bibliotecznie i nie tylko :) stosik #5

Udostępnij ten post

Planowałam dziś dodać recenzję, ale że byłam w piątek w bibliotece to recenzja spadła na dalszy plan.
I nawet nie chodzi mi o same książki, ale o fajną rzecz, którą dostała, a mianowicie:
Moja własna, elektroniczna karta biblioteczna ♥
Jako, że moja biblioteka  idzie z duchem czasu, były tam zmiany i dzięki temu mam swoją kartę :)
Fajna sprawa, naprawdę ;)


Moje nabytki, to tylko 3 książki, gdyż wiem z doświadczenia, że im więcej wypożyczę, tym mniej czytam :)
Agata Christie-"Entliczek pentliczek" oraz "Trzynaście zagadek"- tytuły wzięte w ciemno. Ostatnio na kilku blogach, które czytam pojawiło się dużo pani Christie- więc i ja nie mogłam być gorsza ;))
Amanda Scott-" Niebezpieczne złudzenia"- zauroczyła mnie śliczna okładka i musiałam ją mieć ;)
                                                                     to właśnie ta okładka ;))

to jest hmm chyba poradnik- no tak przynajmniej na okładce pisze. Kupiła mi go mama, a jako krótkowidz, z dość dużą wadą wzroku- zdecydowanie mi się przyda ;) Już nawet coś tam zaczęłam czytać:)

I coś co jest moją obecna zmorą- czyli referat z fizyki. Temat : Neptun. Przepisuję z wikipedii jak leci, od starszyzny szkolnej wiem, że nauczyciel nie patrzy na jakość, a na ilość ;)




Skończyłam czytać "Czarne Wzgórza"- nie zawiodłam się. Zresztą nawet nie podejrzewałam, że może być inaczej. W końcu to Nora Roberts ♥
buziaki :*

16 komentarzy :

  1. Zazdroszczę Chrisitie ;)

    A ten referat :O U mnie liczy się i to i to :> A jakbym tak przepisała z wikipedii ... 1 na 100000 % :)

    Miłego czytania i dobrej oceny z referatu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę, że mój nauczyciel toleruje wikipedię :))

      Usuń
  2. Fajna sprawa taka karta. Moja biblioteka niestety dawno już się zatrzymała (i mowa nie tylko o systemie elektronicznym), co zmusza mnie do częstszego kupowania książek jeśli chcę coś przeczytać (co w sumie jest dla mnie bardzo przyjemną sprawą, mniej dla portfela). Kiedyś też miałam do napisania referat o Neptunie i również posłużyłam się wikipedią, niestety mój nauczyciel bardziej zwracał uwagę na jakość. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość też ważna, jednak w tym momencie miała być ilość :))
      U mnie w bibliotece, chociaż wprowadzili ten system, to widzę coraz mniej nowości. Mam nadzieję, że biblioteka zrobi jeszcze jedne krok, i będę mogła wypożyczyć, także nowe książki :))

      Usuń
  3. czekam na te Czarne Wzgórza;P

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, ilość referatu też ważna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dwie karty biblioteczne i to jest naprawdę fajna sprawa. Najlepsze jest to, że są połączone z bazą i można łatwo sprawdzić kiedy muszę oddać książki, mogę ustawić się w kolejce po wypożyczone pozycje czy też przedłużyć wypożyczenie o kolejny miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie takie bajery dopiero będą wprowadzane. Powoli, ale jednak :)
      Na razie zadowalam się tym, że teraz wypożyczyć książki mogę tylko z tą kartą :))

      Usuń
  6. Moja biblioteka ma elektroniczne karty biblioteczne już od roku, ale Twoja jest ładniejsza ;)
    Też chciałabym mieć nauczyciela z fizyki, który nie patrzy na jakość, a na ilość - marzenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :)
      U mnie nauczyciel w gimnazjum mnie denerwował, ale ten z technikum jest w porządku :D

      Usuń
  7. Ładna karta, moja mała biblioteczka jeszcze tak daleko nie jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie się prezentuje ta karta ;) Moja biblioteka niestety jest jakieś sto lat za murzynami, więc w najbliższej przyszłości raczej kart nie wprowadzą.
    Kiedyś czytałam wiele książek Christie, chociaż do tych, jakie wypożyczyłaś jakoś nie dotarłam.
    I też mam wadę wzroku... z tym, że jestem dalekowidzem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      Ja też się tego nie spodziewałam- a tu proszę ! :))

      Usuń
  9. Uwielbiam Agathę Christie <3
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń