Becca Fitzpatrick- "Crescendo"

Udostępnij ten post






Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: "Crescendo"
Rok polskiego wydania: 2011
Seria: Szeptem
Ocena: 8/10






Zakazana miłość.
Cisza przed burzą.
Crescendo.

   Miłość Nory i Patcha kwitnie. Zakochani nie marzą o niczym innym, tylko by te chwile trwały wiecznie. Jednak coś w ich związku zaczyna się psuć. Dziewczyna odkrywa, że jej chłopak ma przed nią tajemnice,
okłamuje ją, wystawia na próbę jej zaufanie. Pod wpływem impulsu zrywa z nim. A gdy się okazuje, że Patch zadaje się z Marcie- jej jedenastoletnim wrogiem, Nora upewnia się, że podjęła słuszną decyzję. Czy aby na pewno?

    Becca Fitzpatrick zdobyła uznanie i rzesze fanów na całym świecie. W wieku dwudziestu czterech lat, za namową męża, zapisała się na kurs pisania. I od tej pory robi to nadal. Wydała niezwykle popularna serię "Szeptem", która od razu zdobyła szczyty The New York Times.

   Akcja powieści nabiera rozpędu właśnie w tej części. Trzyma czytelnika w napięciu i niepewności, do samego końca. Ale nawet wtedy okazuje się, że najlepsze dopiero przed nami- w trzeciej części serii.
Druga część mnie dość zawiodła. Wiele osób właśnie "Crescendo" uważa za najlepszą wśród rodzeństwa, ale mnie czegoś tu brakowało. Za mało Nory i Patcha? Nie to nie to. Miłości  było zupełnie tyle ile powinno.
Może to wątek z Marcie? Czy ja wiem, wkurzała mnie ona, lecz potrafiłam ją po części zrozumieć. Ale to dalej nie to.  Może to po części wina Scotta- który się nagle pojawia znikąd? Bardzo możliwe. Irytował mnie ten chłopak, każdym swoim zachowaniem. Czego by nie zrobił- dla mnie i tak było niedobrze.
No i Nora. Niby powoli zachodzi w niej jakaś tam przemiana, ale to dopiero praktycznie pod koniec. A przez pierwszą połowę książki to porażała mnie swoją głupotą i niezdecydowaniem. Czymś typu: " O mój Boże jak ja go kocham, Marcie jest wstrętna etc." , a za chwilę " Zabiję Patcha no normalnie coś mu zrobię! O matko jak ja go nienawidzę!" To jej kocham/nie kocham było momentami wręcz nie do zniesienia.

   Tak naprawdę to pierwsza połowa książki była marna, mnie spodobała się raczej ta druga połówka. A koniec? Rewelacja. Już wszystko ma być dobrze, zakochani nareszcie będą razem, a nieporozumienia się wyjaśniają, a tu nagle wielkie BUM !
Pani Fitzpatrick potrafi zaskoczyć zarówno pozytywnie jak i negatywnie, gdzie tych pierwszych zaskoczeń jest o wiele więcej. 
No i przecudowna okładka. Tak naprawdę cała seria ma piękne okładki, cieszę się że wydania polskie pozostały przy oryginałach. 

14 komentarzy :

  1. Już niebawem pierwsza część trafi na moją półkę :D Nie mogę się doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta część byłą chyba najsmutniejsza ze wszystkich, przynamniej ja mam takie zdanie. Scott mi zupełnie nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie - bardzo go polubiłam. :) A jeśli chodzi o zachowanie Nory to trzeba przyznać, ze bywa irytująca, ale i tak ją uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najsmutniejsza i najsłabsza- moim zdaniem :)))

      Usuń
  3. Według mnie to najlepszy tom z całej sagi, najbardziej spodobał mi się wątek Vee ;)
    Scotta bardzo polubiłam, a okładki rzeczywiście są piękne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jakby ktoś nie był do przeczytania serii przekonany- to okładki powinny mu w tym pomóc :DD

      Usuń
  4. Jakos nie przepadam za ksiazkami tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będę miała duuużo czasu to zapoznam się z tą serią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją zdecydowanie polecam :)
      No i życzę duuużo wolnego czasu :D

      Usuń
  6. coś nie mogę znaleźć czasu na tę serię, ale na pewno w końcu przeczytam i własnie sporo czytałam i pozytywnych i negatywnych opinii...ja w każdym razie chcę przekonać się sama;) Pozdrawiam cepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na moim blogu takich całkowicie negatywnych na pewno nie znajdziesz :DD
      A jak już zabierzesz się do tej serii- to życzę miłego czytania :))

      Usuń
  7. Nie znam jeszcze tej serii, ale cały czas mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń