Halina Olczak-Moraczewska-" Kim jesteś Sebastianie?"

Udostępnij ten post

  



Autor: Halina Olczak-Moraczewska
Tytuł: "Kim jesteś Sebastianie?"
Rok polskiego wydania: 2010
Czas czytania: 21-23.06.2013
Ocena: 9/10
Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://lubimyczytac.pl/












     Głównym bohaterem książki pt. "Kim jesteś Sebastianie?" jest szesnastoletni Sebastian Majewski, mający wszystko co jest praktycznie nieosiągalne dla przeciętnego nastolatka, a nawet dla dorosłego człowieka. Uczy się w prywatnym, renomowanym liceum, mieszka w apartamencie, ma kochających i bogatych rodziców, jeszcze bogatszych kolegów, i otaczają go piękne dziewczyny. Idealnie prawda??
Jednak pewnego dnia chłopak zostaje brutalnie powiadomiony, że został adoptowany.
Jego matką okazuje się pomoc domowa pracująca u Majewskich, a ojciec jest mordercą. Dodatkowo Jasiek-chłopak, który mieszkał razem z nim okazuje się jego bratem.
Sebastian wstydzi się swojej "prawdziwej" rodziny, a gdy biologiczny ojciec mocno i dotkliwie go bije, chłopak ucieka z domu...
    Losy Sebastiana przeplatają się z losami Anety Śmiechowicz. Dziewczyna chodzi do prywatnego liceum, jednak jej życie również nie jest usłane różami.
Gdy poznajemy dziewczynę, jej rodzice są już rozwiedzeni. Ojciec-bogaty poseł, kandydujący do Europarlamentu, mający nową małżonkę-można rzec snobkę w każdym calu.
Natomiast mama Anety-Barbara, rozwódka z nastoletnią córką, podejmuje się trzech prac, a i tak ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy mama Anety dostaje pracę w Irlandii- dziewczyna musi zamieszkać z ojcem i jego nową żoną. Nie podoba się jej to, że mają oni udawać kochającą się rodzinkę na potrzeby telewizji i gazet. Buntuje się więc i ucieka z domu, w którym mieszka jej ojciec.
    Aneta i Sebastian spotykają się w okolicznościach gdzie każde z nich myśli, że może liczyć na pomoc i wsparcie drugiego. Niestety, nie wszystko toczy się po ich myśli...
    Jak już wspomniałam losy Anety i Sebastiana przeplatają się. Są one oznaczone jako Dziennik Anety i Wspomnienia Sebastiana.
   Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?? Myślę, że wpływ na to miały trzy czynniki: po pierwsze okładka. Jak mnie okładka nie zaciekawi, to książki najprawdopodobniej nie przeczytam. A ta okładka miała w sobie "to coś".
Po drugie-tytuł. Mam słabość do niektórych imion męskich. Więc jak zobaczyłam imię "Sebastian" na okładce-nie było mocnych. Musiałam przeczytać tą książkę:))
I po trzecie zaciekawił mnie opis z tyłu okładki- rodzinna tajemnica -te klimaty:))
   Autorka poruszyła temat przemocy w rodzinie, tematykę rozbitych rodzin oraz dorastania.
Z tego co często zauważam dużo osób się teraz rozwodzi, a jak istnieje dziecko-to ono cierpi najbardziej. Jednak rodziców się nie wybiera. W przypadku Sebastiana zadałam sobie pytanie: Kogo mogę nazwać moimi rodzicami??
Zastanawiałam się chwilę nad odpowiedzią i mogę rzec, że: Moich biologicznych rodziców mogę nazwać matką i ojcem, jednak na miano mamy i taty zasługują wyjątkowi ludzie, Ci którzy mnie wychowują.
   Książka bardzo mi się podobała. Mogłabym się jedynie przyczepić do mamy Sebastiana, która tak długo zwlekała z wyznaniem mu prawdy. I może jeszcze jedno. Jak dla mnie było za mało Dziennika Anetki. Polubiłam ją i szkoda że nie występowała częściej.
Za to babcia Teodozja, Stefa i Bubi- no cóż tu dużo mówić-książka spokojnie mogłaby być napisana bez ich udziału, jednak moim zdaniem wiele by na tym straciła.
Te postacie wszędzie gdzie by się nie pojawiły, zawsze wniosą ze sobą promyczek słońca.

8 komentarzy :

  1. Rzetelnie napisana recenzja :). Ja aktualnie zabieram się za czytanie nowej książki Stephena Kinga Joyland i powiem Ci, że po pierwszy stronach myślę, że nie oderwę się od niej przez kilka kolejnych dni

    Zapraszam do mnie i mam nadzieję, że powiadomisz mnie o nowej recenzji: http://opowiadanka-spod-ciemnej-gwiazdy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Stephena Kinga jeszcze nie poznałam, ale czytałam wiele pochlebnych opinii na jego temat, więc chyba jednak się skuszę:)
    A następna recenzja powinna pojawić się w następnym tygodniu:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to fajne książki czytujesz :) Podoba mi się ta recenzja, ale ten Sebastian to nagle dostał tyle szokujących informacji... Aż dziw!

    Skom? http://kawiarenka-balladyny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze napisana recenzja ;)
    nie czytałam jeszcze tej książki, ale być może się skuszę ;)

    obserwuję i zapraszam do mnie, dopiero zaczynam ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie napisała recenzja. Co do książki to muszę ją po prostu przeczytać, bo uwielbiam takie tematy i się w nich właśnie najbardziej odnajduję.
    Jeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym :)
    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń