Filmowe podsumowanie 2018 roku

Udostępnij ten post

Nigdy wcześniej nie pisałam całorocznego podsumowania dotyczącego filmów, ale w tym roku tyle ich obejrzałam że po prostu muszę się tym podzielić i utrwalić te wrażenia. Dlatego zacznę statystycznie:

Ilość filmów widzianych w 2018 roku po raz pierwszy: 71
Ilość filmów widzianych w 2018 roku po raz nie wiem który: tak z 10 wleciało na pewno

Poniżej przedstawiam kolaże z plakatami obejrzanych filmów, nie uwzględniałam tutaj tych oglądanych ponownie, ale postaram się pod koniec coś o nich wspomnieć.


Styczeń zaczął się bogato- 12 obejrzanych filmów, a wśród nich Harry Potter. Tylko jeden bubel, czyli Siódmy syn i dwa które zaliczam do ulubionych- Narzeczony na niby i Listy do Julii.


Ta grafika wygląda śmiesznie, ale w sumie wiele dziewczyn pragnie Harry'ego Pottera czyż nie?
Luty to również koniec Magicznych Piątków na TVN-ie i koniec mojego pierwszego copiątkowego maratonu z HP. To była moja mała dwumiesięczna tradycja, wracałam z pracy i zasiadałam przed telewizorem.


Marzec. Jeśli się nie mylę to wtedy wystartowałam z darmowym miesiącem próbnym na Netflixie i tak się załamałam jakością tych filmów- Miłość aż po ślub czy Be somebody, że zrezygnowałam. Potem wróciłam, lecz to historia na później. Ale. Obejrzałam też ostatnią część Pitch Perfect i zaczęłam przygodę z Fantastycznymi zwierzętami, które okazały się jednym z większych odkryć minionego roku.


Kwiecień był jednym z najuboższych miesięcy, ale w sumie przemogłam się do czwartej części Alvina i Wiewiórek, która okazała się lepsza niż myślałam, wreszcie obejrzałam Bestię i Ukryte piękno.



Na tej grafice znajdują się cztery miesiące oglądania- maj, czerwiec, lipiec i sierpień oraz prawdopodobnie najlepszy film 2018 roku jak i jeden z najlepszych w moim życiu. Mowa o Obdarowanych, pisałam o nim w podsumowaniu maja więc jak ktoś jest chętny to zapraszam. Ten przedział czasowy był bogaty w fajne filmy, bo w zasadzie tylko dwa z nich (Most do Terabithii oraz The breakfast club) mnie nie zadowoliły.


Wrzesień również mnie nie rozczarował. Miałam ochotę na Czerwień Rubinu, potem ciężko było nie kontynuować Błękitu Szafiru, a na końcu okazało się że nie oglądałam wcześniej Zieleni Szmaragdu, mimo iż byłam przekonana że tak. Pozostałam w klimacie niemieckich produkcji i obejrzałam dwie części Wichra i wróciłam na Netflix. Wiązało się to z serialem, o którym opowiem później, ale rzutem na taśmę obejrzałam Swatamy swoich szefów oraz Sierra Burgess jest przegrywem- oba bardzo fajne.


Niestety potem przyszło kolejne załamanie Netflixowskie, bo poświęciłam czas na Chwyć życie za włosy oraz Miłosny algorytm, o których aż szkoda gadać i obejrzałam dwa inne które nie były złe, ale po prostu nie zapadły mi w pamięci. Serce nie sługa zraziło mnie do lubianych aktorów, Szybcy i wściekli byli spoko, ale raczej nie wyczułam ich fenomenu, byłam na Klerze, chwyciłam za film z lat osiemdziesiątych, zawiodłam się na trzeciej części jednej z uwielbianych animacji i zapoznałam się z dwiema częściami Iluzji, które również są filmami roku.



No i dwa ostatnie miesiące roku. Byłam w kinie pięć razy, w tym dwa na drugiej części Fantastycznych Zwierząt, zachwycałam się Eddiem Redmaynem, szukałam plakatu z Teorii wszystkiego bez napisów, bo jest obłędny i nadający się na powieszenie na ścianie, widziałam Bravetown które totalnie mnie powaliło i miło zaskoczyło, drugą część Planety Singli (okazała się chyba nawet lepsza od jedynki) i kilka animacji.

Najlepsze filmy 2018: Listy do Julii, Narzeczony na niby, cały Harry Potter, obie części Fantastycznych Zwierząt, Pitch Perfect 3, Millerowie, Obdarowani, Mamma Mia:Here we go again, Do wszystkich chłopców, których kochałam, Stowarzyszenie miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek,Król rozrywki, Czerwień rubinu, Błękit szafiru, Zieleń szmaragdu, Wicher, Wicher 2, Sierra Burgess jest przegrywem, Iluzja, Iluzja 2, Teoria wszystkiego, Bravetown, Planeta Singli 2.

Gdybym miała wybrać takie TOP 3, to wybrałabym te pogrubione tytuły, ale każdy z tych filmów sprawił, że nie mogłam się oderwać i dla mnie to jest najlepsza rekomendacja.


Najgorsze filmy 2018: Siódmy syn, Miłość aż po ślub, Chwyć życie za włosy, Miłosny algorytm, Serce nie sługa i nie do końca zły film, ale bardzo duże rozczarowanie- Hotel Transylwania 3. To już nie to samo co dwie wcześniejsze, moje ulubione części. Pogrubiony tytuł to najgorszy z najgorszych, trzymajcie się od niego z daleka.

Czy 71 filmów w roku to dużo czy mało? Według mnie dość sporo. Jak to się stało że tyle oglądam? Lubię to robić i w zeszłym roku wolałam coś oglądnąć niż poczytać, przynajmniej często się to zdarzało. Poza tym staram się tak organizować czas, by znajdować go na wszystko co uwielbiam, a filmy są tak samo ważne dla mnie jak książki. Zdarzały się miesiące że oglądałam jeden film w miesiącu oraz takie gdy było ich 12. Od września zanotowałam tendencję wzrostową, a to dlatego że gdy czeka mnie w życiu jakaś zmiana bądź stresujące wydarzenie to oglądam więcej, a tą zmianą były dla mnie studia.


Ulubieni aktorzy i aktorki 2018, czyli tacy od których nie mogłam oderwać wzroku bądź czymś mnie zachwycili: Amanda Seyfried, Eddie Redmayne, Chris Evans, McKenna Grace, Lily James, Jannis Newöhner, Lucas Till oraz Lady Gaga.
Netflix, czyli ile filmów stamtąd obejrzałam: 14, a polecić mogłabym jedynie 6.
Najpiękniejszy plakat: Teoria wszystkiego
Soundtrack, czyli najlepsze piosenki filmowe: soundtrack z Króla Rozrywki, trzy utwory z Narodzin Gwiazdy, wszystkie z Pitch Perfect 3, "Looking to closely" oraz "Let's hurt tonight" z Ukrytego Piękna.
Daty premiery: Najwięcej filmów, które widziałam miało premierę w 2018 roku i było ich 21. Z lat 2016-2017 było ich 12, a cała reszta czyli 35 pochodziła z czasów przed 2016 rokiem, najstarszy pochodził z 1985 roku.
Kinowe premiery 2019, na które czekam: Forever my girl,  Jak wytresować smoka 3, Planeta Singli 3, Ciemno prawie noc, Kraina lodu 2 i pewnie kilkanaście takich, o których premierze dowiem się w trakcie trwania roku.



Czy mam jakieś filmowe postanowienia na 2019? Chciałabym nadrobić trochę starszych polskich filmów, bo mam ogromne braki. Oglądać filmy z poleceń. Oglądać filmy z mojej prywatnej 12, którą sobie stworzyłam, czyli produkcji które odkładam już długo. I to chyba takie główne pomysły, nie sprecyzowałam sobie niczego więcej.

Ogólnie to chciałam połączyć to podsumowanie z tym serialowym, ale samo filmowe wyszło dużo za długie, także w przyszły weekend spodziewajcie się też podsumowania roku 2019 w serialach, będzie krótsze obiecuję!

Napracowałam się nad tym podsumowaniem kilka godzin, dlatego będzie mi bardzo miło wejść z Wami w dialog na temat filmów- czy to tych obejrzanych czy wyczekiwanych. Pochwalcie się Waszymi hitami i kitami 2018!

PS Wszystkie plakaty wykorzystane przeze mnie do stworzenia grafik pochodzą ze strony www.filmweb.pl 

21 komentarzy :

  1. Ja zdecydowanie wolę czytać książki, dlatego z filmami jestem mocno do tyłu. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie za to książek przeczytasz sporo więcej :)

      Usuń
  2. Osobiście lubię wszystkie części Pitch Perfect i Tajemnice lasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaa Fantastyczne zwierzęta!!! Czy jest coś ze mną nie tak, że za każdym razem, gdy wymieniałaś Eddiego dopadały mnie duże emocje?????? Nie wiem dlaczego, naprawdę NIE WIEM, ale ja tak uwielbiam te filmy!!!! Co najzabawniejsze, na pierwszej części byłam w kinie i podobało mi się, ale tak bez szału. A w tym roku poszłam na ten mini maraton i nagle zaczęłam SZALEĆ na punkcie tych filmów! No i Eddie jako Newt... Jestem tak bardzo zakochana i w aktorze, i w tej postaci, że ledwo oddycham BOŻE!!! xD
    Ojej, dlaczego Most do Terabithii Ci się nie podobał??? Ja tak uwielbiam ten film! Mam do niego taki sentyment, zawsze wyciska ze mnie chociaż jedną łzę... :(
    KURCZĘ, zapomniałam w ogóle o istnieniu tych filmów na podstawie Trylogii czasu! A ja to chyba kiedyś oglądałam! Ale nie mam pojęcia, czy zapoznałam się z wszystkimi częściami... Może, gdy będzie mi się chciało, to sobie obejrzę to jeszcze raz... :D
    Ja bardzo lubię Netflixa, ale ja tam seriale głównie oglądam, a filmy jakoś... nie :D Fajnie mieć taki dostęp do ulubionych seriali i to jeszcze w całkiem niezłej jakości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko z Tobą w porządku, mam tak samo :D Na "Most do Terabithii" jestem chyba po prostu za stara, pewnie jako dziecko bym szalała :D Oglądaj Trylogię Czasu! Jest inna od książek, ale chyba właśnie to w niej lubię. No i Gideon <33 A ja właśnie kilka dni temu znów wróciłam do Netflixa na luty, bo mam też więcej czasu. No i ponownie oglądam Teen Wolfa, kocham ten serial!

      Usuń
  4. Byłam w kinie na ,,Ukrytym pięknie", ale już kompletnie nie pamiętam o czym był ten film... Do moich obejrzanych zeszłorocznych faworytów należeli ,,Gdzie jesteś Krzysiu" i ,,Juliusz" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W kinie bylam 102 razy, wiec raczej dominowaly u mnie najnowsze produkcje. Ale tez ogladam filmy na Netflixsie, tylko nie zapisuje sobie tego, ale mysle ze bylo z 30 filmow :-)
    Bylam na Fantastycznych zwierzetach 2 i wyszlam w polowie, totalnie mi sie nie podobalo. Poza tym wiekszosc tych co opisalas jako najlepsze, tez sie pod tym podpisuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam tak bardzo, bardzo. Ja obejrzalam z 5 filmów, chyba. :D Jakoś nie wiem, nie że nie lubię, ale jakoś tak wychodzi, że nie oglądam. :D Ale pod koniec listopada postanowiłam oglądnąć Dirty Dancing, bo nigdy w życiu tego nie oglądałam, a moja mama mi polecała już wiele razy. I obejrzałam go 3 razy. W ciągu miesiąca! Także no, czasami wolę oglądać filmy po kilka razy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja filmy uwielbiam, więc czasem nawet w tle jakiś leci jak coś robię :D Dirty Dancing lubię, ale chyba nie aż tak żeby oglądać trzy razy w miesiącu :D Aczkolwiek sama mam takie filmy, które oglądałabym non stop np. Grease 2 :)

      Usuń
  7. Wow, to się nazywa wynik! Gratuluję :) U mnie z filmami niestety jest cienko, mimo że bardzo dużo chciałabym zobaczyć. Myślę nad założeniem jakiegoś zeszytu, by te filmy spisywać - tak jak książki. Może to mnie bardziej zmotywuje do oglądania.
    Nie wiele z powyższych filmów oglądałam, ale wiele mam w planach - za dużo w sumie by wymieniać :D
    Co do Netflixa - kurcze strasznie mnie kusi, ale szczerze mówiąc szkoda mi co miesiąc tyle płacić. Może to nie jest ogromna suma, ale w połączeniu z innymi rachunkami już tak. Nie mam też z kim się złożyć, a to by bardziej mi odpowiadało. Ostatnio rozmawiałam na ten temat z koleżanką i właśnie mówiła, że filmów jest nie dużo a jak są to bardzo słabe. Warto więc mieć tam konto ze względu na seriale. Może to jeszcze
    przemyślę i dam się skusić, nie wiem :D
    Powodzenia w tym roku i życzę samych najlepszych filmów :) Czekam na post z serialami! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeszyt to super pomysł! Ja osobiście korzystam z Filmwebu, ale w sumie książki spisuję na lubimy czytać i w zeszycie, więc może filmy też przeniosę na kartkę? Niegłupi pomysł :)
      Netflix pod kątem seriali jest super, teraz nawet ciężko mi sobie wyobrazić że można oglądać je gdzie indziej- to przede wszystkim wygoda. I są też dobre filmy, ale zazwyczaj te które już oglądałam, a dużo tych na które się czaję to po prostu mi brakuje. Warto przemyśleć, skorzystać z darmowego miesiąca. Ja robię też tak że jak wiem że przez pewien czas nie będę mieć czasu i to 34 zł mi w sumie przepadnie to rezygnuję, a potem mogę w dowolnym momencie wrócić i tak jak teraz- mam prawie cały luty wolny od uczelni i już powróciłam na ten miesiąc, bo wiem że więcej czasu to też więcej seriali czy filmów :)

      Usuń
  8. Bardzo fajne podsumowanie! Super mi się czytało. Wiedz, że pisanie tego posta kilka godzin nie poszło na marne, bo dodaję go do zakładek, żeby w razie braku pomysłu na film do obejrzenia móc się zainspirować :D Naprawdę wieloma mnie zaciekawiłaś - ten tytuł, w którym są kartoflane obierki - genialne! xD No i "Obdarzeni" - niesamowity film!
    Buziaki,
    Iza :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet coś tam znam :D Np. Millerów :D Ale jak wiesz, mało oglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno kilka tytułów sobie na pewno zapiszę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie mam swojej listy hitów i kitów filmowych.

    OdpowiedzUsuń