Książkowe fakty na temat blogerki świętującej pięciolecie istnienia bloga!

Udostępnij ten post

Już dzisiaj mija pięć lat odkąd zawitałam w progi Czytelni i w każdym roku mojego pisania gdy publikuję ten specjalny post, dziwię się jak dałam radę wytrzymać tutaj tak długo i kiedy to zleciało. W ramach podziękowań startuje Wakacyjna Wymiana Książkowa, myślę że za kilka dni zacznę zbierać chętnych, a dzisiaj dodatkowo przedstawiam Wam kilka książkowych faktów na mój temat, o których najpewniej nie mieliście pojęcia. Zapraszam!

1.
Podświadomie najczęściej zwracam uwagę na okładki w różnych odcieniach koloru niebieskiego. Od lat ten kolor przoduje na palecie ulubionych i grafika w takiej barwie przyciąga mój wzrok dwa razy szybciej.
2.
7 maja 2018 roku po raz pierwszy oddałam kilkanaście książek dla mojej biblioteki i czuję się z tym wspaniale! Ja oczyściłam moje półki z tytułów do których już nie wrócę, a czytelnicy zyskali kilka nowych powieści. Uwielbiam bezinteresownie pomagać i aż nie mogę się doczekać aż tam wrócę i zobaczę je na półkach!
3.
Pierwszą rzeczą którą robię po przekręceniu ostatniej strony w książce, to zaznaczenie jej na lubimy czytać jako przeczytaną, albo wpisanie tytułu do mojego specjalnego zeszytu.

4.
Bardzo lubię wracać do swoich "starych" tekstów które pisałam na bloga. Najczęściej czytam podsumowania i moje opinie na temat przeczytanych książek, rzadziej TAGi czy inne tego typu rzeczy, ale też się zdarza. Widzę mój postęp, czasem załamuję się nad interpunkcją, ale ogólnie bardzo polecam!
5.
Często mówię że po przeczytaniu książki na pewno obejrzę jej ekranizację, prawda jest jednak taka że zawsze za długo z tym zwlekam. Gdy znam już historię papierową to momentami nie czuję chęci do przeżywania tego raz jeszcze w wersji filmowej.

6.
Najpiękniejszą rzeczą w blogowaniu są chwile, kiedy widzę że ludzie sięgają po coś co polecam i na dodatek są zadowoleni z tego wyboru. Ostatnio Agata widziała "Obdarowanych" i była zachwycona, a Kasia wypożyczyła z biblioteki "Listy do utraconej" do których ją zachęciłam. To bardzo miłe i motywujące czytać takie wiadomości i zawsze możecie do mnie pisać, że poznaliście coś co polecałam <3
7.
Bardzo nie lubię gdy ktoś zdrabnia moje imię i tego samego nie cierpię też w książkach. Irytuje mnie jak ktoś do dorosłego bohatera zwraca się Tommy a nie Tom, czy Mickey zamiast Mike czy Michael. I nie chodzi mi tutaj o okazjonalne wtrącenie, a napisanie całej książki z takimi kwiatkami.

8.
Początkowo Czytelnia miała inną nazwę i była blogiem z opowiadaniem o grupce szkolnych przyjaciół. Bardzo szybko na jaw wyszedł jednak mój słomiany zapał i chęć jak najszybszego dopisania zakończenia zamiast wolnego rozwijania historii, skutkiem czego usunęłam wszystkie rozdziały i przemalowałam nazwę.
9.
Na początku mojej działalności każdą opinię pisałam ręcznie na kartce, a potem przepisywałam na klawiaturze laptopa. Wynikało to po części z faktu że nie miałam swojego sprzętu i szybciej było zrobić wersję papierową niż poczekać na swoją kolejkę korzystania z komputera ;) Czasami chciałabym do tego powrócić, jednak szybciej piszę zdania na klawiaturze i moje myśli nie zdążą mi uciec z głowy, jak to bywa w przypadku pisania na kartce. A do dziś mam nawet kilka zachowanych rękopisów z początków mojej blogowej kariery ;)

10.
Kiedy zaczynałam tutaj pisać, to byłam zakręcona na punkcie romantycznych historii. I choć dalej kocham je z całego serca, to teraz trzeba więcej aby mnie zachwycić. Otwieram się na nowe gatunki, powoli poznaję klasykę, ostatnio zakupiłam nawet pewien reportaż i coraz bardziej ekscytuję się na myśl o twórczości polskich autorów. Gdy ktoś mnie pyta co lubię czytać, ja odpowiadam że wszystko. Wychodzę z założenia, że czasem pewne książki czekają na właściwy czas w naszym życiu. I tak jak dawniej nie wyobrażałam sobie wyjścia ze swojej strefy komfortu dotyczącej młodzieżówek i romansów, tak teraz nie wyobrażam sobie w kółko czytać tych samych gatunków.

Pięć lat tutaj spędzonych otworzyło mi oczy na pewne kwestie, pokazało mi nowe blogi- nawet te nieksiążkowe oraz zmieniło mnie na lepsze. Czytelnia to jedna z najlepszych życiowych decyzji jakie kiedykolwiek podjęłam i nawet jeśli zdarzały się momenty wyczerpania to nigdy nie doszło do ostatecznego zakończenia. Dziękuję wszystkim tym którzy byli ze mną od początku, wszystkim tym co przyszli później i wszystkim tym którzy dopiero tutaj zajrzą. Dziękuję za współprace z Wydawnictwami, za Wasze komentarze i słuchanie moich poleceń, bo to więcej niż kiedykolwiek mogłam sobie wymarzyć. I mam nadzieję że spotkamy się tutaj za rok! A czego sobie życzę na ten czas? Dobrych i jeszcze lepszych książek oraz weny do pisania, bo ta czasem znika i nie chce się pojawić ;)


26 komentarzy :

  1. Nie wierzę, że to już tyle minęło. Kolejnych pięciu lat! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że prowadzenie bloga sprawia Ci frajdę ☺ Ja coraz częściej odczuwam zmęczenie materiału. Czasami też oddaję książki do biblioteki i bardzo lubię to robić. Życzę Ci jeszcze wielu lat czerpania przyjemności z czytania i pisania, oraz oczywiście z tego, że ludzie Cię czytają i słuchają Twoich poleceń. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam dwa poważne momenty kiedy czułam się zmęczona pisaniem tutaj, ale wypracowałam sposób działania który mnie satysfakcjonuje ^^
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  3. Z 6 punktem zgadzam się całkowicie :) Powodzenia i wielu sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do 3 - mam to samo! <3 Film był świetny, nawet jeszcze dziś go wspominałam i nie mogę wciąż wyjść z zachwytu <3
    Polscy autorzy są cudowni, serio, serio! Ja Cię gorąco zachęcam do sięgnięcia po książki A. Olejnik - myślę, że mogłoby Ci się spodobać "A potem przyszła wiosna", "Zabłądziłam" czy "Dante na tropie". :)
    Gratuluję pięciu lat! I życzę kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że jak tak powoli sobie dawkuję polskich autorów, to i po książki Pani Agnieszki sięgnę ;) Dziękuję bardzo <3

      Usuń
  5. Dominiko (a jaki w ogóle jest od tego skrot?) to pewnie cudowne 5 lat za Tobą :-) oczywiście życzę jeszcze wiele lat. Ja z przyjemnością do Ciebie zaglądam.

    A tak szczerze z chęcią zobaczylabym Twoje opowiadanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest tego dużo zaczynając od Dominisi, Dominiczki przez Mikę czy Domi (tego ostatniego nie cierpię w szczególności) :D Opowiadania zawsze chciałam szybko zakończyć, nie pozwalając niczemu się rozwinąć więc sądzę że do tego nie wrócę ;)

      Usuń
  6. gratuluję pięc lat to masa czasu ;) super że udało ci się wytrwać ;) z twojego polecenia kupiłam ostatnio bez serca, jeszcze nie przeczytałam ale jak tylko uporam sie z nauka to na pewno to zmienię ;) życzę ci żeby kolejne lata były dla ciebie równie owocne ;) ten nawyk z zaznaczaniem ksiązek na lubimy czytać ma chyba każdy książkoholik ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Ciebie "Bez serca", ale nie miałam pojęcia że to ja się do tego przyczyniłam! Bardzo się cieszę, oby się spodobało ^^
      Dziękuję!

      Usuń
  7. Wow, gratuluję wytrwałości! Ja mój obecny blog prowadzę dopiero trochę ponad rok, wcześniej przez chyba dwa lata miałam inny, ale przeniosłam się ze względów hm...osobistych. Ale 5 lat to szmat czasu!
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebieskie książki? W takim razie u mnie są to czerwone :D Też pisałam od czasu do czasu opowiadania na blogu, ale nie mam do tego cierpliwości.
    Gratuluję pisania 5 lat i życzę kolejnych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że odkryłam twojego bloga, bo naprawdę uwielbiam twoje recenzje! Gratuluję 5 lat i tego, że poznałaś bardziej siebie i swoje gusta czytelnicze. Ja też ciągle jeszcze sama siebie poznaję i to jest bardzo fajne odkrywać nowe typy książek, które do ciebie przemawiają. :)Życzę ci kolejnego roku super przygody i jeszcze więcej!
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno dziękuję i bardzo mi miło to słyszeć! <3 Myślę że ja też jeszcze poznaję nowe dla mnie gatunki, wszak człowiek uczy się przez całe życie :)

      Usuń
  10. Gratulacje! Życzę jeszcze wielu rocznic! <3 Ja już nie zapisuję książek na Lubimy czytać, stwierdziłam, ze to jest dla mnie zupełnie zbędne ;) Z większością punktów się zgadzam, szczególnie z 4 i 6 :D
    Mnie prawie wszyscy nazywają Domi i to w sumie lubię. Za to nie cierpię tych wszystkich Dominiś, Dominiczek i tak dalej... xD Najgorsza jest moja wychowawczyni w szkole "Dominiczko!" pfff xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem trochę uzależniona od lubimy czytać, mimo iż często bardzo mnie ten portal wkurza. Ale tablicę znajomych i ich przeczytane książki przeglądam nawet częściej niż własną tablicę na facebooku :D
      Ja akceptuję jeszcze Dominisie jeśli zwraca się tak do mnie ktoś, kto zna mnie od dziecka, ale zdrobnienia Domi naprawdę na sobie nie lubię, mimo iż jest chyba najpopularniejsze :D

      Usuń
  11. Gratuluję kolejnego roku w blogsferze :) Życzę kolejnych świetnych lat i oczywiście samych fantastycznych książek :)
    Punkt 3 - mam identycznie. Koniecznie muszę po przeczytaniu, od razu zapisać tytuł. Nie wyobrażam sobie tego nie robić, tak się przyzwyczaiłam.
    Punkt 5 - znów to samo :D Zwykle nie mogę się doczekać ekranizacji, a potem po książce już mi się nie chce jej oglądać. Z tego powodu ciągle zwlekam z obejrzeniem np. "Zanim się pojawiłeś", czy "Ponad wszystko".
    Zdrabnianie imion zagranicznych toleruję, ale polskich.. od razu tracę ochotę na dalsze czytanie :( Strasznie dziwnie się to czyta.
    Jeśli chodzi o pisanie opinii na kartce, to ja tak robiłam w poprzedniej pracy. Plusem było to, że gdy nie było klientów, to miałam mnóstwo czasu na czytanie. A gdy już coś przeczytałam, czy to w domu, czy w pracy, to pisałam na kartce i potem w domu przepisywałam. W domu często już mi się nie chciało myśleć :D Ale zgadzam się, na klawiaturze pisze się szybciej i da się radę zdążyć spisać myśli. Z kartką i długopisem trochę oporniej to idzie :D
    Jeszcze raz samych dobrych książek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      "Zanim się pojawiłeś" widziałam akurat w ten premierowy weekend, a książkę czytałam bodajże dwa miesiące wcześniej, a wynikało to z faktu że bardzo się bałam żeby ktoś nie zaspoilerował mi zakończenia- czy było takie same jak w książce czy inne :D "Ponad wszystko" do tej pory nie widziałam, ale nie jestem pewna czy mam na to ochotę, bo książka była średnia :\

      Usuń
  12. Gratulujemy Ci gorąco tak długiego czasu spędzonego w blogosferze! Z ogromną przyjemnością czytamy Twoje recenzje i mamy nadzieję, że będziemy mieć ku temu okazję jeszcze przez bardzo, bardzo długo. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. AAAAAAA!!
    PIĘĆ LAT!!!
    Jejku, gratulacje!! To już jest szmat czasu i tak się cieszę, że kiedyś trafiłam tu do Ciebie <3 <3 <3
    A myślałam, że tylko ja lubię wracać do starych tekstów! Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale czasem potrafię po prostu zacząć czytać swoje stare recenzje (bo zwykle są to recenzje, postów okołoksiążkowych raczej nie czytuję), porównywać je do tych obecnych. I one są dla mnie bardzo dobrym przypomnieniem o mojej opinii co do danej powieści! xD
    Ja zakochałam się w książkach Kasie West dzięki Tobie! Nie zapomnę, jak przeczytałam recenzje jej książek u Ciebie i tak bardzo zapragnęłam je przeczytać, że aż to zrobiłam haha :D
    Ja czasem wciąż piszę recenzje na kartce, ale wolę to robić jednak na komputerze - męczy mnie to przepisywanie. Teraz mam już sprawny komputer i internet (wcześniej bardzo różnie to bywało), więc mam nadzieję, że - pomimo tego, że kocham ręczne pisanie - wszystkie recenzje będę już pisać, używając klawiatury :D
    Jeszcze raz GRATULACJE i NIE REZYGNUJ, NIGDY, BO KOCHAM CZYTAĆ TO, CO TUTAJ TWORZYSZ! [mimo tego że nie wpadam do Ciebie tak często, jak bym chciała :(]

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję 5 urodzin bloga i oczywiście życzę drugiego tyle:) Ja z wielką przyjemnością Cie odwiedzam i czekam na kolejne recenzje:)

    OdpowiedzUsuń