Veronica Roth- "Spętani przeznaczeniem"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: The Fates Divide
Rok polskiego wydania: 23.05.2018
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Carve The Mark #2
Ocena: 7/10


  Rok temu całkowicie przez przypadek sięgnęłam po "Naznaczonych śmiercią" i uznałam, że było to całkiem udane czytelnicze spotkanie. A dzisiaj, dzień po premierze drugiej części tej kosmicznej dylogii, zapraszam wszystkich zainteresowanych do poczytania mojej opinii na jej temat. Czy była ciekawsza od swojej poprzedniczki?

 Po zamieszaniu na Voa, Cyra wraz z Akosem lecą na Ogrę- planetę ciemności, aby znaleźć schronienie wśród banitów. Okazuje się jednak że każdego z bohaterów dręczą wyrzuty sumienia oraz niedokończone sprawy, a na dodatek na jaw wychodzi kilka interesujących faktów z życia publicznego i prywatnego, które porządnie wstrząsną planetami i być może doprowadzą do wojny.

  Cyra i Akos to para bohaterów, którą polubiłam w części pierwszej, ale jeszcze bardziej zżyłam się z nimi teraz, poznając "Spętanych przeznaczeniem" i ogromnie żałuję że autorka nie zdecydowała się na większą ilość scen z tym duetem. Obdarzyłam sympatią łagodnego Akosa i porywczą Cyrę, których charaktery w tym tomie trochę się odmieniły. Chłopak nabrał mocy, zaczął wierzyć w powodzenie zemsty i w większym stopniu interesowała do walka, Cyra natomiast stała się bardziej otwarta na innych ludzi, zaczęła ufać że otaczają ją przyjaciele i że jeszcze czeka ją w życiu wiele dobrych rzeczy. Jednocześnie każde z nich zachowało w sobie sporą część cech, które tak spodobały mi się na progu naszej znajomości. Jest w ich rozmowach coś, co sprawia że kilkukrotnie czytałam je ponownie, wracałam i robiłam to znów. Uwielbiam takie sceny i dlatego tak zabolało mnie gdy autorka zdecydowała się je ciut ograniczyć.

  Są dwie rzeczy które wytknęłam "Naznaczonym śmiercią" i które muszę wytknąć również "Spętanym przeznaczeniem". Bardzo rozwleczony i nudny początek oraz słabe wytłumaczenie świata przedstawionego. Z niecierpliwością wyczekiwałam listonosza z przesyłką, bo byłam bardzo ciekawa drugiej części tej mini-serii, ale mój entuzjazm szybko został zgaszony. Kilkanaście pierwszych stron to podróż bohaterów na inną planetę i siedzenie na tej planecie. Autorka opisuje rozgrywające się wydarzenia, ale nie są one zajmujące ani nawet potrzebne dla fabuły. Cała większa akcja dzieje się poza granicami Ogry, a my wiemy to między innymi z wiadomości które tam docierają. Walka nas nie dotyczy, jesteśmy raczej biernymi jej obserwatorami i myślimy nad tym jak temu zapobiec, ale nic konkretnego jednak nie robimy. Coś ciekawszego zaczyna się dziać dopiero w okolicach połowy książki, kiedy Veronica Roth zrzuca na mnie nowość, której się nie spodziewałam. Ten fakt bardzo mi się spodobał i od mniej więcej tego momentu wczułam się w opowiadaną historię i z niecierpliwością przewijałam kolejne kartki.

  Punkt numer dwa: kreacja świata przedstawionego. Akcja książki rozgrywa się w kosmosie, jednak już pierwszy tom niezbyt dobrze mi wytłumaczył rządzące nim reguły i miałam nadzieję że druga część będzie bardziej spójna i klarowna. Niestety nie. Autorka brnie w akcję i sama doskonale wie co powinna napisać, bo ten świat jest w jej głowie. Jednak ja jako czytelnik miałam dziury zarówno w pamięci (wszak minął rok od kiedy poznałam początek) jak i w mojej wiedzy, która nie została odpowiednio wbita do głowy. Im dalej tym lepiej- gdy poznawałam historię jednym ciągiem to całkiem nieźle się orientowałam w planetach i ich specyfice, jednak najczęściej dzieliłam powieść na raty, co wynikało z ograniczonej ilości czasu jaką posiadałam. Nie jest źle, ale mogło być o wiele lepiej.

  Muszę jednak przyznać, że książki od Wydawnictwa Jaguar czytam od dawna i każda nowa powieść podpisywana ich logiem wzbudza we mnie nutkę nostalgii. Jest w nich coś charakterystycznego, co sprawia że czytając przenoszę się znów do czasów gdy byłam nastolatką i to jest fajne! Mimo iż "Spętani przeznaczeniem" mają dwie główne wady, to czytało mi się tę książkę naprawdę dobrze. To był trochę taki powrót do lat których nikt mi już nie wróci, a jednocześnie książka którą jako dorosła osoba czytałam z radością. Kilka zwrotów akcji po części wynagrodziło mi kiepski początek i brak orientacji w terenie, ale i tak uważam że ta dylogia jest ciekawsza od poprzedniej trylogii popełnionej przez Veronicę Roth. Mój początkowy entuzjazm dotyczący "Niezgodnej", zastąpiło teraz zwątpienie i fabuła która zatarła mi się w pamięci. "Naznaczeni śmiercią" i "Spętani przeznaczeniem" bronią się jednak akcją osadzoną w kosmosie i ciekawym połączeniem powieści młodzieżowej z elementami  sci-fi. Nie jest to seria idealna, ale cieszę się że dałam jej szansę, bo mimo kilku mankamentów jest warta uwagi.

Inne książki autorki na blogu:
"Zbuntowana"


Książkę miałam okazję przedpremierowo przeczytać dzięki Wydawnictwu Jaguar, za co bardzo mocno dziękuję!

22 komentarze :

  1. Jestem ciekawa jak ja odbiorę drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem niedawno nabyłam inną książkę tej autorki pt. "Niezgodna" :) Jej lektura dopiero przede mną. Jak dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Roth, ale co do "Niezgodnej" mam wielkie oczekiwania, bo film był w moim odczuciu rewelacyjny! Jeśli książka mi się spodoba na pewno sięgnę także po inne tytuły tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam filmem bardzo zachwycona, choć nie wiem jak odebrałabym go teraz. Druga część ekranowa za to była nie do przebrnięcia, wyłączyłam ją po kilku minutach bo nie czułam tej opowieści.

      Usuń
  3. Mimo twojej w miare pozytywnej oceny tym razem spasuje zupełnie mi z Roth nie po drodze zaczęłam czytać Niezgoda i nie dałam rady dokończyć (styl mi zupełnie nie odpowiadał) podobnie zresztą było z ekranizacja ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie faktycznie lepiej dać sobie spokój- nie wszystkie książki są dla każdego ;)

      Usuń
  4. Niezgodnej nie cierpię - zupełnie nie przypadła mi do gustu. I raczej nie mam ochoty na kolejne książki tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam pierwszej części, więc musiałabym chyba od niej zacząć. Jednak możliwe,ze kiedys po nie sięgne :) Pozdrawiam, Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, czytanie tej serii bez znajomości pierwszego tomu jest strzałem w stopę :)

      Usuń
  6. Kompletnie nie znoszę ,,Niezgodnej". Nie trawię tej powieści i jest to dla mnie jedna, wielka ściąga od ,,Igrzysk śmierci". No przepraszam, ale Roth się o oryginalność nie postarała.
    Bałam się sięgać po tę duologię, ale przypadkowo zostałam recenzentem tomu drugiego, więc siłą rzeczy pierwszy też musiałam przeczytać.
    Szczerze przyznam, że również sądzę, że świat przedstawiony jest bardzo kiepsko wytłumaczony, ale sam w sobie naprawdę wciąga i daje się polubić jego klimat. Totalnie kupiły mnie szakwiaty i różne ,,planety", na których to znajdowali się nasi bohaterowie. Fakt, pierwsza część niezbyt wciąga (początek to totalne dno), ale sama historia jako tako emanuje czymś, co sprawia, że chce się to czytać.
    Dla mnie natomiast bardzo trudno było uwierzyć w relacje między bohaterami i szczerze przyznam, że teraz, czytając drugi tom, wciąż w nie średnio wierzę. Dla mnie te postacie są dosyć płytkie, a wszystko, co powinno być emocjonalne, to trochę sieczka, wypełniona patosem.
    Jednak.
    Wciągnęłam się okrutnie i przyznam, że nie mogę się doczekać, by poznać zakończenie. Na obecną chwilę uważam tę dylogię za jedną z lepszych dla młodzieży na naszym rynku. Wciąga, od pewnego momentu wręcz porywa i da się ją lubić. :)

    Pozdrawiam,
    Iza z Heavy books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, "Niezgodna" nie jest oryginalna chociaż wtedy gdy ją czytałam podobała mi się bardzo. Dopiero teraz jestem wobec niej sceptycznie nastawiona.
      Właśnie! Ta dylogia jest troszkę niedopracowana, początki średnio wciągają i nie są zbyt porywające, a jednak jest w tych książkach coś co sprawia że miło się o nich myśli. Ja z kolei bardzo polubiłam Cyrę i Akosa i ubolewam że w drugim tomie jest ich mniej w duecie, jednak kilka scen to wynagradza ;)

      Usuń
  7. Mam ją na półce, ale jeszcze nie czytałam pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę rozejrzeć się za ta książką...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam ją i czekam teraz na paczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa recenzja, aczkolwiek książka nie w moim typie

    OdpowiedzUsuń
  11. Na recenzję rzuciłam tylko okiem, bo na dniach zabieram się za tę książkę:) Czułam, że nie będzie idealna, ale ważne, żeby ją się fajnie czytało :)

    OdpowiedzUsuń