Rutkoski Marie- "Pojedynek"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: The Winner's Curse
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Feeria Young
Seria: Niezwyciężona #1
Ocena: 8/10

  "Pojedynek" to jedna z tych książek, po które nigdy nie miałam zamiaru sięgać, ponieważ byłam przekonana, że pod szyldem "dla młodzieży" kryje się faktycznie powieść przeznaczona do tej grupy docelowej, taka jednorazówka. Ale bardzo dużo osób pozytywnie się o niej wypowiadało, pamiętam nawet problem jaki wynikł z powodu braku ostatniego tomu, ale dopiero niedawno postanowiłam sprawdzić o co zrobił się taki szum. I w sumie jest to młodzieżówka, ale bardzo przyjemnie można spędzić przy niej czas, nie irytując się na bezpodstawne zachowania bohaterów, a zamiast tego poznać naprawdę ogarniętych nastolatków.

  Kestrel pochodzi z wojowniczego ludu Valorian. Na aukcji niewolników kupuje Arina, młodego Herrańczyka, który wydaje jej się wart więcej niż wizerunek, który pokazuje innym. Początkowo niechętni wobec siebie nawzajem, później przywiązani do siebie bardziej niż do kogokolwiek innego w swoim życiu. Tylko czy jeśli trzeba będzie podjąć ostateczną decyzję, to zwycięży ich zażyłość czy lojalność wobec własnego ludu?

  "Pojedynek" bardzo miło mnie zaskoczył. Czytając różne opinie byłam przygotowana na coś dobrego, jednak czaił się we mnie pewnego rodzaju sceptycyzm, któremu uległam. Jednak już pierwsze strony udowodniły mi, że mam do czynienia z czymś, co będzie w moim guście do samego końca i na szczęście tak było. Zaczęłam lekturę wieczorem, co już na wstępie było złą decyzją, ponieważ nie mogłam się oderwać i najchętniej poznawałabym losy Kestrel i Arina na tyle długo, że rano obudziłabym się wyglądając jak siedem nieszczęść. Niestety nie mogłam sobie na to pozwolić, więc z bólem serca odłożyłam "Pojedynek" na półkę i kontynuowałam w dniu następnym. Szybkość z jaką pochłania się strony jest niesamowita! W tym przypadku stwierdzenie "jeszcze jeden rozdział" jest kłamstwem powtarzanym co pewien okres, aż do znudzenia. Pod tym względem Marie Rutkoski spisała się na medal, jednak nie jest to jedyna zaleta jej serii.

  Wszystko kręci się wokół dworskich intryg, walki o swoje miejsce na ziemi oraz rozmów, które z każdym kolejnym razem zbliżają do siebie dwójkę ludzi, którym nie jest pisane bycie ze sobą. Jeśli chodzi o wątek romantyczny to uważam, że nie do końca nawet mogę tak nazwać tę relację, ponieważ jest ona bardzo naturalna. Wszystko rozwija się powoli- mamy rozwagę i ostrożność zamiast namiętności i nieszczerych komunikatów oraz pewnego rodzaju dystans, który jest następstwem nieufności nastolatków wobec siebie nawzajem. Podoba mi się wewnętrzny konflikt zarówno Kestrel jak i Arina o to co znają i co im dyktuje rozum, a o to co obce i co podpowiada im serce. 

  Pod pewnymi względami "Pojedynek" przypomina mi "Misję Ivy". Zarówno tutaj jak i tam mamy dwa wrogie sobie obozy i nastoletnich ludzi, których zaczyna łączyć trudna relacja. To co jeszcze jest podobne to styl jakimi posługują się obie autorki- łatwy w odbiorze, lekki i sprawiający, że trudno jest odłożyć lekturę. Marie Rutkoski wykreowała jednak świat wyglądający na bardziej skomplikowany, a jak sama przyznaje jej inspiracją były historie starożytnych Greków i Rzymian. Bardzo mi się to podoba, czekam jednak na to, jak historia rozwinie się dalej.

  "Pojedynek" był bardzo satysfakcjonującą lekturą, która nie nuży a raczej sprawia, że czytelnik zaczyna utożsamiać się z bohaterami. Kestrel to mądra i odważna dziewczyna, a Arin umie walczyć o swoje, co czyni ich naprawdę godnymi uwagi nastolatkami. Sama książka jest godna polecenia, powinna spodobać się zarówno swojej kategorii wiekowej, jak i osobom starszym, którzy usiądą do niej bez ogromnych oczekiwań.

  Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na tom trzeci, którego w Polsce nie ma i najprawdopodobniej już nie będzie. Z jednej strony rozumiem decyzję Wydawcy- seria się nie sprzedaje, nie warto tłumaczyć jej dalej. Ale czy ona naprawdę się nie sprzedaje? Jestem w naprawdę ciężkim szoku, że mając praktycznie same pozytywne recenzje i mnóstwo fanów, historii Marie Rutkoski brakuje zadowolonych czytelników. I to już nawet nie chodzi o podejście "wydając tom pierwszy, pasowałoby wydać i ostatni", bo rynek się zmienia i jak coś jest nieopłacalne dla Wydawcy, to on podejmuje decyzję. Ale czy serio ta seria ma na tyle mało fanów, że nie warto jej kontynuować? Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś sytuacja się zmieni i dostaniemy w nasze ręce ostatnią część trylogii, czyli "The Winner's Kiss".

39 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam, ale pierwszy i drugi tom czekają na półce. Też mnie trochę smuci fakt, że nie ma trzeciej części, gdy tyle dobrych opinii czytam o serii. Ale chyba faktycznie słabo się sprzedaje, bo kupiłam te dwa tomy za ok 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dobrze sprzedających się książek można kupić za taką cenę na różnych promocjach i myślę że zrobiłaś interes życia ;)

      Usuń
  2. Trochę już o tej książce słyszałam i chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bocznym pasku jest baner do Book Touru z "Pojedynkiem", który organizuje zaprzyjaźniona blogerka, zapraszam do udziału :)

      Usuń
  3. Ta książka podobała się nawet mnie, kocham ją, Zdrada jest jeszcze lepsza, więc sięgaj <3 <3
    Ja postanowiłam, że kiedy będę kupowała już własne egzemplarze (bo na razie pożyczałam od Oli), kupię zagraniczne, bo chcę mieć spójnie wyglądającą trylogię, a skoro wydawnictwo ma fanów tej książki gdzieś, to ich strata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnę, chociaż nie wiem jeszcze kiedy, bo na razie to chodziłabym cały czas do biblioteki i wypożyczała, a nie czytam aż tak szybko :D
      Ja zastanawiam się nad kupnem ostatniej części w oryginale, nie przeszkadza mi taka niespójność, jednak to potem, bo jeszcze czeka na mnie "Zdrada" :D

      Usuń
  4. Uwielbiam dwa wydane u nas tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze został ten nieszczęsny trzeci, trzeba ratować się oryginalnym wydaniem ;)

      Usuń
  5. Ta seria mnie zauroczyla! Tez jestem wściekła na Wydawnictwo za brak kontynuacji :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie jestem wściekła, ponieważ w razie czego podratuję się wydaniem zagranicznym , jednak nie potrafię przyjąć do wiadomości, jak ta seria może się nie sprzedawać :(

      Usuń
  6. Ja bym powiedziała, że seria ma ogrom fanów. Non stop trafiam na pozytywne recenzje tych książek i zawód fanów, że ostatni tom się nie pojawił. Mam wrażenie, że wiele innych serii serii jest mniej znanych i sprzedawanych, a wydawnictwo kontynuowało bądź kontynuuje wydawanie kolejnych tomów, wiec tak naprawdę dziwna sytuacja jest z powyższą serią. Nie jest to do końca tematyka po którą sięgam, ale właśnie przez to, że tak wiele osób jest zachwyconych tą serią, sama nabrałam ochotę by ją przeczytać. Widziałam też jakiś czas temu na dadada.pl te książki po jakieś 5zł, więc myślę, że jak będę robić tam zamówienie i jeszcze będą, to dorzucę je do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też to zauważyłam- że są serie, które w moim odczuciu są mniej znane, a jednak dalej wydawane. Na dadada.pl często są właśnie tego typu fajne promocje, niemniej jednak nigdy tam nie kupowałam...jeszcze ;)

      Usuń
  7. Bardzo chcę ją przeczytać, czuję, że mi się spodoba :) Wielka szkoda, że nie wydadzą trzeciego tomu w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że niebawem zapoznam się z tą książką :D Jestem zaskoczona, że nie zdecydowali się na przetłumaczenie trzeciego tomu, bo również spotykam się głównie z pozytywnymi recenzjami. Nienawidzę takich przykrych decyzji, a już kilkakrotnie się z taką spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to nie zależy od czytelników, zresztą z tego co wiem robili co mogli- nawet chyba jakaś petycja była ;D

      Usuń
  9. Uwielbiam tą serię <3 aktualnie czytam trzeci tom po angielsku. Muszę skończyć tą historię.

    Pozdrawiam,
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz co mi się wydaje? Problem nie tkwi w tym, że jest mało czytelników... dlaczego ich jest mało? bo tak jak serię Henrego H. Neffa, nikt jej nie reklamuje, a pojedynczy czytelnik wypożyczy z biblioteki. No i co taki jeden człowiek może zdziałać w starciu z tysiącami osób, które pozycji nawet nie znają? Tu potrzebny jest HYPE i reklama ze strony wydawnictwa. Doskonałym na to przykładem jest.... Tak... seria o Kate Daniels, która została wydana przez Fabrykę Słów w 2010 i teraz zrobili wznowienie. Nowe okładki, te sprawy. I nagle pierdyliard osób ją poleca. Czemu? Bo się wydawnictwo wzięło w garść i zaczęło reklamować, dawać bloggerom do recenzji, ludzie gadają to i książka bardziej znana. Wydaje mi się, że właśnie tego brakuje w tej pozycji. Ja sama z okładki ja kojarzę. Nic po za tym. Ktoś tam sporadycznie coś powiedział, ktoś napisał, ale jakiegoś wielkiego szumu nie ma, a jak nie ma szumu to wyd sra i ma w dupie i po co tłuamczyć coś co się nie sprzedaje? Tu się koło zamyka. -> Wydanie książki > reklama > popularność > kontynuacja wydawania > wydanie książki > reklama etc etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony gdyby każda wydawana książka była mocno reklamowana, to więcej pieniędzy szło by w stronę marketingu, a nie faktycznego wydawania lektur. Nie wszyscy zawsze kojarzą wiele tytułów- ja sama nie mam pojęcia o czym jest seria o Kate Daniels i nawet nie dostrzegłam by była teraz jakoś reklamowana. Sądzę, że każdy kojarzy dany tytuł w obrębie gatunków jakie czyta- ciężko żeby ktoś znał każdy nowo wydawany romans, jeśli gustuje w kryminałach ;) A seria Marie Rutkoski ma naprawdę sporo fanów, jednak jak widać za mało by zabierać się za przełożenie i wydanie ostatniego tomu ;)

      Usuń
  11. Bardzo kusi mnie ta seria i chyba w wolnej chwili się na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o tej serii. Zastanawiam się czy warto jest zaczynać widząc, że nie będzie ostatniego tomu , no chyba że ktoś czuje lekkość czytania w oryginale, ale to niestety nie moja bajka (choć mieszkam za granicą :)))
    pozdrawiam

    p.s blog dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie

    czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku może być ciężko, gdy polubisz serię i nie dane będzie Ci jej skończyć ;)

      Usuń
  13. ta książka stoi na mojej półce od roku, jeszcze po nią nie sięgnęłam. powodem jest właśnie ten trzeci tom. skoro jest tylu fanów, to może ktoś kiedyś wpadnie na pomysł zrobienia zbiórki tak jak robiło to Otwarte przy Illuminae? mam nadzieję :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to byłoby super, jednak nie wiążę z tym pomysłem wielkich nadziei, bo Wydawnictwo otwarcie się określiło co do tej serii ;)

      Usuń
  14. Ja kocham te serię ♥ Ale jak III tomu nie było tak nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I szczerze wątpię czy kiedykolwiek będzie :(

      Usuń
  15. Czytałam pierwszy tom, drugi leży na półce.... mam nadzieję, że wydawca jednak się zdecyduje na wydanie trzeciego tomu. Szkoda by było, bo historia jest niezła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na razie Wydawnictwo jasno się określiło, ale może kiedyś ktoś inny zadecyduje się przejąć serię tak jak było w przypadku Trylogii Czasu Kerstin Gier ;)

      Usuń
  16. Myślę, że mimo wszystko chętnie bym przeczytała.
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na book tour u mnie!

      Usuń
    2. Jak wyżej- zapraszam do Oli na book tour. Baner znajduje się w prawej bocznej kolumnie mojego bloga :)

      Usuń
  17. Lece zapisać się na BT do Oluś :D
    Tylko jak ja przeżyje jak mi się spodoba, a 3 cześci nie będzie?! :( :D


    Buziaki,
    coraciemnosci.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć, leć ;) Pozostaje czytanie w oryginale, albo błagania kierowane w stronę Wydawnictwa :D

      Usuń
  18. Myślę, że za to, że seria się nie sprzedaje, w dużej mierze odpowiada wydawnictwo. "Pojedynek" wyszedł mniej więcej na fali popularności "Rywalek" kiedy było naprawdę dużo takich księżniczkowych pozycji z dość podobnymi okładkami. Mnie by zaginął w pamięci, gdyby nie recenzja Klaudii - Zaksiążkowanej - i fakt, że dwa tomy kupiłam chyba z dyszkę xd
    A to naprawdę cudowna, niebanalna seria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te książki można naprawdę tanio upolować! Sama dostałam je z wymianki, ale bardzo często widzę je właśnie w takich cenach- 10 czy 20 zł za obie ;) Ja raczej nie kojarzę okresu kiedy "Pojedynek" pojawił się na rynku, ale pamiętam, że wtedy w ogóle mnie nie interesował, a sama okładka przypominała mi dziewczynę w kapuście :D

      Usuń
  19. Oj, ta książka tyle czeka na półce, że aż wstyd. :D Najwyraźniej książka była słabo zareklamowana, skoro się nie sprzedawała... Więc nie widzę tutaj winy autorki, a wydawnictwa. Teraz, gdy jest tyle fanów serii, powinni zdecydować się na wydanie trzeciego tomu, na pewno będzie to dla nich z korzyścią. :) Koniecznie zaopatrzę się w kolejne tomy, gdy zostanie wydany trzeci, bo z czytaniem u mnie po innym języku nie najlepiej. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, jasne że nie jest to wina autorki. Może nawet nie ma pojęcia, że u nas seria utknęła na tomie drugim :D Z tego co wiem, Wydawnictwo wydało jasny komunikat, że trzeciego tomu nie będzie, ale może jednak kiedyś zmienią zdanie :)

      Usuń