Podsumowanie miesiąca-grudzień 2017

Udostępnij ten post

Trochę się wahałam czy pisać podsumowanie ostatniego miesiąca minionego roku, bo przecież pojawi się to całoroczne, a jak dobrze pójdzie to nawet kilka, jednak ostatecznie uznałam, że grudzień trzeba zamknąć i rozliczyć się z nim osobno. Kiedy zaczynałam pisać tego posta, byłam przygotowana na najmniej satysfakcjonujące wyniki w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, ponieważ do Świąt Bożego Narodzenia przeczytałam niewiele. Nie byłam jakoś szczególnie smutna z tego powodu, ponieważ ostatni miesiąc roku to często taki czas, kiedy czytanie idzie mi bardzo opornie. Ale czekała na mnie "Inwigilacja", którą chciałam dokończyć coby móc zamknąć ją jeszcze w 2017, ale powrót do świata Chyłki i Zordona poskutkował tym, że natychmiast musiałam sięgnąć po "Oskarżenie", które pochłonęłam równie szybko jak pozostałe części i wbrew wszystkim tym, którzy uważają ten tom za najsłabszy... ja jestem zachwycona.

Książki:


  • Corinne Michales- "Conviction" ( ckliwa kontynuacja pierwszej części, osobiście bardzo się na niej zawiodłam- opinia )
  • J.Green, M.Johnson, L.Myracle- "W śnieżną noc" ( całkiem udany zbiór opowiadań świątecznych, jestem zakochana w tym pierwszym i rozczarowana ostatnim, jednak mimo wszystko czyta się to bardzo dobrze- opinia )
  • Remigiusz Mróz- "Inwigilacja" ( co prawda w grudniu przeczytałam zaledwie sto ostatnich stron, ale seria z Chyłką i Zordonem w krótkim czasie stała się jedną z moich ulubionych, a zakończenie tomu numer pięć chyba jako jedyne totalnie mnie zaskoczyło)
  • Remigiusz Mróz- "Oskarżenie" ( zabierałam się do tego tomu z obawami, ponieważ praktycznie wszyscy uważali, że jest najsłabszy i zaliczył po prostu spadek formy. Ja na przekór wszystkim uważam go za niesamowitą kontynuację i pootwieranie wątków, które mają potencjał- z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy- ktoś ma jakieś informacje?)



Filmy:
Jedyne filmy jakie oglądałam w grudniu, to te w telewizji. Okres świąteczny i około-świąteczny ma to do siebie, że puszczają wtedy wiele fajnych produkcji. Szkoda tylko, że najczęściej kilka w tym samym czasie i wtedy trzeba wybierać ;) W ten sposób widziałam Pamiętnik Księżniczki: Królewskie Zaręczyny i jestem pewna, że jest to jeden z lepszych filmów dla młodzieży jaki miałam okazję oglądać, a może nawet jeszcze lepszy od części pierwszej. Piraci z Karaibów: Na Nieznanych Wodach to zagubiona część, którą ominęłam podczas całej mojej przygody z Piratami i wreszcie miałam szansę nadrobić- jestem zakochana, chociaż Sam Claflin w roli misjonarza niesamowicie mnie śmieszył. Holiday to mój coroczny obowiązkowy przystanek w grudniu, a Zaplątani to ulubiona animacja ostatnich lat. Kopciuszek: W rytmie miłości to kolejna młodzieżowa interpretacja popularnej baśni, z którą miło spędziłam czas, a która nie była aż tak oderwana od rzeczywistości i ckliwa jak niektóre tego typu produkcje.




Seriale:
W grudniu wpadłam na Imposters, serial o oszustach, który niesamowicie mnie wciągnął. Na razie jednak utknęłam dwa odcinki przed końcem sezonu i jakoś straciłam motywację. Oglądałam też Good Doctor, ponieważ akurat leci w TV i również mi się podoba!

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- w grudniu udało mi się po raz pierwszy ukończyć to wyzwanie. Co prawda bardzo lekko ponad zamierzoną liczbę, ale jednak!
Wyzwanie biblioteczne- w grudniu nie przeczytałam żadnej książki pochodzącej z biblioteki.
Z półki- było blisko, ale jednak "W śnieżną noc" trafiło do mnie w styczniu rok temu, więc niestety ;)
Zmierz się z tytułami z Olą K. - nie wierzę, że to piszę, ale szczęśliwym trafem dopasowałam słowo noc :D


Inne:
Podsumowanie listopada


Zapowiedzi:
Tak najbardziej to w styczniu czekam na "Okrutną pieśń", która zapowiada się naprawdę obiecująco!


Plany:
Na pewno będę chciała dokończyć "Terapię" Kathryn Perez, a co dalej? Wyjdzie w trakcie miesiąca.



Tak naprawdę mój czytelniczy grudzień składa się z książek, które wypisałam sobie w planach na zeszły miesiąc i to w sumie budujące :) Styczeń bardzo mocno nastraja mnie do działania, chciałabym zrobić i przeczytać jak najwięcej i jak najszybciej, ale myślę że wiele z nas tak ma i ten stan kiedyś mija. Jestem też ciekawa jak muzycznie wypadnie ten nowy miesiąc, bo praktycznie przez cały grudzień zapętlałam Imagine Dragons <3 Zawsze ich lubiłam, ale aktualnie jestem zakochana w ich muzyce, co tylko potwierdza moją tezę, że zależnie od okresu w życiu podoba nam się coś innego.

Na zdjęciu powyżej widzicie też mój kalendarz na 2018 rok- obiecałam kiedyś go pokazać i chociaż chwilę mi zeszło- oto jest. Nie jestem fanką ogromnych plannerów, bo znam siebie i wiem, że tak dużo miejsca na nic mi się nie przyda, a co więcej szybko mi się znudzi. Postawiłam więc na coś, co już mam przetestowane i jak na razie mogę go nie wypuszczać z rąk. W zeszłym roku brakowało mi właśnie czegoś takiego i mam nadzieję, że będę bardziej ogarnięta mając wszystko zapisane w jednym miejscu, a nie tam gdzie akurat znalazłam wolną przestrzeń ;)



W grudniu miałam też niezwykłą wenę do pisania, skutkiem czego nadrobiłam prawie wszystkie zaległe opinie, które tylko na to czekały. Nie chciałam przenosić ich na nowy rok, a zacząć z czystym kontem, co praktycznie w całości udało mi się zrealizować. W niedługim czasie pokażę Wam całoroczne czytelnicze podsumowanie, a także najlepsze i najgorsze książki minionego roku. Chętnie poczytam też Wasze typy, więc śmiało piszcie mi o nich w komentarzach, albo podrzucajcie linki do blogów.

22 komentarze :

  1. W tym roku muszę się wziąć za siebie, bo oprócz czytania książek nie robię nic innego. XD Gratuluję wyników i życzę szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Czytanie książek to przyjemność ;)

      Usuń
  2. Intensywny miesiąc za Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja grudzień połączyłam z rocznym, nie chciało mi się rozdzielać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wyszło by za długie, poza tym lepiej mi się odnaleźć potem w postach ;)

      Usuń
  4. Z jakiegoś powodu uwielbiam Pamiętnik księżniczki, tam samo zaczytywałam się w książkach ^_^ (choć skończyłam na czwartej części i nigdy nie przeczytałam więcej :( ) Może to też troszkę dlatego że uwielbiam tę aktorkę - Anne Hathaway ^_^ A ja w grudniu byłam w kinie - na CoCo!!! Jejku, to była taka genialna bajka!!! Do kina szłam z takim nastawieniem 'pewnie będzie fajnie, ale wydaje się, że mnie super nie zachwyci', a tu baaaaam!!! NO JEDNAK ZACHWYCIŁO. Niby to schematyczne przesłanie, ale jest ponadczasowe - i to jest piękne. Piękne jest też samo wykonanie tej animacji, sama historia i sama ta taka hiszpańskość xD Świetna, świetna, świetna.
    Tymczasem szczęśliwego Nowego Roku i wielu wspaniałych książek (chociaż w 3/4 tak niesamowitych jak Szóstka wron :D) ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Anne Hathaway i wieki już zbieram się, żeby nadrobić filmy z nią :D CoCo niesamowicie mnie ciekawi, głównie dlatego że Sfilmowani na yt zachwalali ( nie wiem czy znasz :d). A sam zwiastun jest zachęcający! Teraz w kinie leci Pitch Perfect 3 i Król Rozrywki- też bym się wybrała :D
      Szczęśliwego 2018 również Tobie i analogicznie- oby książki były chociaż w 3/4 tak wspaniałe jak "Bez serca" czy "Buntowniczka z pustyni" <33

      Usuń
  5. Czemu ten misjonarz cię śmieszy w Piratach? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Sama Claflina znam głównie z Igrzysk Śmierci, gdzie grał takiego trochę zawadiakę i śmieszka, oraz z Zanim się pojawiłeś- a tutaj z kolei był poważnym, zdruzgotanym facetem. A w Piratach grał duchownego i po prostu śmieszy mnie taki, a nie inny przydział ról :D Przyzwyczaiłam się do jego innej strony :D

      Usuń
  6. Muszę w końcu nadrobić zaległości i czytać więcej Mroza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak już zacznę to ciężko mnie oderwać :D

      Usuń
  7. Dla mnie grudzień zawsze jest kiepski, bo przez przygotowania do świąt nigdy nie mam czasu na czytanie :D
    Gratuluję wyniku i życzę ci powodzenia w styczniu! :D
    Buziaki!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiele ludzi tak ma, a u mnie akurat była to taka czytelnicza niemoc ;))

      Usuń
  8. Dobry wynik, brawo! Oby kolejny miesiąc był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz za sobą świetny miesiąc, a 4 książki to rewelacyjny wynik! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wyników:) U mnie w kolejce z Morza czeka dopiero "Kasacja"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to wszystko co najlepsze dopiero przed Tobą! ^^

      Usuń
  11. Do Holiday też wracam co roku w okresie świąt. Świetny film.
    Po Kasacji porzuciłam serię z Chyłką. Jakoś mnie nie porwała :/
    A kalendarz piękny! To połączenie kolorów jest cudne :D Ja mam Leuchtturma w kropki, z którego jesteś średnio zadowolona, ale lubię sobie wszystko rozpisywać, według własnego widzimisię, więc na pewno w przyszłości pozostanę w podobnych klimatach, ale poszukam jakiegoś innego notesu.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to połączenie kolorów i wzór na kalendarzu totalnie mnie kupiły! :)

      Usuń