Elle Kennedy- "Błąd"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: The Mistake
Rok polskiego wydania: 2016
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Off-Campus #2
Ocena: 7/10


Seria Off-Campus to jedna z moich guilty pleasure. Te książki napisane przez młodą Amerykankę podbiły moje serce już dawno temu, a ja ciągle lubię do nich wracać przez to że są lekkie, bardzo zabawne, a przy okazji nie tak całkiem głupiutkie jak mogłoby się wydawać. Każdy tom ma w sobie dawkę dramatyzmu, jakiejś chorej akcji z przeszłości czy wydarzeń teraźniejszych, które mają wpływ na naszych bohaterów. W "Błędzie" poznajemy Johna, którego kumple z drużyny przechrzcili na Logana. Chłopak wie, że po ukończeniu studiów nie czeka go świetlana przyszłość, a szara rzeczywistość, w której będzie musiał zajmować się chorym ojcem i prowadzić jego warsztat samochodowy. W pewnym momencie spotyka Grace- słodką i seksowną pierwszoklasistkę, którą jednak traci na skutek niefortunnego splotu wydarzeń. Żeby ją odzyskać musi wykazać się czymś więcej niż do tej pory, bo Grace umie walczyć o siebie i nie pozwoli by Logan skrzywdził ją drugi raz.

"-Co jeśli tym razem straciłem ją na dobre?
Garrett i Tucker natychmiast potrząsają głowami.
-Na pewno nie- zapewnia Garrett
-Skąd ta pewność?
-Ponieważ powiedziała ci, że cię kocha.
-"Ty głupolu"- dodaje Tucker, uśmiechając się pod nosem."

Aktualnie jestem już po trzecim tomie serii i muszę stwierdzić, że na tle tych trzech przeczytanych, "Błąd" prezentuje się najsłabiej. Bardzo polubiłam się z bohaterami i mocno im kibicowałam, jednak w moich wspomnieniach ich twarze mi się zamazują, a fabuła ulatuje z pamięci. Grace i Logan nie są tak wyraziści jak Garrett i Hannah czy Allie i Dean. Według mnie stanowią dla nich raczej tło i nie wyróżniają się jakimiś oryginalnymi charakterami. Ale mimo wszystko "Błąd" jest dalej utrzymany w tej konwencji akademickiego romansu, ma wiele zabawnych scen (chociaż tak jak wyżej- nie ma ich tyle, co w innych tomach) i należy do serii Off-Campus, która bez wątpienia jest świetna. Książki są tak napisane, że spokojnie można czytać je w dowolnej kolejności, jednak moim zdaniem poznawanie historii tych studentów w takiej chronologii, w jakiej proponuje wydawnictwo, daje nam lepszy obraz na całokształt. Aktualnie bardzo mocno nie mogę doczekać się premiery "Celu", który jest bodajże ostatnią częścią serii i który opowie nam historię Tucka i Sabriny, a po ich epizodycznych występach w "Podboju" i reszcie, mam delikatny obraz tego co mnie czeka.

15 komentarzy :

  1. Dla mnie tez ta część wydała się właśnie chyba najsłabsza. Najbardziej podobał mi się Układ. Z chęcią też przeczytam czwartą część, ale myślę, że dla mnie też nie pobiją Układu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto się przekonać, tym bardziej że podejrzewam Sabrinę i Tucka za mieszankę wybuchową ;))

      Usuń
  2. Oho! Może w grudniu sobie sprawię tę książkę jako odskocznię od notatek i przygotowań do egzaminów.

    OdpowiedzUsuń
  3. W listopadzie planuje zabrać się za książkę/cykl. W tym miesiącu mam nawałkę i dużo zaległości, więc nie dam rady.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Układ i Błąd dawno temu i szczerze mówiąc, to pamiętam bardziej Układ. Z Błędu pamiętam niektóre wydarzenia. Nie zmienia to faktu, że obie części uwielbiam. Czekam równie mocno na Cel, mimo że nie czytałam jeszcze Podboju :D Zdecydowanie muszę niedługo znów przeczytać dwie pierwsze części i kontynuować serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie tak samo jak ja :D A "Podbój" jest super, Allie i Dean tworzą świetnie dobraną parę.

      Usuń
  5. Bardzo lubię tę serię. Jestem już po lekturze ,,Celu'' i muszę powiedzieć, że po raz kolejny się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii, ale jestem jej bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Autorkę mam na oku, chyba bliżej mi już do lektury jej książek niż dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie nadrabiam Twoje opinie o tej serii...

    W sumie podbijam piątkę, bo dla mnie również Błąd jest najsłabszą częścią, ale...

    UWAGA! SPOILER! Ja najbardziej pamiętam ostatni moment z książki, kiedy Logan wpadł do radia i tam wyznał miłość! Jakoś ten moment tak zachował mi się w pamięci, bo pamiętam, jak bardzo mnie ta część rozczuliła i rozbawiała przy okazji. Dlatego też ta część również ma u mnie serduszko <3 KONIEC SPOILERU!

    Co tu więcej dodać?
    Cieszę się, że lubisz serię, którą ją lubię i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń