Remigiusz Mróz- "Kasacja"

Udostępnij ten post

 
Oryginalny tytuł: Kasacja
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Czwarta Strona i Edipresse Polska( moje wydanie)
Seria: Chyłka & Zordon #1
Ocena: 9/10

  Są takie książki, które notorycznie zbierają same dobre opinie i sięgnięcie po nie zawsze kojarzy się z obawami "A co jak mi się nie spodoba?". Jasne, najfajniej byłoby gdyby każdy nowo poznany tytuł okazywał się tym najwspanialszym i w ogóle super. Jednak dla równowagi są potrzebne też te kiepskie, chociażby po to by się wyżyć i napisać bardzo negatywną recenzję. Kiedy kupowałam "Kasację" zastanawiałam się do której grupy ja dołączę i teraz po fakcie, niesamowicie się cieszę, że zostałam fanką duetu Chyłka & Zordon.

  Chyba nie ma na sali osoby, która nie słyszałaby co nieco o "Kasacji". Kryminał prawniczy z dwójką genialnych bohaterów. Sprawa dotycząca Piotra Langera, który podobno zabił dwoje ludzi i przebywał w mieszkaniu z trupami przez dziesięć dni. I na końcu finał, w którym nic nie jest takie jak się wydaje. Szkoda mówić więcej, ponieważ każdy fakt musicie odkryć sami i czerpać z tego przyjemność, a uwierzcie mi- jest z czego.

  Kryminały uwielbiam. Zwłaszcza te, które wodzą czytelnika z nos i podają rozwiązanie, po to by za chwilę je zmienić. Takie, które są skomplikowane i dotyczą spraw trudnych. Nigdy wcześniej nie miałam jednak do czynienia z kryminałem prawniczym. Kilka lat temu na zajęciach miałam dwie godziny prawa tygodniowo, jednak to była taka nauka o rzeczach ogólnych. Żadnych konkretów, żadnych tajnych spraw, raczej pojęcia i ich wyjaśnianie. Zresztą niczego więcej nie oczekiwałam i w tamtym momencie naprawdę bardzo nie lubiłam tego przedmiotu. Mimo, że "Kasacja" toczy się wokół kancelarii prawnych, wokół akt i sądów, to na przekór wszystkiemu...podobało mi się. Mimo, że prawa naprawdę do tej pory nie umiem umiejętnie przyswoić, to naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona.

  Jednak to, co wywoływało największy uśmiech na mojej twarzy to duet Chyłka & Zordon. Początkowo czytając opis miałam mały mętlik w głowie, bo Chyłka to Chyłka. Ale dlaczego Zordon? Ani to nie jest nazwisko, ani imię i dopiero lektura wyjaśni Wam pochodzenie tego całego Zordona.
Młody mężczyzna już na wstępie zdobył sobie moje uwielbienie i nie zmieniło się to aż do ostatniego zdania. Chyłka natomiast musiała sobie zapracować na moją sympatię, bo początkowo totalnie nie trawiłam tej kobiety. Mimo wszystko jako para ( nie mylić ze związkiem) prezentują się naprawdę fajnie. Charakteru ich relacji dodają cięte odzywki, dużo humoru i masa zabawnych sytuacji. Naprawdę uważam ich za całe serce książki. Gdyby dać tę samą sprawę i innych bohaterów- to już nie byłoby to samo, wierzcie mi.

  Słyszałam jakieś plotki na temat serialowej adaptacji książki i mam nadzieję, że są one prawdziwe. Z wielką przyjemnością oglądnęłabym taką produkcję i dałabym się porwać na te co najmniej kilkadziesiąt odcinków. Na "Zaginięcie", czyli tom numer dwa dalej czekam i dalej bez zmian. Kolejka w bibliotece jest nieustępliwa i gdyby nie to, że założyłam sobie ban na zakupy, to już byłabym na stronie księgarni internetowej.

  "Kasacja" to przede wszystkim pełnokrwiści bohaterowie, których nie da się podrobić. To właśnie dzięki nim pokochałam tę książkę i to dla nich będę kontynuować całą serię. I chociaż intryga kryminalna również bardzo mi się spodobała, to blaknie ona w zestawieniu z osobami, którzy tą sprawą się zajmują. Za mną jest już inna pozycja autora, która już troszkę mniej przypadła mi do gustu...ale o niej opowiem kiedy indziej.

25 komentarzy :

  1. Dzięki Twojej recenzji wiem już od której książki tego autora rozpocznę swoją przygodę z jego twórczością. Książka brzmi bardzo obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozpoczęłam "Kasacją" i to był naprawdę dobry wybór!

      Usuń
  2. Świetna recenzja, ale mimo wszystko na razie się wstrzymam. Zwyczajnie nie ciągnie mnie do książek autora. Może kiedyś nabiorę na nie ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest najlepiej- bez presji otoczenia, a z własnej woli :)

      Usuń
  3. Już tyle pozytywnych recenzji słyszałam o książkach R. Mroza, że aż dziwne, iż nie sięgnęłam po żadną jego książkę. Czas najwyższy to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zdobyłam Kasację i już nie mogę doczekać się lektury :) Uwielbiam Mroza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wreszcie przeczytać jakąś książkę Mroza. Tyle dobrego o nim słyszę, a jeszcze nie miałam okazji...
    I mam nadzieję, że "Kasacja" będzie jedną w pierwszych, bo Twoja recenzja jednoznacznie pokazuje, ze to dobra książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie super! Tylko teraz czekam na "Zaginięcie"- kolejki w bibliotekach są nieubłagane... chociaż i tak mam co czytać :D

      Usuń
  6. Hmn... no nie wiem, nadal nie jestem przekonana do twórczości tego autora. Co prawda nigdy nie czytałam nic z pod jego pióra, ale obawiam się, że po prostu się nie polubimy.
    Może kiedyś, ale na razie mówię nie :)
    Buziaki!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się jeszcze może zmienić- sama czytam teraz książki, po które jeszcze rok temu bym nie sięgnęła ;))

      Usuń
  7. Coraz więcej osób sięga po tą serię! I wcale się nie dziwię, bo sama mam za sobą dwie części i cała reszta czeka już na swoją kolej. Warto przeczytać, zgadzam się z tym, co napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze ten serial- jak będzie, to lepiej żeby był dobry <3

      Usuń
  8. Też kiedyś słyszałam o tych plotkach na temat serialu, z miłą chęcią bym go obejrzała! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka leży u mnie na półce i czeka na swoją kolej, ale mam nadzieje, że uda mi się ją przeczytać w lipcu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie zaczęłam przygody z prozą Mroza... ale widzę, że trzeba to jak najszybciej nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co dobre, jeszcze przed Tobą ;)

      Usuń
  11. A mi z tym Mrozem wciąż nie po drodze. Nie dość, że Chyłka czeka, to jeszcze cykl "tatrzański" dopomina się o uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przygoda z Mrozem nadal przede mną. Od kilku miesięcy na mojej półce leży "Ekspozycja", ale jakoś nie mogę się za to zabrać. :p

    OdpowiedzUsuń