Stephanie Garber- "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Caraval
Rok polskiego wydania: 2017
Wydawnictwo: OMG Books
Seria: Caraval #1
Ocena: 9/10

  Kiedy myślę o książce Stephanie Garber, to przed oczami mam plątaninę ulic, nazwisk i sekretów. Nie jestem w stanie stuprocentowo powiedzieć czym urzekła mnie ta dość niepozorna historia, ale urzekła mnie na pewno. I to tak bardzo, że bez wahania chowam ją do worka z ulubionymi tytułami.

  Scarlett przez całe życie marzyła aby wziąć udział w Caravalu- magicznej grze gwarantującej spełnienie marzenia.Marzeń miała wiele- okazji żadnych. Więc kiedy Mistrz Legenda nareszcie zaprasza ją do udziału, dziewczyna czuje się oszukana. Teraz? Kiedy za parę dni wychodzi za mąż i jest w stanie prowadzić spokojne, ustatkowane życie? Nieoczekiwany splot wydarzeń sprawia, że Tella- siostra Scarlett zostaje uznana za główny element Caravalu- gra ma doprowadzić do jej znalezienia i nikt inny jak starsza siostra, rusza jej na pomoc. Jednak nie można zapomnieć, że jest to tylko gra- tutaj nie wiadomo kto mówi prawdę, a kto kłamie. Wszystkie chwyty dozwolone.

  Muszę przyznać, że ta książka miała naprawdę niezłą reklamę- usłyszałam o niej dobry miesiąc przed premierą i od tamtej pory była moim numer jeden pod względem "chcę przeczytać". Kiedy wygrałam ją w konkursie moja ekscytacja lekko opadła, ale mimo to dość szybko sięgnęłam po tę historię. Moje uwielbienie zaczęło się od okładki. Oryginalna wersja jest śliczna, ale ta nasza bije ją na głowę. Jedyne co bym jej ujęła to ten podtytuł o "chłopaku, który smakował jak północ". Nijak ma się do treści, nie ma żadnej wzmianki o tym smaku północy ;)

  Scarlett polubiłam od razu- ujęła mnie swoim zaangażowaniem i pragnieniem ochrony siostry. Sęk w tym, że często zapominała iż Tella jest niewiele młodsza od niej-to duża dziewczynka i nie potrzebuje ciągłego nadzoru. Jednak sama mam młodsze rodzeństwo i jako ta starsza też się czuję czasem odpowiedzialna i bardziej dorosła niż jestem w rzeczywistości, więc poniekąd tą Scarlett rozumiem.
Sama Tella działała mi za to na nerwy- jej lekkomyślność, bezgraniczna ufność wszystkim i wszystkiemu oraz spontaniczność w tym mniej pochlebnym wydaniu to cechy, które mnie po prostu irytują. Miewała lepsze momenty, pod sam koniec nawet mnie zaintrygowała, ale to jednak nie wymazuje złego pierwszego wrażenia.
Julian to kolejny bohater, który mógłby zostać moim książkowym mężem. Niesforny, często mrukliwy, ale tak bardzo uroczy jak urocze jest jego imię. I to jak zwracał się do Scarlett- jeszcze nie na początku, ale później- takie rzeczy zawsze mi się podobają.

  Cała opowieść jest magiczna, prawda przeplata się z fikcją, bardzo łatwo można się zgubić w domysłach, a kiedy już myślisz, że to rozgryzłaś, dzieje się coś co całkowicie odmienia sytuację. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, mimo naprawdę wielu zawiłości i zwrotów akcji, uważam je za mocno interesujące. Bardzo dawno nie czytałam tak wciągającej młodzieżówki, z nienachalnym aczkolwiek ważnym wątkiem romantycznym i tak czarującym światem akcji. Być może moja ocena jest lekko zawyżona, ale biorąc pod uwagę uczucia jakie towarzyszyły mi podczas lektury, to jest to ocena całkowicie zasłużona. Z niecierpliwością oczekuję drugiego tomu i już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć co tam na mnie czeka.

30 komentarzy :

  1. Świetna powieść. Jestem zachwycona stylem autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co, czekamy na drugi tom prawda? :D

      Usuń
  2. A mnie zdecydowanie bardziej podoba się zagraniczna okładka :D
    Ja ciągle nie jestem przekonana do tej książki, bo natrafiłam już na jedną negatywną recenzję, która trochę ostudziła mój początkowy zapał. Zresztą słyszałam, że "Caraval" jest podobne do "Cyrku Nocy", który bardzo chciałabym przeczytać, więc nie wiem, czy nie będzie mi później przeszkadzało to podobieństwo. Może kiedyś przekonam się do tej książki, ale jeśli już, to wybiorę wersję w oryginale, przynajmniej nie ma tego podtytułu ;)
    Pozdrawiam, Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam o tym podobieństwie, więc może masz rację- czasem ciężko czegoś nie porównywać ;)
      Wersja w oryginale jak najbardziej, ale ten podtytuł nie przeszkadza również w czytaniu polskiej, tylko tak do niczego nie pasuje ;)

      Usuń
  3. Choć początkowo byłam sceptycznie do niej nastawiona, to chyba jednak dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu opadła ci ekscytacja, kiedy ją wygrałaś? Nie powinno być odwrotnie. :D
    Dla mnie ta książka była lekka i przyjemna, fajny ciekawy świat. Miło się czytało, nie było coś super genialnego, ale fajnie jest przeczytać.
    Mnie główna bohaterka bardzo irytowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak, że sama droga do celu, a w tym wypadku zgłoszenie się do konkursu, jest dla mnie o wiele bardziej ekscytująca niż osiągnięcie celu :D Ale to też nie tak, że się nie cieszyłam- byłam szczęśliwa :D

      Usuń
  5. Książka naprawdę wydaje się być świetna i jestem nią zainteresowana! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainteresowanie to pierwszy krok do być może wielkiej miłości <3

      Usuń
  6. Ta książka mnie prześladuje od pewnego czasu. :) Na instagramie jest normalnie wszędzie! Na pewno w końcu po nią sięgnę, tylko szkoda, że u nas nie wydali jej w okładce zbliżonej do oryginału. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie jestem wdzięczna za tę okładkę, jest prześliczna. Chociaż nie ukrywam- oryginał też coś w sobie ma :)

      Usuń
  7. przywodzi mi na myśl jeden z moich ulubionych seriali, czyli Pretty Little Liars :D nie wiem, czy przeczytam, bo reklama mnie odstrasza. również pozbyłabym się z okładki tej częsci z chłopakiem, bo dla mnie brzmi to tandetnie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tego porównania bym się nie spodziewała :D
      Teraz reklama i tak już ucichła, styczeń i luty były trudne :D

      Usuń
  8. Z chęcią sięgnę po tę przygodę czytelniczą, powinnam dobrze się w niej czuć. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bawiłam się przy niej przednio i tego samego życzę też Tobie :)

      Usuń
  9. Mi się podobała, nie wiadomo było do końca co jest prawdą a co fikcją. Jedna wielka plątanina, mimo wszystko jestem pozytywnie zaskoczona, że choć akcja toczy się w świecie fantastycznym nie zabrakło dreszczyku i elementu zaskoczenia. Miłość w tle oczywiście jest genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło znaleźć kolejną osobę, którą oczarował "Caraval" <3

      Usuń
  10. Jak to możliwe, że ta książka zbiera tak skrajne opinie? Raz ludzie dają jej 8-9 gwiazdek (w skali 1-10), od innych dostaje nie więcej jak 2-3. Zaskakujące. Ja po "Caraval" nie sięgnę. Już od samych zapowiedzi książka ta ani trochę mnie nie zainteresowała, no i po prostu nie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zastanawia, ale już nawet nie w przypadku tej książki. Jest wiele innych, które dla mnie były drogą przez mękę, a inni zachwycają- nigdy nie zrozumiem człowieka i jego gustów xd

      Usuń
  11. I co, kolejna książka ląduje na liście "do kupienia i przeczytania". Nieważne, że nie mam ani miejsca, ani pieniędzy. W sumie... po co mi okno? Na parapecie jakby ustawić książki... I do końca miesiąca jeść ziemniaki...

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym napisać coś pocieszającego, ale w sumie Cię rozumiem :D

      Usuń
  12. Też dużo o niej słyszałam i pozytywnych i mniej pozytywnych opinii, ale zdecydowanie chcę ją przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie!

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie ciekawi, choć ja chyba nie natknęłam się aż na taką jej promocję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tej książce same dobre opinie :) Ale póki co odpoczywam raczej od fantastyki, więc może kiedyś?

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczynek od gatunku zawsze sprawia, że później wszystko podoba nam się o wiele bardziej :))

      Usuń
  15. O, no proszę! :D Słyszałam już tak skrajnie różne opinie o tej książce, że chyba jestem jej coraz bardziej ciekawa xD
    Zgadzam się co do tej promocji - ta powieść była wszędzieeeee xD Przez to mój zapał na nią trochę opadł (choć początkowo był duży) i raczej ciągle jest opadnięty (czy takie słowo istnieje?!), ale Twoja recenzja rozbudziła jakieś moje chęci, by książkę przeczytać xD
    Motyw siostrzany - uwielbiam! Też mam siostrę i lubię o tym czytać, zwykle bardzo dobrze rozumiem te wszystkie bohaterki :D
    A okładka też mi się bardzo podoba ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając nasz podobne gusta, myślę że Ci się spodoba <3

      Usuń