Victoria Alexander- "Komedia świąteczna"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: What Happens At Christmas
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: OLE
Seria: Millworth Manor #1
Ocena: 9/10

  Romanse historyczne to gatunek, po który obecnie sięgam stosunkowo rzadko, ale nie zawsze tak było. Kilka lat temu potrafiłam pochłaniać jeden za drugim i wyglądało na to, że nigdy nie miało mi się to znudzić. I w sumie nie wiem co się stało. Sama z siebie urwałam ten kontakt, zaprzestałam poznawania nowych historyczno-romantycznych historii, poza paroma wyjątkami. Jednak ostatnio udało mi się odnowić przyjaźń z tym gatunkiem, dzięki książce "Komedia świąteczna" autorstwa Victorii Alexander.

  Lady Camilla jest wdową, której zmarły małżonek zostawił pokaźny majątek w spadku. Jednak kobiecie nie do końca to wystarcza. Chciałaby tytuł, większe przywileje i nowego męża. Kiedy poznaje pewnego arystokratę, który totalnie zawraca jej w głowie, zaprasza go do swojego domu na Boże Narodzenie. Problem w tym, że rodzina Camilli jest nieco... niekonwencjonalna, dlatego młoda kobieta postanawia wynająć aktorów, którzy będą udawać jej familię. Już sam ten fakt jest nieco szalony i trudny do zrealizowania, jednak kiedy w drzwiach domu Camillii staje jej młodzieńcza miłość -Grayson, który proponuje pomoc w odgrywaniu farsy, sytuacja staje się jeszcze trudniejsza. Co wyniknie z tej komedii pomyłek?

  Osoby, które czytują od czasu do czasu romanse osadzone w oddalonej przeszłości, być może zauważyły, że te książki bardzo często wydawane są mało starannie. Cieniutkie, z okropną grafiką i małą czcionką. Nie mówię tutaj o każdym tytule, ale prawdą jest, że praktycznie każde moje spotkanie wyglądało właśnie tak. Dlatego zostałam bardzo przyjemnie zaskoczona, kiedy żaden z tych elementów nie powtórzył się przy okazji lektury "Komedii świątecznej". Książka jest gruba oraz bardzo ładnie wydana. Nie zauważyłam błędów- ani logicznych, ani ortograficznych, co sobie cenię, bo w ostatnim czasie czytałam jedną książkę, od której aż bolały mnie oczy. Co mogę zarzucić wydaniu? Brak kontynuacji. Chętnie poczytałabym o innych bohaterach, których polubiłam. Chciałabym zobaczyć jak potoczyły się ich dalsze losy, jak ułożyli sobie życie. Niestety, coś czuję że na ciąg dalszy nie bardzo mam co liczyć.

  To co ogromnie zapunktowało w moich oczach to fakt, że tytuł idealnie odzwierciedla rzeczy, które dostaniemy w książce. Mamy mnóstwo nieprzewidywalnych wydarzeń, które połączone ze sobą, dają nam naprawdę niezły kabaret. Sytuacja już na początku nie przedstawia się korzystnie, ale to co dzieje się dalej, wzbudza tylko niepohamowane wybuchy śmiechu. To nawet trochę irracjonalne i mało prawdopodobne, ale czyż nie jest tak, że jak chcemy żeby coś wypadło perfekcyjnie, to właśnie wtedy się burzy? Camilla dwoi się i troi, żeby to wszystko opanować, żeby jej małe kłamstewko, które przerodziło się w wielką farsę, nie wyszło poza mury jej domu... a to czy jej się uda, polecam sprawdzić każdemu z osobna.

  Fan romansów na pewno nie będzie zawiedziony. Już dawno się tak nie ubawiłam czytając książkę z tego gatunku, gdzie nie występują nastolatkowie, a dorośli ludzie. Dodatkowo akcja ma miejsce w zimie, w okresie świątecznym- mamy śnieg, mamy klimat. Ja osobiście nie dotrwałam do Bożego Narodzenia, tak bardzo nie mogłam się powstrzymać, że przeczytałam ją w trzy wieczory, kilka dni przed świętami właśnie. Jeśli ta autorka jeszcze kiedyś pojawi się w Polsce, natychmiast kupię jej powieść. I Wam też radzę tak zrobić :)

23 komentarze :

  1. Chyba mam za dużo książek, żeby kolejne dokładać do nieprzeczytanych xd

    Obserwuję!!

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć książka wydaje się interesująca, to jednak nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja i romans to czasami kiepskie połączenie, a ja i romans historyczny to już chyba za duża przesada :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie lepiej nie czytać "nie swojego " gatunku i się nie denerwować ;))

      Usuń
  4. Książka zapowiada się naprawdę bardzo interesująco :)
    Chętnie kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę taka dobra? Nie spodziewałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę często widziałam na wyprzedażach w supermarketach.Bardzo lubię powieści z tego gatunku,dlatego na pewno dam jej szansę.
    Szczególnie po Twojej recenzji♥ Pewnie również nie wytrwam z jej przeczytaniem do Świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asz dziewczyno, Ty to masz szczęście do tych wyprzedaży <3

      Usuń
    2. Dlatego musimy, kiedyś razem pójść na podbój księgarni, aby szczęście się zwiększyło ♥

      Usuń
  7. Biorę, bo zaciekawiła mnie fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To raczej nie moje klimaty, nie przepadam za tym gatunkiem:( Mimo to może kiedyś spróbuję, kto wie - może mi się odmieni.
    Pozdrawiam! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto przeczytać coś z innego gatunku, niż z ulubionego :)

      Usuń
  9. Podoba mi się okładka *-*
    Mam ją w planach na najbliższe święta - o ile nie zapomnę o niej xDD

    Buziaki ,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Fanką romansów nie jestem xD
    Ale kurczę, widziałam już inną książkę i na inne święto, ale też z udawaniem i nie mogę sobie przypomnieć co... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie- jak sobie przypomnisz, to koniecznie daj znać :D

      Usuń