Michelle Falkoff- "Pod presją"

Udostępnij ten post

 
Oryginalny tytuł: Pushing Perfect
Rok polskiego wydania: 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 8/10

  Kara ma cel: dostać się na wymarzony uniwersytet i po drodze nie dać się zdeptać. Ma też jednak problem:  na ważnym egzaminie, który ma ją przygotować do studiów dostaje ataku paniki. Nabyte przekonanie bycia idealną rodzi więcej kłopotów niż pożytku. Dziewczyna denerwuje się na tyle, że sięga po tabletkę, która rzekomo eliminuje strach i pozwala się wyluzować. Jednak ktoś ma na nią haka- zdjęcie, które pokazuje transakcję zakupu Novalertu, pokazane odpowiednim osobom, może zrujnować szansę na przyszłość Kary. Co więcej- nastolatka nie jest jedyną, która ma ten problem. W szkole jest ktoś kto bardzo dobrze zna uczniów i może szantażować każdego z nich.

  Temat książki był mi bardzo bliski. Parę lat temu miałam okres kiedy każde wydarzenie przeżywałam dwa razy mocniej niż moi rówieśnicy, dążyłam do bycia lepszą, lepszą i najlepszą. Przejmowałam się każdym słowem skierowanym w moją stronę, nawet jeśli było ono powiedziane tylko w formie żartu. Analizowałam swoje zachowanie i myślałam co mogłam zrobić inaczej. Jako cicha i spokojna osoba raczej pozwalałam sobą pomiatać, co niektórzy bardzo perfidnie wykorzystywali. Miałam narzuconą presję bycia idealną, ponieważ byłam przekonana, że tylko to sprawi że ludzie zaczną mnie szanować i lubić. Okazało się, że to działa całkowicie odwrotnie, zwłaszcza kiedy jesteś nastolatką ( a przynajmniej w czasie kiedy ja nią byłam, to tak to działało). Dlatego dążenia Kary do określonego poziomu bycia "dobrą" były mi bardzo dobrze znane. Wiedziałam co kierowało dziewczyną, jak się z tym czuła i jak bardzo ją to ograniczało. Pewnych nawyków nie da się wykorzenić z człowieka w ciągu kilku miesięcy, niektóre zostają z nami na lata, mimo ciągłej walki i chęci zmiany. Doskonale wiem jak to jest chować się w swoim kokonie w obawie przed odrzuceniem, ale niejednokrotnie wynika to właśnie z bycia pod presją.

  Tabletki ukazane na okładce, opis z tyłu sugerujący właśnie walkę z uzależnieniem czy tragiczne skutki wynikające z długotrwałego ich zażywania nie są głównym planem powieści. Wydaje mi się trochę oszukane to, że autorka zachęca nas taką wizją, a dostajemy coś innego, mianowicie wątek kryminalny. Akcja książki skupia się na dążeniu do poznania prawdy, na zjednoczeniu się kilku obcych sobie ludzi, aby wyjaśnić kto jest odpowiedzialny za ten cały bałagan. Nie mówię, że to źle- mi osobiście bardzo podobał się ten kierunek fabularny, ale nie znałam wcześniej autorki i nie wiedziałam czego się spodziewać. Osoby, które chciałyby poczytać coś o uzależnieniach czy znaleźć tutaj właśnie takie lekko moralizatorskie przesłanie, raczej się rozczarują. Tutaj główne skrzypce gra zagadka, której punktem zapalnym stały się właśnie tabletki i szantaż.

  Punkt kulminacyjny, moment w którym poznajemy imię sprawcy, był dla mnie zaskoczeniem, chociaż gdyby tak porządnie się nad nim zastanowić, wpadłabym na nie wcześniej. Podążałam w złym kierunku, a pominęłam w sumie najbardziej prawdopodobną osobę. Podchody i załatwienie sprawy, aby nie wzbudzać niczyich podejrzeń mogą się wydawać lekko naiwne, jednak nie należy zapominać, do kogo skierowana jest ta książka. O nastolatkach, dla nastolatków. To jest grupa odbiorców i przypuszczam, że to oni poczują dreszczyk emocji podczas czytania tego tytułu. Dla mnie "Pod presją" jest książką lekką, przyjemną i niezobowiązującą. Nie zmieniło mojego postrzegania świata ( podejrzewam, że nawet nie taki był zamysł), ale też nie męczyłam się z nią. Z zaciekawieniem przekręcałam kolejne strony, a po skończeniu czułam się usatysfakcjonowana. Trzy popołudnia spędzone w bardzo przyjemnym towarzystwie, tyle wymagałam, tyle dostałam.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young:


10 komentarzy :

  1. Temat wydaje być się bardzo aktualny i ważny, ale obecnie mam ochotę na coś lżejszego, to znaczy - coś, gdzie nie są poruszane trudne tematy. Może kiedyś, jak dopadnie mnie nastrój.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj główne skrzypce gra wątek kryminalny w wykonaniu nastolatków ;))

      Usuń
  2. Zdecydowanie lepsza od pierwszej powieści autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszej nie miałam okazji czytać, ale teraz jestem do niej przekonana :)

      Usuń
  3. Fajnie, że imię sprawcy było zaskoczeniem, bo to oznacza, że wątek sensacyjny się udał. Ale nie jestem pewna, czy ta młodzieżówka jest dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt- nie jest to dla każdego ;) Ale czasem i takie książki są przydatne :)

      Usuń
  4. Trochę mi się to kojarzy z Wyklętą :D Szkoła, wątek kryminalny, szantaże... xD Jednak po to nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej aktualny temat chyba ze wszystkich możliwych. Mam w planach

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń