Estelle Maskame- "Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Did I Mention I Miss You?
Rok polskiego wydania: 2016
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Seria: DIMILY 3
Ocena: 7/10

 

 Muszę szczerze przyznać, że lekko obawiałam się lektury trzeciego, a zarazem ostatniego tomu serii DIMILY. Po rozczarowującej drugiej części, bałam się że nastąpi tendencja spadkowa, jednak obecne gdzieś w eterze recenzje innych blogerek mówiły co innego. To będzie fajne, najlepszy tom, przepłyniesz przez to. To trochę poprawiło mi samopoczucie, dlatego z mniejszymi obawami sięgnęłam po "Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknię".

Z racji tego, że jest to tom 3- będą spoilery. Zapraszam tylko tych, którzy mają za sobą całą trylogię :)

  Eden nie widziała Tylera przez ostatni rok. Próbowała o nim zapomnieć, gdyż wiedziała, że nie ma dla nich przyszłości. A na pewno nie w Santa Monica, gdzie zostali wykluczeni przez społeczeństwo, a na domiar złego, od Eden odwrócił się też jej ojciec. Jednak Tyler wraca i prosi dziewczynę o drugą szansę. Co doprowadziło do jego wyjazdu? Czy Eden mu wybaczy?

  Pierwsze co muszę przyznać to to, że zbyt optymistycznie oceniłam pierwszą część. Widzę to dopiero teraz, ale cóż- lepiej późno niż wcale. W tomie numer jeden miałam od czynienia z rozkapryszonym Tylerem, irytującą Eden i uroczo słonecznym Santa Monica. Tom numer trzy to natomiast zielone Portland, bardziej dojrzała Eden, oraz odmieniony Tyler. Tyler, który nie jest już takim dupkiem ani kretynem jakim był na początku. Dopiero teraz, mając porównanie, widzę jak wiele nie podobało mi się w części pierwszej. Nie była zła, ale ciut gorsza niż DIMILY 3.

  Więc tak- chłopak się zmienił. Rzucił palenie, narkotyki, radzi sobie z wściekłością, odnowił kontakt z ojcem. Wiele osiągnął i ten fakt bardzo go wyróżnił w moich oczach. Eden dalej nie zaliczam do grona moich ulubionych bohaterek. Dalej bywa nieporadna czy irytująca, ale przynajmniej jej dobre momenty przeważają nad tymi złymi. Wyczuwam w tym bardziej dojrzałą wersję autorki, która dorosła i zaczęła też troszkę inaczej kreować swoich bohaterów.

  Tak, uważam tom trzeci za najlepszy tom z serii. Podobało mi się w nim przede wszystkim to, że bohaterowie ewoluowali i sama książka stała się przez to dojrzała, a przynajmniej na tyle dojrzała, na ile dojrzała może być wattpadowa historia dla nastolatek. Bo nie ukrywam, że ta seria tym właśnie dla mnie jest. I przypuszczam, że mogłabym zaliczyć ją do grona moich ulubionych, gdybym poznała ją wcześniej. Być może zrozumiałabym pewne wzorce i motywy, którymi kierowali się bohaterowie. A tak to miło spędziłam przy niej czas... ale nic więcej. Nie zapadła mi jakoś szczególnie w pamięć, chociaż okładkę ma obłędną. Najlepszą z całej serii. W ogóle ta książka jest najlepsza z rodzinki DIMILY, zarówno treściowo jak i graficznie ;)

  Czy polecam? Owszem. Zwłaszcza dziewczynom w wieku 16-17 lat. Osobom starszym, albo mającym wybredny gust czytelniczy może lekko podpaść, a tego nie chcemy :)


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young:



To nazwisko też przewinęło się w książce :)


Inne książki autorki na moim blogu:

9 komentarzy :

  1. Też uważam, że tom trzeci za najlepszy tom z serii. Aż żal było kończyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tak stanęłam w trakcie drugiego tomu, do którego mam mieszane uczucia, mam nadzieję, że dotrwam do ostatniego tomu, aby ocenić całość. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serię mam w planach, ale jeszcze do tej pory nie zapoznałam się z tomem 1 :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam poprzednie tomy i ten z pewnością także przeczytam. ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przybij piątkę, mamy bardzo podobną opinię! Autorka niesamowicie się rozwinęła na przestrzeni tych trzech tomów, Czy wspominałam, że za tobą tęsknię? stało się o wiele bardziej dojrzałe. Co prawda związek Eden i Tylera wciąż jest główną osią fabuły, ale pojawiło się w końcu więcej interesujących wątków, a Tyler przeszedł tak niesamowitą przemianę, że teraz nawet ja ofiarowałabym mu swoje serce ;) Eden też się ogarnęła, a choć miała irytujące momenty, jest o wiele lepiej. I autorka tak pięknie przedstawiła Portland, że od razu chciałam się tam wybrać!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie zupełnie do tych książek nie ciągnie... Pewnie dlatego że wszyscy je polecają :D A tak serio to po prostu czuję, że mi się nie spodoba

    OdpowiedzUsuń
  7. O ile rozczarowałam się 2 tomem to 3 mnie zachwycił❤

    booksureourworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Drugi tom mnie też strasznie rozczarował a sprawa ,,rodzeństwa" jest dla mnie za bardzo rozdmuchana. Cieszę się że 3 tom jest lepszy :) mam nadzieję że wkrótce ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc przez pryzmat wszystkich części, najbardziej podoba mi się przemiana Tylera. Z chuligana stał się kimś, kto wie, czego chce od życia i co najważniejsze stawia na swoim. Cała seria jest bardzo przyjemna, czyta się ją ekspresowo :)

    OdpowiedzUsuń