[PRZEDPREMIEROWO] Kasie West- "Chłopak z sąsiedztwa"

Udostępnij ten post

Oryginalny tytuł: On The Fence
Rok polskiego wydania: 2016
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Ocena: 7/10


  Na poznanie książek Kasie West chorowałam od dawna, kiedy to o polskim wydaniu nikomu się nie śniło. Najbardziej liczyłam  na "The distance between us", ale myślę że po sukcesie jaki odniosły na naszym rynku dwie inne powieści autorki, to i tej się mogę rychło spodziewać. "Chłopak na zastępstwo" totalnie mnie urzekł, o czym możecie poczytać w mojej opinii, dlatego na taką samą rozrywkę i morał liczyłam podczas czytania "Chłopaka z sąsiedztwa".

  Charlie jest chłopczycą, a przynajmniej tak sama siebie nazywa. Mając trzech starszych braci, jej życie kręci się wokół sportu. Jednak kiedy po raz kolejny dostaje mandat za przekroczenie prędkości, a jej tata stawia warunek samodzielnego zapracowania na jego spłatę, Charlie będzie musiała odnaleźć się w innym, nieco babskim towarzystwie.  A dokładniej w sklepie z damską odzieżą. Dla większości z Was pewnie brzmi nieźle co? Cóż, dla panny Reynolds ta praca to wyrok. Jednak z każdej sytuacji jest wyjście, a w tym przypadku będzie nim Braden- przystojny sąsiad szesnastolatki. Noc spędzona na rozmowach przy płocie staje się ich znakiem rozpoznawczym, jednak czy gdy na jaw wyjdą uczucia, ta dwójka sobie z nimi poradzi?

  Kasie West właśnie oficjalnie została moim maestro. Ta kobieta tworzy tak wyśmienite, wakacyjne opowieści, tak lekkie w odbiorze, ale w żadnym wypadku nie infantylne historie, że niektórzy powinni się od niej uczyć. Nie jest przesadą tak twierdzić po poznaniu zaledwie dwóch jej książek, ja byłam tego pewna już po pierwszym podejściu. Kasie pisze mnóstwo scen dialogowych, wtrąca zabawne sceny, jej twórczość skrzy się dobrze wyważonym humorem. A co więcej, zawsze potrafi przemycić jakiś trudniejszy temat. Nie robi tego nachalnie, nie obnosi się z nim. Traktuje swoje postacie tak jakby były one żywymi ludźmi. Ludźmi, którzy popełniają błędy, dokonują niemądrych decyzji, których potem często żałują. Ja jednak wychodzę z założenia, że lepiej żałować tego co się zrobiło, niż tego czego nie miało się odwagi wykonać. To jedna z moich głównych zasad życiowych i myślę, że również autorka się nią kieruje przy kreowaniu swoich bohaterów.

  "Chłopak z sąsiedztwa" zawiera w sobie zamiłowanie do sportu. Wybaczcie, że to powiem ale kompletnie nie czaję co takiego fajnego jest w lataniu za piłką. Nie uważam tego za mankament książki, jest to jej punkt zaczepienia i bez tego ta książka nie była by już "Chłopakiem z sąsiedztwa" bo wszystko by się rozpadło. Ale po prostu czytanie o sporcie, nawet w takich dawkach jakie były w tej historii, nie jest dla mnie.  Nużyło mnie to i męczyło, aż z niecierpliwością oczekiwałam zmiany miejsca akcji.

  I właśnie być może to jest powodem, dla którego "Chłopak  z sąsiedztwa" podobał mi się troszkę mniej od "Chłopaka na zastępstwo". Nie pod względem stylu pisarskiego, ale pod względem fabularnym. Nie potrafiłam utożsamić się z bohaterami aż w takim stopniu jak zrobiłam to z Gią przy poprzednim spotkaniu. Tamta dziewczyna stała mi się bliższa, bardziej podobna do mnie samej, przez co naprawdę pokochałam ją całym sercem. A Charlie polubiłam. To mądra osoba, która nie umie się odnaleźć w nowym świecie, ale mimo wszystko brnie do przodu i uczy się nowych rzeczy.

  "Chłopak na zastępstwo" to opowieść dla każdego czytelnika. Nie będziecie się przy niej nudzić i  po prostu przez nią przepłyniecie. Kasie West to idealny wybór dla osób, które lubią lekkie, przyjemne, ale jednocześnie mądre historie. Głównie dla dziewczyn, ale nie tylko. Myślę, że wątek sportowy zachęci też męską część widowni :) A ja stwierdzam, że przeczytam wszystko co napisze ta autorka. Nawet listę zakupów.



--------------------------------------------------------------------------------------
"Chłopak z sąsiedztwa" swoją premierę będzie miał 12 października, ale dzięki Wydawnictwu Feeria Young, ja już teraz miałam okazję przedpremierowo przeczytać i napisać recenzję tej książki. Dziękuję za okazane zaufanie! Ponadto w książce możecie zobaczyć logo mojego bloga, jako osoby polecającej powieść Kasie West. To dla mnie wielki zaszczyt, za który dziękuję!

15 komentarzy :

  1. Właśnie zaczęłam czytać "Chłopak na zastępstwo" jak mnie urzeknie tak jak ciebie sięgnę po "Chłopaka z sąsiedztwa"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomimo że piszesz o mniej mniej pochlebnie.
      ps wcisnęło mi się coś i urwał mi się komentarz :(

      Usuń
    2. Kasie West pisze rewelacyjnie, moje drugie podejście nie było tak owocne jak pierwsze, ale to nie znaczy, że nie polecam :))

      Usuń
  2. Jestem przed przeczytaniem "Chłopaka na zastępstwo". kiedy po niego sięgnę nie wiem, ponieważ wyboru kolejnej książki do czytania dokonuje wybór losowy xD Mam tyle fajnych moim zdaniem pozycji, że chciałabym czytać każdą od razu i tu jest problem bo tak się nie da więc drogą losowania wybieram :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam! Tyle książek, że mój wolny czas na ich czytanie minie zanim się zdecyduję na jedną :D Ale często jest też tak, że mam dużo książek, a na żadną nie mam ochoty ;)

      Usuń
  3. Też ją czytałam. Fajna i z humorem. Niby letnia książka, a na jesień też się nadaje. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podobała książka "Chłopak na zastępstwo", więc na pewno sięgnę po tą. Zwłaszcza, że już czytałam parę dobrych opinii o niej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Chłopak na zastępstwo" mnie urzekł i muszę sięgnąć także po "Chłopaka z sąsiedztwa", jeśli będzie tak samo dobry to przeczuwam, że autorka znajdzie się na mojej liście ulubionych tuż obok Colleen Hoover. Na razie złych opinii o tej książce nie słyszałam więc nastawiam się na coś naprawdę dobrego. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powieści Hoover i West trochę różni, co nie zmienia faktu że obie bardzo lubię <3

      Usuń
  6. Bardzo lubię twórczość tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam na nią ogromniastą ochotę więc jakoś kiedyś ją dorwać muszę :D
    No i z zamiarem zmagazynowania na półce bo okładkę to ona ma mega :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń