DOBRY BLOGER

Udostępnij ten post

Siedziałam ostatnio przed ekranem komputera, szczęśliwa że udało mi się znaleźć chwilę dla siebie w tym zabieganym październiku i dopadło mnie pytanie "Co to znaczy być dobrym blogerem"? Wbrew pozorom odpowiedź nie okazała się tak łatwa i zajęła mi trochę czasu. Ale to był wspaniale wykorzystany czas.

Kiedy zaczynałam moją przygodę z blogowaniem ( a było to dobre 6 lat temu), to pisałam po to żeby cokolwiek napisać. Potrafiłam dodać trzy "posty" jednego dnia. Jeden zawierał piosenkę, którą chciałabym komuś polecić. Drugi opisywał jak mi minął dzień. Trzeci to było "dobranoc" skierowane do odbiorców. Szaleńczo prawda? Gdy zachciało mi się pisać bloga książkowego mój styl trochę się poprawił. Myślałam, że skoro moje miejsce w sieci ma funkcjonować pod szyldem "książkowe", to wypadałoby dodawać "recenzje" książek. A jak przeczytałam trzy książki w miesiącu, to czym miałam niby zająć resztę dni? To nauczyło mnie tego, że nie muszę pisać dużo, a pisać treściwie.

Na przestrzeni miesięcy i lat miałam huśtawkę myśli. Czasem wracałam do starych przyzwyczajeń i publikowałam tekst za tekstem. Czytałam po 15 książek miesięcznie ( do tej pory zastanawia mnie jak ja to robiłam) i rzutem na taśmę wklepywałam moje opinie na bloga. Niejednokrotnie miałam wyrzuty sumienia, kiedy nie wyrobiłam się na czas, czy opublikowałam mniej niż 15 tekstów na miesiąc. Teraz wiem, że zupełnie niepotrzebnie. Ale bez tego, bez popełniania błędów nie nauczyłabym się tego, co wiem teraz.

Nie muszę publikować posta co drugi dzień. Czasem mam gonitwę myśli, nieuporządkowanych spraw czy masę zadań do wykonania. Blog ma być przyjemnością, a nie kulą u nogi. Jedyne co w tym czasie powoduje, że odzywa się mój wewnętrzny głos to obietnice, które dałam koleżance po fachu, czy wydawnictwu. Czasem jest ciężko, ale wiem kiedy dam radę, a kiedy lepiej odpuścić i zafundować sobie zamiast tego dobry i spokojny sen. Przepraszam wszystkich, którzy czekają na jakiś odzew z mojej strony. Będzie! Tylko nie tak często jak do tej pory.

Uświadomiłam sobie, że choć na mojej liście blogów które czytam, jest naprawdę dużo nazw, to tak regularnie czytam nieliczne z nich. Nie zawsze komentuję, ale bywam praktycznie z każdą nową notką. Chętniej zaglądam do osób, które publikują raz na jakiś czas, to po prostu wzmaga moją ciekawość. I taki zwyczajny ludzki odruch "Co u Ciebie słychać?". Jest kilka dziewczyn ( i chłopaków), gdzie zawsze jestem ciekawa jakie książki polecają, jakie odradzają, co ostatnio przeczytali. I mam wrażenie, że takie osoby są dla mnie bardziej wiarygodne. Lubię ich jako blogerów, którzy piszą o książkach i jako ludzi. Od każdej reguły są wyjątki, jasne że tak. Ale i tak są one niszową grupą.

Chciałabym być dobrym blogerem. Przez pojęcie "dobry" uważam takiego, do którego ktoś zagląda by sprawdzić czy ten czasem nie opublikował czegoś nowego. Takiego, o którego nieobecność ktoś się martwi. Tu nie chodzi o liczby, statystyki. Jedno z najwspanialszych uczuć na świecie to to, gdy ktoś cię docenia. Gdy mówi "Ej, z Twojego polecenia przeczytałam tę książkę i bardzo mi się podobała!". Skrzydła rosną.

Jeśli jestem taką osobą chociaż dla jednej duszyczki w blogosferze, to wiem już że osiągnęłam sukces. Że jesteście tutaj, bo lubicie mnie taką jaka jestem, chociaż nigdy nie spotkaliście mnie na żywo. Że jesteście pomimo tego, że częściej mnie nie ma niż jestem. Że na przestrzeni tych trzech lat przywiązaliście się do mnie na tyle, by powiedzieć "Jej opinii ufam".

Ten post powstał naprawdę spontanicznie, ale temat pojawił się w mojej głowie i musiałam go wykorzystać. Zbliżająca się matura, studniówka, egzamin zawodowy oraz masa innych małych drobnostek uświadomiły mi, że naprawdę są rzeczy ważne i ważniejsze. Jestem człowiekiem, nie robotem i mam prawo do bycia zmęczoną, przepracowaną czy smutną. To jest moja definicja dobrego blogera. A jaka jest Twoja?

14 komentarzy :

  1. Zgadzam się z Tobą i ja również miałam na początku takie jazdy :) ale mądrość przychodzi z czasem :) moim zdaniem dobry bloger to taki który kocha swój blog i pisze szczerze to co myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jesteś dobrym blogerem!!! ^_^ Strasznie lubię twojego bloga, masz podobny gust do mojego i często polecasz książki, które z chęcią bym przeczytała :D (i kupiła, gdybym miała kasę xD) Takżeeee twoje recenzje zachęciły mnie nie raz ^_^ ^_^ ^_^
    Ja posty na bloga piszę, kiedy mam ochotę i blogi innych też przeglądam, gdy mam ochotę :D I jest fajnieee ^_^ ^_^

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twojego bloga i dla mnie jesteś super blogerką♥♡♥ Mogę znaleźć u Ciebie recenzje,które sprawiają, że po ich przeczytaniu mam ochotę poznać bliżej daną powieść, choć portfel zawsze drży po tej wizycie ze strachu.Dodatkowo oglądasz ciekawe filmy, które sama, po przeczytaniu postu o nich, mam ochotę zobaczyć.Planuje obejrzeć w weekend ,, Pakt milczenia" dla Patcha♥♥♥ Nie zawsze mam czas komentować blogi, które czytam,a posty na swojego bloga piszę i publikuję, kiedy mam ochotę, ponieważ również uważam, że każdy może mieć czasem gorszy dzień czy tydzień.Damy radę w maju:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma sensu prowadzić bloga,który nie przynosi przyjemności a jedynie obowiązek. Obowiązkowa każdy z nas ma aż nadto☺ Już sam fakt, że się nad takimi sprawami zastanawiasz sprawia,iż jesteś dobrym blogerem. A przy okazji mądrą,miłą osobą. Pozdrawiam serdecznie😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie TAK! :)
    Czasem po prostu trzeba pozwolić sobie na lenistwo by wrócić na bloga ze zdwojoną siłą :)
    Dawniej w podobny sposób traktowałam bloga "O Boże dziś nic nie dodałam!" i na szybko coś nie mające sensu pojawiało się w notce. Tu chodzi o dobrą zabawę, frajdę z tego co się robi, co daje się ludziom. I zgadzam się z Tobą, że gdy ktoś przeczyta recenzje, potem książkę i powie, że to dzięki mnie i że się spodobała to po prostu rozwala energia. To jest najpiękniejsze w tym co robimy ^^

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie, dobry bloger powinien odnajdywać się w tym, co robi. Jeśli nie ma w sobie swego rodzaju ee... "powołania", nie powinien robić tego, co robił dotychczas.
    Dobry bloger, niesiony pasją, zajrzy na bloga raz w tygodniu, a na zawsze pozostanie dobrym blogerem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie dobry bloger to taki, który potrafi naprawdę ciekawie napisać nie tylko pozytywną opinię, ale też bardziej negatywną. Przede wszystkim trzeba mieć pasję do pisania i bardzo miłym dodatkiem jest odpowiadanie na komentarze swoich czytelników, swego rodzaju wychodzenie im naprzeciw ;) Oczywiście Twojego bloga bardzo lubię i regularnie zaglądam, nawet jeśli nie zawsze mam czas by skomentować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo spodobał mi się ten post. Dobry bloger dla mnie to ktoś kto już w pierwszym akapicie tak mnie zainteresuje, że nawet jak nie chcę i nie mam czasu czytać jego posta to i tak to zrobię z czystej ciekawości :). Ja też na swojej liście mam pełno blogów, które staram się odwiedzać regularnie, ale codziennie odwiedzam tylko trzy (do pięciu) tych najbardziej ulubionych, które mnie tak ciekawią, że nie mogę wytrzymać nie wchodząc na nie, nawet jak wiem, że nie ma tam nic nowego :) Ja akurat jestem osobą, która lubi mieć regularnie posty i to cenię u innych :) Więc załóżmy jeden post na dwa tygodnie to blog nie dla mnie, bo za bardzo bym się męczyła. Lubię mieć co czytać w tygodniu :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry bloger to taki bloger, który lubi swoją robotę :).
    Ja za to w przeciwieństwie do ciebie chciałabym wrócić do początków blogowania - byłam aktywna na innych blogach, pisałam regularnie recenzje i w ogóle miałam wiele zapału do tworzenia go. Teraz jakbym opadła z sił, ale ciągle nad tym pracuję xd
    Bardzo dobry post :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Spontany są najlepsze! Bardzo fajny i ciekawy wpis :) Masz rację bycie dobrym i szanowanym blogerem nie jest zapisane w statystykach a w odbiorcach, którzy ufają Twojej opinii i że polecisz im coś dobrego, a nie wciśniesz każdy chłam, który ktoś podsunie Ci pod nos.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem szczerze, że ja nie nadążam czytać jak ktoś publikuje codziennie, czy nawet co dwa, trzy dni. Po prostu jest sporo blogów, zresztą nie tylko książkowych, ale jest też realne życie i obowiązki. Nie mam pojęcia jak przeczytać 15 książek miesięcznie, to dla mnie coś nieosiągalnego. U mnie skromniej, ale równowaga w życiu i na blogu musi być:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie powiem, że zaczynałam tak samo, bo zaczynałam zupełnie inaczej :D Ale doszłam do takich samych wniosków - nie liczy się to ile publikuję a co publikuję :) Przechodziłam przez fazy bloga pamiętnikowego, przez różne portale, przez blogi z opowiadaniami i poezją :) I raz szło mi lepiej, a raz gorzej. Siedzę w tym od 2009 roku, więc od siedmiu lat i nadal coś poprawiam, więc dla mnie dobry bloger to taki, który cały czas się rozwija, jak ja, ty, kilkoro innych bardzo lubianych przeze mnie blogerów. To bloger, który nie wrzuca tylko tekstów, ale też coś robi, co zbliża go do czytelników, jak twoje wymianki, jak Book Toury :)
    Ja publikuję co 2 dni nie, bo muszę, ale dlatego, że po prostu ja mam nadprodukcję postów. Za to sama nie lubię publikować (a zdarza się, bo nagle np. wpadnie recenzencki albo coś) dzień po dniu, bo ja wiem, że to męczy czytelników. Nie zrażam się wtedy, jeśli pod tak wrzuconymi postami mam mniej komentarzy, bo to rozumiem - ja sama nie jestem w stanie ogarnąć postów wrzucanych dzień pod dniu u blogerów :)
    Bardzo ciekawy pomysł na post! Czytało się świetnie twoje początki i rozmyślania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Racja, nie liczą się statystyki i ja też mam nadzieję, że w tym wielkim internetowym świecie jest chociaż jedna osoba, która szczerze czyta i czeka na moje posty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry bloger to z pewnością ktoś, kto jest wiarygodny. Ludzie nie chcą czytać kogoś, kto pisze co innego, a myśli co innego. A wydaje mi się, duża ilość wpisów nie jest dobra, dlatego czasami lubię poczekać kilka dni, zanim wrzucę kolejny post na bloga.
    Statystyki to kwestia sporna. Niby chcemy mieć wielu czytelników i brak komentarzy nas demotywuje, ale nie rozumiem osób, którzy porzucają bloga, bo widownia jest za mała. Blog powinien być dla nas przyjemnością, czymś gdzie chętnie się uzewnętrzniamy, czasami narzekamy na książki, które nam się nie spodobały, a czasem wręcz przeciwnie.
    Dobry bloger musi umieć przyciągnąć czytelnika. Nie chodzi tutaj wyłącznie o styl pisania i niesamowite tytuły przyciągające wzrok, ale również wkracza tutaj estetyka. Przyznaję się, że lubię zaglądać na estetyczne blogi, a niewygodna do czytania czcionka mnie razi.
    Ale i tak najwięcej zależy od chęci pisania, którą widać na pierwszy rzut oka. I chyba to jest najważniejsze. :)

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń