Abigail Gibbs- "Kolacja z wampirem"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: Dinner with a Vampire 01. The Dark Heroine
Rok polskiego wydania: 2013
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Seria: Mroczne Bohaterki #1
Ocena: 9/10

  Kiedy kilka lat temu wszystkich dookoła opanował wampirzy szał, ja uciekałam w świat historii romantycznych, obyczajowych i jak najmniej paranormalnych. Nie to, że uważałam je za głupie. Po prostu wtedy moje książkowe priorytety przedstawiały się inaczej, wolałam poznać dziesiątą z rzędu historię dwójki zakochanych, niż czytać o wampirach. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobre- bo teraz mogę spokojnie rozkoszować się gatunkiem paranormal, w szczególności właśnie o wampirach. A złe? Cóż gdybym zaczęła wcześniej, więcej bym już przeczytała. Jednak wierzcie mi- historie takie jak "Kolacja z wampirem" skutecznie wynagradzają mi moją małoletnią ignorancję.

  Violet Lee wiedzie zupełnie zwyczajne życie nastolatki. Chodzi na imprezy, spotyka się z przyjaciółmi oraz uczęszcza do szkoły. A przynajmniej tak przedstawiało się jej życie dopóki nie została świadkiem masowego morderstwa. Zostaje uprowadzona i przetrzymywana przez stary i bardzo wpływowy klan wampirów o charyzmatycznym nazwisku Varn. Zieje z niej głęboka nienawiść do ich gatunku oraz do królewskiego następcy tronu- Kaspara. Jednak żeby zostać człowiekiem wśród wampirzej społeczności, musi zacisnąć zęby i liczyć na cud. W międzyczasie przekonuje się, że nieumarli wśród których żyje, mają nierzadko więcej serca niż jakikolwiek inny człowiek. Dodatkowo Violet odkrywa przepowiednię o Mrocznych Bohaterkach, oraz sekret który zna jej ojciec, zaprzysięgły wróg wampirów. W świetle tych wydarzeń przyjdzie jej zdecydować- czy to co zawsze uważała za pewnik, na pewno jest dla niej dobre?

  "Kolacja z wampirem" to taka książka, której zakończenie możesz przewidzieć czytając jedynie opis, a jednak i tak po drodze zaskakuje Cię milionem innych, małych rzeczy. Humorem, dialogami, zwrotami sytuacji, tajemnicami i super klimatem. I mając w głowie mnóstwo negatywnych komentarzy pod jej adresem, nastawiasz się na coś okej, ale bez szału. Dość mam książek "okej, ale bez szału". Lubię czytać lektury, które mnie porwą, które mnie zaciekawią i które sprawią, że z niecierpliwości co stanie się na kolejnej stronie, nie będę mogła spokojnie wysiedzieć na miejscu. "Kolacja z wampirem" taka właśnie się dla mnie stała. Taką jedną wielką bańką, w której złościłam się na bohaterów i razem z nimi. Kiedy wyśmiewałam lub pochwalałam ich decyzje. Kiedy cieszyłam się na myśl o romantycznej schadzce dwójki ludzi. To takie małe momenty, które sprawiły, że pokochałam tę opowieść całym sercem i niesamowicie ubolewam, że nie mam na półce drugiego tomu. Jeszcze.

  Abigail Gibbs jest młoda, ma zaledwie dwadzieścia dwa lata, jeśli dobrze liczę. Zaserwowała mi kawał dobrej powieści, która już znalazła się w gronie ulubionych. Mimo tak małego doświadczenia stworzyła coś co zaskakuje rozwinięciem i mnogością różnych wątków, które jednak potrafi umiejętnie wpleść w fabułę i prowadzić. I choć niby ten wątek romantyczny miał być centrum wszystkiego, to odnoszę wrażenie że choć ważny, to trochę opadł w cień przy tych wszystkich tajemnicach, zagadkach i ich rozwiązaniach.

  Nie chcę mówić za dużo i nie chcę też popaść w przesadę pod tytułem "najlepsza książka ever". Bo mimo że jest to opowieść ciekawa, wciągająca i z dużą ilością dobrego humoru, który uwielbiam, to jednak nie niesie ze sobą jakiś ważnych, ponadczasowych treści. Jest świetna w swojej kategorii, w gatunku paranormal romance. I to właśnie tym fanom polecam ten tytuł. Nie rozczarują się też miłośnicy dobrego humoru czy wątków romantycznych, jednak reszta może poczuć się oszukana.
Nie każda książka trafia do każdego, wiadomo. Do mnie trafiła, a jak to będzie z Wami?

 Dobra, książka książką, ale ja idę teraz zakopać się pod kołdrę w poczuciu beznadziei, że seria o Mrocznych Bohaterkach ma mieć podobno 9 tomów, w Polsce są dwa, a o reszcie ani widu, ani słychu. Ktoś jest ze mną?


20 komentarzy :

  1. Sama czytałam obie dostępne części i miałam o nich bardzo różne zdanie. Pierwsza bardzo mnie wciągnęła i pozostawiła po sobie miłe wspomnienia, druga z kolei pozostawiła z lekkim uczuciem rozczarowania. Nawet nie wiedziałam, że wydawanie pozostałych tomów stoi pod znakiem zapytania :P Cóż, najwyżej pokuszę się o angielską wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te angielskie wersje stoją pod znakiem zapytania ;D Bo niby jest informacja o dostępności trzeciego tomu, ale nie ma okładki, ani tytułu, ani konkretnej daty wydania ;(

      Usuń
  2. Nic dziwnego - wiele serii jest nie do końca wydanych w Polsce nad czym bardzo ubolewam. "Kolacji z wampirem" jeszcze nie czytałam, ale wciąż mam małą słabośc do powieści paranomral i chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym kończeniem serii to temat rzeka, a w tym wypadku nie ma jeszcze nawet wersji po angielsku :(

      Usuń
  3. Właśnie dziś skończyłam czytać, i od razu zaczęłam szukać w bibliotece kolejnego tomu, ale oczywiście nigdzie nie ma :( I moment.. 9? A w Polsce tylko dwa? Co to ma znaczyć!?
    Książka sama w sobie może nie jest wybitną, ale czyta się ją przyjemnie i szybko wciąga! Jak już Kaspar przestał mnie denerwować, to czytałam z bijącym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest 9 Bohaterek, a autorka w jakimś wywiadzie mówiła o takiej ilości, więc zakładam, że nic się nie zmieniło ;) W Polsce jak w Polsce, po angielsku też nie ma jeszcze trzeciej części :(
      O tak! Kaspar też mnie chwilami irytował, ale w sumie o to chodzi- książka ma wzbudzać emocje, nawet jeśli chodzi o denerwowanie się na głównego bohatera :D

      Usuń
  4. Z "wampirzych" książek czytałam tylko serię Zmierzch. Ja raczej po tą serię nie sięgnę (chociaż kto wie?), ale znam kogoś, komu z pewnością by się spodobała, więc lecę podrzucić mu Twoją recenzję :)

    House Of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie szał na "Zmierzch" ominął, ale filmy widziałam wszystkie, więc pojęcie jakieś mam ;)
      Oby tej osóbce książka się spodobała ^^

      Usuń
  5. Nie czytałam tej książki, ale lubię tego typu historie więc z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ta seria przeraża... Ledwo przebrnęłam przez pierwszy tom i za drugi podziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy tom uwielbiam- w przeciwieństwie do Ciebie :P

      Usuń
  7. Coooo, 9 tomów?!?!?!?! No teraz to jestem oburzona... ja chcę przeczytać wszystkie! xD
    Kolacja z wampirem tak pozytywnie mnie zaskoczyła i zgadzam się z Tobą - chociaż zakończenia można się domyślić, to są te wszystkie niespodziewane rzeczy po drodze :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najśmieszniejsze jest to, że Abigail pisze dopiero trzeci. Jeśli utrzyma takie tempo, to chyba wnukom do poduszki będę czytać te książki :D

      Usuń
  8. W tym miesiącu recenzje tej książki czytam już chyba trzeci raz. Ostatnio coś się głośno o niej zrobiło :D. Na pewno kiedyś ją przeczytam, ale teraz nie mam ochoty na czytanie o wampirach ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogosfera daje książce nowe życie ;D

      Usuń
  9. Musze ją przeczytać :) Moje klimaty :D
    PS świetny blog, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę miłego czytania ;))

      Usuń
  10. Jak narazie podziękuję, mam co czytać. Ale.. postaram się o niej nie zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń