Podsumowanie miesiąca- maj 2016

Udostępnij ten post

Maj był dla mnie dość ciężkim miesiącem. Nie mam tutaj na myśli ogromu pracy czy nauki, a raczej takie psychiczne zmęczenie życiem. Brzmi strasznie pesymistycznie prawda? A nie powinno. Jestem osobą radosną i uśmiechniętą, wierzę w rzeczy niemożliwe, ale czasem nawet ja popadam w zwątpienie. Tak było właśnie w minionym miesiącu. Kiedy ktoś zaczyna Cię ignorować, tęsknisz za czymś co już minęło i nic nie potrafi Cię zmotywować, robi się trudno.

Ale wiecie co się robi kiedy życie dołuje?


Mówi się trudno i płynie się dalej :D

W zgodzie z tą zasadą ( jest bardzo w moim stylu) brnęłam do przodu choćby nie wiem co. Nigdy się nie poddaję, choć czasem ma ochotę powiedzieć "dość". Nie myślcie sobie tylko, że mam wielkie problemy i sobie nie radzę ;) Chodzi mi raczej o małe pierdoły, które spędzają sen z powiek, ale muszą być wykonane, żeby człowiek poczuł się usatysfakcjonowany. W większości maj był zbudowany właśnie z takich małych, niecierpiących zwłoki pierdół.

Dokładnie rok temu o takiej porze, byłam na ukochanych miesięcznych praktykach. To strasznie smutne, że więcej nie będzie mi dane spędzić takiego czasu, w cudownej atmosferze i z cudownymi ludźmi. To tam stacjonowałam też w bibliotece, gdzie pomagałam przy inwentaryzacji ( w myśl kierunku zawodowego ;)). Aż trudno uwierzyć, że to było tak dawno temu.

Rok minął też od czasu, gdy przeczytałam cudowną duologię Pani Redmerski, która już na zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię wspominać takie rzeczy, przypominać sobie uczucia, jakie w tym czasie mi towarzyszyły. To nie to samo co ponowne przeżycie tego samego, przeczytanie od nowa tej konkretnej książki... ale coś stworzonego na podobny wzór.

Taką paczkę dostałam od Emilii z grupy Mini Maratonów Czytelniczych <33

Maj był miesiącem przełomowym jeśli chodzi o bloga. Nie wiem czy to odczuliście/zauważyliście, ale znacznie ograniczyłam swoją obecność tutaj. Mniej piszę, mniej komentuję. Mniej czytam. To właśnie dlatego postów jest mniej, powstały bez spiny, kilka było napisanych wcześniej, czekały tylko na publikację. Myślę, że utrzymam taki stan rzeczy, chyba, że nagle zacznę czytać więcej niż 4-5 książek miesięcznie. Mój wolny czas ostatnio poświęcam na inne rzeczy, blog nie jest obowiązkiem, gdzie muszę pisać co drugi dzień. Robię to wtedy kiedy mam ochotę.

Maj to był też miesiąc matur. Nie dla mnie co prawda, ja piszę dopiero za rok ( ktoś ze mną?), ale jakoś w tym roku zrobiło się ostatecznie. Dotarło do mnie, że za rok kończę szkołę i nie mam pomysłu na siebie. To znaczy mam... ale to strasznie szalony pomysł i jeszcze nie wiadomo czy wypali ;) Chyba też zdecydowałam co chcę zdawać i mam zamiar powoli realizować to postanowienie.

Co było w minionym miesiącu? Eurowizja rzecz jasna. Wydarzenie, na które czekam co roku, chociaż dopiero teraz robiłam to na cały etat, wiecie oba półfinały, finał, wcześniejsze wybieranie ulubieńców. I powiem Wam, że takie rozwiązanie łamie mi serce. Nie zobaczyłam w finale co najmniej trzech piosenek, którym mocno kibicowałam wcześniej i to było straszne. Czy jestem zaskoczona wynikiem? Nie do końca. Jamala zaśpiewała bardzo osobistą i kontrowersyjną piosenkę, wykorzystała ludzkie emocje i lukę, tak samo jak dwa lata temu zrobiła to Conchita. Z tym, że obie reprezentowały inne kategorie i cóż- Jamala była lepsza. Jednak choć 1944 jest piękną piosenką, a wokalistka ma naprawdę piękny głos- obawiam się, że wolałabym wygraną Rosji czy Francji. Po prostu Jamala napisała piosenkę nie do końca nadającą się na Eurowizję. I tyle.


Książki:


  • "Real"- Katy Evans ( z Book Touru)
  • "Unieważnienie"- Emma Chase ( z Book Touru)
  • "Malfetto. Mroczne Piętno"- Marie Lu
  • "Jedną nogą w grobie"- Jeaniene Frost
  • "Chłopi tom I"- Władysław Reymont
Ostatnimi czasy nie mam ochoty nic czytać- może to przez te upały ;) Myślę sobie "A poczytałabym coś". Biorę książkę do ręki i wtedy uznaję to za nietrafiony pomysł. Także ten- oby w czerwcu było lepiej ;)

Filmy:
W maju porzuciłam seriale na rzecz filmów, gdyż oglądnęłam ich aż 8! "Romans na dwie noce", "Brzydka prawda", "Miss Agent", "Cała ona", "Jak stracić chłopaka w 10 dni", "Tajemnica Zielonego Królestwa", "Zwierzogród" (3 razy w ciągu 4 dni. Jestem uzależniona) oraz "Narzeczony mimo woli". Ten ostatni to jeden z moich ulubionych, mogę oglądać go bez końca <3 Jeśli jesteście ciekawi jak je oceniłam- zapraszam na moje konto na filmweb.  


Seriale:
Jestem na bodajże 7 odcinku Outlandera i 12 The 100. Nie wiem w jakim momencie skończyłam oglądać je w kwietniu, więc nie wiem czy poczyniłam jakieś postępy. Seriale w tym miesiącu mi nie leżą.


Inne:
Stosik
Ta książka powinna... TAG
Liebster Blog Award
WAKACYJNA WYMIANA KSIĄŻKOWA | ZAPISY TRWAJĄ DO 20.06 |




Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 13,3 cm za mną, zostało jeszcze 99,4 cm ;)
Wyzwanie biblioteczne- W maju tylko "Chłopi" pochodzili z biblioteki :)
ABC czytania- M, J- zaklepane :)

Plany:
Na czerwiec planuję przeczytać "Ludzi bezdomnych", które obowiązuje na zajęciach, więc to jest pewnik. Tutaj prośba do Was- na bocznym pasku jest ankieta- wybierzecie mi jedną książkę do czerwcowego TBR, a ja ją przeczytam. A przynajmniej będę się starać ;) Oprócz tego zaczęłam "Lato w Toskanii" Elizabeth Adler i "I nie było już nikogo" Agathy Christie. Dawno nie czytałam żadnego kryminału, poczułam, że pora to zmienić ;)

Z tych książek wybieracie mi TBR :)


Zajrzyjcie:
*Prawdopodobnie znacie tę krótkometrażową animację, ale Niebieski parasol ma tak piękny plakat, że ja koniecznie muszę to zobaczyć <3

*Subiektywne zestawienie Klaudyny, która stworzyła listę książek, w których zaczytywała się jako nastolatka. Miło mi to czytać, bo wiele z nich czytałam i ja, niektóre głupiutkie, niektóre z morałem- ale każda w jakiś sposób odcisnęła się na nastoletniej wersji mnie.

* Paulina wyszła z pomysłem zgadywania tytułu książki po podanym cytacie. To rewelacyjny pomysł, można samemu zmierzyć się z własną pamięcią, a przy okazji może trafić na jakąś nieznaną książkę?




Zapowiedzi:
"Moje życie obok"! Tak bardzo jestem podekscytowana tym, że ta książka będzie mieć polską premierę, że ja też za chwilę opuszczę moje życie i stanę obok :P <3 Oprócz tego mocno czekam na "Kiedy pada deszcz"- nie sądziłam, że ta książka zawita i do nas, a tu proszę ^^

A jak Wam minął maj?

12 komentarzy :

  1. Miałam w maju podobny nastrój.Ja też za rok piszę maturę i troszeczkę mnie ten fakt przeraża,ponieważ na chwilę obecną nie wiem co chcę w życiu robić...
    ,,Jedną nogą w grobie" uwielbiam ♥♥♥
    Ja zamiast ,,Ludzi bezdomnych" musiałam przeczytać ,, Przedwiośnie" na zajęcia. Powieść okazała się bardzo fajna i wciągającą lekturą. Życzę Ci udanego czerwca z słoneczkiem za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej wyszła z tego doła! ♥
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba o to właśnie chodzi, żeby blog był hobby, odskocznią od rzeczywistości, na którą sobie pozwalamy, kiedy jest na to czas! :) Owszem, wielu ludzi zarabia na blogach, ale wtedy to jest właśnie obowiązek, a nie przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę słonecznego czerwca ;) czasem warto mieć chwilę dla siebie ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Dory i ten motyw z płynięciem dalej! :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  6. W maju miałam podobnie, brak ochoty na czytanie, do tego ogrom problemów, szkoła... Mało przeczytałam, ale postaram się to nadrobić w nowym miesiącu.
    Równiez uzależniłam się od Zwierzogrodu! Świetna bajeczka. <33
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jakoś ostatnio mniej czytam, co widać u mnie w podsumowaniu. Ale ważne, że w ogóle czytamy co nie? Czytanie to nie zawody :D
    Pozdrawiam ciepło :*
    Debby

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze, żeby blog przynosił przede wszystkim satysfakcję i radość. Kiedy zaczyna przytłaczać, trzeba wziąć oddech. :) Życzę zaczytanego czerwca i rychłej poprawy nastroju. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak blog ma być czystą przyjemnością przecież. :) Łącze się z tobą, praktyki są takie fajne, miałam w maju i było tak cudowanie, że za cholerę nie chciałam wracać do szkoły. Supio że udało ci się przeczytać ,,Malfetto...". Czytałam ,,Jedną nogą w grobie" jeszcze w gimnazjum i była świetna! Za to 3 część strasznie mnie zanudziła, że do tej pory nie pamiętam o czym jest. Trzymam kciuki za plany i głosuję w ankiecie. :D
    Pozdrawiam ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze to myśleć pozytywnie ;) Mam nadzieję, że następny miesiąc okażę się dla ciebie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem trochę do tyłu, jeśli chodzi o książki, ale cóż, może nadchodzące wakacje zadeklarują mi szansę.
    Serdecznie zapraszam Cię do siebie - trwa u mnie wyzwanie Tagowe, a może odpowiadać każdy :)

    world-chinese-rat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Też wyznaję zasadę Dory ❤❤❤
    I też piszę razem z Tobą maturę... i muszę ci powiedzieć, że szalone pomysły są najlepsze!! ☺☺ sama mam coś w tym stylu... oby wypaliło :D
    Zwierzogród taki dobry? Kurczę, kurczę, muszę obejrzeć!!!! :P
    Życzę zaczytanego czerwca ☺☺

    OdpowiedzUsuń