LIEBSTER BLOG AWARD

Udostępnij ten post

Tradycją u mnie stało się już to, że poszczególne nominacje muszą dojrzeć w wersjach roboczych, zanim zabiorę się za odpowiadanie na nie. Dlatego po raz kolejny z wielkim poślizgiem zachęcam Was do przeczytania moich odpowiedzi na pytania od Lexiss oraz Ali. Tym razem lekko zmieniłam koncepcję i myślę, że tak już pozostanie. Od każdej z Was wybrałam po kilka pytań, najbardziej moim zdaniem absorbujących, takich nad którymi musiałam się chwilę zastanowić, albo po prostu takich, na które pewnie nie znacie jeszcze odpowiedzi.



Z czego wynika taka zmiana? Potrzebuję obrania nowego kierunku, nowej drogi. Jak być może zauważyliście blog przeszedł niemałą metamorfozę i już prawie mnie satysfakcjonuje. Chciałabym pisać o czymś co naprawdę jest fajne i charakteryzuje mnie. Dlatego uznałam, że bez sensu jest odpowiadać ciągle na te same pytania i typować te same książki. Będą Tagi, będą Liebstery- wszystko będę starała się wyważyć i podawać Wam w odpowiednich ilościach. Dziewczyny- mam nadzieję, że nie jesteście złe, że tak skróciłam Wasze nominacje ;)



1. Co wywołuje u Ciebie uśmiech na twarzy?
Ogólnie jestem "śmieszką". Cieszą mnie nawet najbardziej absurdalne rzeczy, nigdy nie wiem na co tym razem trafi. :D


2. Jaki film możesz oglądać bez końca?
Szkoła uczuć (kiedy jestem smutna), Narzeczony mimo woli (kiedy jestem wesoła) , Lemoniada Gada (kiedy potrzebuję motywacji), Zaplątani (kiedy wszystko inne zawodzi).



3. Twój sposób na zrelaksowanie się w sobotni wieczór?
Sobotni wieczór to czas zarezerwowany głównie dla książek albo bloga. Ale równie często maluję wtedy paznokcie, robię sobie domowe SPA, albo po prostu oglądam telewizję. Do wyboru, do koloru.


4. Kto zaszczepił u Ciebie miłość do książek?
Myślę, że sama się "zaszczepiłam". Jak byłam młodsza nikt specjalnie nie zachęcał mnie do czytania, teraz odnoszę wrażenie, że wszyscy mi to nawet dyskretnie odradzali. Nie kupowałam książek, byłam zapisana tylko do szkolnej biblioteki, gdzie więcej było lektur, aniżeli innych ciekawszych tytułów, a prośby o zapisanie mnie do publicznej biblioteki w najbliższym miasteczku,ciągle były odkładane na później. Do mniej więcej 12 roku życia. Ale dostałam w prezencie pierwszy tom Narnii, potem zaczęłam pożyczać książki od koleżanki i tak jakoś dalej poleciało :)



5. Czego nie potrafisz sobie odmówić?
Czekolady ( mleczna z Wedla)  i czipsów ( Lays Fromage) , chyba, że jest mi już od nich niedobrze, wtedy uciekam jak najdalej :)

6. Czy Twoi przyjaciele również czytają książki?
TAK i jestem z nich niesamowicie dumna <3 Ogólnie to jest tak, że niby się mówi, że ludzie mało czytają, ale w moim przypadku, w kręgu moich znajomych, po prostu tego nie odczuwam. Tak samo jest, jeśli muszę wiecznie czekać na jedną książkę z biblioteki, której ktoś jeszcze nie oddał, a przede mną w kolejce są 3 osoby. Można czytać? Można ( Teraz mówię o "Mechanicznym Aniele" Clare. Czekam od maja zeszłego roku. Witajcie w małomiasteczkowej bibliotece).

7. Masz konto na spotify? Tworzysz swoje playlisty? Jeżeli chcesz możesz mnie dodać: preksada
Tak mam konto, ale kompletnie nie wiem jak się dodaje tam znajomych :D



8. Jakich cech nie lubisz w ludziach? Czy takie same cechy denerwują Cię w książkowych bohaterach?
Nie znoszę fałszywych ludzi to po pierwsze. Po drugie- nie cierpię jak ktoś przerywa komuś rozmowę, z góry zakładając, że jego głos jest milszy dla ucha. Mało co irytuje mnie w ludziach jak ten brak szacunku dla drugiej osoby. A chodzi tutaj tylko o zwykłą rozmowę. Po trzecie- ludzka znieczulica. Nie podaję konkretnych przykładów, ale taka obojętność na ludzkie ( i nie tylko ) życie jest naprawdę smutna. Oczywiście potrzebny jest też złoty środek- wtrącanie się w nie swoje sprawy, również ma swoje minusy :) No i kompletnie nie czaję jak można się spóźniać ?! Ja rozumiem, sytuacje wyższe i w ogóle, ale każdorazowo? Nie cierpię niepunktualności. <Tak jestem osobą trudną do współpracy>

Zdjęcia pochodzą z http://kaboompics.com/

10 komentarzy :

  1. To wciskanie się w słowo to czasem nie brak szacunku ;p ja np. mam tak że często cos w danej chwili mi sie przypomni i JUŻ muszę o tym powiedzieć. Jak jednak robie to za delikatnie albo się powstrzymam po chwili nawet nie wiem co chce powiedzieć xd
    Drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że zdarzają się i takie sytuacje, wszak od każdej reguły są wyjątki ;) Ale jeśli ktoś natrętnie i za każdym razem mi przerywa, to dla mnie jest to po prostu niegrzeczne :)

      Usuń
  2. Chyba jestem nieliczną osobą, która nie przepada za ''Szkołą uczuć''. Jasne, oglądałam setki razy, płakałam na końcu, ale żebym sama z siebie miała włączyć ten film to zdecydowanie nie. Może to wina głównej bohaterki, którą gra aktorka nie zbyt przekonująca. Niesamowicie mnie drażni.
    Nie znoszę również jak ktoś się spóźnia. Moi znajomi spóźniają się zawsze! Jeśli umówimy się w konkretnym miejscu zawsze muszę czekać co najmniej 20 minut. Nienawidzę tego a że jestem osobą szybko się denerwującą to zdarza mi się przez to powiedzieć coś nie miłego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ? Ja mogę go oglądać setki razy i za każdym razem kocham coraz mocniej <3
      Och, mnie też łatwo zdenerwować. Ja wiem, że istnieją wyjątkowe sytuacje, ale bez przesady ;)

      Usuń
  3. Kochana, czy ja aż tak bardzo się zapuściłam, że wchodzę na Twojego bloga i przeżywam szok? Zmieniłaś szablon i w ogóle tyle rzeczy się u Ciebie działo, a daleko, daleko w tyle. Już to naprawiam :)
    Odnośnie LBA, ja zrezygnowałam ze Spotyfi. Durne reklamy co 3 piosenki i miały wybór muzyczny. Też się cieszę, że i u mnie znajomi czytają i to dzięki nim polubiłam czytać.
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak źle, szablon istnieje od niedawna ;) Raptem kilka dni :D Mnie też powoli zaczynają irytować, chociaż ostatnio i tak ni słucham tam za często. Zawsze można włączyć wersję premium, ale czy warto? Nie wiem ;)

      Usuń
  4. O takie LBA to ja mogę czytać i czytać, rób więcej! :D
    Ojej nowy wygląd bloga, naprawdę śliczny. *-* (nie wiem czy już tego nie pisałam)
    Zazdroszczę ci tych znajomych, ja taka sama w swoim własnym kręgu, czasem namówię przyjaciółkę na przeczytanie jakiejś książki (romansu), który wiem, że jej się spodoba, ale ogólnie rzecz biorąc ona nienawidzi książek (to boli! :c)
    Uwielbiam "Zaplątanych" wręcz kocham, a ten koń hahah... :D
    Ja też nie lubię takich ludzi, ale niestety w życiu mam takiego pecha, że wszyscy w okół mnie są fałszywi i muszę uważać (oprócz mojego ukochanego ♥).
    Także trzymaj się i rób więcej takich, ten post wyszedł ci doskonale. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, już nawet jedno mam zaplanowane ^^
      Chyba pisałaś, ale ciągle jest mi bardzo miło, że wszyscy tak ciepło go przyjęli <3
      Maximus z "Zaplątanych" wymiata :D

      Usuń
  5. Lays Fromage!!! Najlepsze chipsy świata ;P
    Również nie cierpię niepunktualności, a mam wrażenie, że tylko takie osoby mnie otaczają ;)
    Ja niestety nie mam czytających przyjaciół. Jasne coś tam od czasu do czasu przeczytają, ale jest to bardzo sporadycznie. Pogadać z nimi o książkach się nie da - a jeśli już się uprę o nich mówić, to jest to rozmowa jednostronna, sama ze sobą ;)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, teraz jak czytam tego posta i Twój komentarz, to sama nabrałam ochoty na te chipsy <3 :D
      Ale mimo wszystko nawet ta jedna książka raz na jakiś czas, to i tak dobrze ^^

      Usuń