Kai Meyer- "Upadek Arkadii"

Udostępnij ten post


 Oryginalny tytuł: Arkadien gefallt
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria:  Trylogia Arkadyjska #3
Ocena: 9/10

  Wszystko co przeczytacie poniżej, jest totalnie non- spoiler, czyli możecie czytać bez obaw, że coś sypnę niechcący ;)

  Po wydarzeniach, które spektakularnie zakończyły tom drugi, Kai Meyer zostawił czytelników z dużą dozą niepewności i szoku na twarzach. Wie facet jak zachęcić ludzi do dalszego czytania. Tak bardzo, że mając na półce trzeci tom od razu zabrałam się za jego czytanie.
Niestety. Po kilkunastu stronach odczułam przesyt, spowodowany faktem, że dwa poprzednie tomy pochłonęłam jeden za drugim. W tym momencie mój mózg się zbuntował i powiedział "Koniec. Robisz sobie przerwę od Arkadii". I tak się stało. Przerwa jednak była długa- ponad roczna, więc nic dziwnego, że wiele kluczowych wydarzeń zdążyłam zapomnieć.
Dlatego w początkowym stadium "Upadku Arkadii" posiłkowałam się wiedzą z poprzednich części, co bardzo ułatwiło mi sprawę.

  Trylogia Arkadyjska jest serią nieznaną. Dopóki jej nie wzięłam do ręki, tak naprawdę nigdy o niej nie słyszałam. Dlatego wcale nie będę zdziwiona, jeśli Wy również widzicie ją pierwszy raz na oczy. Ale mimo wszystko postaram się tak Wam przybliżyć jej zarys, żeby nie zdradzić niczego ważnego, ale też tak, żeby Was zachęcić.

  Kai Meyer kręci się wokół wielu, naprawdę wielu różnych wątków. Ale ja osobiście wyróżniam trzy główne, cała reszta to te powiązane z nimi:

  1. Sycylijska mafia- tak akcja dzieje się na Sycylii i tak- mamy tutaj mafię. I to nie taką co powie "ręce do góry" ( czy jakkolwiek odzywa się źle wykreowana mafia), a taką co zamiast zadania pytania, od razu przechodzi do ataku. Prawdziwa, taka co niekiedy mrozi krew w żyłach, ale na tyle, by książkę w dalszym ciągu można podpiąć pod kategorię "literatura młodzieżowa".
  2. Mitologia- lubię mitologię, ale na dobrą sprawę jestem z niej kiepska. Czyli: podstawy znam, a o tej bardziej rozbudowanej mogę czytać. Tutaj mamy tą drugą. Świetna kreacja Lykaona, Lamii, Panter i im podobnych; wiary w bóstwa i mocne podbudowy starej, antycznej legendy.
  3. Romans- gdyby Rosa nie spotkała Alessandra, to historia nie byłaby taka ładna. Ha! Nawet zrymowałam. Ale to nieprawda...kurczę kolejny rym! Bo tak na serio, to romans dwójki nastolatków ubarwia historię, ale jej nie przytłacza. Nie żeby coś- ale widać w tym wszystkim męską rękę. Kai- postąpiłeś słusznie. Nie sprowadziłeś historii do pełnych "och jaki on cudowny", ani do "och kotku, razem przetrwamy największe burze". A mimo wszystko skonstruowałeś ją tak, że Rosa i Alessandro razem tworzą niepowtarzalny duet!
  Jednym słowem- cała fabuła, trzyma się kupy! Wszystko jest dokładnie przemyślane, każda postać jest ważna dla historii. Mamy tutaj bohaterki kick-ass, bohaterów pełnych wiary w swoje możliwości i czarne charaktery... które są naprawdę czarne. Rozwiązania, które proponuje autor są zazwyczaj radykalne, nigdy nie wiemy kto kogo zdradzi, a komu możemy zaufać. Napięcie jest wyczuwalne do granic możliwości i za to właśnie kocham Arkadię. 

  Nie jest cukierkowa, przerysowana, a bohaterzy są tak różni od tych, których spotykam najczęściej. Kai Meyer mocno wyróżnia się pośród autorów dla młodzieży i boli mnie to, że nie jest zbyt znany, choć powinien. Stuprocentowo na to zasługuje!

  Nie chcę pisać, że wiedziałam, że seria mi się spodoba. Podchodziłam do niej optymistycznie, ale nie spodziewałam się pełnowymiarowej historii, rodem z wciągającego filmu akcji. Kai popełnił parę błędów, które raczej na bieżąco wytykałam podczas recenzji poprzednich tomów, ale kto ich nie popełnia? W ostatniej części mogłabym się jedynie lekko awanturować o  nachalne skomplikowanie historii,  było to widać jeszcze bardziej niż w poprzednich tomach. Bywała ona momentami nużąca i trudna do zrozumienia za pierwszym razem. Coś się kończy, a coś zaczyna. Smutno mi, że już nigdy po raz pierwszy nie przeczytam tej serii... ale może znajdę jakąś jej podobną, która mnie zachwyci? Kto wie? 

  Uwielbiam twórczość niemieckich autorów. Z tego kraju pochodzi wiele moich ulubionych książek, albo chociaż takich, co zapadły mi w pamięć. Nie żebym sądziła, że to naród tak wpływa na piszących, ale kurczę coś w tym chyba jednak jest ;) No bo kto nie słyszał chociażby o Kerstin Gier? Albo Nele Neuhaus? Czy najwspanialszej pod słońcem Carinie Bartsch? No ludzie. 

  Cała Trylogia Arkadyjska jest tak cudownie skonstruowana, występuje w niej mnóstwo tajemnic, zagadek, bohaterowie nie dają od siebie odpocząć, a wyobraźnia samego autora nie zna granic. Chociaż muszę przyznać, że miewałam momenty, kiedy po pięciu rozdziałach potrzebowałam chwili odpoczynku, żeby to wszystko na spokojnie przemyśleć i poukładać sobie w głowie. Tego było po prostu dużo, i na jeden raz ciężko to ogarnąć. Więc w tym przypadku przerwy od czytania, są wręcz konieczne ;)

  Jeśli jeszcze nie znacie tej serii... to co Wy tutaj robicie? Ja, największa polska fanka Kaia Meyera (tak tak, sama sobie nadałam ten tytuł) nakazuję Wam, byście moi drodzy- biegiem pobiegli do księgarni, na stronę księgarni internetowej czy gdziekolwiek indziej- i zakupili tę niesamowitą trylogię. Na dobry początek wystarczy sam pierwszy tom- sami ocenicie czy chcecie poznawać kolejne, ale wierzcie mi- warto. No i koniecznie dajcie znać jak Wam się podobało!

  Dla nieprzekonanych zostawiam jeszcze moje opinie na temat dwóch poprzednich tomów: "Przebudzenie Arkadii", "Arkadia płonie" oraz do zestawienia Zrecenzowanej, która podała 10 powodów, dla których warto poznać Trylogię Arkadyjską. Wiele z podpunktów pokrywa się z tymi moimi, ale wiecie- to zawsze inne spojrzenie na sprawę :D

Książka bierze udział w wyzwaniach:
ABC czytania- U
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 2,5 cm


12 komentarzy :

  1. Nie miałam do czynienia jak do tej pory z tą serią, jednak myślę że czas to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej ;) Jeśli tylko Cię zainteresowała :)

      Usuń
  2. Właśnie jestem w trakcie pierwszej części tej trylogii, ale po połowie przeczytanych stron średnio do mnie przemawia :/

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać całą trylogię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam serii i chwilowo będę musiała za to polecenie podziękować - mam od groma książek do przeczytania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również, dlatego staram się czytać to co mam na półkach :P

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej serii, ale skoro jest aż taka dobra to może dam jej szansę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie muszę się jeszcze zastanowić, ale mafia i mitologia mnie zachęcają. Gorzej z punktem ostatnim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale spójrz na to z innej strony: dwa przeciwko jednemu- nie jest źle :P

      Usuń