4 przypadki, gdzie polskie okładki są ładniejsze niż zagraniczne

Udostępnij ten post

Przyjęło się przekonanie, że jeśli robisz coś w Polsce, robisz to niewystarczająco dobrze. Zauważyłam to zarówno na polu filmowym jak i książkowym. Nie wszyscy chętnie sięgają po polskie produkcje, od polskich pisarzy trzymają się z daleka, o piosenkach nie mówiąc. A szkoda, bo czasami potrafimy odwalić kawał naprawdę dobrej roboty. Nawet lepszej niż ci za oceanem. Jak każdemu zdarzają się nam buble i niewypały... ale to nie na nich chciałabym się dzisiaj skupić.





Mówią: nie oceniaj książki po okładce. I wiecie co? Mądrze mówią. Ale okładka też jest ważną częścią lektury i nie uwierzę, że nie lubicie ładnych rzeczy ;) Dlatego na dzisiaj przygotowałam zestawienie kilku moich typów okładek, gdzie nasi graficy zrobili dobrą robotę. Oceniając subiektywnie- przewyższyli estetyką swoich poprzedników. Gotowi?



Dashner to zdecydowanie rozpoznawalne nazwisko. Dwie pierwsze części "Więźnia labiryntu" były całkiem spoko, ale to druga część pod względem okładki, kompletnie mnie ujęła. Powyższe dwie super obrazują to, czego możemy się spodziewać w książce: spustoszenie. Ale ta polska jest prostsza i bardziej do mnie przemawia. Ciężko jest mi cokolwiek napisać, w obawie przed spoilerowaniem, ale ci co czytali, to wiedzą pewnie co mam na myśli :)



Być może tym typem narażę się na wasze niezadowolenie, a może znajdę bratnią duszę, która uważa, że polskie wydanie tej książki jest o wiele ładniejsze. Oryginał też coś w sobie ma, tytuł na samoprzylepnych naklejkach i genialny tył okładki... ale to Bukowy Las stworzył czarną plątaninę nici, myśli -na to strzelił trzy intensywne kolory napisów i wyszła im piękna, estetyczna grafika w tak naprawdę pięciu kolorach. Rewelacja. 




W tym wypadku długo się zastanawiałam, która wersja tak naprawdę jest ładniejsza. Obie mają w sobie taką delikatność i urok. Jednak polska okładka jest bardziej minimalistyczna, utrzymana w pięknej, pastelowej kolorystyce. Druga zaś wydaje mi się ciut przerysowana, ma na sobie za dużo ozdób i rysunków.




Z tym tytułem to w ogóle jest śmieszna sytuacja, bo jak zobaczyłam, że Wydawnictwo ma w planach inną okładkę niż ta oryginalna, byłam bliska płaczu. Początkowo nasza wersja totalnie mnie odpychała, teraz nawet nie wiem dlaczego. Osobiście twierdzę, że "Podaruj mi miłość" ma cudną okładkę, cudny grzbiet i całą resztę ( tylko treść nie do końca mi pasuje ;)). Za to oryginalna wersja jest dziecinna, animowana i za bardzo kolorowa. Jedynie tytuł jest super ;)



Tak przedstawiają się moje typy. Nie jest ich dużo, gdyż pragnęłam znaleźć naprawdę te okładki, które mnie oczarowały, a nie te, które są tylko spoko.  Oryginalne okładki wzięłam z goodreads.com i myślę, że to są właśnie te oficjalne. Nie brałam również pod uwagę jakichkolwiek filmowych wersji- to już odrębna historia ;)

Napiszcie mi koniecznie- jakie wy okładki uznajecie za ładniejsze niż oryginały. Chętnie poznam Wasze typy :) A już teraz mogę Wam zdradzić, że w tym temacie szykuje się jeszcze co najmniej jeden post :-)



35 komentarzy :

  1. Ja uważam, że polskie wydanie Obsydianu i całej serii Lux jest dużo ładniejsze niż zagraniczne <3
    Podaruj mi miłość ma prześliczną okładkę *-*
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzbiety na pewno ma cudowniejsze <3

      Usuń
  2. A mnie, z tych wymienionych przez Ciebie, bardziej podobają się zagraniczne okładki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To doskonale pokazuje, że są gusta i guściki :P

      Usuń
  3. Zdecydowanie zgadzam się z 1, 2 i 4, bo akurat 3 wolę w oryginalnej okładce :D Jeśli chodzi o moje typy, są to książki Colleen Hoover, Polskie okładki są nieziemskie!
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z polskich okładek książek Colleen, to podoba mi się jedynie "Hopeless" :D

      Usuń
  4. W sumie to... podobają mi się wszystkie okładki. :-) I te polskie, i zagraniczne. Piękna oprawa to jedna ze składowych sukcesów książki, więc zawsze doceniam kreatywną pracę grafików. Z tych zaprezentowanych przez Ciebie okładek najbardziej podoba mi się "Podaruj mi miłość" - tak mi się spodobała, że aż kupiłam książkę. :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero niedawno dowiedziałam się, że "Podaruj mi miłość" ma wersję okładkową z brokatem i bez :D Sama posiadam tę z brokatem i jest cudna <3

      Usuń
  5. Najlepsza jest chyba książka "Podaruj mi miłość" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wszystkie są cudne, ciężko się zdecydować :P

      Usuń
    2. Dla mnie wszystkie są cudne, ciężko się zdecydować :P

      Usuń
  6. ,,Podaruj mi miłość" podoba mi się z polską okładką. Pozostałe przypadły mi do gustu w oryginalnej wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się ze wszystkimi, ale ostatnie okładki... Mnie bardziej podoba się amerykańskie wydanie, ale co kto woli.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu podoba się to samo, ale to dobra cecha :P

      Usuń
  8. W pierwszym zestawie nie zgodzę się z Tobą - zagraniczna jest ładniejsza. Pozostałe trzy - obojętnie - wszystkie są straszne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W polskiej wersji "Prób ognia" podoba mi się jednolitość- żadnych niepotrzebnych obrazków czy liter :)

      Usuń
  9. W pierwszym zestawie bardziej podoba mi się zagraniczna. W drugim zdecydowanie polska - okładka jest piękna :) Jeśli chodzi o książki Sandy Hall to obydwie mi się podobają, ale chyba bardziej skłaniałabym się do oryginalnej. Jeśli chodzi o ostatni zestaw okładek, to jest mi obojętne.
    Pozdrawiam ;D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, obie wersje "Musimy coś zmienić" mnie przekonują, ale mimo wszystko polska chyba ciut bardziej :)

      Usuń
  10. Strasznie podoba mi się okładka do ,,wszystkich jasnych miejsc" niby jest zwyczajna, nic nie ujawnia, a z drugiej strony pokazuje chaos myśli - nasza jest ŚWIETNA. Podaruj mi miłość, również jest pięknie wydane... jest tak piękna, że musiałam ją kupić choć jeszcze jej nie przeczytałam :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy polska okładka "Wszystkich jasnych miejsc" w jakiś sposób odzwierciedla fabułę :)

      Usuń
  11. Ostatnio Polskie okładki coraz bardziej mi się podobają, poza Polską okładką "Ugly love", której oryginalna podoba mi się dużo bardziej ;) Wszystkie te, które tu pokazałaś w polskiej wersji są naprawdę świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ! Nasz "Ugly love" zupełnie mi się nie podoba. W ogóle Otwarte ostatnio coś szwankuje jeśli chodzi o okładki :(

      Usuń
  12. Co prawda to prawda, rzadko sięgamy po książki polskich autorów. Muzykę Polską bardzo lubię!
    Co do okładek to prawda, ja również wiele razy chwaliłam polskie okładki i że wydawnictwa naprawdę się starają. Ciągle widzę jakieś inne okładki i o matko, jakie są brzydkie a te wydane u nas, są Boskie!
    "Próby ognia" uwielbiam w tej oryginalnej wersji. Mnie również bardzo urzeka taka prosta okładka.
    Co do "Podaruj mi miłość" to jest śmieszne, bo ta inna okładka jest okropna w życiu bym jej nie kupiła, a nasza rozpiernicza system! :d
    Pozdrawiam cieplutko. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przekonywać się do polskich rzeczy, bo szczególnie ostatnio zauważyłam, że idziemy w dobrym kierunku :)

      Usuń
  13. Jeśli chodzi o "Wszystkie jasne miejsca" i "Musimy coś zmienić" nie zgadzam się i uważam, że zagraniczne okładki z pierwowzoru wydania są ładniejsze, chociaż nieznacznie. A polskie im dorównują, mimo że są nieco inne. Z pozostałymi zgadzam się :)
    Pozdrawiam, Paulinka
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam problem ze wskazaniem ładniejszych, z tym, że ja wybrałam polskie, a Ty zagraniczne. Też z nieznaczną różnicą ;)

      Usuń
  14. Zgadzam się w stu procentach, co do "Podaruj mi miłość". Okładka polska jest przepiękna, a ta oryginalna nie jest szałowa ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z Twoimi wyborami - polskie okładki biją na głowę te zagraniczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie się zgadzam :D

    Nominowałam cię do TMI Book Tag :D Więcej informacji znajdziesz tutaj: http://about-katherine.blogspot.com/2016/03/tmi-book-tag.html
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za nominację- świetnie trafiłaś, bo od dawna chciałam wykonać ten TAG ;)

      Usuń