Maggie Stiefvater- "Król kruków"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: The Raven Boys
Rok polskiego wydania: 2013
Wydawnictwo:  Uroboros
Seria: The Raven Cycle #1
Ocena: 6/10

"Czy to jest bezpieczne? - Bezpieczne jak życie!"


  Są tacy autorzy, w przypadku których ciężko jest mi się jednoznacznie określić czy ich uwielbiam czy nie. Taka Maggie Stiefvater na przykład. Kocham kobietę za jej wyobraźnię. Wymyśliła już cykl o wilkołakach ( podobno niezły ! ), książkę o koniach wodnych czy serię Króla Kruków. Każda z nich prezentuje się naprawdę wspaniale i obiecuje fantastyczną treść. Jednak czy po przeczytaniu dalej jest tak kolorowo? Z tym twierdzeniem właśnie mam niejaki problem.

  Blue pochodzi z rodziny wróżek. Wokół tego kręci się jej całe życie. To chyba wszystko co powinniście o niej wiedzieć. Chociaż nie. Moment. Blue nienawidzi bogatych, aroganckich i protekcjonalnych ludzi. Dlatego fakt, że nagle zaczyna przyjaźnić się z trójką z nich zakrawa na ironię.
Gansey, Adam i Ronan to uczniowie elitarnej szkoły dla chłopców. Każdy z nich jest inny, ale we trójkę wspaniale się uzupełniają. Młodzi mężczyźni szukają Glendowera, tajemniczego Króla Kruków. Kiedy wszystko dookoła zawodzi, pojawia się Blue. Jaki związek ma dziewczyna z legendarnym władcą i w jaki sposób znajomość z chłopakami wpłynie na Blue?

  To co na samym początku razi mnie po oczach to przydługi wstęp. Ja wiem- pierwszy tom serii, należy wprowadzić czytelnika w realia, rozeznać go w temacie. Ale w tym przypadku uznaję to za mały minusik. Mniej więcej tak samo było w innej jej książce, którą czytałam- "Wyścigu śmierci". Ale można było zrobić to sprawniej, zwięźlej, a dalej na temat.

  Kolejnym słabym punktem powieści była główna bohaterka, która szczerze mówiąc nie przypadła mi do gustu.  Nawet nie potrafię dokładnie sprecyzować o co mi chodzi. Bo jest to połączenie takiej naiwności, ślepej wiary i uprzedzeń. Miała pozytywne cechy- potrafiła bez problemu dostrzec w człowieku dobro, ale te chwile były nieliczne. Blue ( przez pewien czas zastanawiałam się czy to serio jest imię. I jest. Serio. ) na pewno nie będzie należeć do grona najciekawszych bohaterek literackich.

  Ale spokojnie można to sobie odbić na męskiej części widowni, co chyba jest jeszcze lepsze ;) Początkowo obawiałam się typowego trójkąta ( a nawet czworokąta) miłosnego, ale na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Gansey, Adam i Ronan totalnie skradli moje serca- co jeden chłopak to lepszy.  W jednej scenie myślę  "Matko, Gansey jest najwspanialszy!, po to by za chwilę zmienić zdanie i przerzucić się na Adama. Ronan to inna kategoria, ale mocno mnie zaciekawił- zwłaszcza w końcowej scenie. Jeśli miałabym wybrać najbliższego mi chłopaka, miałabym z tym niemały problem. Bo każdy z nich ma własny, niepowtarzalny charakter i każdego kocham równie gorąco.

  To co wyróżnia Maggie Stiefvater na tle innych autorek, to magia jaką się posługuje. Kiedy czyta się jej książki, odnosi się wrażenie jakby to wszystko działo się naprawdę. To tak jakbyśmy oglądali film z mnóstwem efektów specjalnych. Ponadto autorka buduje chwile napięcia, czytelnik nie wie co wydarzy się za chwilę, a potem niejednokrotnie pozostaje w szoku. Zdecydowanie Maggie posiada niemałą wiedzę i potrafi jej używać na własną korzyść.

  Kiedy myślę o tej książce, widzę całkiem fajną młodzieżówkę, coś z pogranicza fantastyki. Ma oczywiście słabsze czy nudniejsze momenty, ale to wszystko równoważy się z tymi lepszymi.
Nie jest to książka wybitna, ale śmiało mogę Wam ją polecić. Zapadnijcie się w wygodny fotel, zaparzcie herbatkę i poczujcie powiew magii i strachu jaki może zaserwować Wam Maggie Stiefvater.

Wyzwania:
ABC czytania- K
Wyzwanie biblioteczne
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 3,5 cm

19 komentarzy :

  1. Król kruków czeka na mojej półce aż w końcu znajdę na niego czas. Szkoda, że nie jest wybitny i genialny, ale w sumie dobrze, że nie jest też gniotem :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po sieci krąży naprawdę dużo zachwalających opinii, może akurat dla Ciebie będzie wybitny :)

      Usuń
  2. Posiadam pierwszy i drugi tom, już nie mogę się doczekać lektury :) Chociaż powieści Stiefvater do tej pory mnie nie zachwyciły, to jakoś ta seria mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie interesuje jeszcze seria o wilkach ( niestety nie pamiętam nazwy ;))

      Usuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnoszę wrażenie, że książka ta raczej by mi się nie spodobała. Ostatnio raczej nie sięgam już po powieści z tego gatunku :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że u Ciebie częściej goszczą romanse, dramaty i im podobne- i to często takie, które i ja najchętniej bym przeczytała <3

      Usuń
  5. Książka nie jest zła, ale...
    Miałam wolny wieczór. Musiałam z pewnego powodu do późna czekać na gości. Postanowiłam ten czas spędzić z zachwalanym „Królem kruków". Myślałam, że połknę go w te trzy godziny, ale po przebijaniu się przez nudnawe wątki, które zupełnie mnie nie interesowały, usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie byłam nawet w połowie książki.
    Tak trudno brnęło mi się przez styl pisania, bohaterkę, bezsensowne sceny i skomplikowane szczegóły. Ostatecznie nie oceniam tej powieści jako złej, ale nie mogę powiedzieć, że była dobra.

    Druga Strona Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę ciężko się czyta, zwłaszcza początek, ale sama historia jest tak ciekawa, że warto dać jej szansę :)

      Usuń
  6. Książka interesująca, jeszcze nie poznałam się z twórczością Maggie Stiefvater :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak średnio mnie przekonuje proza Stiefvater - przeczytałam kilka jej książek, były niezłe, ale nie żeby zapadały jakoś specjalnie w pamięć. Natomiast zdjęcie piękne - te puzzle wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta są różne :) I dziękuję za miłe słowa ! ^^

      Usuń
  8. A ja akurat "Króla kruków" uwielbiam! Ronan to mój fav chłopak z tego cyklu. Swoją drogą jestem właśnie w trakcie czytania trzeciego tomu i tak mi tej paczki chłopców z Aglionby brakowało! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ronan to taki mroczny chłopiec, słyszałam, że drugi tom jest mu bardziej poświęcony i już nie mogę się doczekać ! ^^

      Usuń
  9. Czytalam, ale dość powiedzieć, że w ogóle mi się nie podobała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, są zwolennicy i krytycy, jak przy każdej książce ;)

      Usuń
  10. Mam już za sobą Drżenie i Wyścig Śmierci, a Król Kruków jeszcze przede mną :)
    Trylogia Drżenie mi się podobała, ale czytałam ją już ładnych parę lat temu. Wyścig Śmierci nie podobał mi się wcale.
    Twoje mieszane uczucia co do Króla Kruków utwierdzają mnie w przekonaniu, że ta książka może jeszcze trochę na mnie poczekać :)

    OdpowiedzUsuń