Gayle Forman- "Byłam tu"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: I was here 
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo:  Bukowy Las
Ocena: 8/10


  Kiedy Twoja najlepsza przyjaciółka popełnia samobójstwo, zaczynasz się zastanawiać co zrobiłaś źle. Przecież od zawsze byłyście nierozłączne, dzieliłyście się wszystkimi sekretami, traktowałyście się bardziej jak siostry, niż koleżanki. A jednak. Meg wybrała śmierć, a Cody została sama. Nie dostaniesz już tej dwójki w zestawie.
Wraz ze śmiercią Meg, umarło również coś w Cody. Entuzjazm, radość, emocje. Wszystko to zgasło i zanikło. Więc kiedy dziewczyna odkrywa jedną tajemnicę zmarłej przyjaciółki, zaczyna drążyć dalej. I odkrywa, że Meg nie do końca była taka idealna, za jaką miała ją Cody. Poszukiwanie odpowiedzi na niezadane jeszcze pytania, sprowadzi młodą dziewczynę na nieuczęszczaną dotąd ścieżkę. I zmusi ją do zrozumienia na nowo pojęcia miłości, przyjaźni oraz tajemnicy. Cody przekona się też, że czasem przypadkowo poznani ludzie, okazują się być tymi najbardziej godnymi zaufania.

  "Byłam tu" to moje trzecie spotkanie z Gayle Forman. Po całkiem fajnym "Jeśli zostanę", oraz krótkim opowiadaniu świątecznym, które jednak nie zachwyciło mnie tak jakbym chciała- przyszedł czas na najnowszą powieść autorki.
Tym razem Forman zabiera nas do małego miasteczka, gdzie po raz kolejny próbuje lawirować wokół tematu śmierci. Jednak tym razem ta śmierć nastąpiła naprawdę, a bohaterowie muszą sobie radzić z jej skutkami-bólem, cierpieniem, wyczerpaniem.

  Muszę przyznać, że autorka tym razem poradziła sobie całkiem dobrze, A nawet więcej niż dobrze, Zaskoczyło mnie to, jak trafnie pisze o ludzkich emocjach, o radzeniu sobie z bólem po odejściu bliskiej osoby, o kwestionowaniu na nowo pewnych rzeczy, o ludzkiej zawiści i serdeczności. Gayle Forman to typ ciotki, która bacznie obserwuje poczynania innych, a potem obsypuje każdego chętnego dobrymi radami. Służy pomocą. Nie narzuca swojego zdania, a jedynie próbuje postawić się w obcym położeniu.

  Choć główna bohaterka- Cody, na początku niezmiernie irytowała mnie swoim nastawieniem. Jej dewizą życiową  było trwanie przy boku Meg. Podejmowanie decyzji nie mogło się obyć bez obecności tej drugiej. Wszystko robiły razem, dzieliły się każdym sekretem. Jak trafnie podsumował to jeden z bohaterów: "Straciłaś lepszą część siebie. [...] A teraz próbujesz znaleźć odkupienie, bo wyłączyła cię z decyzji". Odnoszę wrażenie, że chwilami Cody nie mogła się pogodzić z utratą przyjaciółki, tylko dlatego, że ta nie skonsultowała tego z nią. To dość drastyczne stwierdzenie i myślę, że zamysłem autorki było właśnie wzburzyć czytelnika i zmusić do reakcji.

  Bardzo wielkim plusem, który muszę przyznać autorce, jest stworzenie akcji, która ciągle jest w ruchu i nigdzie nie zagrzeje miejsca na dłużej. Razem z Cody jeździmy sobie w różne miejsca, pytamy, szukamy odpowiedzi, kwestionujemy. A ja jak wiecie- uwielbiam motyw podróży na kartkach książek. Nie mogę powiedzieć, że takiego konkretnego podróżowania mamy tutaj wiele, ale są momenty, kiedy aż szkoda było mi odłożyć książkę. Tym bardziej, że zagadka, którą mamy śledzić i szukać rozwiązania, nie jest typowym wątkiem kryminalnym. Nie ścigamy groźnego przestępcy, tylko podążamy za wskazówkami. Zakończenie nie jest szałowe, czy przerysowane, ale właśnie ludzkie. Takie, które może się przydarzyć każdemu z nas i nikogo to nie zdziwi. To właśnie Forman w najczystszej postaci. Ludzka i pisząca o życiu.

  "Byłam tu"  jest naprawdę ciekawą i wciągającą powieścią, która poruszy w nas jakiś kawałek czułej struny. To opowieść pod wielu względami uniwersalna i przeznaczona dla większości grup czytelniczych, więc jeśli tylko macie okazję- czytajcie. Tym razem jestem całkowicie usatysfakcjonowana tym, co stworzyła Gayle Forman i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że utrzyma taki poziom na dłużej. A jeśli nadal nie jesteście przekonani- ta opowieść została zainspirowana prawdziwą historią, więc choć jest trochę podkoloryzowana- wydarzyła się naprawdę.


Wyzwania:
ABC czytania- B
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 2,4 cm


20 komentarzy :

  1. Tematyka bardzo mnie zainteresowała. I bez względu nawet na sposób pisania autora, to z chęcią sięgnęłabym po pozycje która porusza tak ważny temat, oddany w realistyczny sposób. Super recenzja, przeczytałam jednym tchem :*
    A fakt że książka jest na podstawie prawdziwych faktów zachęca jeszcze bardziej :3
    pozdrawiam i zapraszam :3
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się poznać ten tytuł :)

      Usuń
  2. Muszę ją sobie kupić ,ja właśnie czytam książkę tej autorki ,,Zostań jeśli kochasz"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Zostań, jeśli kochasz" jeszcze pod tym starym tytułem i nawet było okej, ale nic szałowego. Taki przeciętniak :)

      Usuń
  3. Czytałam dwie książki Forman, ale nie powiem, że jakoś szalenie mi się podobały i w sumie nawet nie mam ochoty na jej inne dzieła. No ale pp Twojej recenzji Bylam tu zaczynam się zastanawiać czy nie spróbować odnowić swojej znajomości z tą autorką, bo bardzo lubię zagadki, a jeśli całość jest oparta na faktach to tym lepiej :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam jedno opowiadanie i jedną książkę i gdyby nie to, że fabuła wydawała się dość ciekawa i dostałam książkę na prezent, to pewnie też bym nie przeczytała. A na pewno nie w najbliższym czasie :)

      Usuń
  4. Czytałam dwie powieści od Gayle i nawet je lubię, chociaż nie da się ukryć, że jakieś ponadczasowe nie są. "Byłam tu" dość mocno skrytykowała Kylie z bloga Zakurzone Stronice (o ile pamiętam, nie wiem czy dała temu tytułowi choć pół gwiazdki :D), a często ufam jej opiniom, ale udało Ci się mnie przekonać, żeby jednak dać szansę nowemu tytułowi od Forman. Zwłaszcza, że żadna dotychczasowa książka wydana w serii "Myślnik" Bukowego Lasu jeszcze mnie nie rozczarowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, aż chyba się przebiegnę do Kylie, bo mnie zaciekawiłaś :D

      Usuń
  5. Słyszałam wiele złych opinii o twórczości tej autorki. Cieszę się że tobie się podobała. Ja jeszcze się musze zastanowić nad tą książką. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gayle to typ autora, którego jedni kochają, drudzy nienawidzą, a kolejni znów uważają ją za miłą odskocznię, jak ja na przykład ;)

      Usuń
  6. Nie czytałam jeszcze nic od Forman, ale każda jej książka wydana u nas jest u mnie na liście ''do przeczytania''. Podobnie jak ''Byłam tu''. Bardzo mnie zaciekawiłaś recenzją, choć obawiam się trochę irytującej bohaterki. Po za tym jeszcze bardziej jestem zaciekawiona podróżami - podobnie jak ty, lubię w powieściach ten motyw ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo motyw podróży jest chyba najlepszym jaki może być <3

      Usuń
  7. Czyżby książka tej autorki, która w końcu okazała się dobra? Dobrze, że jest ciągła akcja, w takich książkach ciężko o nie.
    Ja co prawda nie planuje sięgać po te powieści, ale twoja recenzja super.
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednie nie były złe, ale jednak mocno przeciętne :(

      Usuń
  8. Taka tematyka nie bardzo mi pasuję. Obecnie czytam książkę trochę podobną i strasznie jest dla mnie niezrozumiała więc nie wiem czy po tą sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mnie ciekawi, co teraz czytasz ^^

      Usuń