Emily Hainsworth- "Przez Ciebie"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Through to you
Rok polskiego wydania: 2013
Wydawnictwo:  Amber
Ocena: 6/10


  Podobno Emily Hainsworth zdobyła rzesze czytelników pisząc swój ekscytujący i mocno poruszający debiut, który na dodatek ma zostać zekranizowany. Podobno podbiła listy New York Timesa i ciągle pnie się w górę. Podobno jest w trakcie pisania swojej drugiej książki, która ma dorównać swoją wspaniałością tej pierwszej. Ale czy na pewno ta pierwsza jest taka wspaniała?

  Dwa miesiące temu zmarła Viv. Od tej pory Camden codziennie odwiedza miejsce wypadku... do czasu gdy widzi ducha. Nina- bo tak na na imię, żyje w równoległym świecie, w którym żyje też Viv. Chłopak może i bardzo chce ją zobaczyć, więc tak robi. Jednak czy miłość Cama do zmarłej ukochanej będzie tak silna by zostać z nią na zawsze? A może niektóre sprawy lepiej zostawić w spokoju i nie pozwolić na zmianę?

  Odnoszę wrażenie, że "Przez Ciebie" nie jest zbyt znanym i popularnym tytułem w książkowej blogosferze. Albo ominął mnie szał z nią związany, albo po prostu nie została ona zauważona przez ludzi. Jeśli miałabym za zadanie sklasyfikować ją do konkretnego gatunku postawiłabym na romans, fantasy i lekką nutę dramatu. To te trzy typy dominują w tej króciutkiej opowieści.

  To co zdecydowanie jest filarem powieści, to oryginalny pomysł na fabułę. Przypomnę, że została ona napisana prawie cztery lata temu, co w świecie książek można nazwać latami świetlnymi. Wiadomo, że od tej pory powstało zapewne mnóstwo tytułów o podobnej tematyce, zastanawia mnie też czy wcześniej nie powstało już coś takiego. Jednak autorka znalazła słaby punkt na rynku i wykorzystała okazję.

  Życie między wymiarami, w dwóch równoległych rzeczywistościach jest naprawdę szałowe. Spokojnie można by bardziej rozwinąć ten wątek, sprawić, że będzie fantastyczny, a nie tylko okej. Ale nie oszukujmy się- nie da się tego zrobić na tak małej powierzchni. To jest fakt numer jeden, który strasznie raził mnie w oczy- autorka wiedziała o czym chce napisać, ale tak się spieszyła, by jak najszybciej to wydać, że zapomniała, o wielu ważnych szczegółach. Na przykład- dlaczego w ogóle zaistniały te dwa wymiary? Na takie podstawowe pytanie nie znajdziecie tutaj odpowiedzi, co już na starcie mocno zniechęca potencjalnego czytelnika.

Bohaterowie też nie są zbyt dobrze skonstruowani. Nie wiemy o nich zbyt wiele, tylko te fakty,które potrzebne są dla książki. Nie oczekuję zbyt wiele, ale to są mimo wszystko podstawy, które fajnie było by znać. Viv niezmiernie mnie irytowała, przywiązanie Cama do tej dziewczyny, choć zrozumiałe-  było też denerwujące. Nina i Owen to były jedyne osoby, które bezsprzecznie polubiłam i stuprocentowo zaakceptowałam.

  Nie wiem jednak dlaczego miło czytało mi się tę książkę, pomimo tylu niedociągnięć. Emily Hainsworth udowodniła, że ma głowę pełną pomysłów i wyobrażeń, jednak nie potrafi wykorzystać ich potencjału.
Nie jest to może nic wyjątkowego i może nie zostanie w Waszych głowach na dłużej... ale na pewno miło spędzicie przy niej czas, a może nawet uronicie łzę. Jednak z czystym sumieniem muszę stwierdzić, że nie zapłaciłabym ceny okładkowej za 255 stron powieści, dodatkowo pisanej dużą czcionką. Szukajcie okazji- promocji, wyprzedaży, bibliotek- gdzieś na pewno jest i czeka tylko na nowych czytelników ! ;)

Najtaniej znajdziesz na:
OCZYTANI

Wyzwania:
ABC czytania- P
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 1,5 cm


Kochani, chętni mają jeszcze czas do jutra na zgłoszenie się do książkowej wymiany ;)

http://czytelniadominiki.blogspot.com/2016/02/ksiazkowa-wymiana-v-dzien-kobiet-zapisy.html



26 komentarzy :

  1. Czytałam,ale dawno daawno temu. Pamiętam,że mi się podobała ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem do końca przekonana, ale nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej książce i gdybym ją znalazła pewnie by mnie zaciekawiła. Jednak po twojej recenzji raczej sobie odpuszczę. Niedociągnięcia mocno rażą w oczy. Dodatkowo równoległy świat.. Raz mi się trafiła książka z podobną tematyką - bohaterka też widziała zmarłe osoby i im pomagała. Natomiast była tak cudownie napisana, że w ogóle nie odniosłam wrażenia, że to nie możliwe i elementy fantastyki nie były potrzebne. Tutaj widzę, że jest podobnie, ale skoro nie jest zachwycająca to odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o jakiej książce mówisz? :)

      Usuń
    2. ''Where One Goes'' B.N. Toler - mnie się bardzo podobała, mimo właśnie elementu fantastyki, którego się w sumie nie odczuwało ;)

      Usuń
    3. Och, a ja nawet wiem o czy mowa- książka jest od dość dawna na mojej chciejliście :D

      Usuń
    4. Ja jestem zakochana w tej książce i chyba byłabym najszczęśliwsza jakby wyszła u nas ;)

      Usuń
    5. Cóż, ostatnio wychodzi coraz więcej książek z tych co chciałam żeby były, więc oby i z tą konkretną się poszczęściło ;))

      Usuń
  4. W najbliższym czasie po nią nie sięgnę,gdyż opis jak na razie do mnie nie trafia.Niemniej jednak definitywnie jej nie skreślam,gdyż myślę,że może to być idealna pozycja na letnie dni :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej a co to za fajna książka. :D Rzuca się w oczy. No, ale mnie odstraszyłaś tymi bohaterami.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładki nie kojarzę ale tytuł juz od początku mi coś przypominał i czytając twoją recenzję przypominam sobie że czytałam ją już jakieś trzy lata temu niestety nie była zbyt wciągająca przez co nie do końca zapadła mi w pamięć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, skoro już o niej zapomniałaś, to rzeczywiście była dla Ciebie mało wciągająca ;P

      Usuń
  7. Niestety źle wspominam tę książkę. Spodziewałam się po niej czegoś zupełnie innego :(
    Choć przyznaję, że autorka miała naprawdę bardzo ciekawy pomysł na książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trochę ten potencjał jednak zmarnowała ;(

      Usuń
  8. Chętnie zajrzę do tego tytułu, nawet jeśli jest tak wiele niedociągnięc o których piszesz :) strasznie fajny pomysł na książkę i dziwię się, że nie jest popularny wśród czytelników

    Http://www.zaczytana-karola.blogspot.com 😘😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wcześniej był, po prostu ja tego teraz nie zauważam :)

      Usuń
  9. ten motylek na zdjęciu jest uroczy! Co do książki, to nie czuję, aby to szczątkowe fantasy mnie zachęciło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, coś czuję, że to nie dla Ciebie :P

      Usuń
  10. Nie słyszałam i chyba nie mam ochoty poznać :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://www.recenzjezpazurem.pl
    Diane Rose

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć ^^ Nominowałam Cię do "Książkowa Sztuka Boom Tag",więcej o tym znajdziesz na moim blogu :) Będzie mi bardzo miło jeśli wykonasz ten tag ^^ Zapraszam na nowy post ^^
    http://volusequat.blogspot.com/2016/02/ksiazkowa-sztuka-book-tag.html

    Pozdrawiam,Paulina

    OdpowiedzUsuń