Janette Rallison- "Mam talent"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Fame, Glory and Other Things on My To Do List
Rok polskiego wydania: 2009
Wydawnictwo: Akapit Press
Ocena: 9/10 



  Janette Rallison to jedna z ulubionych autorek mojego nastoletniego wieku. Znamy się już od około 5 lat, a jej książki darzę nieskrywaną miłością. Prawie wszystkie przeczytałam dwukrotnie, a czasem i więcej, co już o czymś świadczy. "Mam talent" niestety długo czekało na swoją kolej, a to dlatego, że w bibliotece nie mogłam jej dostać, a z kupowaniem było zawsze nie po drodze. I zasiadając do jej czytania teraz, kiedy mam 18 lat, trochę się bałam, że nie spełni moich oczekiwań. No bo co innego podoba się trzynastolatce, a co innego starszej jej wersji.

  Jessica bardzo chce zostać aktorką. Chociaż mierzy bardzo wysoko, dostaje jej się drugoplanowa rola w szkolnym przedstawieniu. Ale co to dla niej ! Początkowe niezadowolenie przeradza się w wenę twórczą i chęć przeobrażenia West Side Story w nieco inną, bardziej szałową wersję. W międzyczasie dowiaduje się, że sławny aktor przyjeżdża do miasta, a ona sama będzie pracować z jego synem ! Nie mogłoby być lepiej. Teraz tylko trzeba znaleźć sposób, by zostać zauważoną i pojawić się w Hollywood. To przecież nie może być takie trudne...

  Muszę przyznać, że zostałam pozytywnie zaskoczona. Obawiałam się, że przez wzgląd na wiek, mogę potraktować problemy głównej bohaterki protekcjonalnie i bezdusznie. Nie dawało mi spokoju to, że Jessica może mnie tylko zdenerwować swoją małostkowością i problemami, które ją obejmują. Ale Janette po raz kolejny udowodniła mi, że światy które ona kreuje, choćby te osadzone w najbardziej szarej rzeczywistości, nieodmiennie mnie zachwycają.

  Jessica to bardzo szalona dziewczyna, mogłabym nawet kolokwialnie napisać "przypałowa". Śmieszne sytuacje nieodmiennie się jej trzymają, a momentami naprawdę ciężko jest wyjść z nich z głową. Ale to jeden z elementów charakterystycznych dla tej autorki, więc tym bardziej się cieszę, że moja opinia została podtrzymana. 

  Wątek miłosny nie zachwyca, jest on co prawda jednym z głównych filarów opowieści, ale zdecydowanie jest przeznaczony dla młodszej części widowni. Nie zmienia to jednak faktu, że czytając o perypetiach Jess i Jordana, musiałam się uśmiechać. Byli uroczy i momentami niezręczni w kontaktach ze sobą, co tylko dopełniało wizerunek książki.

  Chociaż książka mi się podobała, sądzę że poruszyła by mnie bardziej gdybym poznała ją w tym samym czasie co jej poprzedniczki. Zadziwiające jest to, o ile  dłużej czytało mi się książkę będąc młodszą wersją siebie, aniżeli teraz :)

  Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że "Mam talent" podobało mi się w dużej mierze przez wzgląd na moją sympatię do autorki. Tworzy ona książki zdecydowanie dla młodzieży w wieku 10-14 lat, i to ta grupa docelowa powinna być najbardziej zadowolona. Ja sama się zachwycam i daję dużą notę, ale jeśli nie czytaliście wcześniej żadnej książki Janette, albo nie darzycie jej sympatią, to muszę Wam powiedzieć, żebyście na tę książkę nie tracili czasu, gdyż najprawdopodobniej nie przypadnie Wam ona do gustu. 

24 komentarze :

  1. Nie znałam tej książki, raczej mnie ona nie interesuje. Buziak <3
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś ją znalazłam w bibliotece. W sumie podobała mi się taka przyjemna młodzieżówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie zobaczyć, że ktoś czytał taką dość mało znaną książkę ;)

      Usuń
  3. Nie spotkałam się wcześniej z twórczością tej autorki, ale z twojej recenzji wnioskuję, że chyba kiedyś powinnam :)

    Zapraszam i do mnie na najnowsze recenzje : ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak sięgać po ulubioną autorkę dzieciństwa. Ja nie znam tej powieści ani nawet autorki. Dobrze że się nie zawiodłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie strasznie przyjemne uczucie ^^

      Usuń
  5. Lubię sięgać po młodzieżówki, ale ta jakoś nie specjalnie do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej, przypuszczam, że byś się zawiodła :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam prędzej o tej książce i choć lubi od czasu do czasu sięga po młodzieżówki by tak jak ty nadrobić zaległości za nią raczej podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W przedziale wiekowym już tak z 4 lata się nie mieszczę :D
    Uh, kocham tłumaczenia tytułów... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak tytuł faktycznie im nie wyszedł ;)

      Usuń
  8. Odpuszczę sobie. Za stara jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba jestem trochę za stara na tę książkę. Albo po prostu zbyt sceptycznie podchodzę do wielu rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale czuję, że nie przypadła by Ci do gustu :)

      Usuń
  10. Kiedyś uwielbiałam takie książki, więc może spróbuję jeszcze raz przeczytać coś w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award ;)
      http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/2015/12/liebster-blog-award-2.html

      Usuń
    2. Dziękuję za wyróżnienie :)

      Usuń
  11. Nieźle okroili tytuł ;) Myślę, że może kilka lat wstecz bym po tę książkę sięgnęła, ale teraz to już raczej sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń