Brittainy C. Cherry- "Kochając Pana Danielsa"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Loving Mr. Daniels
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 8/10

  "Kochając Pana Danielsa" było dla mnie jedną wielką niespodzianką. Dowiedziałam się o niej przez goodreads bodajże i od tej pory pozostawałam pod urokiem tajemniczego opisu i cudnej okładki. W życiu przez myśl by mi nie przeszło, że którekolwiek polskie Wydawnictwo skusi się na wydanie tej książki. Nie dlatego, że może być głupia, a dlatego, że nie była dość popularna. Przynajmniej w moim odczuciu. Dlatego kiedy dotarł do mnie news o wydaniu i to nie przez byle jakie Wydawnictwo, a jedno z mich ulubionych- była szczęśliwsza niż kiedykolwiek.

"...w życiu najlepsze rzeczy wcale nie przychodzą lekko. Zdobywanie ich jest trudne, bolesne, gorzkie. I sprawia, że osiągnięcie celu ma o wiele słodszy smak."

  Nie bardzo wiem jak streścić Wam fabułę tej książki, nie zdradzając zbyt dużo. Opowiada ona o miłości, stracie, poświęceniu. O Szekspirze i muzyce. O nauczaniu i uczeniu się. O ciężkich wyborach, akceptacji i jej braku. O szczęściu, smutku i współczuciu. Ta książka to gama przeróżnych emocji i uczuć, która ma za zadanie nie pozwolić Ci wyjść z jej świata, dopóki nie skończysz czytania. Mnoży ona wiele pytań o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Przynajmniej w założeniu.

  Tak jak pisałam, nie wiedziałam czego spodziewać się po tej książce. Że będzie romans, to czułam. Sam tytuł mi to wskazywał. Ale Filia nie wydałaby czegoś co nie ujmuje i nie chwyta za serce, więc nastawiałam się na coś więcej. Można powiedzieć, że dostałam to czego oczekiwałam... z jednym małym wyjątkiem.

"Poszukiwać czegoś, jednak nie być wystarczająco bystrym, by to znaleźć."

  Brittainy C. Cherry pisze w sposób bardzo zajmujący i ciekawy, co sprawia, że książkę pochłonęłam bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Zabawne dialogi, śmieszne sytuacje- to wszystko wpływa na tak pozytywny odbiór przez czytelników. Zabrakło mi jednak emocji, bo to na nie nastawiłam się najbardziej. Owszem są tkliwe zdania i smutne doświadczenia, jednak napisane w taki sposób, że było mi jedynie przykro, a liczyłam na wielki wyciskacz łez.

  Nawiązania do Szekspira to bardzo dobre rozwiązanie, jednoznacznie kojarzy się czytelnikowi z jedną konkretną książką. Lubię takie zabiegi, to coś co mnie jeszcze bardzie wiąże z autorką. Jednak musicie mi to wybaczyć... ale nie lubię Szekspira. Zupełnie nie trafia do mnie jego twórczość ( nie żebym była znawczynią, ale jednak ), nie rozumiem jego fenomenu i cóż-popularności. I dlatego kompletnie nie zachwyciły mnie też nawiązania to tegoż autora.

"Jesteś powodem, dla którego warto wierzyć w jutro.
Jesteś głosem, który płoszy cienie.
Jesteś miłością, dzięki której oddycham."

  Jeszcze jednym minusem, do którego mogłabym się przyczepić był Daniel. A właściwie jego prawie idealność. Z jednej strony wydawał się spoko gościem, rozluźniony, sympatyczny, momentami wredny. Jednak w moich oczach te cechy całkowicie przyćmiła nijakość. W porównaniu z wieloma innymi bohaterami książkowymi, wypada blado.

  Jednak to powieść o wielu dnach- mamy tutaj miłość między dwójką ludzi, miłość rodzicielską, siostrzaną. Brak akceptacji dla niektórych wartości, zaślepienie i ... śmierć. Tak tak, ona też zbierze tutaj zwoje żniwa, chociaż nie do końca w taki sposób, w jaki oczekiwałam.

"Kocham cię powoli. Kocham cię głęboko. Kocham cię szeptem. Kocham cię zapamiętale. Kocham cię bezwarunkowo. Kocham cię czule i ostro, wolno i szybko. Poza czasem i na zawsze. Kocham cię, ponieważ po to się urodziłem."

  Za wydanie powieści, Wydawnictwu należą się wielkie brawa bo to cud, miód, malina. Jeśli macie własny egzemplarz zauważycie, że przednia i tylna okładka oznaczone są takim wielkim D ( specjalnie dla mnie !), który zobaczyć można pod odpowiednim kątem. Sama nie byłam wcześniej świadoma tego faktu, więc sami widzicie, że szczegóły robią robotę ;) Poza tym czcionka, tajemnicze opisy, kolory- nie da się nie kochać tej okładki.

  "Kochając Pana Danielsa" to bardzo fajna powieść o wielu wartościach.  Nie nastawiajcie się na zbyt dużo, a będziecie pozytywnie zaskoczeni. Na koniec przedstawiam wam wierszyk, który przy przypływie weny sama ułożyłam na jeden z konkursów. Książki co prawda nie zdobyłam, ale on podoba mi się do dziś :)

Po raz pierwszy na goodread'sie cię ujrzałam
I okładkę pokochałam
Więc zerknęłam w tył na blurb
Myślę sobie "będziesz mój" !
Wtem mój zapał nagle zmalał
Bo  u nas w Polsce nikt nie zaszalał
Pana Danielsa nie przetłumaczył
I w moich oczach wiele stracił
Nie wiadomo na kogo się złościć
I o tłumaczenie kogo tu prosić
Bo to przecież niczyja wina
Że w naszym kraju nieznany chłopina
Kiedy nadzieję już straciłam
I wiele łez z oczu wypuściłam
Szczęście się do mnie uśmiechnęło
W postaci posta na Facebooku przyfrunęło
Wydawnictwo Filia informuje
Że jeszcze w tym roku upragnioną książkę wypromuje
Radość wielka i ogromna
Choć to tylko książka skromna
I okładka niezmieniona
Tylko w troszkę innych kolorach
Premiera na czerwiec zapowiedziana
Chyba ją kupię z samego rana!

Ostatnie cztery wersy były typowo konkursowe, więc na ten moment się ich pozbyłam ;)


33 komentarze :

  1. Ojjj, chyba muszę sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chętnie ją przeczytała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam na Twoją opinię ;) ja jestem zakochana w tej książce (W Szekspirze zresztą też ;) ) chętnie będę wracać do tej pozycji, co różu.i em twoje minusy. Mi jednak te cechy nie przeszkadzały ;)
    Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nawet z tymi minusami książka zasługuje na uwagę :D

      Usuń
  4. Uwielbiam tę książkę, absolutnie skradła moje serce ;). Osobiście pochlipywałam od samego początku, ale od tego strasznie smutnego momentu (myślę, że domyślisz się o co mi chodzi ;) ) ryczałam już na całego ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka skradła moje serce - uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj myślę, że się na nią skuszę :D I masz rację, okładka jest cudowna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym zobaczyła co ty tam o niej sądzisz :D

      Usuń
  7. Chyba muszę się w końcu skusić na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś przeczytam chociaż boję się infantylności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że mogłaby mi się spodobać ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wierszyk! A co do książki to może kiedyś przeczytam ;)
    http://be-my-dreamcatcher.blogspot.com/
    Pozdrawiam, Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pozytywnie wspominam tą lekturę ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam recenzje już tyle razy, że muszę się na nią w końcu zdecydować !
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham tą książkę, a wcale nie jestem największą fanką takich historii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa dobra rekomendacja ! :D

      Usuń
  14. Już sama okładka mówi: Weź mnie przeczytaj. Uwielbiam te kolory i mam nadzieję, że nadarzy się okazja na przeczytanie ;)

    Pozdrawiam, Martyna
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tą książkę, chwyciła mnie za serce i nie dała o sobie zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jestes wlasnie w trakacie czytania vardzo fajny blog zapraszam namoj:)
    http://czytelniamarty.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń