Rachel Van Dyken- "Toxic"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: Toxic
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Feeria Young
Seria: Zatraceni #2
Ocena: 6/10

  Na tegorocznych wakacjach miałam wielką przyjemność zapoznać się z "Utratą" Rachel Van Dyken, która stała się wylęgarnią cudownych cytatów i niosła ważną treść. Nie wspominając o tym, jak długo czekałam na polskie tłumaczenie. Kiedy na rynku pojawiła się druga część serii Zatraceni byłam więcej niż zadowolona. Poza tym tyle osób pisało, że przebija swoją poprzedniczkę, więc siłą rzeczy chciałam wiedzieć co tym razem przyszykowała dla mnie autorka.

  Gabe Hyde ma trudną i bolesną przeszłość, o której najchętniej by zapomniał. Tajemnica goni tajemnicę, a żadna rana jeszcze się nie zabliźniła. Ukrywa siebie samego i trudno mu przestać.
Saylor nie lubi Gabe'a. Jest irytujący, bezczelny...a przy tym totalnie ją intryguje. Kiedy raz po raz natykają się na siebie w domu opieki, prawda może wyjść na jaw, a do tego bardzo nie chce dopuścić Gabe. Jaką tajemnicę skrywa chłopak? Ile będzie w stanie poświęcić by ochronić bliskich?

"Może nie perfekcja życia, a jego chaos sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?"

  Dużo mogę powiedzieć na temat tej książki, ale na pewno nie to, że jest wybitna i lepsza od "Utraty". Fani niech mi wybaczą, wiem jak to jest gdy ktoś krytykuje coś co lubicie. Na pocieszenie muszę dodać, że nie jestem negatywnie nastawiona do tej książki. Absolutnie. Podobała mi się, ale nastawiłam się na coś szokującego, wiecie takiego super, a dostałam dobrą lekturę, ale nic ponadto.

  Gabe jak bohater drugoplanowy wypada świetnie. W pierwszym tomie nie mogłam się już doczekać, aż przeczytam calusieńką książkę na jego temat. Lekko mroczny, z tatuażami, ale jednocześnie bezgranicznie kochający. Kiedy wreszcie spełniłam swoją zachciankę i kupiłam "Toxic", zaczęłam się zastanawiać co się u licha stało. Co się stało z tym Gabe'em, którego darzyłam tak ogromną sympatią. Szast, prast i wyparował. Na jego miejsce wskoczył co prawda mroczny, ale lekko irytujący bohater płci męskiej, który niestety nie skradł mojego serca.
Saylor z kolei to nowa bohaterka, poznajemy ją kiedy wpada na Gabe'a. Jest niby silna, niby odważna, ale odniosłam wrażenie, że gdy przyjdzie co do czego, to wolałaby się schować i nie wychodzić. I całą odwagę szlag trafił. Przeskakujemy kilka spotkań, na kilku z nich oboje odwiedzają dom opieki. Czego tych dwoje może tam szukać? Otóż na to pytanie musicie sami poznać odpowiedź.

"Rozmowa z Gabe'em była jak oglądanie disneyowskiego filmu i nieśpiewanie pod nosem motywu przewodniego. 
Niemożliwa."

  Jeśli chodzi o tę tajemnicę, intrygę, to Rachel pozostawiła mnie w stanie kompletnego oszołomienia. Nie spodziewałam się czegoś takiego, nie byłam nastawiona na ten istny rollercoaster wydarzeń. Dostałam wielką dawkę szoku... ale na tym polu również miałam wrażenie, że jest to mocno naciągane.

  Niewątpliwym plusem tej powieści jest fakt, że zarówno Saylor jak i Gabe grają na pianinie. A ja uwielbiam facetów grających na tym instrumencie. Po prostu się rozpływam. To znaczy uwielbiam instrument sam w sobie, ale kombinacja faceta z pianinem? Powalające. W ogóle muzyka jest tutaj jednym z bardziej istotnych filarów opowieści, także Rachel u mnie punktuje. Rzecz w tym, że mimo, że jest to ważny wątek, to jednak potraktowany po macoszemu. Uważam, że autorka mogła to wszystko bardziej rozbudować, wzbogacić książkę o nazwy jakiś utworów muzycznych, cokolwiek.

"Bo w obliczu śmierci każdy powinien chcieć żyć. Każddy przy zdrowych zmysłach wybrałby życie."

  "Utrata" niesamowicie mną wstrząsnęła i do samego końca nie wiedziałam jak się rozstrzygnie. "Toxic' natomiast w moim mniemaniu wypada słabiej, o wiele bardziej przewidywalnie i sztuczno. Miło poznawało mi się losy bohaterów, fajnie było wrócić do tych już znanych, ale tym razem obyło się bez emocji i wzruszeń. Jestem teraz też w takiej sytuacji, że trochę boję się sięgać po "Wstyd", żeby nie zepsuć sobie wrażenia o serii.

PS Czy tylko mi blogger szwankuje i za nic nie chce dodawać zdjęć do postów?

23 komentarze :

  1. Drugi tom też mniej przypadł mi do gustu, ale i tak była to bardzo dobra lektura. Zakończenie faktycznie wstrząsające. Mi blogger działa prawidłowo. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czekam na "Wstyd", bo mimo wszystko mnie ciekawi :)

      Usuń
  2. Książkę już mam na oku, tylko muszę uporać się z tymi co mam na nocnej szafce i przeczytać tom serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie stosy zaległości rosną i rosną :)

      Usuń
  3. Najpierw muszę przeczytać pierwszą część :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle zastanawiam się czy zabierać się za tę trylogię czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej strony pierwszą część polecam, drugą troszkę mniej, ale jednak też. Trzeciej nie czytałam :)

      Usuń
  5. Chcę przeczytać tą książkę zobaczę na własnej skórze jak mi się spodoba ;)
    Co do bloggera mi normalnie wstawia zdjęcia może masz jakiś zły rozmiar zdjęć albo nie wiem próbuj może się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Toxic czeka już na mojej półce i naprawdę miałam nadzieję, że przebija swoją poprzedniczkę. Trochę ostudziłaś mój entuzjazm, co raczej wychodzi mi na dobre (w odbiorze książki) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie bloggera też tak miałam i po wyczyszczeniu historii przegladarki i ciasteczek wszystko działało normalnie :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. W sumie racja, może teraz będziesz mieć na względzie moje zdanie i nie podejdziesz tak entuzjastycznie do tej książki :) A może akurat będziesz pozytywnie zaskoczona?
      Dzięki za radę- wszystko działa :*

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze przyznać, że Toxic pochłonął mnie bez reszty. Za to uczucie jakieś tam króluje "do grobów ej deski" dosłownie i w przenośni. Mi z kolei w Utracie brakło "tego czegoś " na zakończenie, czegoś czego nie potrafię konkretnie określić, liczyłam na coś bardziej spektakularnego. Dobrze, że są ludzie, którzy mają odmienne zdanie i potrafią zaakceptować opinie innych. Ja rozumiem Twoje argumenty mam nadzieje, ze ty zrozumiesz mnie ;)
    Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że rozumiem ! Jakby wszystkim podobało się to samo, bylibyśmy własnymi kopiami, a tak nie może być ! :)Dla mnie "Utrata" też miała wady, ale czytało mi się ją jakoś przyjemniej aniżeli drugą część :)

      Usuń
  9. "Toxic" nadal przede mną ale jestem bardzo ciekawa tej książki gdyż pierwsza część mnie zauroczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie książka oczarowała, jak cała twórczość autorki ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze "Wstyd" i mam nadzieję reszta książek autorki, które wyda Feeria :)

      Usuń
  11. Nie jestem przekonana, co do tej serii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednych ona zachwyca, drugich nie :) Może kiedyś natrafisz na taką opinię, która Cię zachęci stuprocentowo i będziesz zadowolona z lektury :)

      Usuń