COLORFUL BOOKS TAG

Udostępnij ten post

Wieki temu od Ani dostałam nominację do Colorful Books Tag. Jak zawsze z wielkim poślizgiem, ale wszystko się pojawia :) Zapraszam do czytania :)

SZARY to kolor ponadczasowy - Książka, która może być uznana za ponadczasową. 
Myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi, iż "Mały Książę" idealnie pasuje do tej kategorii. Bardzo lubię tę książkę, a cytaty są tak piękne i tak prawdziwe. Tak mi się właśnie przypomniało, że jest ekranizacja, której jeszcze nie widziałam, a na zwiastunie której płakałam. :)


CZARNY jest kolorem silnych emocji - Książka, która wywołała u ciebie największe emocje. 
W tamtym roku "Obsydian" oraz jeszcze wcześniej "Ich pięcioro". Potem cudowne "Aż po horyzont", które zachwyciło mnie tak bardzo, że się tego nie spodziewałam. Jeszcze w 2014 była najukochańsza "Pułapka uczuć", która niżej też się pojawi w tym zestawieniu :) Ten rok należał jak dotąd do "Na krawędzi nigdy" oraz "Na krawędzi zawsze", przy których płakałam jak bóbr. Takie mocne  emocjonalne książki i aż się błaga o więcej autorki. I nie oszukujmy się- "Lato koloru wiśni" wywołało również wiele sprzecznych emocji. To pierwsza książka, która tytułuje się romansem, a nie zawiera ani jednego konkretnego pocałunku dwójki bohaterów. Te w policzek jednak są jeszcze bardziej ekscytujące i charakterystyczne niż jakiekolwiek inne ;)

BIAŁY to symbol neutralności - Książka do której jesteś neutralnie nastawiona. 
Dość neutralnie nastawiona jestem do "Eleonory & Parka" oraz do "After. Płomień pod moją skórą". Pierwsza z powodu tego, że choć była dobra, to nie wywołała we mnie żadnej większej reakcji; druga natomiast za posiadanie adekwatnej liczby wad w stosunku za liczby zalet.


NIEBIESKI, kolor wytrwałości, niezawodności - Książka, która cię nie zawiodła, mimo różnych opinii na jej temat. 
Wiele osób uważa, że "Dotyk Gwen Frost" był denny, ja jednak osobiście sądzę, że był całkiem w porządku. A nawet więcej niż w porządku. Przeczytałam książkę w jedno niedzielne popołudnie, co już samo w sobie jest wyczynem :D


ZIELONY jest kolorem nadziei- Książka która dała ci nadzieję. 
Jak wspominałam wcześniej, po raz kolejny przedstawiam Wam cudowną "Pułapkę uczuć" Colleen Hoover. Zniszczyła mnie emocjonalnie, ale dała mi też masę wskazówek, które staram się stosować jak najczęściej. I tak- zdecydowanie dała mi nadzieję.

ŻÓŁTY, kolor słońca i radości - Książka z którą wiążesz najwięcej wspomnień. 
Z wieloma książkami mam masę wspomnień i tak naprawdę nie potrafię wytypować jednej konkretnej. Często wystarczy, że słyszę jaką piosenkę, a wspomnienia z książki napływają falami ;) Czasem nawet najmniejszy element, najmniejsza pierdoła budzą wspomnienia :)


CZERWONY to kolor miłości, ale i również nienawiści - Książka którą kochasz i nienawidzisz jednocześnie.
Już kilkakrotnie wspominałam, że nienawidzić książki to zbyt mocne uczucie. Nie mam chyba takiego tytułu, który mogłabym opisać tymi dwoma słowami. Może po części jest to "Opal" Jennifer L. Armentrout, ale tylko po części, bo książkę uwielbiam, tylko zakończenie mnie niszczy.


ZŁOTY to symbol bogactwa - Książka, która była prawdziwym bogactwem, jeśli chodzi o treść na jej kartach
Zapraszam do "Na krawędzi nigdy". Serio. Chyba wyczerpałam już wszystkie słowa, którymi mogłabym opisać tę książkę.Zajrzyjcie sami i się przekonajcie.



PS W szkole mam teraz urwanie głowy. Przygotowuję się do egzaminu zawodowego oraz na prawo jazdy. Co prawda obie czynności jeszcze odwlekam w czasie i nie bardzo chcę wierzyć, że to JUŻ w tym roku, ale uczyć się uczę. Tak więc to dlatego w tym wrześniu jest mnie mniej niż więcej. Nie mówiłam Wam jeszcze, ale w przyszłym tygodniu wybywam na praktyki ( tak, tak, kolejne ) i będę miała całe 18 dni wolnego tak naprawdę. W sensie, że nie będę zmuszona codziennie po południu siadać do lekcji ;) A na razie piszę TAG'i, bo to luźniejsze niż recenzje, do których chwilowo nie mam głowy. Do zobaczenia :*

22 komentarze :

  1. Uwielbiam tagi :3
    Opał miażdży zakończeniem :_:
    Mały Książę <3
    Trzymak kciuki za egzamin na prawko :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze "Origin", ale już nie mogę się doczekać ^^

      Usuń
  2. Wooah tyle książek, które już czytałam (Lux <3 Mały Książę <3 Dotyk Gwen Frost) lub takich, które bardzo chcę przeczytać. Już nie po raz pierwszy zauważam, że mamy podobny gust książkowy. ;)
    Nie trzymam kciuków za egzamin i prawko, żeby nie zapeszać. :P
    Ja ostatnio też mam urwanie głowy, bo dopiero dziś mój plan lekcji w miarę się ustatkował, a poza tym dochodzą mi zajęcia "wyrównawcze" z powodu olimpiad kuratoryjnych i testów gimnazjalnych, które mam już za 7 miesięcy!! (o czym wciąż i wciąż przypominają nauczyciele...)
    Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że sobie poradzisz ze wszystkim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam ! :) Ja egzamin gimnazjalny co prawda mam za sobą, ale pamiętam jaki to był stres ! Teraz tak samo jak dawniej egzamin, przeżywam moje egzaminy zawodowe i prawko :D Życzę powodzenia !

      Usuń
  3. Muszę w końcu wziąć się za serię ''LUX'' bo chyba nie widziałam jeszcze czegoś negatywnego o niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, bardzo fajny jest ten TAG ;)
    Ale i tak nie przebije My Big Bookish Wedding TAG XD

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten TAG również mi się bardzo podoba, czekam tylko aż ktoś się nade mną zlituje i mnie nominuje :D ( ależ mi się zrymowało ;))

      Usuń
  5. Bardzo fajny book TAG. Podobnie jak Ty nie wiem jak mam odebrać "Eleonorę & Parka". Niby fajne, jednak czegoś mi brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wiele takich książek, ani na tak, ani na nie :)

      Usuń
  6. Mały książę rzeczywiście nadaje się do tej kategorii :)
    Ooo u mnie największe emocje to chyba przy serii "Oddechy oraz "Delirium" :D
    Jestem w trakcie czytania "Pułapki uczuć" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie pierwszy tom Oddechów ( bo tylko ten przeczytałam) nie zachwycił. Co więcej, raczej mnie zawiódł. A "Delirium" faktycznie było super, chociaż również utknęłam na pierwszej części :)

      Usuń
  7. Większości książek nie znam, będę musiała nadrobić :) Miłej nauki!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wszystko czytałam, ale "Pułapka uczuć" zdecydowanie na plus!
    Powodzenia w nauce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pułapka uczuć" jest po prostu świetna :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Teraz jest tyle fajnych TAG'ów, że głowa mała :)

      Usuń
  10. Trzymam kciuki za egzaminy! Ja dopiero w przyszłym tygodniu zaczynam jazdy i cicho liczę na to, że uda mi się wyrobić przed końcem roku, zanim wejdą te nowe przepisy. Beznadziejne są!
    A z tych wszystkich książek, czytałam tylko Małego Księcia...

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och musi się udać zdążyć Tobie, mnie i każdemu innemu kursantowi, bo te przepisy z każdym kolejnym razem,są coraz bardziej denne... Trzymam kciuki :)

      Usuń