Filmowa Dominika- "Gorący pościg", "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów", "Dirty Dancing"

Udostępnij ten post

Witam Was w kolejnej, najświeższej odsłonie Filmowej Dominiki. Dziś na tapetę wędrują trzy filmy, które obejrzałam w sierpniu, nie sądzę bym miała czas i ochotę na kolejny, nowy seans w tym miesiącu, tym bardziej, że zmierza on ku końcowi. Jednak zapraszam Was serdecznie na moje konto na filmweb.pl- JA NA FILMWEB. Mam go już ponad rok, przyjmuję zaproszenia do znajomych :) Tam znajdziecie więcej info na temat filmów przeze mnie obejrzanych oraz tych, które chcę oglądać.
A teraz nie przedłużając- kolejny filmowy przegląd.


2015, Reese Whiterspoon, Sofia Vegara, 7/10
Nieogarnięta policjantka dostaje polecenie ochrony świadka koronnego. Tak to tyle- cały film skupia się w tym jednym zdaniu. Zwiastun Gorącego Pościgu był dla mnie naprawdę zachęcający, nie mogłam się doczekać, aż zobaczę cały seans. Wyszło jak wyszło, dopiero po kilku miesiącach miałam ku temu okazję, ale szalałam z radości. Jest to film Anne Fletcher, twórczyni Step Up, Narzeczonego mimo woli czy 27 sukienek. Wszystkie te filmy bardzo lubię, reżyserka położyła na dużą dawkę dobrego humoru i świetnie jej to wyszło. Jednak chociaż Gorący Pościg obfituje w wesołe i komiczne momenty nie do końca sprostał moim oczekiwaniom. Może były one za wysokie. Humor dopisuje przez cały czas, i prawie doskonale wpisuje się w moje gusta. Były momenty kiedy dusiłam w sobie śmiech, a potem przez kilka godzin jak sobie coś przypomniałam nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Bohaterowie też są spoko- Whiterspoon, Vegara- obie  świetnie uchwyciły role, które im przeznaczono. Tą pierwszą bardzo lubię, mam też w planach inne produkcje z Reese, tej drugiej wcześniej nie kojarzyłam. Odnoszę jednak wrażenie, ze wszystkie najfajniejsze sceny zostały uwiecznione na zwiastunie i niewiele więcej potrafiło mnie zaskoczyć. jakby niczego śmieszniejszego nie było. Poza tym film mi się spodobał, nie w taki sposób na jaki liczyłam, ale mimo wszystko.




2005, Alexis Bledel, Blake Lively, Amber Tamblyn, America Ferrera, 8/10

Książkę czytałam już dość dawno temu. Były to wakacje 3-4 lata temu, jednak niesamowicie mi się podobała. Opowieść o czterech przyjaciółkach, które przez wakacje przesyłają sobie nawzajem dżinsy, które działają cuda ( i nie chodzi tylko o to, że każda z nich wygląda w tych spodniach zniewalająco). Jeden element garderoby, który pozwala znieść ciężkie chwile i uwiecznić radosne momenty. Film miałam dość długo nie po drodze, ale ostatnio potrzebowałam czegoś lekkiego, rozpraszającego moją uwagę i padło na SWD. Powiem Wam szczerze, że podobał mi się ten film. Nie wiem na ile jest zgodny z książką, pamiętam treść przez mgłę, ale jako odskocznia po ciężkim dniu nadaje się i dla nastolatek i dla starszych widzów. O ile w książce moją ulubienicą była Lena, to w filmie tytuł ten należy się Tibby. Bardzo wrażliwie i realistycznie odegrała swoją rolę i była najbardziej ludzka z nich wszystkich. Jednak Lena, Carmen i Bridget równie dobrze się sprawiły, nie narzekam. Teraz mam w planach obejrzenie drugiej części i już nie mogę się doczekać.




1987, Patrick Swayze, Jennifer Grey, 7/10
Dirty Dancing to film z 1987 roku i na ogół omijam te starsze produkcje szerokim łukiem. Nie potrafię się do nich przekonać. Jednak DD to wyjątek, na który miałam ochotę już od kilku lat. Dlaczego tak późno zabrałam się za oglądanie? Nie mam pojęcia. Wiem jednak, że historia Baby i jej związku z instruktorem tańca to idealny film na chandrę i zły dzień, a przy tym jedna z fajniejszych komedii romantycznych. Przeczytałam kiedyś, że "dawniej nie potrzeba było efektów specjalnych, by stworzyć dobry i interesujący film". Zgadzam się. Nie zadowoli on każdego, bo główne skrzypce gra tutaj wątek taneczny i miłosny, ale bardzo dużo jest też wartości uniwersalnych- radzenia sobie z brakiem akceptacji, pokonywania uprzedzeń czy nauki na błędach. Wielkim plusem są stroje- nie wiem jak Wam, ale mi bardzo się podobały, no i układy taneczne. Naprawdę Wam polecam.


17 komentarzy :

  1. Och, "Dirty Dancing" <3 Uwielbiam go, aż mam ochotę na powtórkę !
    A "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów" to bardzo przyjemny film, podobał mi się.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie obejrzyj jeszcze raz Dirty Dancing ;)

      Usuń
  2. "Dirty Dancing" odpada, bo mam jakiś uraz do starszych produkcji, "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów" oglądałam i było całkiem niezłe, a "Gorący pościg" zapowiada się bardzo ciekawie ;)

    Pozdrawiam :*
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam, ale DD mnie wciągnęło. I ta muzyka !

      Usuń
  3. Nie oglądałam żadnego z filmów, ale z chęcią to zmienię. Szczególnie interesuje mnie ostatni :) Muszę poznać te układy taneczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć ma już swoje lata, jest naprawdę świetny :)

      Usuń
  4. Moje 2 ulubione filmy! "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów" oraz "Dirty Dancing" :) Ten drugi właśnie planuję niedługo po raz kolejny obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę się zabrać za następne części oby tych filmów :)

      Usuń
  5. Nie czytałam "Stowarzyszenia wędrujących dżinsów", ale widziałam film, który bardzo mi się podobał :)
    Och "Dirty Dancing" <3 Kocham, kocham i jeszcze raz kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy tutaj kochamy Dirty Dancing ^^

      Usuń
  6. Oglądałam "Stowarzyszenie (...)" i jak dla mnie był całkiem okej :) A Dirty Dancing to po prostu arcydzieło. Uwielbiam ten film <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam Stowarzyszenie wędrujących jeansów kilka lat temu. Ale nie wiedziałam, że istnieje film :) Na pewno go oglądnę :)

    nastoletniabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie się dowiedziałaś :)

      Usuń
  8. Zaprosiłam Cię na filmwebie jak coś :)
    Bardzo fajny wpis, przyjemnie się czyta. Z tytułów, które wymieniłaś oglądałam "Stowarzyszenie... " i "Dirty Dancing". Oba są bardzo fajne, choć różne od siebie i zdecydowanie warto obejrzeć :)
    3maj się ^.*
    +mogłabym Cię prosić o dwa kliki w linki w najnowszym wpisie? :*

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam "Dirty Dancing"! Ach, jestem wręcz zakochana w ścieżce dźwiękowej <3
    Oglądałam "Gorący pościg", w sumie nic ambitnego, ale nieźle się uśmiałam :) Całkiem lubię podobne filmy, świetne na zrelaksowanie się :)
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń