Anna Todd- "After. Płomień pod moją skórą"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: After
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Znak
Seria: After #1
Ocena: 5/10

  W sieci krąży pogłoska, że serię "After" można kochać, albo nienawidzić. Ale co z jeszcze jedną grupą czytelników, która wyznaje neutralność względem niej?

  Jestem przekonana, że nienawiść to zbyt mocne uczucie, żeby opisać nim książkę. Miłość- tak, jak najbardziej. Ale żeby nienawidzić książki najfajniej było by wymazać sobie pamięć, żeby nie pamiętać danej historii, spalić ją na popiół, unikać tytułu jak ognia. A w ogóle to najlepiej, żeby cofnąć czas i nigdy nie pozwolić na wydanie tej książki. No bo po co, skoro jest tak denna? Ale nie dość, że nie mamy mocy sprawczej, to nasze sumienie nie pozwala nam na niszczenie papierowych cudeniek. Więc jak to jest z tą nienawiścią?

  Tessa jest wzorową dziewczyną. Grzeczna, poukładana, bez sprzeciwu realizuje każde życzenie matki. Ma chłopaka, równie szarego i bezbarwnego jak ona, którego kocha z wzajemnością. Jednak gdy dziewczyna zaczyna naukę na uniwersytecie poznaje Hardina. Hardin jest bogatym, rozpuszczonym i pewnym siebie dupkiem, a Tessa musi sama przed sobą przyznać, że ją do niego ciągnie. Jest tak bardzo inny od dotychczas znanych jej osób, nie boi się wyrażać siebie i ciągle się z nią kłóci. W pewnym momencie jednak, dziewczyna będzie musiała zdecydować czy umie pójść krok naprzód i zaufać chłopakowi, czy chce dalej tkwić w bezpiecznej bańce mydlanej, do której wrzuciły ją własne ambicje.

"Czasami myślisz że, kogoś znasz ale to nieprawda."

  Myślę, że jak powiem, że seria After jest gorącą premierą 2015 roku to nie przesadzę. Powieść, która swoją premierę miała na Wattpadzie zawładnęła sercami milionów czytelniczek na całym świecie. Podobno. Z tym stwierdzeniem nie będę polemizować, bo sam fakt, że sięgnęłam po ten tytuł oznacza, że w jakimś stopniu on mnie zaciekawił. To, że pozostaję z nim w neutralnych stosunkach, nie oznacza jeszcze, że nie widzę, że może ona się podobać.

  Na początku książki poznajemy Tessę jako szarą myszkę, której marzeniem jest proste, nieskomplikowane życie. Ma chłopaka, matkę i już wtedy można wyczuć, że jest do nich przywiązana, ale także uwiązana. Uwiązana oczekiwaniami wobec niej. Stara sie nikogo nie zawieść, wszystkich zadowolić, a w tym wszystkim zapomina o byciu słuszną egoistką. Zapomina by żyć dla siebie, a nie dla innych.

  Hardin jest inny. To całkowite przeciwieństwo Tessy- nie zna umiaru w niczym, nie wie co to związek, preferuje tylko luźne, łóżkowe znajomości. Jest z życiem na bakier, ale nie pozwala by ktoś mu je kradł. Roztacza wokół siebie pozory i nie pozwala się do siebie zbliżyć.Jest arogancki, dumny i przekonany, że zawsze ma rację.

  Oboje ewoluują. Tessa odcina smycz, na której trzymała ją matka i staje się zadziorna. Hardin pokazuje, że ma drugie oblicze, to które kocha klasykę i jest zranione przez ojca. Oboje się dopełniają, tworzą coś nowego, uczą się siebie nawzajem, uczą się jak powinien wyglądać związek. Jest to droga pełna kamieni, pełna upadków i powstawania na nowo. Tyle, że ta droga jest jednokierunkowa. Są znaki, które Tessa ignoruje i ścieżki, którymi Hardin gardzi. Nie widzą jak daleko zaszli, dopóki nie jest za późno.

  Przeszkadzało mi to w jaki sposób autorka podzieliła książkę. Ubrała ją w czerń i biel, ledwo dopuszczając odcienie szarości. Wszystkich sklasyfikowała wedle stereotypu. Tessa ubiera długie spódnice, nietwarzowe bluzki, nie maluje się, toleruje tylko jeden gatunek butów o fajnej nazwie i dobrze się uczy. Nie lubi wychodzić na imprezy, nie lubi się bawić, żyje dość ubogo, można by powiedzieć. Jej chłopak- Noah nosi mokasyny, jest troskliwy i kochany. Właśnie. Jak pies.
Czuć stereotyp na kilometr. Dlaczego nie można było dać wyjątku od reguły? Na przykład: Tessa jest pilną uczennicą, świata poza nauką nie widzi, ale jednocześnie jej fetyszem są wysokie, czerwone szpilki.
Hardin to znów typowy bad-boy, mający tatuaże, kolczyki, ale jednocześnie skrywa kojącą, delikatną naturę, którą ukrywa przed wszystkimi, a odkrywa przed obcą dziewczyną. Stereotyp i schemat.

  Język jest dość prosty, nie widzę w nim nic zaskakującego. Czytałam tę książkę prawie trzy tygodnie z przerwami. Wynika to z tego, że choć lubię romanse i niektóre erotyki ( bo nie znam ich znów tak dużo) to historia Tessy i Hardina to przesada. Napisanie czterech tomów* o średniej grubości 600 stron, w których ciągle główną rolę gra wątek miłosny połączony z gorącymi kłótniami i równie gorącymi scenami godzenia się, może nudzić i przytłaczać. To jest główny powód, dla którego nie bardzo chcę dalej zagłębiać się w tę historię, ale w następnym akapicie przedstawię Wam rzecz która moją decyzję równoważy.

"-Przy tobie...przy tobie chcę stać się dobry, dla ciebie...Chcę być dobry dla ciebie."

  Podczas czytania tej książki, niejednokrotnie irytowałam się na głównych bohaterów, podważałam ich decyzje i minimalizowałam problemy. Ale ciekawiło mnie to jak zakończy się ten tom i czytałam dalej. Nie czułam tutaj jakoś specjalnie wielkich emocji, które tak urzekły te miliony czytelniczek, ale jest jeden punkt, jeden moment, który całkowicie wynagrodził mi wszystko. Ci co czytali, pewnie już wiedzą co mam na myśli. Mianowicie : KONIEC. Taki koniec, który wywołuje na twarzy czytelnika wielkie "WOW" i skłania do ponownego przeczytania, czy aby na pewno oczy nas nie mylą. Tutaj w tym jednym momencie poczułam wszystkie te uczucia, wszystkie te emocje, które uderzyły we mnie z porażającą prędkością. To jest takie zakończenie, którego się nie zapomina.

  Chcę jeszcze wspomnieć o CUDOWNEJ okładce, która zniewala i można się jej przyglądać cały czas. Zdecydowanie najładniejsza z całej serii i bardzo fotogeniczna ( mam mnóstwo jej zdjęć :)).
Książki, ani nie polecam, ani nie odradzam. Opis jest schematyczny, ale mimo wszystko ciekawy, przedstawiona historia raz porywa, raz nudzi, niektóre momenty są po prostu wyposażone w kiczowatość. Ale cieszę się, że poznałam tę historię, bo znam styl autorki, wiem czego się spodziewać i wyrobiłam sobie własne zdanie. Jednak gdyby to zakończyło się na powiedzmy- dwóch tomach, może lepiej by na tym wyszło?

* Seria After ma 5 części. 4 z nich opowiadają losy Tessy i Hardina, a "Before" (premiera w grudniu, za oceanem) to historia Hardina przed poznaniem dziewczyny. :)

32 komentarze :

  1. Ta seria mnie nie przekonuje ;/

    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już druga osoba, której seria nie interesuje... gdzie Wy byłyście wcześniej, kiedy myślałam, że do każdego to trafia ? :D

      Usuń
    2. Jestem bardzo specyficznym czytelnikiem :D

      Usuń
  2. Jestem skołowana i sama już nie wiem, czy warto sięgać po tę serię, czy też nie. Pewnie wyjdzie w praniu ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lepiej jest sięgnąć i wyrobić sobie własne zdanie ;))

      Usuń
  3. A ja bardzo polubiłam tę historię, mimo schematu, o którym piszesz ;) Faktycznie, koniec książki jest tak zaskakujący co jest mega plusem, bo rzadko spotykamy się z takim szokiem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to było wielkie zaskoczenie i bardzo duży plus ^^

      Usuń
  4. Kusi mnie ta książka, ale boję się, że to będzie nudne romansidło :P.
    Świetna recenzja,
    buziaki :*
    zapraszam do mnie: cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A myślałam, że będzie zdecydowanie lepiej... Niemniej pewnie sięgnę po tę serię, aby przekonać się, jakie wrażenie wywrze na mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lepiej przekonać się samemu co się sądzi na temat danej książki :)

      Usuń
  6. Mam już za sobą czety tomy tej serii i jestem nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Drugi tom jest jeszcze bardziej męczący niż pierwszy. Ciągle się kłócą, potem przeżywają kłótnie, a następnie uprawiają seks na zgodę. Po dwóch tomach mam serdecznie dość tej historii, a jednocześnie mam ochotę poznać dalsze losy. Czy to nie dwa sprzeczne uczucia? Bo tak właśnie działa na mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość trafnie określiłaś moje uczucia względem pierwszej części. To błędne koło zaczęło mnie nużyć już teraz, ale dalej chcę wiedzieć co będzie dalej. I boję się, że nie będę potrafiła przez to przebrnąć. Jak to pogodzić?

      Usuń
  8. Książkę, a właściwie historię poznałam jeszcze w internecie, kiedy nie było mowy o jej wydaniu. W zeszłym miesiącu udało mi się ją przeczytać w papierowej wersji i niewiele się zmieniło, choć mniej mnie zainteresowała niż za pierwszym razem. Ale jestem pewna, że sięgnę po kolejne tomy by przypomnieć sobie co nieco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja usłyszałam o tej historii dopiero gdy miała być wydana. Niespecjalnie często czytam ff, ale na Wattpadzie są takie historie, które za drobnymi zmianami mogłyby być naprawdę ciekawymi opowieściami :))

      Usuń
  9. Chętnie bym przeczytała, ale niestety, nie zamierzam wydawać na nią pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ja sama też nie chciałabym wydać tych 40 zł na taką książkę, ale przynajmniej jest wielka objętościowo, nie tak jak niektóre książki za taką cenę, mające ledwo 300 stron :/

      Usuń
  10. Słabo ją oceniłaś 5/10. Spodziewałam się, że będzie lepiej... Mimo to chciałabym przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie o "After" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5/10 to w moim wykonaniu taka neutralna ocena, ani nie mówiąca "tak", ani "nie". I właśnie tak się czuję po przeczytaniu tej książki, nie chcę jej polecać ani odradzać :)

      Usuń
  11. Ojej ależ wszyscy chętni do tej serii. Mnie na razie nie ciągnie do niej :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis mnie naprawdę zaciekawił, wykonanie trochę gorsze :) Może i Ciebie kiedyś dopadnie ochota na ten tytuł, sama mogę podać wiele przypadków, kiedy zarzekałam się, że nie przeczytam danej książki, a teraz o niej marzę ;D

      Usuń
  12. Dla samego zakończenia mogę przeczytać. Mam nadzieję, że ja pokocham tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę czytałam już wcześniej jako ff i jak teraz do niej wróciłam, to wręcz nie mogę przebrnąć przez pierwsze strony. Język jest prosty, ale moim zdaniem brakuje mu lekkości, przez co dosyć topornie się go czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie wiedziałam o ff, dopóki nie został on wydany jako książka ;)

      Usuń
  14. Ja zupełnie nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zaserwowała nam autorka. Drugi tom wypadł według mnie gorzej, niż pierwsza część. Sama zabieram się wkrótce za trzeci tom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma chyba osoby, która by coś podejrzewała ;D Trochę się boję o ten drugi tom, bo pierwszy to taki średniak, a Ty piszesz, że tam jest gorzej. Ale chcę wiedzieć co będzie dalej ;)

      Usuń