Rachel Van Dyken- "Utrata"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Ruin
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Feeria
Seria: Zatraceni #1
Ocena: 8/10


SPOILERY!!!

   W wyniku niefortunnego wypadku rodzice Kiersten zginęli, z czym dziewczyna nie może się pogodzić. Zżera ją poczucie winy i moc niewypowiedzianych słów. Jej życie ma ustalony schemat: wstać, uczyć się, jeść, spać. To życie ucieka jej między palcami, a dziewczyna ma tego świadomość i nic z tym nie robi. Do czasu aż poznaje Wesa. To on uczy ją, że życie trzeba faktycznie przeżyć,a nie tylko przez nie przepłynąć. Z jego pomocą Kiersten odkrywa, że trzeba dać się ponieść fali i zapoczątkować szereg  radosnych zdarzeń. Młodzi zakochują się w sobie, jednak Wes skrywa pewien sekret, po którym dziewczyna może się już nigdy nie podnieść.

"Może nie perfekcja życia, a jego chaos sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?"

   Tym tytułem byłam mocno podekscytowana, gdy zobaczyłam go na goodreadsie kilka miesięcy temu. Dlatego byłam bardzo zdziwiona i szczęśliwa, gdy zobaczyłam że polskie wydawnictwo pokusiło się o jej przetłumaczenie i wydanie u nas. Trochę mi zeszło z poznaniem tej historii, ale wiecie co? Warto było.

   Narracja prowadzona jest z dwóch punktów widzenia: Wesa i Kiersten, dlatego już po kilku pierwszych stronach dowiadujemy się jaki ciężar niesie na swoich barkach chłopak. Moja pierwsza myśl? Przecież to niesprawiedliwe, tak nie może być.

"Trudno jest żyć - łatwiej jest umrzeć. Zamykasz oczy i więcej ich nie otwierasz. Co w tym trudnego? Nic- tyle tylko, że cholernie trudno zostawić tych, których się kocha."

   Temat choroby poruszany był już w wielu książkach i autorom póki co to się nie nudzi. Każdy z nich przedstawia to inaczej: jedni zaprzeczają, inni walczą, kolejni uczą się z tym żyć.
Ja wiem jak głupio może to zabrzmieć, ale bardzo lubię czytać książki traktujące o chorobie, śmierci, przemijaniu. Zetknąć się z tym na żywo to koszmarne przeżycie, ale książki uwielbiam. Nie wiem z czego to wynika. Są one zazwyczaj melancholijne, ale też radosne. Bo osoby z wyrokiem śmierci uczą się doceniać każdy dany im dzień i wykorzystują go na maksa. To szalenie motywujące dla czytelnika i poruszające dla człowieka.

"Chciałem, powinienem, mogłem. 
To jest w ludzkiej naturze zakładać, że możemy kontrolować to co się dzieje z naszym życiem, ale prawdą jest, że...
Życie biegnie swoim torem i czasami jest za późno. Cholera, czasami jest za wcześnie. Czasami podejmujemy złe decyzje, tak samo jak czasami podejmujemy dobre. Tych trzech słów ludzie używają, gdy coś nie idzie po ich myśli. Nie kwestionują niczego, gdy wszystko się układa. Zadają sobie takie pytania gdy wszystko się sypie."

   Rachel Van Dyken ufa Bogu i widać, że sama bezpośrednio, bądź niebezpośrednio zetknęła się z chorobą. Uczucia, którymi czytelnik darzy Kiersten i Wesa, wynikają z tego, że autorka sama ich bezgranicznie kocha. Przekazuje im jak najlepsze cechy, co sprawia, że z każdą stroną coraz trudniej było mi pogodzić się z tym co nieuniknione. Na próżno szukać w Wesie chamstwa i próżności, a w Kiersten zakłamania i wycofania. Oboje borykają się  z trudnymi dla nich problemami i oboje mają na ich zwalczanie inny pomysł. Ale jak są razem to wszystko idzie im łatwiej. I to jest cudowne.

   Rachel Van Dyken w jednej, stosunkowo krótkiej historii umieściła wiele ważnych porad ujętych cytatami, które warto zapamiętać. Nie rażą one w oczy, nie są nachalne. One doskonale wpasowały się w opowieść.
Zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel. Bo ja naprawdę przewidywałam inny koniec.


"Nie poddawaj się. Czasami myślimy, że Bóg napisał koniec, a tak naprawdę to dopiero początek."

   I nie myślcie sobie czasem, że to smutna historia. Bo w niektórych momentach można płakać ze śmiechu ( pierwsze spotkanie Wesa i Kiersten ♥). Teraz z niecierpliwością wyczekuję momentu, kiedy poznam "Toxic", czyli historię Gabe'a, podobno jeszcze lepszą od jedynki.

   "Utratę" przeczytałam dzięki akcji Book Tour, którą zorganizowała Michalina, a do mnie przywędrowała od Minni :) Obu dziewczynom bardzo dziękuję- za zorganizowanie akcji i za wybranie mnie jako kolejnej czytelniczki :)



32 komentarze :

  1. Oho a co ja widzę za cudowną książkę. Czytałam. Książka super i bardzo życiowa. Bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna książka, nie mogę się doczekać gdy zapoznam się z kontynuacją :D Mam nadzieję, że będzie równie niesamowita jak jej poprzedniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją przeczytać! Widziałam jakiś czas temu w Biedronce za 25 zł i żałuję, że nie kupiłam, ale miałam wtedy cały stos swoich książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym tą książke przeczytać. Myśle, że w najbliższym czasie mi sie to uda :D

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skończyłam czytać książkę kilka dni temu i już nie mogę doczekać się drugiej części :) I to pamiętne pierwsze spotkanie bohaterów :) Super historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze spotkanie bohaterów mogę zaliczyć do najlepszych początków znajomości :D

      Usuń
  7. Szczerze mówiąc, okładka trochę zniechęca, ale Twoja recenzja mnie zaintrygowała.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka zwiastuje jakiś zwyczajny romans, jednak mi jako miłośniczce tego gatunku nijak to nie przeszkadza :)

      Usuń
  8. Kolejna pozytywna recenzja "Utraty" :) To chyba znak, że muszę w końcu ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro zaznaczyłas że spojlery to niestety dziś nie przeczytam twojej recenzji bo po Utratę jeszcze nie sięgałam a chciałabym się za nią zabrać i sobie nie zaspojlerowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Ale zapraszam po lekturze :)

      Usuń
  10. Nie czytałam, ale bardzo dużo osób namawia mnie na tą książkę, więc chyba czas ją przeczytać ;)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze spotkanie bohaterów bardzo mnie rozbawiło, tak samo jak ich przezwiska :)
    Bardzo się cieszę, że Ci się podobało, widzę też wiele zaznaczonych cytatów, ja ich nie zaznaczałam, czego bardzo żałuję.
    "Toxic" według mnie jeszcze lepszy, więc jestem przekonana, że Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilk i Owieczka <3
      Zaznaczyłam ich masę, ale koniec końców zostawiłam tylko jeden z karteczką, bo uznałam, że inni po mnie też będą czytać i może zaznaczać :D A tak to by to dziwnie wyglądało ;P

      Usuń
  12. Jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję czytać w ostatnim czasie. Koniecznie muszę sięgnąć po "Toxic"!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oceniałam tę książkę dokładnie na tyle samo :D I, mimo że bardzo mi się podobała, zdaję sobie sprawę, że przymknęłam oko na parę jej wad z powodu Wesa i słów jakie autorka włożyła w jego usta... Tak, że skończyłam z całą listą nowych, ulubionych cytatów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam zobaczyć właśnie ;) Cytaty to odrębna część książki. Tak jakby Wes i jego ośmiopak nie wystarczył :D

      Usuń
  14. Hej, nominowałam cię do My Little Pony Tag. Mam nadzieję, że go wykonasz :D Pozdrawiam serdecznie.
    http://moje-buki.blogspot.com/2015/07/my-little-pony-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam, kocham i co ino serię zatraceni :D Z niecierpliwością czekam na ostatnią część :) Utrata ciut gorsza od Toxic :)
    http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy tutaj twierdzi, ze "Toxic" jest lepsze :D Chyba nie wytrzymam z oczekiwania :)

      Usuń
  16. Ja niestety miłości nie podzielam. :(
    Sherry na przekór innym - jakie to typowe. :D
    Jak dla mnie, ta książka była przesłodzona, tak że aż niemiło, nierealna, tak że zastanawiałam się czy nie czytam fantasy i... No nie wiem. Nie podobała mi się. Niestety.
    Ale cieszę się, że tobie przypadła do gustu. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w ostatnim czasie w niewielu opiniach się zgadzamy :D

      Usuń
  17. Kolejny raz zgadzamy się z opinią odnośnie książki.Uważam tak samo i już nie mogę się doczekać lektury "Toxic".Przy spotkaniu Wesa i Kiersten nie mogłam wytrzymać ze śmiechu ;D

    OdpowiedzUsuń