Filmowa Dominika: "Barely Lethal", "Więzień labiryntu", "27 sukienek", "Pan i Pani Smith"

Udostępnij ten post

 Maj prezentował się pod względem filmowym niezwykle owocnie. Tym bardziej, że każdy z przedstawionych niżej tytułów czymś mnie zauroczył. Zapraszam :)




Kiedy nastoletnia zabójczyni chce zostać zwyczajną nastolatką nie wyniknie z tego nic dobrego. Randki, imprezy, wkurzający znajomi czasem przerażają bardziej niż najgorszy złoczyńca. Przekonała się o tym Megan, nasza główna bohaterka. On jest świetny ! Nie mogłam się doczekać, aż go zobaczę, dlatego po raz pierwszy w życiu obejrzałam cały film po angielsku. Bez lektora. Bez napisów. Bez słownika. I wiecie co? Czuję się jakbym mogła teraz posługiwać się tylko tym językiem. Wystarczy się wsłuchać i skupić na fabule. Wróżę Hailee wielką karierę u boku największych sław. Dziewczyna dobrze gra i doskonale spisała się w roli Megan. Z niecierpliwością czekam, aż obejrzę inne produkcje z nią w obsadzie.
(Wyk. Jessica Alba, Samuel L. Jackson, Hailee Steinfeld; Premiera: 2015; Ocena: 9/10)












Po skończeniu książki niemożliwością było nie zajrzeć do filmu. Miałam bzika na punkcie zwiastuna, chociaż nie wiedziałam wtedy jeszcze o co dokładnie chodzi. Teraz wiem, a produkcja nabiera przez to jeszcze więcej charakteru i wspaniałości. Niezgodności z książką wypatrzyłam dużo, ale są one tak zgrabnie wplecione w fabułę, że reżyserom spokojnie można to wybaczyć. I jeszcze faktem jest, że całkowicie inaczej wyobrażałam sobie Bóldożerców. Ale... Thomas jest przystojny, Nwet kochany, a Minho- cóż lepszego faceta na to miejsce nie mogę znaleźć. Także oglądajcie bo warto.
(Wyk. Dylan O'Brien, Ki Hong Lee, Kaya Scodelario; Premiera: 2014; Ocena: 9/10)











27 sukienek obejrzałam przede wszystkim dzięki nazwisku reżyserki. Popełniła ona taki sukces, że stworzyła Narzeczonego mimo woli, którego ubóstwiam. Pomyślałam, że czemu nie, przecież może być fajnie. Komedia jest przezabawna, ale trąci też morałem, żeby nie było tak lukrowato. W ogóle pomysł z byciem druhną na tylu odmiennych weselach jest na plus. Związek romantyczny nie mógł zostać pominięty ( w końcu film o ślubach itepe), a ja, że uwielbiam jak facet zrobi coś czego potem żałuje, i uświadamia sobie, że zakochał się w tej kobiecie- jestem bardziej niż usatysfakcjonowana. Bardzo dobra produkcja na babski wieczór ;)

(Wyk. Katherine Heigl, James Marsden, Edward Burns; Premiera: 2008; Ocena: 8/10)












Pan i Pani Smith jest kolejnym majowym hitem, obok którego nie można przejść obojętnie. Znakomita rola Angeliny i Brada, pary która po pięciu latach małżeństwa uświadamia sobie, że jest ono do niczego. A to przez kłamstwa. Żadne z nich nie powiedziało drugiemu, że jest płatnym zabójcą. A teraz dostali zlecenie na siebie nawzajem. Zastanawiam się dlaczego tyle razy natykałam się na ten tytuł, a nigdy go nie zobaczyłam. Bo ten film jest mega zabawny, mega romantyczny i mega mega mega. Angelina jako twarda sztuka, zdecydowanie zasłużyła na moje wielkie TAK. Jeśli jeszcze go nie widzieliście- siadajcie przed ekrany i zrelaksujcie się ;)
(Wyk. Angelina Jolie, Brad Pitt, Vince Vaughn; Premiera: 2005; Ocena: 9/10)

10 komentarzy :

  1. Hm, czwarty tytuł i trzeci jeszcze wpasowują się w moje gusta, ale i tak wątpię czy obejrzę.
    Polecam ci za to Podstępne druhny ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam tylko (ale za to kilka razy) Pan i Pani Smith. Film jak najbardziej mi się podobał,a aktorzy głównych ról byli świetni :-)
    www.czytaniemoimhobby.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno już kolejny raz oglądałam 27 sukienek i jak zawsze się nie zawiodłam. Bardzo fajny film na poprawę humoru. Zaciekawiła mnie U Ciebie jeszcze pierwsza pozycja. Z wielką chęcią się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Więzień labiryntu" to film, który jest tak dobry, że aż boli
    dianabookgeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam ,,27 sukienek{ , fajny film, miło spędziłam z nim czas :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam "Więźnia" - zarówno film, jak i książkę. Lubię też "Mr&Mrs Smith", jak piszesz świetna komedia romantyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie ciekawi "Więzień labiryntu". Ale najpierw przeczytam książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. 27 sukienek uwielbiam:)) Zresztą Narzeczonego mimo woli też;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic nie oglądałam. Ale na wakacjach zaszaleję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam wszystkie oprócz pierwszego tytułu! Jej! :D A jego też obejrzę, ale niestety nie szybko, nie dopóki nie poprawię cholernej matmy, która spędza mi sen z powiek - nie dopóki nie napiszę obydwu egzaminów zawodowych. Jezu.
    Odnośnie 27 sukienek, to ja się cieszę z tego wątku romantycznego. Był przeuroczy, a film widziałam już chyba z trzy razy i pewnie jeszcze więcej obejrzę, więc to o czymś świadczy. :D
    Angelina i Brad faktycznie wyszli świetnie, w sumie oglądnęłam tę produkcję raz, ale może kiedyś powtórzę sobie seans, bo pamiętam że świetnie się z nimi bawiłam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń