Jessica Ann Redmerski- "Na krawędzi zawsze"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: In Edge of Always
Rok polskiego wydania: 2014  
Wydawnictwo: Filia
Seria: Na krawędzi #2
Ocena: 9/10


"Mamy tylko jedno życie. Mamy jedną szansę, by życie było warte przeżycia."
 str. 431


   Widzieliście jak niedawno rozwodziłam się na cudownym "Na krawędzi nigdy" ? Jeśli tak to wiecie za jaką wspaniałą i wyjątkową ją uważam. Nie było więc mowy by po TAKIEJ końcówce nie sięgnąć po część drugą, a zarazem ostatnią. Czy "Na krawędzi zawsze" dorównuje swojej poprzedniczce?

   Po dramatycznych wydarzeniach jakie dotknęły Camryn i Andrew, przyszedł czas na coś dobrego. Cudowna wiadomość jaką dziewczyna przekazuje ukochanemu na mecie części pierwszej, cieszy czytelnika niemal tak bardzo jak ich samych. Jednak jeśli taki jest koniec "Na krawędzi nigdy", to co autorka zaserwuje nam dalej? Takie myśli krążyły w mojej głowie naprzemiennie z natychmiastową koniecznością poznania kontynuacji. I tutaj już na początku zaczyna się sypać. Camryn spotyka tragedia, przez co dziewczyna popada w depresję. Zdezorientowany Andrew próbuje jej pomóc, co skutkuje  tym, że wyruszają razem w kolejną podróż donikąd. Czy oboje odbudują swoje utracone szczęście?


"Myślę, że najwspanialsze wspomnienia związane są z najbardziej nieprawdopodobnymi miejscami. To dowodzi, że spontaniczność jest bardziej satysfakcjonująca niż skrupulatnie zaplanowane życie. Drobiazgowo zaplanowane cokolwiek." 
str. 317

   Zaczynałam czytać tę część z niesłabnącym przekonaniem, że będzie ona świetna. Jessica przecież nie zepsuje tego co stworzyła poprzednio. Coś tak dobrego i tak pysznie fantastycznego, że w zasadzie nie do pobicia. I choć autorka nie napisała czegoś totalnie odlotowego, to niebezpiecznie blisko zbliżyła się do tego poziomu.

   Odniosłam wrażenie, że bohaterzy stali się bardziej dojrzali, bardziej świadomi odpowiedzialności jaka na nich ciąży. Jednak w dalszym ciągu pozostali tymi samymi Camryn i Andrew, których tak pokochałam w "Na krawędzi nigdy". Tak samo dowcipni, tak samo kochający muzykę, tak samo wrażliwi i spragnieni swojej miłości.

"Nie możemy kontrolować śmierci. Nie mozemy nic zrobić, aby jej uniknąć czy ją powstrzymać. Mamy wpływ tylko na to, jak będziemy żyć, zanim po nas przyjdzie." 
str. 190

   W tym tomie Jessica nadała podróży bardzo sentymentalny i oczyszczający charakter. W pierwszej części ich wycieczka była mocno spontaniczna. Bohaterowie  nie oczekiwali, że znajdą swoją drugą połówkę i że tak bardzo się od niej uzależnią. Tutaj z kolei ta podróż miała zadanie szczególne- pomóc sobie nawzajem w radzeniu sobie z trudnościami, oczyścić swoje chwile z tragedii, pomóc na nowo odnaleźć spontaniczny sens życia. I to jest dobre. Tylko, że teraz chwile spędzone z Camryn i Andrew w samochodzie zleciały mi znacznie szybciej.

   Nie uważam, że druga część obniżyła swój poziom. Jest tak samo zjawiskowa jak jedynka... jednak w nieco innym sposobie. Tutaj mamy bardzo dużo tekstu o radzeniu sobie z tragedią i przebaczaniu win, jeszcze więcej niż w  części pierwszej. I nie chcę zdradzać za wiele, ale wydaje mi się, że podczas ich wędrówki ktoś jeszcze im towarzyszył. Ktoś kogo imienia nie zdradzę, dzięki komu niebezpośrednio wyruszyli w tę trasę.  Tak więc czytało mi się trochę inaczej, tak jakby trochę szybciej i tak niesłychanie dobrze. W dalszym ciągu nie brakuje humoru. Jest ironia, są sprośne i dość niecodzienne żarty i sytuacje, oraz dużo postaci z charakterem. Jeśli szukacie naprawdę olśniewającej historii, to ta od Pani Redmerski idealnie się nadaje.

"Przychodzi czas w życiu człowieka, kiedy musi zmierzyć się z czymś tak strasznym, po czym czuje, że nigdy nie będzie już taki sam. Tak jakby coś mrocznego opadło, kradnąc każdą drobinę szczęścia, którą kiedykolwiek czułeś, i jedyne, do czego jesteś zdolny, to patrzeć i czuć, wiedząc, że bez względu na to, co w życiu zrobiłeś, nigdy nie będziesz w stanie tego odzyskać. Każdy przechodzi przez to przynajmniej raz. Nikogo to nie ominie. Nie rozumiem jednak, dlaczego jednego człowieka spotyka tyle trudnych doświadczeń, że starczyłoby dla pięciu osób, i to w dodatku w tak krótkim    czasie." 
str. 63

   To już nawet nie jest chęć. To jest paląca potrzeba poznania jakiejkolwiek innej historii napisanej przez Jessicę. Może być nawet lista zakupów. COKOLWIEK. Jestem tak cudownie i pozytywnie zakręcona na punkcie tej serii, że to nie do pomyślenia. Zrozumieją mnie tylko te osoby, które mają w swoim życiu chociaż jeden inspirujący i ważny dla nich tytuł.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Wyzwanie biblioteczne

18 komentarzy :

  1. Piękna recenzja ! :) Pierwszy tom ubóstwiam,a ten lubię ;) Drugi tom był dla mnie gorszy,ale ogólnie polubiłam J.A.Redmerski i czekam na jej kolejne cudne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Ja mam nadzieję, że jeszcze w tym roku Filia wyda coś nowego od Jessici *.*

      Usuń
  2. Jedno z pierwszych moich zetknięć z New Adult. Uwielbiam historię Cam i Andrew :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje nie pierwsze, ale jak najbardziej uzależniające *.*

      Usuń
  3. Skoro drugą część utrzymuję nadal bardzo wysoki poziom to koniecznie muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam pierwszy tom, ale nie zachwycił mnie, dlatego po drugi raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jako fanka serii powinnam teraz powiedzieć coś w stylu "Jak mogło Ci się nie podobać???", ale sama mam na liście wiele dość popularnych i uwielbianych książek, które niestety najchętniej bym wymazała z pamięci :D

      Usuń
  5. Czytałam tę serię i szalenie mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wielką chęć na tę serię:) trochę o niej zapomniałam, dziękuję więc za przypomnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zagłębiłam się zbyt bardzo w twoją recenzję - bojąc się o spoilery, a bardzo chcę sięgnąć po tę serię.
    Jednak wiem, że twoja recenzja jest definitywnie świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to strefa wolna od spoilerów, gdyby było inaczej to bym informowała :P

      Usuń
  8. Jak to dobrze, że nie tylko ja mam świra na punkcie Cam i Andrew oraz stylu pisarskim autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam pierwszą część, ale drugą posiadam jedynie w formie elektronicznej, a takowych nie czytam, więc czekam aż papier trafi w moje ręce. Wtedy zabiorę się za czytanie.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się to szybko stało, bo ta historia aż się prosi o poznanie jej zakończenia ! :D

      Usuń