Sophie McKenzie- "Zawrót głowy"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: Falling fast
Rok polskiego wydania:  2013
Wydawnictwo: Akapit Press
Seria: Flynn #1
Ocena: 7/10


 River bardzo mocno wierzy, że jest jest przeznaczone spotkać tego jedynego. Nie dopuszcza do siebie myśli o przelotnych, płytkich znajomościach, jakie preferują jej koleżanki. Kiedy spotyka Flynna czuje, że to on. Grają razem w jednej sztuce, jakże ponadczasowej opowieści o Romeo i Julii. Czy Flynn będzie dla River odpowiednikiem Romea? Czy chłopak będzie w stanie zapewnić jej to czego do tej pory unikał jak ognia? Co się stanie jeśli dwie przeciwne osobowości się zderzą? 

  Sophie McKenzie to totalnie obca dla mnie autorka. Jeszcze kilka lat wstecz namiętnie zaczytywałam się w takich opowieściach- tych dla młodszych nastolatek, które czują, że nigdy nie ułożą sobie życia bez tego jedynego. Po części chęć czytania takich książek we mnie została, ale mimo wszystko uległa ewolucji. Wymagam od bohaterki twardego kręgosłupa i umiejętności radzenia sobie z kłopotami. Dobrze też żeby była w wieku 16 +.  "Zawrót głowy" to bardzo fajna książka, jednak nieodpowiednia dla mojej kategorii wiekowej. Poleciłabym ją raczej tej młodszej, żeńskiej części widowni. 

  River jest jedną z tych małych idealistek, które twierdzą, że kiedy spotkają miłość swojego życia wszystko będzie się odtąd idealnie układać. Znikną wszystkie problemy, począwszy od kolejnej jedynki za sprawdzian z matematyki ( wszak twoja miłość będzie się za Ciebie uczyć), kończąc na problemach ze zdrowiem. Zniknie Twoje stare życie, a w zamian dostaniesz nowe. Bez odrobinki kurzu. Tyle, że to tak nie działa. Rozważania River na temat miłości i tego, że to Flynn na 100 % jest jest wybrankiem były obezwładniające. Tylko, że w tym gorszym sensie. Ileż można czytać o tym, że po pierwszym spotkaniu uznała go za bóstwo?

  O Flynnie nie wiemy więcej, ponad to co przedstawia nam River. Nie mieszka z ojcem, mieszka z mamą i dwiema siostrami, pracuje pomagając rodzinie. Tak zwane koszmarne dzieciństwo. Jego postawa trochę mi zaimponowała. To, że tak bardzo starał się panować nad sobą, był odpowiedzialny, troszczył się o rodzinę. Odnoszę jedynie wrażenie, że był za bardzo dojrzały. Każdy ma prawo do swojego marginesu błędu. 

  Narratorką jest River, której towarzyszymy na każdym kroku. Było to ciut męczące, wysłuchiwać jej esejów na temat przedstawienia Romea i Julii, boskiego Flynna, i ładniejszych od niej koleżanek. 
Gdybym dostała tę książkę do ręki 3-4 lata temu, myślę, że byłabym zachwycona. Jest w niej wszystko to czego powinna chcieć oczekiwać przeciętna trzynastolatka, chyba, że od czasu gdy ja miałam 13 lat, coś się zmieniło.

  Wypożyczyłam i przeczytałam tę książkę głównie ze względu na sentyment do tego typu historii. Teraz wiem, że powinnam się trzymać od nich z daleka. Historia jest dobra sama w sobie, ale mnie do siebie nie przekonała. Istnieje jednak druga część książki- "Płomienna namiętność". Bardzo lubię książki z Wydawnictwa Akapit Press, tak samo nie lubię zostawiać niedokończonych serii, więc najprawdopodobniej doczytam dwójkę, aby się przekonać czy coś zmieniło się w postępowaniu naszych bohaterów :)



22 komentarze :

  1. Nie lubię tego typu książek, to zdecydowanie nie moja bajka ;) Aczkolwiek fajnie wyszła ci recenzja ;)

    Galeria Książek Blog - Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że historia Cię nie przekonała. Nie wytrzymałabym długo przy takich rozważaniach, więc książki nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podejrzewam, że nawet jakbyś po nią sięgnęła to i tak nie przypadła by Ci do gustu :)

      Usuń
  3. I mam nadzieję, że nas o dalszym ciągu poinformujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba moj gust zmienił się tak jak twój bo książka wydaje mi się teraz trochę nudna. Raczej jej nie przeczytam ale chętnie zapoznam się z twoją opinią na temat drugiej części.

    About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie się ją lepiej czytało osobom młodszym od nas :)) Ale dwójkę przeczytam, nawet jeśli będę się z nią męczyć ;)

      Usuń
  5. Oj, to już też nie dla mnie, choć i ja mam pewien sentyment do tego typu historii ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej niech sentyment zostanie sentymentem, a nie rozczarowaniem ;))

      Usuń
  6. Też kiedyś się w takie zaczytywałam, a teraz jednak omijam tego typu powieści. Nie leżą mi i tyle.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam, ze swego czasu dosyć głośno było o tej książce :) Ja chyba na razie podziękuję, może innym razem :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej książce :-) kiedyś w wolnym czasie po nią sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja, muszę przyznać, mimo wszystko po tę książkę bym sięgnęła. Wiem już czego od niej nie oczekiwać, a na wakacje lubię sięgnąć po takie luźne, trochę głupiutkie i naiwne historie, żeby odreagować. :) Ale na razie nie zapowiada się, bym miała dostęp do tego tytułu, a sama nie mam zamiaru go jakoś specjalnie szukać. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń