Nora Roberts- "Kolekcjoner"

Udostępnij ten post





























Oryginalny tytuł: The Collector

Rok polskiego wydania: 2014  
Wydawnictwo: Burda Książki
Ocena: 8/10


   Lila Emerson ma dość nietypowy zawód. Ludzie wynajmują ją, kiedy chcą by ktoś pilnował ich domu podczas ich nieobecności. Podlewanie roślinek, wychodzenie z psem na spacer, ścieranie kurzy. Nic trudnego. Na dodatek może rozwijać swoją pasję-  pisać książki dla nastolatek. Jednak kobieta żyje na walizkach, nie ma własnego domu, a w czasie przerwy między zleceniami mieszka u swojej przyjaciółki Julie.

Ashton Archer jest malarzem. Wziętym malarzem, który zarabia krocie, a jego prace sprzedaje galeria Julie. Dodatkowo dzięki rozwodom i ponownym ślubom własnych rodziców ma tak obszerną rodzinę, że ich imiona musi zapisywać w arkuszu kalkulacyjnym.  Mogło by się wydawać, że mając wspólną znajomą ich spotkanie będzie nieuniknione. Jednak los lubi płatać figle.
Lila jest świadkiem morderstwa, w którym życie traci brat Ashtona. Mężczyzna przekonany, że dziewczyna może być źródłem informacji, na temat tego co wszyscy nazywają nieszczęśliwym wypadkiem nawiązuje z nią znajomość. Jednocześnie od samego początku rośnie między nimi wzajemna fascynacja, a Ashton jest wręcz przekonany, że widzi w niej swoją nową modelkę. Jednak bezwzględny morderca jest wciąż na wolności. Czy w takich okolicznościach jest szansa na miłość?

  Książki Nory Roberts uwielbiam bezdyskusyjnie, "Kolekcjoner" zaś od samego początku wzbudzał moją fascynację. Począwszy od nietuzinkowego zawodu głównej bohaterki jako opiekunki domów, po kryminalną zagadkę, którą tym razem serwuje nam autorka.

  Tło całych wydarzeń stanowi sztuka i różne jej odcienie. Ash jest malarzem, Lila pisarką, Julie ma własną galerię sztuki, a Luke- kumpel Ashtona- piekarnię, w której ewidentnie tworzy słodkości. Tajemnicą, którą skrywał Oliver- zamordowany brat, były jajka Faberge, które z kolei otwierają nam drogę do wujka posiadającego sklep z trudno dostępnymi antykami. Nasz kryminalista- morderca również jest powiązany ze światkiem drogocennych zabytków. Jak widzicie sztuka zatacza koło, zabierając ze sobą wszystkich po kolei. Nie, żeby było to jakąś przeszkodą, tylko zadziwiające jest to, że nie ma tutaj żadnej różnorodności.

  Opowieść jest prowadzona z kilku punktów widzenia- Ash, Lila, trochę Julie i Luke'a, a także naszego zabójcy. Mamy wgląd w jego myśli, historię życia, a także znamy imię i nazwisko. Jednak kiedy nasi ulubieńcy dojdą do tej prawdy, minie troszkę czasu. Lubie zabieg kilku perspektyw- wiem wtedy czego się spodziewać z obu stron, ale także nie męczę się przez te kilkaset stron z jedną bohaterką.

Wątek miłosny oczywiście istnieje, jednak w tym przypadku jedynie mnie usatysfakcjonował. Nie czułam jakiś wielkich fajerwerków i nie trzymałam kciuków za bohaterów. Co będzie to będzie. Jedynie Luke i Julie sprawili, że miałam uśmiech od ucha do ucha jak czytałam o ich perypetiach.
Nie znaczy to, że Ash i Lila byli bezbarwni czy nijacy. Po prostu patrząc na nich, nie czuję takiego przywiązania czy szczęścia, że ich widzę.

  Wątek kryminalny toczył się przez całą książkę i tutaj nie mam zastrzeżeń, bo kiedy czytelnik ma wrażenie, że się nudzi, autorka jakby wyprzedza go o krok i na kolejnej stronie pojawia się konkretna akcja. W czasie pomiędzy, bohaterowie mają burze mózgów, zadają pytania, szukają odpowiedzi i oczywiście znajdują czas dla siebie.

  "Kolekcjoner" do przyjemna książka i z pewnością namawiam Was do jej przeczytania. Jednak nie przebiła innych, lepszych tworów autorki, co mnie lekko smuci. Dlatego jeśli Roberts dopiero przed Tobą polecam zacząć od "Czarnych wzgórz", Trylogii Klucze, Trylogii Znak Siedmniu czy serii o MacGregorach. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz !

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Wyzwanie biblioteczne

14 komentarzy :

  1. Szczerze mówiąc, nie czytałam żadnej książki Nory Roberts, ale jakoś mnie nie ciągnie żeby je poznać. Zdecydowanie nie mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat tę powieść Nory Roberts bardzo chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie poznałam twórczości autorki, ale zrobię tak jak polecasz- przeczytam na początku inną powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaję się być interesująca, muszę po nią sięgnąć, po jakąkolwiek książkę Nory. Ostatnio często widzę pozytywne recenzje jej książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej książki są naprawdę świetne :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za tego typu literaturą, ale nie tyczy się to Nory Roberts :D Jej książki bardzo lubię ♥
    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś próbowałam zapoznać się z twórczością Roberts i nawet sięgnęłam po Zorzę polarną. Niestety książka okazała się okropna i skutecznie zniechęciła mnie do tej autorki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? "Zorza polarna" jak dla mnie również jest tą fajniejszą, zresztą film też był fajny :))
      To jednak dowodzi, że każdy ma inny gust :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za tą pisarką, aczkolwiek tak jak każdy ma na pewno swoich zwolenników. Ja kilka razy zawiodłam się na jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale nie zmienia to faktu, że uwielbiam jej książki. Zawsze więcej było tych dobrych, aniżeli złych :))

      Usuń