Jessica Ann Redmerski- "Na krawędzi nigdy"

Udostępnij ten post



Oryginalny tytuł: In Edge of Never
Rok polskiego wydania: 2014  
Wydawnictwo: Filia
Seria: Na krawędzi #1
Ocena: 10/10

"Co nas zmusza do robienia tego, co robimy, chociaż  w głębi duszy pragniemy się uwolnić od tego wszystkiego?"

Trzymam w ręku cudowną książkę. Cudowną książkę z wspaniałymi bohaterami. Jednocześnie słucham piosenki idealnie pasującej do treści. I zbieram się w sobie by cokolwiek o niej napisać. Jesteście gotowi na istny rollercoaster emocji?

Camryn Bennet porzuca wszystko i kupuje bilet na autobus do Idaho. Kompletnie bez celu i bez zamierzonych planów. W drodze spotyka Andrew- chłopak jedzie odwiedzić w szpitalu umierającego ojca. Niewiele o sobie wiedzą, ale razem decydują się wybrać w podróż po Ameryce i po prostu cieszyć się życiem. Spędzają ze sobą kilka magicznych tygodni i dociera do nich, że istnieje cudowne zjawisko zwane przeznaczeniem. Młodzi zakochują się w sobie, jednak Andrew skrywa tajemnicę. Tajemnicę, która gdy wyjdzie już na jaw, może wszystko zmienić i ... doprowadzić ich oboje na krawędź.

Historia Andrew i Camryn była mi polecana przez kilkoro z Was, naprawdę chciałam ją przeczytać i wiedziałam, że mi się spodoba. A jak już ktoś dorzucił, że mogę tam znaleźć muzykę dołączoną do podróży po prostu nie było zlituj. Ale nie byłam przygotowana na to co dostałam. Nie byłam przygotowana na tak wielkie emocjonalne spustoszenie, które u mnie wywoła. Nie byłam przygotowana na łzy śmiechu i łzy wzruszenia, a także na tak ogromną dawkę bólu i cierpienia.
Razem z bohaterami bardzo mocno przeżywałam ich wzloty i upadki i niejednokrotnie ściskało mnie w dołku. Razem z nimi przemierzałam Stany Zjednoczone i cholernie się do nich przywiązałam. Ciężko było mi czytać ostatnie strony, wiedząc, że już nic nie będzie takie samo.

Podczas lektury niejednokrotnie pytałam sama siebie i nie wiadomo jeszcze kogo- dlaczego jest tak nieliczna grupka autorów, którzy wywołują u mnie ten ścisk i to wzruszenie? Dlaczego tylko garstka umie pisać tak mocne i porażające książki, nie zważając na słownictwo, ani na wielkie płaty bólu? Dlaczego tylko niektórzy potrafią sprawić, że czuję się tak rozbita i wymięta? Dlaczego takich książek jak ta nie ma więcej? Czy to ja źle szukam? Bo wierzcie mi- z wielką radością przeczytałabym więcej tytułów podobnych do "Na krawędzi nigdy". Takich do bólu szczerych i prawdziwych, z muzyką i podróżą w tle, a może i na pierwszym planie.

Camryn i Andrew od razu zdobyli moją sympatię. Nie bawili się ze mną w podchody, nie udawali kogoś innego. Skrywali tajemnice, ale nie kłamali. Byli gotowi sobie na wzajem zaufać, chociaż prawie się nie znali. A to doprowadziło ich do pięknego znaleziska- do miłości, której się przecież nie spodziewali.
Ciągle w podróży towarzyszy im muzyka. Jest ona nieodłączną częścią tej książki, wiem, że bez niej historia byłaby niekompletna. Tak samo jak bez nawiązania do historii Orfeusza i Eurydyki. Ta opowieść odgrywa ważną rolę w relacji Andrew i Camryn.

Jedyną rzeczą, do której mogłabym się delikatnie przyczepić, jest fakt, że chociaż Camryn i Andrew podróżowali, nie było szczegółowych opisów miejsc, które zwiedzili. Więcej uwagi autorka poświęciła samej rozmowie podczas podróży, niż tej wycieczce. Ale chociaż tego mi brakowało, to w niewielkim stopniu wpływa to na mój odbiór książki.

Nie wiem jak jeszcze mogłabym to wszystko skomentować, Ten stan po skończeniu, kiedy zastanawiasz się kiedy to zleciało, i dlaczego- nie powróci. Te momenty, kiedy płakałam ze wzruszenia i całkowicie zamazywał mi się obraz, a ja na to pozwalałam. Całą gamę uczuć i emocji, które wywołała we mnie ta książka- od cierpienia, po wielkie szczęście.


Chcę przeczytać drugą część książki, ale jednocześnie się jej boję. Bo potem to będzie ostateczne rozstanie z Andrew i Camryn, już nigdy więcej nie będę mogła poznać ich losów raz jeszcze, od początku, bez znajomości całej treści. I modlę się, żeby Jessica Ann Redmerski dalej pisała tak świetnie jak pisze, a jej książki były wydawane u nas i w wielu innych państwach, chwalone, polecane, kupowane. Bo ta Pani na to zasługuje.


"Na krawędzi nigdy" to opowieść o sile. O płaczu. O pokonywaniu trudności. O stracie. O marzeniach. O chwytaniu chwil. O miłości. O przyjaźni. O wolności. O życiu. Jak to ładnie napisała autorka: "Dla zakochanych i marzycieli, a także dla tych, którzy nigdy prawdziwie nie doświadczyli ani jednego, ani drugiego.". Polecam jej każdej osobie, która ma ochotę na naprawdę rewelacyjną, miażdżącą książkę, od której trudno się oderwać. Gwarantuje, że się nie zawiedziecie.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Wyzwanie biblioteczne


38 komentarzy :

  1. Naprawdę jest aż taka dobra? Nie spodziewałabym się :D Nie pozostaje mi więc nic innego, niż dodanie jej do listy książek do przeczytania ;)

    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O mój boże! Ta książka jest najpiękniejsza na świecie, druga część... równie dobra - kończy się cudownie :) W ogóle REWELACYJNA KSIĄŻKA :) Czytaj drugą część :) I... Andrew!!!!!!!!! ^^ - mój komentarz; tak bardzo chaotyczny. ALE ja się nie dziwie. To przecież "Na krawędzi nigdy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją opinię odnośnie "Na krawędzi nigdy" pisałam zaraz po skończeniu książki, czyli kilkanaście dni temu i tak sobie czekała na opublikowanie. Od tego czasu, zdążyłam już przeczytać "Na krawędzi nigdy" i zdecydowanie się z Tobą zgadzam <3 Andrew tak bardzo <333

      Usuń
    2. Widziałam, że tak książka się tobie spodoba i Andrew... :D hihi! I ten motyw z tatuażem :) Orfeusz i Eurydyka :) Trzy razy na TAK :)

      Usuń
    3. Muszę częściej słuchać Twoich rekomendacji, bo zdecydowanie dobrze na tym wychodzę :)

      Usuń
  3. Nie dość, że tytuł mi się podoba, to jeszcze recenzja zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich ulubionych serii

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści... Ale już wędruje na listę książek do przeczytania! :)

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie poznałaś ten tytuł :))

      Usuń
  6. Książka, według Ciebie, jest tak dobra, a ja nigdy dotąd o niej nie słyszałam. Czemu tak się stało? Koniecznie muszę nadrobić straty. Piękna okładka powieści i bardzo ciekawa recenzja. Przeczytam na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! I cieszę się, że pomogłam w dodaniu nowego tytułu do przeczytania :)

      Usuń
  7. Czuję się bardzo przez ciebie zachęcona.
    Masz racje, co do faktu, że niewielu pisarzy umie napisać tak... emocjonalne książki, które zawierają w sobie wielką fale uczuć i są niesamowicie szczere i... aż trudno to opisać!
    Muszę sięgnąć po tę książkę skoro tak ją chwalisz, może się okazać naprawdę wielkim rollecoasterem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie zazdrościsz mi, że ta książka jeszcze przede mną. Jednak chyba za niedługo to się zmieni, bo bardzo chce ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ! ;D Czytaj, czytaj, chętnie zobaczę jak Ty ją ocenisz :)

      Usuń
  9. raczej nie jest to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj rzadko czytam romanse ale zaciekawiłaś mnie tą książką, na pewno jest świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to coś więcej niż romans :) Ale zapoznaj się koniecznie :)

      Usuń
  11. Jak ja się cieszę,że jesteśmy takie zgodne ♥ "Na krawędzi nigdy" czytałam i pokochałam całym sercem , w jednym momencie się śmiałam,a w drugim płakałam..Niestety tom drugi jest o wieele gorszy(tzn niby ok ,ale porównując z pierwszym tomem takie 6,5 lub 7 /10 ;) ),dlatego jeśli możesz skończ na tym -taka dobra rada ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi skończyłam zaraz po przeczytaniu pierwszego. Nie mogłam się powstrzymać :) Czy jest zły? Nie. Czy gorszy od poprzedniego? Minimalnie, ale dalej trzyma poziom :) Jak dla mnie ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam "Na krawędzi nigdy". To wspaniała powieść... muszę w końcu przybrać się do przeczytania drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie druga część jest minimalnie gorsza, ale dalej trzyma wysoki poziom. ;)

      Usuń
  13. Muszę koniecznie poszukać w bibliotece, bo nie chce mi się czytać e-booka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ta książka nawet zasługuje na to by zostać poznaną w wersji papierowej ;D

      Usuń
  14. ta książka to moje must have. muszę ją zdobyć jak najszybciej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się udało :)

      Usuń
  15. Książka czeka już u mnie na półce :D
    Koniecznie muszę się za nią niedługo zabrać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest już na półce, to do czytania niedaleka droga :D

      Usuń
  16. Oj mam w planach! Chciałam ją kupić ją jakoś od razu po premierze, ale oczywiście moje plany pozostały... planami. Spoko - postaram się w końcu ją nabyć na wakacje, zwłaszcza że czuję, że może mi się bardzo spodobać! Co do twoich wrażeń - ja takie emocje przeżywam zawsze z książkami Abbi Glines, J.Lynn i Colleen Hoover. To moja święta trójca autorek, które doszczętnie mnie niszczą, każdą swoją książką. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och kupuj i dziel się wrażeniami ! Czuję, że powinna Ci się spodobać :)
      Co do Twojej trójcy- czytałam książki każdej z tych pań ( chociaż J. Lynn znam tylko jako Jennifer L. Armentrout. Jeszcze ;)) i się z Tobą stuprocentowo zgodzę. " O krok za daleko" była świetny ( jeszcze tyle dobrego przede mną ^^), a Colleen to Colleen. Nie trzeba wyjaśnień :D

      Usuń
  17. O! Widzę, że w końcu się doczekałaś i przeczytałaś "Na krawędzi nigdy". Cieszę się, że ci się spodobało. To niesamowita powieść!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten ton bardzo mi się podobał :D Może nie na 10/10, ale bardzo :) Niestety 2 tom wszystko zepsuł :( Ale mam nadzieję, że Tobie się spodoba ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jutro pojawi się coś na temat drugiej części, ale jednak nie uważam, że był zły ;)

      Usuń