SZATYNKA POLECA #5

Udostępnij ten post

W dzisiejszej Szatynce, nie mam Wam wiele do pokazania, dlatego, że w marcu zapomniałam zapisywać sobie na bieżąco większość fajnych tekstów jakie przeczytałam. Zazwyczaj tak robię i to jest o wiele lepszy sposób, niż szukanie potem wszystkiego w zakładkach i nie wiadomo gdzie jeszcze. Kwiecień będzie lepszy obiecuję! Ale i te linki są naprawdę godne uwagi, tak więc zapraszam:





1. Jakie są seriale od CW? Zaczynam moją przygodę z serialami, więc tak naprawdę to biorę wszystko. Czytam, zaznaczam co mnie interesuje i modlę się o czas na to wszystko.

2. Marta tym razem pisze o rzeczy bez której w życiu naprawdę trudno. Zgadzacie się?

3. Coś dla ludzi lubiących słodycze- przepis na rogaliki z budyniem. Kiedy jemy? ;)

4. Okej przyznawać się. Kto jeszcze nie czytał bądź nie ma własnego egzemplarza "Opalu"? Ty? Świetnie- masz okazję i czas do 12 kwietnia w konkursie na BookGeek ;)

5. Mądre słowa o tym jak to jest z tą całą dorosłością.

6. Ania tym razem poruszyła bardzo ważny temat bylejakości w naszym życiu.

7. Jestem strasznie w tyle i nie na czasie, ale dowiedziałam się niedawno o wykupieniu praw do ekranizacji "Obsydiana". Jak to się stało, że dopiero teraz? Za cholerę nie wiem, ale byłam ( i nadal jestem) tak szczęśliwa, że to aż trudno wyrazić <3 Czekam na newsy :)

8. 6 lekcji od Celaeny. Wiecie tej ze "Szklanego tronu", którego to nie miałam jeszcze okazji czytać, ale będę.

9. Ta recenzja przekonała mnie do przeczytania "Czasu Żniw". Od tej pory dość często myślę o tej książce, a zbliżająca się premiera drugiej części wcale mi nie pomaga.

Polecam film: W ogóle tutaj mam trudny wybór, bo w marcu obejrzałam naprawdę fajne filmy. Stawiam na Love, Rosie za to, że mnie niesamowicie poruszył i sprawił, że na przemian śmiałam się i płakałam. I Mamma Mia, za to, że wreszcie mogłam poznać o co taki szum ;)

Polecam muzykę: Marcowa playlista

Korzystając z okazji chciałabym Wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych i wesołych świąt wielkanocnych! Dużo dobrego jedzenia i mokrego dyngusa ( w tym roku chyba wygra deszcz). :)

16 komentarzy :

  1. Włączam marcową listę i biorę się za czytanie (i komentowanie tego u ciebie na blogu :3).
    Gosiarella zachęciła mnie do Reign i zniechęciła do Arrow, którego chcę obejrzeć od dłuższego czasu.
    Tekst Marty jest jak zwykle bardzo mądry ;)
    O kurczę... troszkę się zaczytałam w tych motywujących tekstach! No nic... idę czytać dalej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że mi to wybaczysz i wyjdzie Ci na dobre ;)

      Usuń
    2. Reign mam w planach- dalekich co prawda, ale jednak. Za to Arrow oglądałam kilka odcinków i wrócę. Jak dla mnie fajne ;)

      Usuń
  2. Odnośnie cudowne (ach ten narcyzm!) linku pierwszego to dodam, że w przypadku małej ilości czasu, proponuję zacząć od The 100, który jest zdecydowanie najlepszą i najbardziej dynamiczną produkcją The CW, choć różni się od pozostałych seriali stacji. Przy drugiej pozycji ciężko się zdecydować, bo niby Regin jest naprawdę niezła, ale przebijają ją Pierwotni/Oryginalni, którzy w sumie dość mocno nawiązują do Pamiętników Wampirów. W każdym razie daj znać jak poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Reign" było niezłe. :/ Teraz się zrobił z tego jakiś głupi dramat z Mary-paranoiczką w roli głównej. Ta dziewczyna + CONDE sprawiają, że odechciewa mi się oglądać tą produkcję. Nie wiem czy nie pożegnam się z nią po drugim sezonie, po trzeciego z taką sieczką nie zniosę. :/

      Usuń
    2. The 100 już widziałam całe dwa sezony i teraz się doczekać nie mogę października. Pamiętniki nie wiem czy oglądać czy nie bo to jednak się ciągnie w nieskończoność. A Reign- cóż się zobaczy. Bo jak na razie wyprzedzają go pilniejsze produkcje :)

      Usuń
  3. Jak wspominałam, prawa do "Obsydiana" wykupione zostały parę lat temu, a fakt, że nikt się nie wziął za realizację świadczy o tym, że w najbliższym czasie serial nie będzie realizowany. Ot, koniec pieśni. Ale dobrze, że wykupili, bo chyba dlatego Filia zwróciła uwagę na serię.
    Życzę pozytywnego kwietnia!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak patrzę z perspektywy czasu to myślę, że może i lepiej żeby filmu z tego nie było. Jasne- filmowa wersja Daemona ( najlepiej okładkowa) i w ogóle, ale jak zniszczą tę cudowną książkę to będę zła. Więc jestem tak jakby rozdarta. :)

      Usuń
  4. Nie martw się. Ja też dopiero teraz dowiedziałam się o wykupieniu prawd do ekranizacji :)
    Mam nadzieję, że wybiorą przystojnego Daemona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej tego z okładki. To jedyna dopuszczalna wersja ;))

      Usuń