Jennifer L. Armentrout- "Opal'

Udostępnij ten post


 Oryginalny tytuł: Opal
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Filia
Seria: Lux #3
Ocena: 9/10



   Po wydarzeniach końcowych z "Onyksu" nie mogłam się doczekać, aż przeczytam "Opal". Kiedy zaraz po premierze pojawiały się coraz to nowe recenzje, ja czekałam i wiele razy pisałam, że się wstrzymam, że poczekam. Moje postanowienie runęło po miesiącu. I tak teraz chcę Wam zaprezentować kilka chaotycznych, nieskładnych myśli, które pojawiły się w mojej głowie po lekturze. Na wstępie zaznaczam, że do dalszej części tekstu zapraszam tylko te osoby, które mają za sobą wszystkie trzy tomy serii, jako, że nie zamierzam się wstrzymywać i czuję, że będzie dość dużo spoilerów ;)


  Wiemy już, że Dawson żyje. Powrócił z martwych można by rzec. Jednak to nie jest ten sam chłopak. Przynajmniej tak twierdzi Daemon. Zmienili go, zniszczyli, a na dodatek odebrali mu Beth. Jak sam mówi- Katy przypomina mu jego ukochaną. Dlatego cała grupa przyjaciół zrobi wszystko by dziewczynę odzyskać. A razem z dziewczyną -Chrisa- przyjaciela Blake'a, który i w tym tomie mocno namiesza. Ale Katy i Daemon nie mają wyboru, inaczej chłopak ich wyda. Na domiar złego Dee nie chce rozmawiać z Katy. Obwinia ją za śmierć Adama. Zaprzyjaźnia się z Ash i robi wszystko by swoją sąsiadkę odtrącić. Jak z tym wszystkim poradzą sobie Katy i Daemon?



  Nic już nie jest takie samo. To pierwsze skojarzenie, które przyszło mi na myśl. Tak wiele się zmieniło od lipca, kiedy to przeczytałam tom pierwszy. "Obsydian", był wprowadzeniem, niewinnym światem, w którym czytelnik zaczyna raczkować. "Onyks" był tajemniczy, bohaterowie kwestionowali i poddawali w wątpliwość wszystko i wszystkich. "Opal" natomiast jest niesamowicie brutalny i prawdziwy. Wszystko po kolei się sypie. Aż się boję co czeka mnie w "Origin".
Wszyscy bohaterowie się zmienili. Dojrzali, dorośli, nie są tymi niczego nieświadomymi osobami, co w tomie pierwszym. I tak trochę jednak za nimi tęsknię. Za tą ich naiwnością, prostotą życia. Teraz to już nie to samo co w "Obsydianie". Jasne, wszystkie tomy trzymają poziom, a autorka doskonale przedstawiła proces ich dojrzewania. Decyzje, które bohaterowie podejmują, kształtują ich światopogląd. Ale jednak tak trochę mi smutno, z powodu tego co było, a nie jest.

  Kiedy przeczytałam, że Daemon i Katy mają zamiar znów wpuścić Blake'a do swojego życia, to nie mogłam w to uwierzyć. No bo ileż można? Jednak wiem, że ultimatum jakie im postawił, było tragiczne. Ale tego jaką szują się okazał Blake nie mogę już znieść. Jak można dwukrotnie wystawić osoby, które obdarzyły cię zaufaniem? Jasne, są rzeczy ważne i ważniejsze, ale udałoby im się. Mowa tutaj oczywiście o końcówce, która spowodowała u mnie wstrząs. I to niemały. Słowa zrozpaczonego Daemona mocno utkwiły mi w pamięci. Jeszcze w książce nie było takiego momentu, gdzie ten kosmita byłby tak zdruzgotany, tak przerażony i tak bezradny jednocześnie. Słowa, które wypowiedział do Katy jako ostatnie były cudowne, czytałam je wiele razy. I uwierzcie mi- jak znamy całą sytuację, brzmią jeszcze mocniej, jeszcze tragiczniej niż sam pusty cytat.


  Napięcie towarzyszy nam przez całą książkę. Jenny zafundowała nam istny rollercoaster emocji. Nie wiemy co wydarzy się na następnej stronie, nie wiemy co dla nas jeszcze szykuje autorka. A jak już się dowiemy, mamy ochotę albo ją wyściskać, albo znienawidzić. Jednocześnie ciągle mając do niej szacunek i darząc ją wielką miłością. Mało jest takich autorów, których postrzegam właśnie tak. Kochać, jednocześnie nienawidząc.

  Mogłoby się wydawać, z tego o czym piszę, że nie ma tutaj miejsca dla relacji Katy- Daemon. A uwierzcie mi- jest. I to jaka. Ich uczucia względem siebie nigdy nie były niewinne, wiemy, że już od pierwszego spotkania, mieli ochotę się na siebie rzucić. To co ich łączy teraz jest jeszcze bardziej spotęgowane, ale jednocześnie ta para troszczy się o siebie. Są naprawdę RAZEM. Nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie. Katy już dawno pozbyła się myśli, że chodzi o więź. Teraz nawzajem sobie ufają, są wobec siebie szczerzy, chociaż dalej nie jest sielankowo. Kłótnie są, i bardzo się  z tego powodu cieszę. Ta para będąc ze sobą wywołuje zwarcia elektryczne. Czy się kłócą, czy całują, czy tylko rozmawiają, widać, że bardzo im na sobie zależy. Są po to by się uszczęśliwiać.

I to wszystko właśnie cenię w tej serii.




News: "Origin"- czwarta część serii LUX, u nas już 1 lipca! A nowelka "Obsesja" jakoś na jesieni. I Wydawnictwo Filia w przyszłym roku wydaje nową serię autorki THE DARK ELEMENTS. Tak wielka radość <3 Z drugiej strony, przykro tak jakoś, że w tym roku przeczytam ostatnią, piątą część Lux.

34 komentarze :

  1. O MATKO!!!! Ja jeszcze nie czytałam trzeciej części(nad czym ubolewam). Nabieram jeszcze większą ochotę na trzecią cześć i czwartą i... Nowelka? Nie wiedziałam o jej istnieniu :) Człowiek uczy się całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowelka nie będzie bezpośrednio o Daemonie i Katy, ale mimo wszystko w tej tematyce :))

      Usuń
  2. zazdroszczę Ci tych książek, ja wciąż odkładam na nie a i tak kupuję coś innego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak często bywa. Ale jak zaczniesz pierwszą część, następne kupisz w błyskawicznym tempie ;)

      Usuń
  3. Nie słyszałam nic o Noweli, a sama jestem w trakcie czytania 2 części :) Na razie moje wrażenia są genialne :D

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowelka ma podobno nazywać się "Obsesja", ale nie będzie o Daemonie ;)

      Usuń
  4. Chcę przeczytać całą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie właśnie na blogu wisi recenzja pierwszego tomu, ale przypadek!

    Wiedziałam, że ten Blake to nic dobrego! Nie cierpię go! "Opal" muszę dorwać i to jak najszybciej. Za to jestem ciekawa tej nowelki, no i zresztą tak samo jak dalszych tomów serii Lux :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę sięgnąć po pierwszą część!

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze mieć całą tę serię! No muszę i już :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w pierwszej części i już nie mogę się doczekać kolejnych. Tak jak Ty żałuję, że jest pięć tomów. Na Daemon'a to zdecydowanie za mało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie ma sensu kontynuowanie serii, jeśli poziom miałby spaść. Ale pewnie wszystkie logiczne argumenty wylecą mi z głowy jak skończę kolejną część :D

      Usuń
  9. Kurde, po opisie stwierdzam, że bedzie sie działo.. Nie wiesz moze gdzie znalazłabym ebooka? :) mam nadzieje, że ta cześć spodoba mi sie jeszcze bardziej niż poprzednie :)
    Pozdrawiam! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie orientuję się, gdyż e-booki czytam jedynie okazjonalnie ;(

      Usuń
  10. Ja przeczytałam tylko I tom. ale kolejne już zakupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obok tej serii nie da się przejść obojętnie, strasznie mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się zabrać za drugi tom,ale jakoś nie mam na to ochoty.Niezbyt podobała mi się pierwsza część tzn.była dobra,ale rewelacji nie było..Kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam już na półce i lada dzień się za nią zabieram :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja kocham tą serię !! Jest genialnie napisana, ciekawa fabuła... Zaczęłam czytać czwarty tom po angielsku, ale przestałam bo cały czas musiałam zaglądać do słownika, to nie na moją cierpliwość :)

    http://ksiazkowa-mania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Opal bardzo mi się podobał. Do tego stopnia, że sięgnęłam po Origin w oryginale. W tej książce to się dopiero dzieje :D
    Ale to na prawdę super, że już w lipcu będzie w Polsce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komentarze nie pomagają w czekaniu ;P

      Usuń
  16. "Obsesja" to nie nowelka. :) To pełna powieść, będąca spin-offem Lux. :)
    A odnośnie "Origin" czytałam i możesz być pewna, że to co dostałaś w "Opalu" to NIC w porównaniu z tym co się dzieje w czwórce. :) Także ten. Radzę się dobrze przygotować psychicznie.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och no tak. Ale nie dotyczy bezpośrednio Daemona i Katy, więc dla mnie to jak nowelka ;D

      Usuń