Kai Meyer- "Arkadia płonie"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Arkadien brennt
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Arkadia #2
Ocena: 9/10

W dwóch pierwszych akapitach występują spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność.

  Po dramatycznych wydarzeniach, które zwieńczyły "Przebudzenie Arkadii" przyszedł czas na przeczytanie drugiej części cyklu. Mam to szczęście, że posiadam całą trylogię, co jest naprawdę wygodnym rozwiązaniem. Nie muszę się zastanawiać, kiedy przeczytam następny tom, ani czy cokolwiek będę z poprzedniego pamiętać. Dlatego ledwo skończywszy jedynkę, zabrałam się za "Arkadia płonie". I muszę przyznać, że książka jest godną kontynuacją.

  Rosa po śmierci ciotki i siostry zostaje głową klanu Alcantara. Nie bardzo wie jak sobie  z tym wszystkim poradzić. Ma więcej pytań niż odpowiedzi, co skutkuje wycieczką do Nowego Jorku. Dziewczyna ma nadzieję, że matka zna odpowiedź na pytanie co łączyło jej ojca z TABULĄ, ale zamiast tego odkryje szokującą prawdę o nocy swojego gwałtu. W świecie kłamstw i półprawd, komu Rosa zdecyduje się zaufać? Czy podejmie dobre decyzje? A jeśli nie- jakie będą ich skutki?

Koniec spoilerów

  W blogosferze książkowej i okolicach, istnieje stwierdzenie, że często najlepsze w seriach są ich pierwsze tomy. Że w drugich poziom spada, a trzecie są po to, by jakoś ładnie zakończyć cykl. Gorzej jak tomów jest więcej. Temat się wyczerpuje, ale autorzy robią z tego tasiemce, żeby zarobić. Z niektórymi elementami tego stwierdzenia się zgadzam, co do innych  nie mam podstaw, żeby oceniać. Ale w przypadku Trylogii Arkadyjskiej z całą szczerością muszę powiedzieć, że tom drugi, jest zdecydowanie lepszy od swojej poprzedniczki.
"Przebudzenie Arkadii" jest swego rodzaju wprowadzeniem w cały przedstawiony świat. Poznajemy bohaterów, zalążki ich przeszłości i ich lęki, ale jest to zaledwie czubek góry lodowej. "Arkadia płonie" jest o wiele bardziej rozwinięta. Nie brak tutaj dynamiki, szybko pędzącej akcji. Nigdy w zupełności nie jesteśmy pewni, komu można zaufać, a kto nas oszukuje. Mamy feerię emocji- od smutku, przez złość i nienawiść, po chwile radości.

  Wyjaśniło się dużo niewiadomych. Kilka rozwiązań było radykalnych i szokujących, inne były nakreślone prosto, bez wielkiego wow. Jednak tutaj tajemnica goni tajemnicę, rodzi się w nas jeszcze więcej pytań, aniżeli odpowiedzi na nie. Nie wiemy co jest prawdą, a co iluzją.

  Nasi bohaterowie dorośli. Decyzje, które podejmują, są ciężkie i czasem naprawdę trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z nastolatkami. Brzemię ich wyborów nie raz ich jeszcze przestraszy i sprawi, że poczują się zagubieni. Wątek romantyczny nie jest nachalny. Autor kreśli go na poboczu z dala od dorosłych spraw, kłamstw i zdrad. Uczucie Rosy i Alessandra rozwija się powoli, oboje uczą się sobie na wzajem ufać, co czasem bywa naprawdę trudne. Mocno im kibicuję.

  Pojawią się widma z przeszłości. Ktoś umrze, ktoś powróci, ktoś stanie się dla nas kompletną nowością. Do tego prawie cała akcja rozgrywa się na pięknej i słonecznej Sycylii. Tylko pozazdrościć ;)

  Myślę, że osoby zainteresowane tematyką mitów, powinny poznać tę historię. Tak samo jak Ci, którzy utknęli na pierwszym tomie. Naprawdę warto, po "Arkadia płonie" trzyma poziom, a nawet go zawyża. Ja robię sobie chwilową przerwę na inne lektury, a za niedługo znów powrócę do świata Rosy i coś Wam o nim opowiem :)

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

20 komentarzy :

  1. A jak nazywa się pierwszy tom? Z chęcią po twojej recenzji sięgnę po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis!

    Mogłybyśmy prosić o kliknięcie w linki w naszym nowym poście ?
    --> http://toloveyourselff.blogspot.com/2015/03/wishist-choies.html
    Mamy nadzieję, że możemy na Ciebie liczyć. Z góry dziękujemy ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam dylemat- kiedy uda mi się przeczytać kolejną część:) Cieszę się, że druga część przewyższa poziomem pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż ciekawe co będzie w trzeciej ;)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej serii, ale na pewno się nią zainteresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mitologię lubię, ale brak czasu jest tak wielki, że chyba nie mogę sobie pozwolić na tą pozycję. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem, a ostatnio niemiłosiernie mi dokucza :(

      Usuń
  6. No to przekonałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś tam się obiła o uszy. Przekonałaś mnie żeby jednak po nią sięgnąć. Uwielbiam mity :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po takiej recenzji z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie pierwsza część czeka na mnie na półce. Muszę w końcu wygospodarować trochę czasu i ją przeczytać, bo zapowiada się niesamowicie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to z czasem jest, ale mimo wszystko warto :))

      Usuń
  10. Skoro bohaterowie dorastają, a ich uczucie nie ewoluuje w zawrotnym tempie, a powoli, tak jak być powinno - to ja czuję się zachęcona. :) Co prawda mam kilka "ale", jednakże mimo wszystko jestem chętna by kontynuować przygodę z Alessandrem i Rosą, bo... nie lubię przerywać serii, w którymś momencie, to tak na wstępie. :) No i fabularnie ciekawi mnie jak to wszystko się rozwinie.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa dobre nastawienie ! ;)

      Usuń