Filmowa Dominika: "Trzy metry nad niebem", "Anastazja", "To tylko seks", "Oświadczyny po irlandzku"

Udostępnij ten post

 Obiecałam tę notkę już w podsumowaniu lutowym... i kompletnie o niej zapomniałam. Dopiero kiedy przeglądałam jakie filmy obejrzałam w marcu ( a było ich 2) przypomniałam sobie te lutowe. Także zapraszam do poczytania kilku moich zdań i komentowania! ;))





Do twórczości Federico Moccia nigdy przekonana nie byłam i nie jestem teraz. "Trzy metry nad niebem" zaczęłam kiedyś tam oglądać... ale utknęłam w połowie i wcisnęłam pauzę. Nie podobało mi się i już. Jednak jedno z moich noworocznych postanowień brzmi "obejrzeć niedokończone filmy" ( tak jest ich więcej), więc się przełamałam. Pewnie większość z Was wie, że chodzi o to, że dziewczyna z dobrego domu spotyka niegrzecznego chłopaka i zakochuje się w nim, a na drodze ich uczucia stają konwenanse. Nic ambitnego i w sumie rewelacyjnego. Nie żałuję, że zobaczyłam do końca, ale wiem, że drugi raz po to już nie sięgnę. Nie rozumiem jak tyle osób uwielbia ten film, serio. Jest też podobno druga część i nawet podejrzewam jak się skończy i może kiedyś tam sobie obejrzę.
PS Nie wiecie może jak nazywała się piosenka, która leciała sobie w trakcie filmu ( nie pamiętam momentu), a później na napisach końcowych ( jako pierwsza chyba) ?

(Wyk.Mario Casas ,Maria Valverde; Premiera: 2010; Ocena: 5/10)






Jestem ignorantką jeśli chodzi o mało znane bajki. Znam "Króla Lwa" czy 'Małą Syrenkę" ( swoją drogą ta druga nie powala), ale na "Anastazję" trafiłam przez przypadek oczywiście. Zawdzięczam to mojemu ukochanemu Studio Accantus, które nagrało polski cover "Ta melodia gra we mnie" ....i przepadłam. Do tego stopnia, że tego samego wieczoru włączyłam bajkę i obejrzałam do końca. Calusieńką. I również przepadłam. Bez najmniejszych wątpliwości zaliczam ją do grona tych ulubionych. Aspekt historyczny to totalna klapa, ale kurczę przecież to nie o to chodzi w bajce dla dzieci czyż nie? Z mojej strony mam tylko nadzieję, że trafię na jeszcze więcej tych cudowności. I że będą one miały równie piękne ścieżki dźwiękowe <3

(Wyk.------ ; Premiera: 1997; Ocena: 10/10)









Dawno się tak na filmie nie bawiłam jak podczas seansu "To tylko seks". Mila Kunis i Justin Timberlake wymiatają! Para znajomych postanawia zostać "przyjaciółmi z korzyściami", co prowadzi do niesamowitych sytuacji. Problem pojawia się, kiedy zaczynają coś do siebie czuć. Wiem, wiem komedia jakich wiele. Coś tam coś tam zakochują się w sobie i happy end. Nie będę ściemniać, że to coś innego, ale to było tak masakrycznie zabawne, że aż głupie ;) Co mnie drażniło? Timberlake i jego wyraz zbolałego psa. Kiedy Kunis grała twardą sztukę, ten był taki nijaki. Ale mimo wszystko warto obejrzeć, chociażby dla poprawy humoru ;))


(Wyk. Justin Timberlake, Mila Kunis ; Premiera: 2011; Ocena: 7/10)







Oświadczyny po irlandzku jest trzecim tytułem lutowym o tematyce romantycznej. Tym razem poznajemy Annę, która wyjeżdża do Irlandii, aby tam zgodnie z tradycją - 29 lutego oświadczyć się swojemu wybrankowi. W czasie tej podróży spotka ją masa kompromitujących sytuacji, z których będzie próbowała wyjść z klasą. Czy to się uda?  Ten film również był zabawny. Perypetie Anny, która nie ma bladego pojęcia o życiu na wsi i Declana, który usilnie będzie przekonywał ją, że nie warto.  Jeden z tych tytułów, gdzie imiona bohaterów zapomnę już po kilku tygodniach, ale będę miło wspominać. Ale kurczę Irlandia i te widoki <3

(Wyk. Amy Adams, Matthew Goode; Premiera: 2010; Ocena: 7/10)








Jak widzicie ten miesiąc był typowo romantyczny, za to marzec jak dotąd prezentuje się raczej smutno i z naciskiem na przemyślenia... chociaż również wesoło ;))

PS Wyniki konkursu pojawią się na weekendzie. Przepraszam za obsuwę, ale naprawdę nie mam w tym tygodniu na nic czasu.

42 komentarze :

  1. Nie oglądałam żadnego z tych filmów. Ale mogłabym się skusić na "Trzy metry nad niebem" zwłaszcza że książka mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja książki nie czytałam, i nie mam w planach. Jak dla mnie wydaje się kiczowata. Film obejrzałam, ale na tym kończę moją przygodę z autorem i ekranizacjami. Może kiedyś drugą część, ale to tylko może :)

      Usuń
  2. "Trzy metry nad niebem" ja na tym płakałam ze śmiechu z mamą, jak oglądałam. Nie dało się tego na poważnie brać. "Anastazję" uwielbiam, kiedyś codziennie to oglądałam w kółko i kółko (też uwielbiasz Studio Accantus?). "Oświadczyny po irlandzku" była świetną komedią, świetnie się ją oglądało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnych momentach faktycznie nie ;)
      Och czy uwielbiam? Oddycham nimi <3 Ta ich ostatnia piosenka z Króla Lwa wbija w fotel <3

      Usuń
  3. "Oświadczyny po irlandzku" uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość śmieszna komedia. A moment z krowami na ulicy był po prostu zabójczy :D

      Usuń
  4. "To tylko seks" oglądałam i polecam! Świetne! Charakter Kunis (tzn. tej dziewczyny w filmie... nie pamiętam jak się nazywała xD) mi zaimponował! :D
    "Trzy metry nad niebem" oglądałam. Przeciętne.
    Kiedyś obejrzę "Oświadczyny po irlandzku". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oglądałaś "Drobną niedogodność"? Bardzo fajny film, można się pośmiać i uroczy bohaterowie. Pisałam nie tak dawno o nim :)

      Usuń
  5. A mnie "Trzy metry nad niebem" bardzo się podobały. Ja oglądałam produkcję hiszpańską, ale też podobno jest i włoska. Nie wiedziałam natomiast, że jest już kontynuacja. W takim razie muszę obejrzeć.
    Miałam tez okazję oglądać "Oświadczyny po irlandzku". Rewelacja. Jeden z lepszych komedii romantycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam, że są obie. A kontynuacja jest, zobaczymy jak się ona rozwinie :)

      Usuń
  6. "Trzy metry nad niebem" nawet planuje obejrzeć. Czytałam książkę, która była po prostu straszna, ale wiele osób się zachwyca ekranizacją ;)
    "Anastazję" kocham i to bardzo <3
    "To tylko seks" widziałam kawałek. Nie przemawiał do mnie jednak ani ten film ani aktorzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no i kolejny argument przeciwko książce ;) Moje koleżanki zamęczały mnie tą historią i w sumie ja chciałam go wreszcie dokończyć, więc zobaczyłam. Teraz przeprawa przez część drugą mnie czeka zapewne. Anastazja <3

      Usuń
  7. Nie obejrzałam jeszcze Anastazji, muszę to nadrobić. To tylko seks mi się podobało, było śmieszne i bardzo lubię Milę Kunis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Kunis szczerze powiedziawszy nie kojarzę chyba z żadnej produkcji filmowej, oprócz To tylko seks. Ale wypadłą przyzwoicie, no i gra w Jupiterze, a mam to w planach :D

      Usuń
  8. Wszystkie filmy znam i miło wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam wszystkie oprócz bajki i w sumie dobrze się bawiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ''Trzy metry na niebem'' bardzo mi się podobało, tak samo jak druga część ;) ''To tylko sex'' oglądałam ze względu na Milę Kunis i Timberlakea ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam podejrzenia, co do tego, co się stanie w drugiej części ;)

      Usuń
  11. Uwielbiam "Trzy metry nad niebem" oraz "To tylko seks". :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Trzy metry nad niebem" i drugą część "Tylko Ciebie chcę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A druga część jeszcze przede mną, jak się zdecyduję :)

      Usuń
  13. Uff, myślałam już, że jestem jedyną osobą, której nie podobał się film "Trzy metry nad niebem";) Za to "Oświadczyny po irlandzku" uwielbiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest nas zdecydowanie więcej :)

      Usuń
  14. ''Anastazję'' oglądałam i bardzo przypadła mi do gustu (ogólnie rzecz biorąc co do bajek nie jestem zbytnio wymagająca) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to bajki, ale ta jest po prostu cudowna ^^

      Usuń
  15. Też nie przepadam za Moccia, drażni mnie jego styl i taka pusta fabuła. Do ekranizacji 3MNN podchodziłam pięć razy, ale poległam - według mnie, nie da się tego oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam nic z jego twórczości ( piszę, bo nie jestem teraz pewna czy się dobrze wyraziłam), i miałam dwie próby z filmem. To w pewnych momentach jest tak głupie, że aż śmieszne :)

      Usuń
  16. Oglądałam oświadczyny po irlandzku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej z tych filmów chciałabym obejrzeć ,,Anastazję". Uwielbiam te bajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie pomyślę ile dobrego jeszcze przede mną, to uśmiech sam się pojawia na mojej twarzy :)

      Usuń
  18. Film Trzy metry nad niebem bardzo mi się podobało. Książka niestety mnie trochę rozczarowała :(
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądam jedynie "To tylko seks" i tak. Przy tej komedii nie da się nie uśmiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ci "Drobną niedogodność". Będę ją polecać w kółko, bo może i troszkę naciągana, to można się pośmiać niesamowicie :D

      Usuń
    2. Nie słyszałam, nie słyszałam. Chyba poznam w najbliższym czasie :)

      Usuń
  20. O mój Boże. WRESZCIE ktoś kto NIE KOCHA "Trzech metrów nad niebem". Ja powiem ci, włączyłam sobie ten film po przeczytaniu beznadziejnej - w moim mniemaniu - książki i wyłączyłam chyba po 20 minutach. Okropne. OKROPNE. I w końcu nie wiem czy włączyć to jeszcze raz, czy sobie odpuścić bo nie sądzę by czymś pozytywnym ta ekranizacja mnie zaskoczyła. ;)
    "Anastazję" mam w planach! Też słuchałam tego covera Studia Acantus i jestem zauroczona, ale ja w ogóle uwielbiam ich piosenki więc mój obiektywizm poszedł się grzać. :) Bajkę oglądnę. Zwłaszcza jeśli ją tak bardzo polecasz. Tylko nie wiem kiedy bo w tej chwili mój czas jest mocno nadwyrężony.
    "To tylko seks" bardzo lubię. :) Świetna komedia, genialnie się z nią bawiłam. Więc nasze odczucia są podobne. Oprócz tego dot. Justina. :D Mnie on nie drażnił co jest zaskakujące, także... Może kiedyś znów obejrzę, kiedy złapie mnie dół. ;)
    "Oświadczyny po Irlandzku" planuję. Głównie dlatego, że kocham Irlandię i chcę do niej powrócić kiedyś-tam. Bo te parę dni, które w niej spędziłam zdążyły mnie rozkochać w tym niesamowitym, pięknym kraju. :)
    W ogóle - podoba mi się forma notki. Nie musisz się rozpisywać o filmach tylko krótko fabuła i opinia. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to szczęście, że nie czytałam książki, więc mogę narzekać tylko na film. Był nudny, kiczowaty i oklepany i podchodziłam do niego dwukrotnie. Ale można było się pośmiać i nie mieć na sumieniu kolejnego niedokończonego tytułu.
      Studio Accantus i ja to związek idealny. Jakbym umiała tak śpiewać to bym tam występowała :D A tak to pozostaje mi tylko zachwycanie się cotygodniowymi piosenkami ( ostatnia, ta z Króla Lwa to po prostu wielki ukłon w ich stronę) i wyczekiwanie kolejnych :D
      Byłaś w Irlandii? Tak bardzo Ci zazdroszczę. Jest to jedno z tych miejsc, o których odwiedzeniu marzę i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to marzenie spełnić :))

      Usuń
    2. Tak, tak! Byłam na chyba trzy czy cztery dni, w czasie Wielkanocy, kiedy odwiedzałam z rodziną ciocię tam mieszkającą. To były... jedne z najcudowniejsze dni w moim życiu, których nigdy nie zapomnę, mimo że klimat, do którego nie byłam przyzwyczajona, dał mi się we znaki pod koniec pobytu tam. :)
      Poza tym, odkąd stamtąd wróciłam, jestem psychofanką celtyckiej mitologii więc wiele zawdzięczam temu krajowi :D Będę musiała tam koniecznie kiedyś wrócić. :) Tobie też się to uda! Serio!
      Mój tata twierdzi, że marzenia w końcu się spełniają, więc pozostaje mi żyć z tą filozofią. :)

      Usuń