Jennifer E. Smith- "Tak wygląda szczęście"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: This Is What Happy Looks Like
Rok polskiego wydania: 2014 r.
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ocena: 7/10


"- Dziękuję, ale nie tak wygląda szczęście.
- No to jak?
- Wschody słońca nad przystanią. Lody w upalny dzień. Szum fal na ulicy. Mój pies zwijający się w kłębek na kanapie obok mnie. Wieczorne spacery. Świetne filmy. Burze z piorunami. Dobry cheeseburger. Piątki. Soboty. Nawet środy. Moczenie nóg w wodzie. Spodnie od piżamy. Japonki. Pływanie. Poezja. Brak uśmiechniętych buziek w e-mailu. A jak wygląda dla ciebie?"

  Dzisiaj wyjątkowo zaczynam moją opinię cytatem, ponieważ moim zdaniem idealnie oddaje klimat tej książki. "Tak wygląda szczęście" bo to o tej lekturze tutaj mowa, skupia się na wzajemnej relacji dwójki ludzi, którzy przez przypadek zaczęli pisać do siebie maile. Nie znają nawet swoich imion, jednak dzielą się swoimi problemami, radościami, wzlotami i upadkami. Istnieje jednak między nimi kilka tajemnic, które w realnym życiu przysporzyłyby im mnóstwo kłopotów. Co się stanie gdy wyjdą one na jaw?

  Ktoś mógłby powiedzieć, że"Tak wygląda szczęście" jest zwyczajną opowieścią . Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, większość wydarzeń można przewidzieć od początku, a niektóre sceny zakrawają na kompletny idiotyzm.
Niewiele razy autorce udało się mnie zaskoczyć. Raczej niektóre momenty czytałam ze znudzeniem, zdarzyło mi się też leniwie przekartkować opowieść, by po chwili wrócić w to miejsce i z wyrzutami sumienia przeczytać od deski do deski. I tak naprawdę nie jest to jakieś pisarskie mistrzostwo. Powiedziałabym nawet, że autorka musi się jeszcze wiele nauczyć, by poprawić swój styl.
Jednak opowieść mnie poruszyła. Znajduję się w takim okresie życia, że zwracam uwagę na drobne rzeczy, które dawniej mnie nie ruszały. Czytam dużo o tym, że żeby być szczęśliwym należy wziąć życie we własne ręce, a nie pozwolić komukolwiek nim sterować. Że nie zawsze trzeba mieć wszystko, by być zadowolonym. Że wystarczy się cieszyć z drobnych przyjemności, aby docenić Szczęście. Tak. Pisane prze wielkie S.
I wyrażeniami, które przychodzą mi na myśl, a najtrafniej opisują książkę są: kochana i przeładowana zwykłymi chwilami.

  Jak wiele radosnych i zwyczajnych chwil dostrzegamy w naszym zabieganym życiu? Być może popadamy w rutynę. I być może nawet tego nie zauważamy. A może warto się zatrzymać? I zastosować małe szczęścia podane w powyższym cytacie?

 Nie do końca wiem co powiedzieć o głównych bohaterach. Odniosłam wrażenie, że autorka stworzyła ich tak po prostu, żeby byli, a sama skupiła się na pojęciu szczęścia. A Ellie i Graham robili co im się podobało. Nie mogę nazwać ich negatywnymi postaciami. Odegrali jakąś tam rolę i w pewien sposób bez nich książka by straciła. Dlatego cieszę się, że byli. Że są. I że zawsze jak otworzę książkę- oni będą. Tak samo jak szczęście. Ono z książki aż promieniuje i nie ucieknie. Nie wtedy, kiedy książka stoi na mojej półce.

  Czy polecam tę książkę? Owszem. Tylko nie stawiajcie jej wygórowanych oczekiwań, bo się lekko przejedziecie. Przeczytajcie, przeżyjcie ją i napiszcie mi czy się ze mną zgadzacie, czy raczej macie ochotę mnie zlinczować :)

12 komentarzy :

  1. O, to byłaby taka dobra pozycja do odpoczęcia po trudniejszych książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba na razie sobie ją odpuszczę. Myślę jednak że kiedyś się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam na tę książkę wielką ochotę jakiś czas temu, nawet zrobiłam zdjęcie okładki w księgarni, żeby nie zapomnieć tytułu. Czas leci, a ja nadal nie kupiłam tej książki, co chwile pojawiają się inne, na które mam jeszcze większą ochotę :) Cóż, dzięki za przypomnienie! Może w końcu zmobilizuję się i kupię tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją na liście do przeczytania, ale nie wiem kiedy się za nią zabiorę.
    PS. Zrobisz kiedyś bookshelf tour? Jestem ciekawa jakie książki masz w swojej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się podobała ;) W podobnym stopniu jak Tobie - prosta, ale jakaś taka ciepła i motywująca historia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce słyszałam i mam ją w planach przeczytać w najbliższym czasie :) Ale dopiero jak przeczytam ,,Onyks" i ,,Love, Rosie" :D http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rany! Słyszałam tyle pozytywnych opinii, że teraz mnie ostro zaskoczyłaś! :D Ale w porządku, książka jest na półce - gdy przyjdzie lato - wezmę się za nią z przyjemnością i mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostałam tę książkę. Kiedy po nią sięgnę to nie będę miała wygórowanych wymagań.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam naprawdę wielką ochotę na tą książkę, mimo że arcydziełem nie jest. Zauważyłam ostatnio (razem z pewną osóbką z Instagrama :P), że te badziewia z dobrym klimatem, ciekawą historią i prostym językiem są najlepsze. Ważne, że potrafi poruszyć, zainteresować i wciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Tak wygląda szczęście" wydaje się być lekką lekturą. Może kiedyś kiedyś przeczytam :D

    http://biblioteczka-dominiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Lektury z tego Wydawnictwa muszę przyznać, że są ciekawe, dlatego chętnie zapoznam się i z tą pozycja, gdyż wcześniej nie miałam okazji.

    OdpowiedzUsuń