English Matters 50/2015 & Deutsch Aktuell 68/2015

Udostępnij ten post

Już dawno nie miałam przyjemności pogadać sobie o magazynach językowych. Jak tak teraz patrzę, to ostatnia tego typu notka ukazała się we ... wrześniu O.o Sporo czasu.
Nowy rok rozpoczęłam obietnicą przyłożenia się do angielskiego i niemieckiego.
Oba języki to moje pasje, lubię uczyć się nowych słówek, poznawać znaczenie wszelakich wyrażeń, czy kulturę danego kraju. Dlatego z tak wielką przyjemnością zapraszam do mojej opinii na temat dwóch magazynów językowych od Wydawnictwa Colorful Media.

 English Matters 50/2015

 Na pierwszy ogień idzie English Matters 50/2015. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to okładka, na której widać rodzinę królewską. I na jej temat jest poświęcony cały, dość długi artykuł.
Making Learning Easier, czyli jak sama nazwa wskazuje- sposoby na bardziej efektywną naukę. Większość z zaprezentowanych metod znam i stosuję, jak na przykład samoprzylepne naklejki czy zapisywanie notatek kolorowymi długopisami. Jednak nie zabrakło tutaj również bardziej nowoczesnych czy radykalnych rozwiązań jak np. nagrywanie wykładów na dyktafon, czy używanie czytników. Z tych radykalnych mam na myśli pomysł kuli do nogi, z której nie możemy się uwolnić, dopóki nie minie czas, który mamy przeznaczyć na naukę ;)

  Kolejnym artykułem, który mnie zauroczył był wszędobylski Grey. Jak wiadomo film wchodzi na ekrany w Walentynki, a EM zdemaskowało kilka faktów. Dla mnie- osoby, która głęboko siedzi w świecie książek i nowinek wydawniczych, te rewelacje nie były niczym nowym, jednak osoby, które ogarnie szał na Greya "bo film" powinien ten artykuł zainteresować.

 W tym numerze nie zabrakło również kącika turystycznego. Tym razem padło na Amsterdam. Miasto, które ja oczywiście kojarzę z "Gwiazd naszych wina" ( książkoholizm nieuleczalny), odkrywa przed nami swoje tajemnice.

 Nie zabraknie również dialogów, które tym razem znajdą swoje odzwierciedlenie w ośrodku wypoczynkowym, oraz interpretacji piosenki "American Pie". Serdecznie zapraszam na stronę http://antyteksty.com/ , gdzie znajdziecie tego więcej :)

 English Matters wydał właśnie swój 50 numer magazynu. Z tego powodu przybliżył nam te kilka lat swojej działalności, poprzez rozpiskę tego co już było. kogo czy jakie miasta opisywano. Z mojej strony życzę Wydawnictwu kolejnej pięćdziesiątki i o wiele więcej ! :)




Deutsch Aktuell 68/2015

 Język niemiecki towarzyszy mi już od kilku lat. Bywało raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze jakoś szło. Jednak dopiero w szkole średniej przyjrzałam się sobie dokładniej i doszłam do wniosku, że uwielbiam ten język. Mogłabym godzinami słuchać jak ktoś mówi coś do mnie po niemiecku, chociażby recytował książkę telefoniczną.

 W Deutsch Aktuell 68/2015 zaczęłam od kilku informacji z niemieckiego świata filmu, muzyki i książki. Szczególnie zaciekawiła mnie książka ( a jakże) autorstwa Nele Neuhaus. Już sam tytuł "Die Lebenden und die Toten" ( tłum. "Żywi i umarli") wskazuje nam na kryminał, który mocno chcę poznać. Jak się dowiedziałam, kilka jej książek zostało przełożonych na język polski :)

 Całkowitym zaskoczeniem był dla mnie artykuł "Hollywood Stars mit deutschen Wurzeln", czyli po prostu znane osobistości z niemieckimi korzeniami. Znajdziecie wśród nich m.in Kirsten Dunst, Katherine Heigl, Sandrę Bullock czy Nicholasa Cage.

 Następnie DA przybliżył nam wady i zalety życia w mieszkaniu studenckim. Mi co prawda zostało jeszcze kilka lat, jednak bardzo miło się czytało.

 Jednak artykułem, który kompletnie mnie zafascynował był artykuł o firmie Storck. Miałam okazję poznać bliżej historię legendarnej i bardzo popularnej marki, która odpowiada za Merci, Toffifee, Nimm2, Mambę czy moje ukochane Werthersy. Tyle słodkości w jednym tekście :)

 Tutaj również nie zabrakło kącika turystycznego. Tym razem zwiedziliśmy Hamburg. W DA ukazał się także krótki komiks z Olgą i Stefanem w rolach głównych, oraz kalendarz wydarzeń na styczeń i luty. Wszystko to przybliża nam język i kulturę Niemiec, które są naprawdę niesamowite.


Zachęcam Was kochani do uczenia się tego języka. Nie będę ściemniać, że jest łatwo, bo nie jest. Mimo, że w magazynie jest lista trudniejszych słówek, ja korzystałam również z własnego słownika, bo czasem nie mogłam czegokolwiek zrozumieć. Czytam różne komentarze pod wpisami językowymi i dość jasko z nich wynika, że od niemieckiego trzymacie się z daleka. Chciałabym wiedzieć czym to jest spowodowane. Mogę na Was liczyć? :)


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Colorful Media

31 komentarzy :

  1. A możesz liczyć oczywiście. Otóż... pewnie większość Polaków uważa Niemców za tych złych poprzez historię tych krajów połączonych z drugą i pierwszą wojną światową. Ponadto ja również należę do grona osób, które tego języka wręcz nienawidzą. Jest sztywny, czasowniki dla każdej osoby odmienia się inaczej, te czasy... komu Imperfekt jeśli jest Perfect? swoją sztywnością odstrasza mnie też akcent brytyjski dlatego jestem fanem "JU ES EJ'owego" angielskiego :)
    Co kto lubi oczywiście. Mnie rękami i nogami odstrasza wszystko co niemieckie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. gdzie Ty kupujesz te... gazety? może też bym się skusiła :)

      Usuń
    2. Dzięki za Twoją wypowiedź. Pewnie masz rację, jednak ja w dalszym ciągu będę namawiać do nauki niemieckiego :))
      A magazyny to efekt współpracy z Wydawnictwem Colorful Media. Jednak powinnaś kupić je w każdym Empiku i w lepszych kioskach :)

      Usuń
    3. Wiesz, trochę mnie to bawi... nie lubię niemieckiego, ale celujący w trzeciej gimnazjum miałam :P osz Ty gadzino masz współpracę :D a mnie nikt nie chce :D

      Usuń
  2. Ja wmawiałam sobie, że niemieckiego nie cierpię, ale chyba po prostu go nie rozumiałam... Teraz chciałabym się go nauczyć, ale na studiach poziom mam marny, próbuję jedynie z rozmówek. English Matters czytam, ale niemiecki magazyn jest chyba dla mnie za trudny i niewiele bym zrozumiała ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej mam styczność z niemieckim w szkole, ponieważ jakby nie było jest to obowiązek. Jednak we własnym zakresie czytam magazyny, rozmówki też się nadarzają, słucham po niemiecku, jednym słowem robię jak najwięcej, byle by mieć z nim do czynienia. Chociaż czasu faktycznie nie zawsze jest w nadmiarze :(

      Usuń
  3. Czytałam w English Matters artykuł o Greyu i jak dla mnie był bardzo ciekawy :) Dowiedziałam się wiele nowego na temat książek, jak i filmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na film ;)

      Usuń
  4. Najnowszy artykuł EM chciałabym dorwać, bo ogromnie mnie ciekawi, ale do niemieckiego wydania ktoś musiałby mnie zmusić ^^ Nienawidzę tego języka - trauma z gimnazjum, wybacz i w życiu się go nie nauczę, także... no cóż. ;(
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trauma? Czyżby nielubiana nauczycielka? :)

      Usuń
    2. Ooooo tak. A raczej *nauczycielKI. W liczbie mnogiej. :/

      Usuń
  5. Też tak mam, że miasta kojarzą mi się z książkami. Np. San Francisco (Powód by oddychać), Boston (Zostań, jeśli kochasz) :)
    Nie przepadam za językiem niemieckim, dlatego podziwiam, że się go uczysz jeszcze dodatkowo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Ale jak dla mnie to dobrze :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Bardzo rzadko czytam te magazyny. I nie przepadam za niemieckim, choć na angielskie wydanie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukałam EM w ubiegłym tygodniu w Empiku i nie znalazłam już... a tak miałam ochotę... Może jeszcze się uda :) Ale za to mam "The teacher's magazine" i wiele rzeczy przyda mi się do prowadzenia zajęć, bo fajne tematy są, np. o pogodzie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to szkoda, ale trzymam kciuki, że jeszcze znajdziesz :) A "The teacher's magazine" nie czytałam :)

      Usuń
  8. English matters nie czytałam ostatnio ,ale gazetkę niemiecką i owszem . Bardzo mi się podobała , ale to chyba nic nowego ?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Angielska wersja odpada. Niemiecka może być. Ja nie lubiłam i nie lubię niemieckiegio, ale się go douczam. Wymogi życiowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie mogę przekonać się do tych gazet. Dla niektórych to na pewno świetny sposób na naukę języka, ale zdecydowanie bardziej wolę osłuchać się z nim, oglądać filmy w oryginale, słuchać audycji radiowych etc, a jeśli umiejętności pozwalają - przeczytać książkę w danym języku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolę czytać po angielsku, chociaż też słucham. Piosenek najczęściej, audycji radiowych może niekoniecznie, ale filmy tak. Najlepiej z napisami :D Po prostu zdecydowanie wolę mieć coś napisane :))

      Usuń
  11. Angielskiego i niemieckiego uczę się w szkole, bo trzeba :) Rozumiem, że języki obce przydadzą się w życiu, ale to nie zmienia faktu, że nie lubię się ich uczyć. Wszystko z łatwością "wchodzi mi do głowy" fizyka, geografia, nawet historia, ale jeżyki obce - mówię im NIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, a ja z kolei języki obce i język polski uwielbiam. Za to ze ścisłymi mam problem :) Radzę sobie bo jednak trzeba, ale wolałabym cały dzień uczyć się języków :))

      Usuń
  12. Chciałam sprawdzić się ze znajomości języka niemieckiego i kupiłam magazyn. Bez własnego słownika się nie obejdzie. Czekam na ferie, bo czytanie Deutsch Aktuell trochę czasu zajmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, mi też momentami było ciężko, ale praktyka czyni mistrza :)

      Usuń
  13. Język niemiecki... Boże, broń.
    English matters zdecydowanie bardziej przystępne, przynajmniej dla mnie.
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam języki<3, ale bardzo się cieszę, że w liceum zamiast niemieckiego mam hiszpański.
    Moja niechęć do niemieckiego wynika z OKROPNEGO nauczyciela, na prawdę jakis psychopata :3. Kiedy druga grupa miała z równą babką niemca to my męczyliśmy się z nim. Po prostu, niemiecki jako język nie jest dla mnie zbyt trudny, mają fajne budowle i wgl, ale jeden nauczyciel może zniszczyć wszystko co do tej pory było przystępne i łatwe.
    Taka historia :P
    Ale post świetny, nie kupuję obcojęzycznych magazynów, czy książek, ale chcę się bardziej rozwijać i chyba zainwestuję ;-)
    Buźka :*
    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpański ^^ Uwielbiam brzmienie tego języka, ale niestety się go nie uczę. Może w przyszłości :)
      Znam ten ból, tyle, że u mnie był to język angielski, a nie niemiecki. Później jednak zmienili nam nauczycielkę i nagle od razu lepiej mi szło :)
      A magazyny polecam :)

      Usuń