Becca Fitzpatrick- "Finale"

Udostępnij ten post































Oryginalny tytuł:  Finale
Rok polskiego wydania: 2012
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Seria: Szeptem #4
Ocena: 8/10


Występują spoilery z wszystkich czterech części!!

  To jest już ostateczne. Nefilowie przeciwko upadłym aniołom. Wojna jest nieunikniona. Jak Nora
wywiąże się z dwóch sprzecznych obietnic? Czy poradzi sobie jako przywódczyni Nefilów? Jedno
jest pewne. Kocha Patcha i wierzy, że ich uczucie przetrwa wszystko. Co się jednak stanie, gdy ta wiara zostanie nadstrzępiona, a ktoś zaufany okaże się zdrajcą?

  Nie wierzę w dwie rzeczy. W to, że to już koniec książkowych losów Nory i Patcha, i w to, że dopiero po roku przerwy przeczytałam ostatnią część. Być może było to spowodowane tym, że bardzo przywiązałam się do bohaterów i nie chciałam tej przygody kończyć za szybko. A być może tym, że potrzebowałam odpoczynku. Jedno jest pewne- przez ten okres czasu zaczęłam wymagać od książki czegoś więcej. I obawiam się, że w 'Finale" tego "więcej" nie dostałam.

  Nora- nasza główna bohaterka musi sprawić, że Nefilowie jej zaufają, a nie jest to możliwe, jeśli nadal będzie spotykać się z Patchem. Dlatego wdaje się w mistyfikację. Zaczyna "na niby" spotykać się z Nefilem o imieniu Dante. Ten sam chłopak zaczyna również ją szkolić. Jaka w tym wszystkim rola Patcha? Musi biernie i spokojnie patrzeć jak jego dziewczyna spotyka się z innym. a jego muszą zadowolić ukradkowe spotkania. Rozumiałam postawę Nory. Była rozdarta pomiędzy dwoma światami i nie chciała dopuścić wo wybuchu wojny między nimi. Jednak dopiero teraz dokładnie uświadomiłam sobie jaka jest naiwna w swoim postępowaniu. Widzi dobro tam gdzie go nie ma i ufa niewłaściwym ludziom. Podejrzewa o zdrady swoich najbliższych, a sama pakuje się w niedorzeczne sytuacje. Jest przekonana, że sama sobie we wszystkim poradzi, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że tak naprawdę potrzebuje pomocy. Szuka widzialnych dowodów czyjejś prawdomówności. W moich oczach to trochę widać w tym lekką hipokryzję. Ale nie skreślam jej całkowicie, ponieważ były takie sytuacje, kiedy jej postawa mi zaimponowała i dała do myślenia.
W dalszym ciągu widziałam przebłyski tej Nory z poprzednich części, która była jedną z moich ulubionych bohaterek.

  Patch za to zmienił się na lepsze. Nie ma już przed Norą tajemnic, całkowicie jej ufa i wierzy, że nie popełni błędu. Jednocześnie jest takim samym gorylem, który chce chronić swoją ukochaną przed niebezpieczeństwem. I no cóż w dalszym ciągu rozpływam się jak słyszę "Aniele" ;)

  Dziwne jest również to, że zapałałam chwilową sympatią do Marcie, wcześniej znienawidzonej bohaterki. Kiedy nabrałam dystansu i zobaczyłam ukrywane fakty, zrobiło mi się jej szkoda. Zrozumiałam przyczyny nienawiści do Nory i to pomogło mi ją zrozumieć. Jednak pod koniec książki wyrządziła dziewczynie takie świństwo, że miałam ochotę ją udusić. Jak można być na nowo takim nieczułym człowiekiem?

  Wydarzenia przedstawione w książce podobały mi się, autorka miała naprawdę dobre pomysły, jednak ciągle uważam, że można było z tego zrobić trylogię. Wystarczyło tylko troszkę zmodyfikować zakończenie "Ciszy". Nie miałam wrażenia pisania na siłę- co to to nie, jednak te losy Nory i Patcha trochę się rozwlekły. Pomimo skaz, "Finale" jest warte przeczytania.

  Dalej uważam serię "Szeptem" za bardzo dobre książki. Piszę to być może z ogromną ilością sentymentu. Do dzisiaj pamiętam to rewelacyjne uczucie po przeczytaniu pierwszej części, kiedy to ciągle wracałam do ulubionych momentów i nie mogłam usiedzieć w miejscu, bo chciałam poznać dalsze losy bohaterów. W żadnym wypadku nie żałuję poznania książek i gorąco je polecam.

24 komentarze :

  1. Przeczytałam jedynie pierwszą część, ale było to dość dawno i pamiętam z tego tylko tyle - Patch :-) Więc chyba będę musiała pożyczyć całą serię i ją przeczytać :) Taki jest plan na ten rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak-Patch zapada w pamięć :) Ale na wakacjach poznałam Daemona i dość mocno jednak go przyćmił :D Oby Ci się powiodło!

      Usuń
    2. Damon usuwa w cień kazdego =p ja tez mam sentyment do tej serii choć ambitna nie jjest

      Usuń
    3. Ja to się teraz zastanawiam, który bohater z paranormal romance jest najlepszy: Patch, Bones, a może Damon :) za dużo ich :) http://pizama-w-koty.blogspot.com/

      Usuń
    4. Daemon <3
      Lepiej żeby było ich więcej niż w ogóle :D A Bones to z jakiej książki Aniu?

      Usuń
    5. Z serii Nocna łowczyni :) bardzo fajne książki, więc jak masz okazję to przeczytaj --http://lubimyczytac.pl/cykl/581/nocna-lowczyni

      Usuń
  2. Muszę wreszcie dokończyć tę serię

    OdpowiedzUsuń
  3. zatrzymałam się na trzeciej części i od wakacji nie mogę się zmusić by przeczytać dalej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę trzymać kciuki, żeby się udało :)

      Usuń
  4. Czytałam cała serię i była dla mnie raczej przeciętna. Ale pewnie, gdybym spotkała się z nią, gdy miałam naście lat, spodobałaby mi się dużo bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Finale tak jak i całą serię, ale Marcie nigdy nie polubię xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mnie nie ciągnie do tej serii, ale może kiedyś dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, ale z tego co pamiętam - szału nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam całą serię. Finale była dla mnie najbardziej wciągającą częścią ze wszystkich. Niestety w całej serii zdarzały się gorsze tomy, a za taki uważam "Cisza". Już nawet planowałam na nim zakończyć swoją przygodę z Szeptem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam serię kilka lat temu i wspominam ją dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam troszkę tę serię ale poprzestałam niestety. Teraz bym do niej powróciła ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam, nie jest to może najwybitniejsza seria, ale przyjemnie się ją czytało :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety "Szeptem" mi sie nie podobało, więc raczej nie sięgnę po pozostałe tomy serii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja także darzę tą sagę OGROMNYM sentymentem, ale szczerze mówiąc "Finale" odrobinę mnie rozczarowało. Moim zdaniem, najlepszą częścią była trójka, później jedynka. To tak subiektywnie. :) Ale "Aniele" to rzeczywiście... coś wspaniałego. Ja też zawsze się nad tym rozpływałam. :) Jeszcze pewnie nie raz powrócę do tego cyklu, bo coś w sobie jednak ma, a Patch... Patch jest... ach. Jednym z tych chłopaków książkowych, w których nie da się nie zakochać ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba jestem już za stara na tego typu książki, chociaż przyznaję, że po Twojej recenzji czuję się lekko zaintrygowana. Może kiedyś w przyszłości dam tej serii szansę

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się z tą seria, ale mam w planach wypożyczyć z biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka dni temu pochłonęłam najnowszą powieść Becci Fitzpatrick "Black Ice". Było to moje pierwsze zetknięcie z autorką. Zastanawiam się, czy nie poszukać serii "Szeptem", gdyż jestem ciekawa, czy wciągnie mnie równie mocno, co jej najnowsze dzieło :)
    Pozdrawiam!

    http://o-ksiazkach-okiem-optymistki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń