5 najlepszych, czyli których chłopaków kocham najbardziej

Idąc za przykładem Kasi ( mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko) stworzyłam własną, subiektywną listę najlepszych książkowych chłopaków. Jest to trochę podszyte tym, że dziś jest Dzień Chłopaka ;)  Także wszystkiego najlepszego chłopaki! :)To co? Zaczynamy!


5.Carter West -"Wybrani", "Dziedzictwo"
Przecież Wy wiecie, że ja kocham Cartera. Kocham też to, ile chce i potrafi zrobić dla Allie ( a ona dalej się oszukuje, że z Sylvainem może być szczęśliwa. No proszę Was -nie oszukujmy się :D). Historia jego dzieciństwa spowodowała to, że po części zaczęłam mu współczuć i było mi go żal. W takim jak najbardziej pozytywnym sensie. Jednak ostatnio zaczął się zachowywać strasznie dupkowato. Carter- masz się poprawić, ale już!

4. Jace Wayland - "Miasto kości", "Miasto popiołów", "Miasto szkła"
Sarkastyczne uwagi, cięte żarty, upór czy chociażby sam wygląd. Jace ujął mnie tym wszystkim. Do tego jego znajomość z Clary była tak rewelacyjna i tak świetnie nakreślona, że właśnie nabrałam ochoty, aby raz jeszcze od początku zacząć czytać "Miasto kości". Ogromnie zazdroszczę tym, którzy pierwsze spotkanie z tym bohaterem mają dopiero przed sobą ( są tacy?).


3.Holder- "Hopeless"
Najmłodszy z całej piąteczki bohater, który ujął mnie przede wszystkim tym, w jaki sposób odnosił się do Sky. Tym, że ją szanował, pomagał zrozumieć wiele rzeczy i nie grał supermacho, czy superbohatera, który chce wszystko i wszystkich ocalić. Pomógł jej przetrwać najgorsze, wytłumaczył pewne rzeczy, był cierpliwy, ale o swoje też potrafił walczyć. Nabrałam przekonania, że on faktycznie istnieje. Ta świadomość zniknęła równie szybko jak się pojawiła, mimo wszystko byłoby miło spotkać kiedyś takiego Holdera na swojej drodze. Tutaj w moim mieście. Takiego Holdera, który byłby tak bardzo niesamowity jak Holder.

2.Patch Cipriano- "Szeptem", "Crescendo", "Cisza"
 Patch jest to taki bohater literacki, którego wystarczy, że sobie wyobrażę, a od razu uginają się kolana. Mam ochotę wystawić mu ołtarzyk ;) Ta aura tajemniczość, która go otaczała i to gorące pragnienie, żeby chronić Norę totalnie mnie oczarowały.I za każdym razem, kiedy czytam jakiś cytat z serii "Szeptem" ,czuję jak się roztapiam. ( To "Aniele" w jego ustach ♥)


1.Daemon Black- "Obsydian"
Choć poznałam go naprawdę niedawno, od razu go pokochałam. Ale Wy to przecież wiecie. Tak jakbym na blogu go nigdy nie wychwalała i nie namawiała do czytania "Obsydiana" ;D Taa jasne ;) Zdarzały się momenty, kiedy miałam ochotę przyłożyć mu patelnią. Pewnie, że były. W końcu to Daemon. Jednak jest on taki odważny, męski ( bo nie pasuje mi do niego słowo uroczy), troskliwy, gotowy walczyć, żeby ochronić ukochaną osobę. Nic go nie powstrzyma. Taki najlepszy buldożer na świecie ;)

Każdego z tych chłopaków bardzo chętnie przygarnęłabym pod swój dach. Oby się tylko nie pozabijali nawzajem ;P
A tak na poważnie to cholernie trudno było mi ograniczyć się tylko do piątki bohaterów. Wypisywałam, skreślałam, wpisywałam na nowo, ponownie skreślałam. Ale mimo wszystko świetnie się bawiłam :D
Chcę jeszcze podkreślić, że kolejność jest całkowicie przypadkowa( no może z wyjątkiem Daemona♥).



A co znalazłoby się na Waszej liście?
Czytaj dalej

be Happy! #1 wrzesień

Od dzisiaj startuję z nową serią postów, o ile taki wymysł można tak nazwać.
Co miesiąc postanowiłam wypisywać 5 rzeczy, które sprawiły, że w danym miesiącu poczułam się szczęśliwa. Na fb roi się od takich postów, a i na blogach coraz częściej zwraca się uwagę na to, żeby cieszyć się z małych rzeczy. Biorę przykład z tych osób i w każdym miesiącu będę znajdować co najmniej 5 pozytywnych i miłych rzeczy, które mnie spotkały :)
No to zaczynamy!

1. Wyjście na bezalkoholowego drinka z najlepszymi dziewczynami na świecie! :*

2. Piąteczka z matematyki! Uhuhu :D Zawsze tak dobrze zaczynam, a potem coś się psuje, ale ważne, że mam piąteczkę :D

3.  Zajęłam drugie miejsce w powiatowym konkursie ortograficznym ^^

4. Festyn rodzinny, na który wybrałam się z Darią i Justyną :* Jechałyśmy na czymś takim podobnym o:
zdjęcie zaczerpnięte z internetu
Więcej na to nie wsiądę ;P


5.Przeczytałam wpisy na blogu u Marty. Jeśli jeszcze jej nie znacie-zaglądajcie szybciutko. Dziewczyna rewelacyjnie pisze, tak aby każdy zrozumiał. Pisze o tym co ważne, albo o tym na co zwykle nie zwraca się uwagi. Rozwiązuje nurtujące problemy i stara się pomóc czytelnikom. Zaglądajcie bo naprawdę warto!

Czytaj dalej

Jennifer Echols- "Uratuj mnie"







Oryginalny tytuł: Forget you
Rok polskiego wydania: 2013
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 6/10










"Uratuj mnie" jest trzecią z kolei książką od Jennifer Echols, którą miałam okazję przeczytać. I muszę powiedzieć, że ani nie przewyższa, ani nie obniża poziomu swoich poprzedniczek.
Kiedy świat Zoey rozpada się na kawałki, dziewczyna radzi sobie z tym w najlepszy sposób jaki zna. Jest idealna. Idealna dziewczyna, idealna uczennica, idealna pływaczka, idealna córka. Do czasu kiedy przeżywa wypadek samochodowy i zdaje sobie sprawę, że nic z niego nie pamięta. Chcąc dociec prawdy zaczyna spotykać się z Dougiem, który jakimś sposobem widział całe zdarzenie. Tym samym chłopakiem, który ciągle ma do niej żal, że odtrąciła do przed kilkoma laty. Tym samym, który spędził pewien czas w poprawczaku. Tym samym, do którego Zoey zacznie czuć coś więcej niż zwykłą sympatię. Jaki będzie koniec?

"Uratuj mnie" nie wyróżnia się z tłumu innych młodzieżówek. Nie wyróżnia się również z nurtu New Adult, do którego można by ją podciągnąć.  Nie szokuje, nie sprawia, że nagle coś się we naszmienia i mamy ochotę inaczej żyć. Nie powoduje szybszego bicia serca, ani rewolucji umysłowych. Jest to zwyklaczek, który pomimo wszystkich wad i niedociągnięć czymś mnie ujął.

Mniej więcej pierwsza połowa książki wypadła okropnie blado. Były momenty kiedy chciałam zaprzestać czytania i niewiele brakowało, a bym tak zrobiła. Zoey irytowała mnie swoim dziecinnym wręcz zachowaniem. Jej naiwność nie znała granic. Będzie z Brandonem, chociaż podświadomie czuje, że jest z nim coś nie w porządku. Ale przecież on ją LUBI i AKCEPTUJE. Nie sądzę, żeby lubienie i akceptacja kogoś były podstawą do stworzenia związku.  Nie wysłał jej sms'a przez cały tydzień? Na pewno nie miał czasu. Tak jakby napisanie jednego sms'a było zajęciem na kilka godzin. Albo inny przykład. Panika na myśl o tym, że ktoś mógłby cię zobaczyć z odpryśniętym lakierem na jednym paznokciu. Przecież to jest takie paskudne i nieelegenckie. Nie daj Boże, żeby jeszcze ktoś skrytykował jej ubrania. Przecież to by była katastrofa! Cóż. Z kim zadajesz takim się stajesz ( czy jakoś tak).

Doug to druga chodząca katastrofa. Nie do życia. Samo czytanie o tym jak lekceważąco i chamsko traktował Zoey powodowała u mnie instynkt zabójcy. Nie ważne, że było to chwilowe. Przecież za chwilę miał stać się cudny i uroczy. A potem wałkujemy temat od początku.

O Brandonie nawet nie chcę wspominać. Jego nawet bym chłopakiem nie nazwała. Powyższy przykład z sms'em doskonale obrazuje jakim szacunkiem darzę tego chłopaka.

Jednak im dalej w głąb lektury, tym większą sympatię czułam do dwójki głównych bohaterów ( Brandon pozostaje chamem do samego końca). Tak jakby pierwsza połowa książki została napisana przez inną osobę, a druga przez inną. Zoey i Doug lekko dojrzewają, stają się bardziej poważni, bardziej się wzajemnie szanują. I to ta druga część, zaowocowała tym, że książka w miarę mi się podobała. 

Jednak książki Jennifer Echols są to lektury, które nigdy nie wiem jak ocenić. Z perspektywy czasu "Odlot" i "Love story' oceniłabym na pewno inaczej. Bo z nimi jest tak jak z ekranizacjami książek Sparksa. Niby dobre, ale jednak czegoś im tam brakuje. I z każdą kolejną lekturą ( czy filmem) mam nadzieję, że będzie on lepszy od poprzedniego. Ale on dalej jest na tym samym poziomie co poprzedni. Dlatego "Uratuj mnie" wystawiam piękną szósteczkę i mam nadzieję, że kolejna książka tej autorki będzie lepsza. Cóż- nadzieja umiera ostatnia.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

Czytaj dalej

Filmowa Dominika: "Jestem numerem cztery","Historia Kopciuszka","Dwa tygodnie na miłość", "Miasteczko Innocence", "Wyśpiewać marzenia"






O tym, że "Jestem numerem cztery" powstał na podstawie książki, dowiedziałam się po fakcie, jednak i tak przeczytam książkę. Film był naprawdę fajny. Boski Alex Pettyfer jest tak naprawdę boski tylko z wyglądu. Bo gra aktorska pozostawia wiele do życzenia. Ale daję chłopakowi szansę, żeby się mógł wykazać w innych produkcjach. Wszystkie efekty specjalne, też były dobre, a tych gości co przybyli zniszczyć Johna ( naszą czwóreczkę) to się na początku przestraszyłam :P I wszystko byłoby super gdyby nie Dianna Argon. Boże jak dla mnie jest mistrzynią jednego wyrazu twarzy i bardzo, ale to bardzo sztucznie gra.
(Wyk. Alex Pettyfer, Dianna Argon, Timothy Olyphant; Premiera: 2011; Ocena: 7/10)











"Historia Kopciuszka" to film z gatunku tych, co powinnam oglądać dwa, trzy lata temu, kiedy byłam ciut młodsza i miałam naprawdę niskie oczekiwania co co filmu. Bo chociaż zagrała tam Hilary Duff to i tak film pozostał kolejną opowieścią o Kopciuszku jakich wiele. Biedna dziewczyna, sławny chłopak, bal na którym ona gubi jakiś przedmiot ( w tym wypadku telefon) i love forever. Echh chociaż film był dość nudny oceniłam go jako czternastoletnia ja, kiedy to mniej więcej mogłam chcieć go oglądać. Kiedy w końcu znudzi mi się powielanie historii Kopciuszka?
(Wyk. Hilary Duff, Chad Michael Murray,Jennifer Coolidge; Premiera: 2004; Ocena: 7/10)














 Z kolei "Dwa tygodnie na miłość" leciały na Polsacie i tylko obsada aktorska skłoniła mnie do oglądania. Ale mimo, że uwielbiam zarówno Bullock jak i Granta, to w duecie wypadają bardzo blado. Nie potrafiłam przestać porównywać ich do innych filmów, w których grali i innych osób im towarzyszącym. Na szczęście z tego co wiem jest to jedyny film, w jakim zagrali w duecie ;)
(Wyk. Sandra Bullock, Hugh Grant,David Haig; Premiera : 2002; Ocena: 6/10)














"Miasteczko Innocence" też leciało w telewizji. I jestem zła, paskudna i okropna, że to oglądnęłam. Nie dlatego, że film był głupi, tylko dlatego, że jest to ekranizacja książki Nory Roberts. I dowiedziałam się kto jest mordercą. Byłam naprawdę zła na siebie samą, bo teraz jak będę czytać to nie będzie elementu zaskoczenia. Mimo to film sprostał moim oczekiwaniom, chociaż nie mogę pozbyć się wrażenia, że każda ekranizacja książek Nory, którą miałam przyjemność obejrzeć jest robiona "na odwal" kolokwialnie mówiąc. Tak jakby nie zależało im na ludziach, którzy będą to oglądać, tylko na pieniądzach.
(Wyk. Gabrielle Anwar,Colin Egglesfield, Pancho Demmings; Premiera: 2011; Ocena: 8/10)









"Wyśpiewać marzenia" to jak widzicie kolejne odgrzewane kotlety. Chociaż z lekkim dodatkiem, bo tutaj to chłopak występuje w roli Kopciuszka i to nie byle jaki chłopak, tylko Max Schneider (♥), Uwielbiam głos tego chłopaka, który możecie podziwiać między innymi na youtubie. I poznałam kolejny bardzo ładny głos naszego księcia, a w tym wypadku jego żeńskiej wersji. Keke Palmer to dziewczyna, którą od niedawna mogę słuchać godzinami ^^ Jednak mogłabym zabić za ten dubbing. Nie bez powodu wolę filmy z napisami.
(Wyk. Keke Palmer, Max Schneider,Drake Bell; Premiera: 2012; Ocena:  4/10)










Lista obiecanych filmów :) Na początku października, również się z takową pojawię :)
I jeszcze jedno- na wszystkie Wasze komentarze odpowiem na weekendzie.
Czytaj dalej

Colleen Hoover- "Hopeless"








Oryginalny tytuł: "Hopeless"
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Hopeless #1
Ocena: 10/10








 Wcale nie taka beznadziejna opowieść.

  Znacie to uczucie, kiedy wszyscy wokół zachwycają się książką i każdego kto chce słuchać namawiają do jej przeczytania? Nie mam tutaj na myśli nachalności, ani niczego takiego. Mówię o takim jak najbardziej pozytywnym uczuciu, które się w nas wlewa niespodziewaną falą.
Widzimy okładkę, czytamy opis, czytamy recenzję i mamy ochotę powalić każdego, kto będzie nam stał na drodze do zdobycia upragnionej lektury. Ja to przeżyłam. Pewnie nawet kilkakrotnie. Jednak najbliższym w przeszłości jest uczucie do książki o wdzięcznym tytule -"Hopeless".

  Mamy dwoje młodych ludzi, naznaczonych piętnem porażki, niepowodzenia czy bezradności. Pomagają sobie wzajemnie uporać się z demonami swojego życia, które ich nie oszczędziło. Rodzi się między nimi miłość-powolna i spokojna, której pozwalają dojrzeć, bądź szybka i gwałtowna, która pożera ich w całości. To New Adult. Najświeższy trend w książkach dla starszej młodzieży. 

  "Hopeless" jest jednym z przedstawicieli tego nurtu. Jest to opowieść o Sky i Holderze ( który tak naprawdę Holderem nie jest). Jeśli ktoś mi tutaj wyskoczy z twierdzeniem "to przecież zwykły romans" to nie ręczę za siebie. Bo to coś więcej niż opowieść o miłości. To opowieść o poszukiwaniu samego siebie i własnych pragnień. To opowieść o tym, gdzie tak naprawdę leżą moralne granice człowieka. Czym jest w ogóle ta moralność? To opowieść, która poruszy czytelnika i sprawi, że zacznie zastanawiać się nad tym, jak łatwo zniszczyć człowieka.

Chcę, żebyś ich nie zamykał...bo chcę, żebyś patrzył, jak oddaję Ci ostatni kawałek serca."

  Siedziałam dwa tygodnie i myślałam jak mam ująć w słowa to, co czułam podczas czytania "Hopeless". I nie poradziłam sobie z tym. Przynajmniej jeszcze nie do końca tak jakbym chciała. Dzisiejsza opinia zdecydowanie nie zostanie uznana, za najlepszą w okresie mojego pisania. Myślę, że najwspanialszą rzeczą w tej książce jest to, że każdy czyta te same słowa, każdy zna sens tej historii, a jednak każdy z nas odbiera ją inaczej. Na coś innego może zwrócić uwagę.

  Dla osób, które książki nie czytały, tytuł może wydawać się niepasujący. Jednak uwierzcie mi, nie darowałabym nikomu, jeśliby zmienili ten tytuł. On jest najlepszym określeniem tej książki. Najlepszą recenzją jaką ktoś może napisać, Najlepszym wyznacznikiem rewelacyjności. 

  Colleen Hoover sprawiła, że zakochałam się w jej piórze. Zachwiała moimi przekonaniami i poruszyła mnie do głębi. I chociaż "Hopeless" przeznaczone jest dla tej starszej młodzieży, zdecydowanie polecam ją wszystkim dorosłym. Doceńcie tą opowieść. Doceńcie każde słowo, każdą myśl. Poczujcie ten smutek, tą bezradność, tę beznadziejność. Zrozumcie pojęcie szczęścia.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu
Klucznik
Czytamy Literaturę Amerykańską
Czytamy polecane książki
Book lovers

Czytaj dalej

Swoją paczkę mam już ja :))

Zostałam nie lada zaskoczona przez Alę z bloga http://siostry-w-bibliotece.blogspot.com/ . Wiedziałam, że to od niej dostanę moją paczuszkę, jednak nie spodziewałam się, że tak szybko!
Przychodzę do domu ze szkoły, a mama mówi, że nie było nikogo w domu, więc listonosz zaniósł paczkę do babci ( taka nasza niepisana umowa z listonoszem- nikt nie otwiera- paczka do babci). Mama mówi, że podobno strasznie wielka ta paczka, ale jak ją zobaczyłam to nie mogłam uwierzyć. AŻ taka duża? Alu ogromnie Ci dziękuję <3



Jakość zdjęcia jest kiepska, po zrobiłam je zaraz po rozpakowaniu, przy koszmarnym popołudniowym świetle. Niemniej jednak widać piękne "Mroczne umysły"- Alexandy Bracken oraz Jennifer Echols i jej "Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe". Tutaj bohater ma imię na "A" i powiem Wam, że pewnie ciężko było taką książkę znaleźć :P
Dostałam też zestaw pięknych pocztówek i zakładek oraz multum słodyczy ( w tym moje ukochane Haribo^^). Na zdjęciu brakuje jednej sztuki LaFesty, jako, że nie doczekała się zdjęcia :D

Jak widzicie, jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z mojej paczki. Oby Wy też byłyście!
Czekam na zdjęcia do końca października, tutaj pod tym postem, lub ma mailu.

Uściski :)
Czytaj dalej

Gayle Forman-"Jeśli zostanę"







Tytuł oryginału: "If I stay"
Rok polskiego wydania: 2010
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ocena: 8/10










"Jeśli zostanę" to historia Mii, która w ciągu ułamku sekundy traci wszystko, co  dla niej ważne. Auto, którym jedzie wraz z rodzicami i młodszym bratem ulega wypadkowi, w którym giną jej najbliżsi. Sama dziewczyna tkwi w stanie zawieszenia. W ciągu jednego dnia musi zdecydować czy chce umrzeć, czy podjąć walkę o życie. W czasie tych dwudziestu kilku godzin wspomina dotychczasowe życie i decyzje, które je ukształtowały.

O książce dowiedziałam się dzięki zwiastunie filmu. To trochę dziwne, że o tylu książkach dowiaduję się dzięki ich ekranizacji, ale również piękne, bo gdyby nie one pewnie nigdy nie zapoznałabym się z pierwowzorem, albo zrobiła to bardzo późno. Popłakałam się. Naprawdę się popłakałam. Na zwykłym zwiastunie filmu. Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Na filmie owszem- na zwiastunie- nigdy. Kiedy po raz kolejny go obejrzałam, nie byłam przygotowana na kolejne łzy.
Więc kiedy się one pojawiły, postanowiłam że przeczytam książkę. Bo musi być wyjątkowa, skoro ryczę jak bóbr na zwykłym zwiastunie.  Cóż. Przy książce też się poryczałam.

Wydarzenia kiedy Mia tkwi w zawieszeniu przeplatają się z jej wspomnieniami z przeszłości. O tym jak to jej tata przerzucił się na garnitury i posadę nauczyciela, jak jej mama lubiła przeklinać, jak jej babcia wierzy w anioły, i jak Mia poznała Adama. Na początku irytowało mnie to, że takie retrospekcje autorka wtrąciła  między czas teraźniejszy, jednak teraz uważam jest to jak najbardziej na miejscu. Gdyby Gayle Forman opisała to wszystko na początku, byłoby to dla mnie wręcz niezrozumiałe. Bo wiele sytuacji z przeszłości łączyło się z tymi obecnymi.

Razem z główną bohaterką zastanawiałam się jaka decyzja byłaby dla niej najlepsza. Umrzeć czy żyć? Szczerze powiedziawszy autorka mnie zaskoczyła, bo kiedy już wybrałam to wyjście, i kiedy wydawało mi się, że Mia również je wybrała, nastąpił nagły zwrot akcji. Wszystko potoczyło się w innym kierunku niż zaplanowałam. I nawet teraz do końca nie potrafię zrozumieć, czy to było dobre czy raczej złe rozwiązanie. 

Rewelacyjnym pomysłem było też to, że autorka nie skupiła się głównie na wątku miłosnym, tylko na decyzji, wyborach oraz ich konsekwencjach. Adam i Mia nie są parą, których w trakcie czytania książki zaczyna łączyć gorące uczucie. Oni kochają się jeszcze przed tym, zanim ich poznajemy. 

Książka bardzo mi się podobała i na pewno będę dążyć do tego, aby mieć ją na własnej półce i to koniecznie w nie filmowej okładce. Film też z pewnością obejrzę, i zapewne się na nim poryczę. Już nawet płacz jest tutaj za słabym określeniem.  Was serdecznie zapraszam do poznania tej historii, a później do jej filmowej adaptacji. 



PS Nie potrafię wybaczyć nikomu tej nowej nazwy. "Zostań, jeśli kochasz". Serio?


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
Czytam Literaturę Amerykańską
Czytamy polecane książki
Book lovers

Czytaj dalej

English Matters - 48/2014



Czytaliście może kolejny, nowy numer English Matters?  Jeśli nie-to szybciutko pędźcie do kiosku, aby go zakupić. Chociażby dla boskiego Bruno Marsa :)
W tym wydaniu znajdziemy między innymi:


  • This and that: najczęściej popełniane błędy językowe, które jak zauważyłam bardzo często mi towarzyszą. Niby takie małe, a różnicę robi :) 
  • Bruno Mars-aaaaaa on jest rewelacyjny!  Chociaż jego obecne piosenki nie przebijają tych starszych. It will rain już zawsze będzie mi się kojarzyć ze "Zmierzchem", a Marry you z radosnymi chwilami. Jest też Greenade- piękna piosenka, którą do tej pory mam na swoim telefonie. To ona w tym wydaniu została poddana gruntownej analizie. W samym artykule poczytamy o tym dlaczego Bruno Mars nazywa się Bruno Mars, czy o tym jak to się stało, że ten mężczyzna zaczął śpiewać.
  • Kolejny artukuł pokazuje nam różne (fajne bądź niefajne) sposoby oszczędzania. 
  • Buty- a konkretnie szpilki- idea ich powstania oraz wiele ciekawych informacji nie tylko dla miłośniczek tych butów :)
  • Wywiad z Hazel Jones (nie czytałam GNW, a to imię było piewszym moim skojarzeniem O.o)- znawcą powieści Jane Austen. Nie czytałam nic od pani Austen i chociaż bardzo mocno chcę znać chociażby "Dumę i uprzedzenie" nijak mi to wychodzi. Jako "nie-fanka" tej powieściopisarki- uważam, że artukuł był ciekawy. Nie wiem natomiast czy spodobałby się on znawcom powieści Jane.
  • ciekawa aplikacja na smartfony(?) o wdzięcznej nazwie Vocabla.Może wypróbuję.
  • W dziale Travel kolejne piękne miejsce do biernego zwiedzania. Tym razem wybór padł na Bath.
  • Zumba dla każdego. Hmm? Nie widzę siebie przy tym tańcu, ale kto wie? :)


Bath. Idealny obrazek na puzzle :)

Po raz kolejny chcę pochwalić bardzo ładną, pozytywnie nastrajającą okładkę.

Zaczął się rok szkolny, język angielski na lekcjach, a ja odnoszę wrażenie, że przez te wakacje naprawdę lepiej go rozumiem. I w mowie i w słuchu ( bo z pisaniem nawet nie miałam i nie mam problemu). Mało kiedy oglądam filmy z polskim dubbingiem ( który swoją drogą często mnie po prostu wkurza), wybieram te z napisami. Mam też ambitny plan, zacząć oglądać całe filmy po angielsku. Zakupiłam sobie również fiszki, z których co prawda jeszcze nie korzystałam, ale już widzę, że to był dobry zakup. Dzięki EM poszerzył się również zasób mojego słownictwa. A najlepsze w tym wszytskim jest to, że to widać. I to nie ktoś mi to mówi, tylko ja sama to zauważam. Zdecydowanie robię postępy :))

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Colorful Media






Czytaj dalej

Janelle Taylor- "W blasku świec"







Tytuł oryginału: By candelight
Rok polskiego wydania: 2000
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 7/10










Kate Rose to atrakcyjna kobieta po trzydziestce, która od śmierci męża samotnie wychowuje siedemnastoletnią córkę. Mąż starszy od niej, o dobre kilkanaście lat niespodziewanie umiera i zostawia jej swoją firmę. I w tym czasie do jej życia ponownie wkracza Jake Talbot- chłopak, który kiedyś złamał jej serce. Czy teraz po prawie dwudziestu latach coś może ich dalej łączyć? Wszak pierwszej miłości podobno się nie zapomina. Jednak Kate ma swój własny sekret, który może na zawsze zniszczyć to co udało się jej stworzyć...

Nie oczekiwałam od tej książki dużo- miała być ciekawa i miałam przy niej miło spędzić czas. Myślałam, że główna bohaterka okaże się dwudziestoparoletnią kobietą, gdzie pojęcie bizneswoman niewiele znaczy. A dostałam bardzo ciepłą opowieść o więzach rodzinnych, o uczuciu zdrady, straty oraz o wartości wybaczania. I wbrew pozorom Kate nie została wyrachowaną kobietą sukcesu, która pod wpływem miłości diametralnie się zmienia. Autorka nakreśliła ją jako postać pełną miłości i zrozumienia, która dużo w życiu wycierpiała, ale mimo wszystko nadal je kocha, bo wie, że ma dla kogo żyć.

Powieść trudno nie nazwać przewidywalną. Bardzo łatwo można zgadnąć, co wydarzy się na kolejnej stronie, wyczuć napiętą atmosferę w powietrzu oraz powiedzieć, kiedy oni się wreszcie pocałują. Nie ma tuta wątku zaskoczenia, ani wielkiego szoku czy niedowierzania. Można by wręcz pokusić się o stwierdzenie, że czuć tutaj monotonię. I zgadzam się z tym wszystkim. Jednak historia ta ma w sobie to czego, w danym momencie od niej oczekiwałam. Może kiedy przeczytałabym ją w innym czasie, oceniłabym ją inaczej. Tego nie wiem i nie dane mi będzie tego sprawdzić, bo czuję, że każde kolejne podejście do tej książki, wywoła u mnie przyjemne uczucie oczekiwania na coś dobrego.

Bardzo lubię to uczucie, kiedy wchodzę do biblioteki, patrzę na książkę, czasem czytam opis i podświadomie czuję, że historia tam opisana przypadnie mi do gustu. Wiem wtedy, że nawet jeśli miałabym nieść tę książkę w zębach ( bo miejsca mi w torbie zabraknie), to ją wypożyczę i przeczytam. Nie znam autorki, pierwszy raz widzę okładkę i czuję "to coś" co mówi mi "Ej Dominika, weź tę książkę, na pewno Ci się spodoba". Uwielbiam taki stan.

W zrozumieniu książki pomagają nam retrospekcje z przeszłości Kate i Jake'a. Wiemy jak czuli się wtedy bohaterowie, o czym myśleli, jak bardzo cierpieli. To wszystko przekłada się na teraźniejszość, na chwilę dwadzieścia lat później, kiedy to razem z bohaterami zastanawiamy się co  by było gdyby.

To nie tak, że książka nie ma wad, bo jakieś mieć musi. Wiem, że tam były, jednak minęło już sporo czasu odkąd zamknęłam ją na ostatniej stronie i nie potrafię sobie tych niedociągnięć przypomnieć. Za nic mi się nie udaje. Jednak mam tą świadomość, że nie mogę nazwać tej książki idealną, bo popełniłabym wielki błąd. 

"Kocham Cię. 
Ja Ciebie bardziej."

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
Book lovers
Wyzwanie biblioteczne
Czytam Literaturę Amerykańską

Czytaj dalej

English Matters- WYDANIE SPECJALNE 9/2014



Śmiało mogę powiedzieć, że Wydanie specjalne "English Matters" nr 9/2014, było jak dotąd najlepszym numerem jaki miałam okazję przeczytać. Nie jestem fanką mody. Ubieram się tak jak mi się podoba, a nie w to, co wyznaczają najnowsze trendy. Dlatego nie sądziłam, że ten numer tak bardzo przypadnie mi do gustu. Bo ileż można o tej modzie? Jak widać można dalej i to w taki sposób, żeby nie odczuwać znużenia.
W tym numerze poczytamy:

  • o tym jak powstała i jak rozwija się znana marka Louis'a Vuitton'a. Trochę historii oraz nowatorskich rozwiązań.
  • o tym kto zasługuje na miano ikony stylu. Znajdziemy tutaj informacje o Vivienne Westwood,  Stelli MaCartney, Christopherze Bailey oraz Alexandrze McQuinn. I chociaż o nich czytałam to sądzę, że moja ignorancja mody i ludzi z nią związanych sprawi, że szybko zapomnę jak się poszczególne osoby nazywały i z czego są znane :)
  • o czasach wiktoriańskich- czyli kto, jak i w co się ubierał.
  • o Mediolanie, jako skupisku najlepszych i najbardziej znanych marek
  • o blogach modowych. Przegląd kilku najpopularniejszych blogów zagranicznych. Znalazł się tutaj polski akcent- blogi klik i klik.
  • o zielonym spojrzeniu na modę
  • o ciemnej stronie mody- wykorzystywanie taniej siły roboczej. Niby się słyszy, niby się czyta, a i tak ciężko to pomieścić w głowie.
W tym numerze EM możemy również szczegółowo prześledzić Suit & Tie Justina Timberlake'a.
Jak zawsze do każdego artykułu dołączony został mini-słowniczek, pomagający zrozumieć treść oraz transkrypcja fonetyczna do wybranych wyrazów.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Colorful Media



PS Recenzja drugiego magazynu,który widzicie u góry posta, ukaże się końcem tygodnia :))
Czytaj dalej

Kerrelyn Sparks- "Wampiry w wielkim mieście"







Tytuł oryginału: Vamps and the city

Rok polskiego wydania: 2010
Wydawnictwo: Amber
Seria: Miłość na kołku #1
Ocena: 9/10











  "Wampiry w wielkim mieście" to druga część serii 'Miłość na kołku". Najlepsze jest to, że dopiero podczas czytania się o tym dowiedziałam. Będąc w bibliotece, książka mi się spodobała, więc ją wypożyczyłam. A tu taka niespodzianka! Jednak czytanie drugiej części, bez znajomości pierwszej tylko nieznacznie mi to czytanie utrudniało. "Wampiry w wielkim mieście" to osobna opowieść, o innych bohaterach niż w "Jak poślubić wampira milionera", jednak epizodycznie występują tutaj osoby z pierwszej części.

Darcy Newhart- jest człowiekiem niedawno przemienionym w wampira. Nie może się z tym faktem pogodzić, jest wręcz zrozpaczona, że już nigdy nie doświadczy radości przebywania na słońcu oraz reszty rzeczy, które zostały jej odebrane. Zostaje reżyserem nowego wampirycznego show-"Najseksowniejszy mężczyzna na ziemi". Na planie poznaje Austina i oboje zaczyna łączyć wzajemne pożądanie. Jednak Austin jest przekonany, że Darcy jest człowiekiem, a dziewczyna za to nie wie, że chłopak nie jest tym,za kogo się podaje. Kiedy prawda wyjdzie na jaw, doprowadzi to do wielu zabawnych, a czasami wręcz komicznych sytuacji. Musicie to przeczytać!

Praktycznie rzecz biorąc, ominął mnie cały ten szum związany ze "Zmierzchem" i innymi wampiro-podobnymi produkcjami. Jeśli dobrze myślę to nigdy nie czytałam żadnej książki, bezpośrednio związanej z wampirami. I myślę, że wybór powieści autorstwa Kerrelyn Sparks  na pierwsze spotkanie ze światem tych stworzeń był strzałem w dziesiątkę. Ba- nawet w setkę!

Całą fabuła sprowadza się w zasadzie tylko do reality-show i relacji Darcy-Austin.Wychodzi im to świetnie. Są momenty, kiedy można się wzruszyć, są takie,kiedy można trochę współczuć. Są też te całkiem neutralne, jednak zdecydowana większość to są momenty, kiedy można się solidnie pośmiać. 
W ogóle cała ta książka to jedna wielka porcja śmiechu i zabawnych sytuacji. Więc radzę nie brać jej do autobusu, pociągu czy tramwaju :)

Moją sympatię wzbudziły Vanda, Maggie oraz harem Romana Draganestiego ( kto czytał ten wie o kogo chodzi ), chociaż na początku miałam ochotę je zabić (okej, może zabić to nieodpowiednie słowo). Jednak im dalszy numer strony, tym większym uczuciem je darzyłam i było mi naprawdę przykro, kiedy książka się skończyła.

Podoba mi się nawiązanie tytułów książek z tej serii do serialów czy filmów. Chociaż jeszcze nad niektórymi główkuję. Jeden wyraz dodać, jeden odjąć i gotowe :P

Istnieją jednak dwie rzeczy do których mogłabym się przyczepić. Po pierwsze-okładka. Nie jest jeszcze z gatunku, tych paskudnych, jednak najpiękniejsza też nie jest.
Po drugie- Austin i jego miłość do Darcy. Bo on już wiedział, że jest wyjątkowa, kiedy tylko mignęła mu przed oczami. A stwierdził, że ją kocha już po trzecim spotkaniu ( może niekoniecznie było to ich trzecie spotkanie, jednak zaraz na początku). Miał jakieś tam wątpliwości, jednak jak dla mnie to było za mało. Jednak zakończenie, kompletnie mnie rozczuliło :)

W ogólnym rozrachunku, książka wypada bardzo dobrze. Ma plusy i minusy, jak praktycznie każda, jednak tych pierwszych jest o wiele więcej. Polecam każdemu, nawet dla odstresowania się po ciężkim dniu. Nie zawiedziecie się :)

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:




Czytaj dalej

Lista par wymiankowych- "Wymiana na A"

Witajcie!
Przedstawiam Wam nasze pary wymiankowe. Ciut z lekkim poślizgiem, ale jednak :)
Jest tak samo jak ostatnio-pary są mieszane, komuś innemu wysyłamy, a od kogoś innego otrzymujemy :)
W razie pytań- pytajcie.

         KTO WYSYŁA                                                 KTO OTRZYMUJE
1. Fenko                                                                      Gosia J.
2.Oliwia P.                                                                  Wongraven
3.Anka z WoB                                                            alinka malinka
4.Artemis                                                                    Fenko
5.alinka malinka                                                         Doomisia♥
6.Wongraven                                                              Anka z WoB
7.Asikowy Kącik                                                        Artemis
8. Gosia J.                                                                   Oliwia P.
9. Doomisia♥                                                              Asikowy Kącik


Maile z ankietami postaram się wysłać jeszcze dzisiaj ( ewentualnie jutro po południu), dajcie znać czy doszły :)

Proszę Was także, o zrobienie zdjęcia paczuszce, którą wysyłacie, żeby w razie czego ( kiedy druga osoba nie opublikuje, lub nie prześle mi zdjęć) móc pokazać co się wysłało, tak aby inni mogli to podziwiać :))

Miłego szykowania paczek!




Czytaj dalej

10 książek na 10 miesięcy roku szkolnego

Z takim postem spotkałam się niedawno na blogu  Marzeny .
Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że ściągnęłam sobie ten pomysł ;D
Nie bardzo lubię robić plany, bo wiem, że zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. Jednak kiedy wczoraj po raz kolejny poszłam do biblioteki i po raz kolejny wyszłam stamtąd z dwiema książkami powiedziałam sobie "Dość. Spiszę co chcę przeczytać, tak aby mieć czas na naukę, na czytanie i jeszcze kilkanaście innych rzeczy". Bo stosik opublikowałam niedawno, a tutaj kolejne nowe książki dochodzą :P



1.Jennifer Echols- "Uratuj mnie" - przeczytane!
Podałam propozycję "Uratuj mnie", ponieważ to właśnie ją dzisiaj wypożyczyłam, nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym przeczytać i skolekcjonować wszystkie książki tej autorki.


2.Richelle Mead- "Córka burzy"  -przeczytane!
Z serii "Zalega na półce, a chcę to przeczytać" :P


3. Nora Roberts-Rodzina Stanislasky 
Chciałabym poznać tę serię, jednak w roku szkolnym wystarczyłoby mi poznanie chociaż pierwszej, tej o Nataszy(?) bodajże :)


4.Lisa Kleypas- "Ścieżka słońca"  przeczytane!
Utknęłam na "Jeziorze marzeń" i kurczę nie wiem dlaczego do tej pory nie sięgnęłam po drugą część. Przecież mi się podobało!


5.Jennifer Estep- "Dotyk Gwen Frost"- przeczytane!
Tę serię chciałam poznać jeszcze wcześniej, ale wyszło jak wyszło :)


6. K.A.Tucker- "Dziesięć płytkich oddechów"
Piękna okładka, świetny opis i praktycznie same pozytywne opinie. Czego chcieć więcej?


7.Gayle Forman- "Jeśli zostanę" -przeczytane!
W poniedziałek udało mi się wypożyczyć tę książkę, więc z czytaniem nie będzie problemu :)


8.Suzanne Collins- "Kosogłos" -przeczytane!

Boże, nie czytałam "Kosogłosa, a w listopadzie jest film! Jestem okropna :)



9. Brodi Ashton- "Podwieczność" -przeczytane!
Kolejna z serii "Zalega na półce"



10.Jeaniene Frost- "W pół drogi do grobu"
No bo mam drugą część, a pierwszej nie :P

Chciałabym sukcesywnie zmniejszać moją listę "chcę przeczytać", więc mam nadzieję, że mi się uda :)
Do tego dojdą jeszcze lektury ("Kordian", "Lalka", "Zbrodnia i kara" ) plus mnóstwo innych chciejek.

Czytaliście coś, cokolwiek? Polecacie, odradzacie? Jakie są Wasze plany na ten rok szkolny?
Pochwalcie się w komentarzach :))




Czytaj dalej

Zapowiedzi - wrzesień 2014 #4

Wydawnictwa są złe. Jako wytrawna ekonomistka, na drugim roku nauki w szkole średniej ( wciąż nie wierzę, że teraz jestem już w drugiej klasie O.o), chciałabym się nauczyć lepiej  oszczędzać. Na książkach zwłaszcza, bo to na nie tracę fortunę. Ale nie. Wydawnictwa są okropne i mi nie pomagają. Wypuszczają na rynek tyle premier, które mnie ciekawią, że to jest straszne i świetne zarazem. Kocham je wszystkie za to, że chcą jak najbardziej umilić nam czas szkolny i w ogóle, ale zbankrutuję kiedyś. Naprawdę.


Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą się co potrafi Daemon i że jesteśmy połączeni, już jest po mnie. Podobnie jak i po nim. I jeszcze jest ten nowy chłopak w szkole, który ma własną tajemnicę. Wie co mi się przydarzyło i może pomóc, ale żeby to zrobić muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego z daleka. Tak jakby to było w ogóle możliwe.


Ale wtedy wszystko się zmienia…



Widziałam kogoś kto nie powinien żyć. I muszę o tym powiedzieć Daemonowi, nawet jeśli wiem, że nie zaprzestanie poszukiwań, dopóki nie dotrze do prawdy. Co stało się z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce Departament Obrony od nich i ode mnie?



Nikt nie jest tym na kogo wygląda. I nie każdy wyjdzie żywy z pajęczyny kłamstw…


Przecież wy wiecie, że ja kocham Daemona Black'a i w ogóle ♥

Autor: Jennifer L.Armentrout
Tytuł:  "Onyks"


Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 17.09.2014 r.



Światowy bestseller czytany przez miliony czytelniczek zakochanych w parze bohaterów.
Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić.
Kim jest Mara Dyer?
W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co si się wydarzy.

Powieść z paranormalnym twistem i przesłaniem: pozory mylą. Spodoba się nastolatkom płci żeńskiej, szczególnie, że główna bohaterka – wbrew przestrogom - zakochuje się w najbardziej nieodpowiednim i intrygującym chłopaku ze szkoły.



Czekam niecierpliwie. Moją uwagę książka przyciągnęła już chwilę temu, a tu się dowiaduję, że ją wydają w Polsce! Szok :))


Autor: Michelle Hodkin
Tytuł:  "Mara Dyer. Tajemnica"


Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 10.09.2014 r.




Livie zawsze była tą bardziej zrównoważoną z sióstr Cleary. Poradziła sobie z tragiczną śmiercią rodziców. Jednak pod zewnętrzną powłoką twardej i silnej młodej kobiety, kryje się mała dziewczynka, uczepiona ostatnich słów ojca: „Spraw, bym był dumny”. Obiecała, że się postara…Przez ostatnie siedem lat każda decyzja, słowo i czyn przybliża ją do wytyczonego celu.


Livie trafia do Princeton z życiową misją: uczęszczać na zajęcia, zdać na medycynę i poznać dobrego, porządnego faceta, za którego pewnego dnia wyjdzie za mąż. Nie planuje jednak: galeretkowych shotów, sympatycznej współlokatorki-imprezowiczki, której nie potrafi odmówić i Ashtona – przystojnego kapitana uczelnianej osady wioślarskiej. Jego zdecydowanie NIE planuje. Ashton jest aroganckim dupkiem, który rozpala zwykle uśpiony temperament Livie, ponadto uosabia wszystkie cechy, których dziewczyna pragnie u faceta uniknąć. Co gorsza, jest przyjacielem i współlokatorem Connora, który, jak się akurat składa, idealnie spełnia wymagania Livie. Dlaczego więc dziewczyna cały czas wraca myślami do Ashtona?
Czy obowiązkowa i przykładna dotąd Livie zostanie zmuszona, by zrezygnować z ostatniej obietnicy, jaką złożyła ojcu? A wraz z nią z jedynej drogi życiowej, którą zna?

Mam zamiar nadrobić jeszcze pierwszą część, jednak książka mnie ciekawi. I ta prześliczna okładka :D


Autor: K.A.Tucker
Tytuł:  "Jedno małe kłamstwo"
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 17.09.2014 r.



Ciemność ogarnęła świat Nocnych Łowców. Chaos i destrukcja obezwładniają Nefilim, ale Clary, Jace, Simon i ich przyjaciele łączą siły, żeby walczyć z największym złem, z jakim kiedykolwiek się zetknęli. Brat Clary, Sebastian Morgenstern, systematycznie usiłuje zniszczyć Nocnych Łowców. Posługując się Piekielnym Kielichem, zmienia ich w istoty z koszmaru, rozdziela rodziny i kochanków, powiększa szeregi swojej armii Mrocznych. Nic na świecie nie jest w stanie go pokonać… ale jeśli Clary i jej drużyna wyprawią się do królestwa demonów, mogą mieć szansę…


Ludzie stracą życie, miłość zostanie poświęcona, cały świat się zmieni. Kto przeżyje w szóstej i ostatniej, wybuchowej części „Darów Anioła"?


Ahhh "Dary Anioła" ^^ A ja utknęłam na trzeciej części -,-

Autor: Cassandra Clare
Tytuł:  "Miasto Niebiańskiego ognia"
Wydawnictwo: MAG
Data premiery: 24.09.2014 r.




Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?


Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.



Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać


Popłakałam się na zwiastunie i tak naprawdę to to było bodźcem do działania. Wypożyczyłam wczoraj tą książkę ( wydaną jako "Jeśli zostanę") i jak mi się spodoba, będę chciała mieć własne wydanie na półce :)

Autor: Gayle Forman
Tytuł:  "Zostań, jeśli kochasz"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data premiery: 10.09.2014 r.




Wola przetrwania, która pokonuje wszelkie przeciwności.

Współczesny świat, w którym obok ludzi żyją wiedźmy – dobre białe oraz złe czarne. Piętnastoletni Nathan jest mieszańcem obu zwaśnionych, ściganym i wyalienowanym, lecz zdecydowanym przetrwać za wszelką cenę. Pierwsza część trylogii, która zostanie przetłumaczona w kilkudziesięciu językach.


Wiedźmy obok ludzi- i like it!



Autor: Sally Green
Tytuł:  "Zła krew"
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 24.09.2014 r.





America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.

Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?


Utknęłam na pierwszej części, a tu już trzecia... Masakra 






Autor: Kiera Cass
Tytuł:  "Jedyna"


Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 10.09.2014 r.



Życie poza domem jest dla Delli Sloane nowym doświadczeniem. Mroczne sekrety jej przeszłości nie były czymś, czym miała ochotę się dzielić z kimkolwiek. Nigdy by nie zrozumieli.


Woods Kerrington nigdy nie był tym, którego przyciągały słabe kobiety. Wydawało mu się, że z nimi trzeba obchodzić się jak z jajkiem. A jemu nie chodziło o zaangażowanie, tylko o przyjemność. Noce pełne niegrzecznych zabaw to dokładnie to, co chciał, kiedy lustrował wzrokiem każdą gorącą laskę jaką spotkał na swojej drodze.



To, z czego nie zdawał sobie sprawy to to, że ona była krucha od pierwszego spotkania. Beztroska dziewczyna, która nie przejmuje się tym, co świat o niej myśli, była bardziej krucha niż mógłby sobie kiedykolwiek wyobrazić…


Nie czytałam jeszcze nic od Abbi Glines ( o ja głupia, były w biedronce za 12 zł, to nie kupiłam :( ), ale chcę to nadrobić :)


Autor: Abbi Glines
Tytuł:  "Przypadkowe szczęście"
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 10.09.2014 r.




Ellery, utalentowana malarka, wycierpiała więcej niż jakakolwiek dwudziestotrzylatka. Teraz kiedy wreszcie ma nadzieję, że zostawiła za sobą strach i chorobę, los wymierza jej nowy cios.
Connor Black to marzenie każdej kobiety. Młody, seksowny, bogaty.
Ale przeżył tragedię i jest przekonany, że wszystko w nim umarło.
Niespodziewanie Ellery budzi w nim uczucia, których wcześniej nie doświadczył. Niepokoi go, że nie zwraca uwagi na plotki o nim i o kobietach…
Bo Ellery wie, że nie mogą być razem. Jej tragedia ma ciąg dalszy i może zniszczyć Connora – na zawsze… 
Bo kocham wydawnictwo Amber i te książki ^^

Autor: Sandi Lynn
Tytuł:  "Na zawsze"

Wydawnictwo: Amber
Data premiery: 09.09.2014 r.



Lady Sophia Sydney zrobi wszystko, by usidlić niedostępnego sir Rossa Cannona, zrujnować jego reputację i wywołać skandal, o którym mówić będzie cały Londyn. Podstępem wprasza się więc do jego domu.

Każdego ranka ponętną urodą wodzi go na pokuszenie… sposobem, w jaki pochyla się nad stołem, by podać mu posiłek, który ugotowała… sposobem, w jaki jej dłonie delikatnie, acz zmysłowo muskają jego ramię. Każdego wieczoru sugeruje mu spojrzeniem, że aż do świtu mogliby poświęcać się nieokiełznanej pasji… gdyby tylko pozwolił jej dzielić ze sobą łoże.

Wie, że sir Ross Cannon zakochuje się w niej coraz mocniej każdego dnia. Jej plan nie przewidział jednak tego, że sama się w nim zakocha. Ani tego, że sir Ross poprosi ją o rękę…



Lubię Lisę Kleypas, czy to romans, czy romans historyczny ^^



Autor: Lisa Kleypas
Tytuł:  "Bez skrupułów"


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 09.09. 2014 r.




CORA: wszyscy myślą, że jestem twarda, nawet chłopcy, z którymi pracuję w salonie tatuażu. Skąd mają wiedzieć o moim złamanym sercu? I niech tak zostanie. Nie powtórzę tamtego błędu, nie dam się więcej zranić. Jeśli jeszcze kiedyś się zakocham, to w porządnym, spokojnym facecie, bez bagażu mętnej przeszłości. Takim, który nie
boi się zaangażować. Na pewno nie kimś takim jak Rome Archer…

ROME: nie tak wyobrażałem sobie odejście z wojska. Myślałem, że to będzie koniec wspomnień. Koniec wyrzutów sumienia. Ale w domu spadł na mnie nowy cios. Nie umiałem się z tym uporać, chociaż próbowałem
– w zbyt wielu barach, zbyt wielu łóżkach. Nie umiałem odnaleźć niczego, co nadałoby mojemu życiu sens. Sam nie potrafi łbym tego zrobić nigdy. Wtedy spotkałem Corę Lewis…



Bo ten Rome to chyba brat Rule'a z "Buntownika". Nie czytałam "Buntownika", ale aż się ślinię na widok tej książki ^^

Autor: Jay Crownover
Tytuł:  "Jego walka"
Wydawnictwo: Amber
Data premiery: 16.09.2014 r. 

Wszystkie zdjęcia i opisy zamieszczonych książek pochodzą z lubimyczytać.pl oraz ze stron wydawnictw.

Co tu dużo mówić- bardzo dużo się tego nazbierało, nie wiadomo co kupić najpierw na początek kupię "Onyks" zdecydowanie :D
Na co wy czekacie we wrześniu?






Czytaj dalej