Jayne Ann Krentz- "Tak zwani wspólnicy"






Autor: Jayne Ann Krentz
Tytuł: "Tak zwani wspólnicy"
Rok polskiego wydania:  1999
Ocena: 10/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/









Uwaga! Moja opinia może zawierać śladowe ilości spoilerów!!

Jayne Ann Krentz. Gdy tylko widzę to nazwisko od razu wiem, że spędzę z jej  książką miłe chwile. Na blogu nie ma nic autorstwa tej pani, a że bardzo lubię i cenię jej pracę, postanowiłam coś opublikować.

Książkę "Tak zwani wspólnicy" wypożyczyłam z biblioteki w ciemno. Na okładce nie było opisu fabuły, a później w domu szukając w internecie, też ciężko było się do tego dogrzebać. Ale zaczęłam czytać...

   Historia opowiada losy dwóch osób- Oliwii i Jaspera, którzy wskutek niefortunnego ( a może i fortunnego) zbiegu okoliczności zostają wspólnikami w firmie, która należała do Rolanda Chantry- wujka dziewczyny.
Oczywiście nie obejdzie się, bez kłótni i sporów. On -pedantyczny, zawsze dba o porządek wokół siebie. Szkoda, że taki układ nie sprawdza się w jego życiu prywatnym, tak dobrze jak w zawodowym. Ona- jest jego przeciwieństwem. Wiecznie roztrzepana, mająca jednak głowę na karku jeśli chodzi o interesy. Oboje mają sekrety, które lepiej,aby pozostały na zawsze w ukryciu. I tu na scenę wkracza szantażysta. Grozi ujawnieniem tych informacji, które mogą załamać ich oboje. Oliwia i Jasper są zdecydowani powstrzymać szantażystę. Jednak czy nie będzie za późno??

   Hmm, opisując tą książkę chyba dodałam mojej opinii trochę dramatyzmu. Tak jakbym opisywała jakiś kryminał, gdzie już w ostatnim stadium śledztwa liczy się każda sekunda. Trochę przesadziłam. Należy pamiętać, że akcja książki skupia się głównie na związku między głównymi bohaterami, a incydentami związanymi z szantażystą. Nie ma tutaj kryminału z prawdziwego zdarzenia. Ale jest za to miła rozrywka :)

  Książkę zaczyna prolog pierwszy, i jest to ta część , która opisuje wcześniejsze losy Jaspera. W prologu drugim główną rolę odgrywa natomiast Oliwia. Szczerze powiedziawszy nie spotkałam się jeszcze z taką książką, która zawierałaby w sobie dwa prologi. Przynajmniej tak mi się wydaje :)
I muszę przyznać, że od początku polubiłam oboje bohaterów. Mili, nieskomplikowani, ale jakże uroczy. Podobała mi się też ta koncepcja, że autorka stworzyła wielki klan rodziny Chantrych,w którym każdy jest w stanie zrobić dla każdego wszystko. Kochają się nad życie. Taki rodzaj wielkiej , szczęśliwej rodziny, oczywiście w pozytywnym znaczeniu.

   Tak z innego kąta patrząc- bardzo lubię jak pomysł autorki na nadanie imion bohaterom zgadza się z moją koncepcją. A tutaj pani Krentz się postarała. Jak dla mnie imiona były piękne, praktycznie idealnie wpasowały się w mój gust i moje wyobrażenia o postaci :))
Muszę przyznać, że co do tego wątku "kryminalnego" to nie był on zbyt trudny do rozwikłania. Nawet takiemu pechowcu jak ja się to udało. Co prawda, bez większych fajerwerków, nawet ja całkowicie ich motywów nie odgadłam, ale to zawsze coś :)

  Czy jest tutaj ktoś kto słyszał o Jayne Ann Krentz? Albo o Jayne Castle lub Amandzie Quick, bo pod takimi pseudonimami również pisze? Jeśli tak to świetnie, a jeśli nie ? Hmm, cóż, wiem że taki gatunek, takie połączenie romansu z delikatnym wątkiem kryminalnym nie każdemu pasuje. A nawet jeśli to może mają swoich ulubionych autorów. Różnie bywa :))
Mi osobiście najbardziej podobała się książka "Niebezpieczna układanka" , albo te o Arcane Society. W sumie do wyboru, do koloru :) Nie obyło się również bez niewypałów np. "Spadek" . Ale i tak zaliczam ją do jednej z moich ulubionych pisarek :)

Komu polecam?
Tym, których choć trochę zachęciłam moim wodospadem słów.
Tym, którzy znają twórczość pani Krentz, jednak tej książki jeszcze nie czytali.
Tym, którzy lubią połączenie romansu z delikatnym wątkiem kryminalnym.
Tym, którzy nie boja się wyzwań i nowości, i z chęcią przeczytają coś co wyszło spod pióra pani Krentz .


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Grunt to okładka
Wyzwanie biblioteczne
Book lovers
Czytaj dalej

I adopt books ♥

Po raz kolejny strona http://www.wachamksiazki.pl/ udowodniła mi swoją wyjątkowość. Nie wiem co ja tam widzę, że czasem nawet kilka razy dziennie tam zaglądam, żeby zobaczyć czy nie ma żadnego nowego obrazka czy animacji :))

Spójrzcie tylko:

Ci którzy jeszcze nie znają tej strony, to serdecznie ją polecam :)

Czytaj dalej

Amanda Scott-"Niebezpieczne złudzenia"







Autor: Amanda Scott
Tytuł: "Niebezpieczne złudzenia"
Rok polskiego wydania: 2001
Ocena: 6/10










Będąc w bibliotece, to ta piękna okładka przykuła mój wzrok. Przeczytałam opis i stwierdziłam: "biorę". Jednak w moim przypadku stwierdziło się powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce"...

    Lady Daintry Tarrant to młoda, wykształcona kobieta, która pragnąc zachować swobodę i niezależność już trzykrotnie zrywała zaręczyny z młodzieńcami, którzy chcieli ją poślubić. Jednak w końcu nadchodzi ten dzień, kiedy dama zgadza się z wolą ojca, i obiecuje mu, że tym razem poślubi, tego kogo on dla niej wybierze. Wybrankiem lady Daintry zostaje lord Andrew Penthorpe, który jak się okazuje, na jej szczęście bądź nieszczęście ginie w bitwie pod Waterloo. Tą jakże przykrą wiadomość oznajmia Daintry i jej rodzinie-przystojny lord Gideon Deverill- przyjaciel nieżyjącego. Niespodziewanie ( albo i całkiem spodziewanie- jak to w romansach bywa) między Gideonem a Daintry zaczyna iskrzyć. Ich problem polega jednak na tym, że rodziny Deverill i Tarrant od dawna są skłócone. Chcąc rozwiązać tajemnicę nienawiści, młodzi coraz bardziej zbliżają się do siebie. I wszystko byłoby sielankowo, gdyby nie to, że lord Andrew "wstaje z martwych" i zjawia się w domu Daintry...


   Jak dla mnie książkę, można byłoby zdecydowanie skrócić. Momentami naprawdę strasznie się dłużyła, aż miałam ochotę rzucić nią w kogoś lub coś. Jednak moje poczucie przyzwoitości zwyciężyło :)

    Bohaterowie zbudowani są na podstawie przeciwieństw.  Przykładowo : Lady Daintry i lady Susan. Dwie siostry, z tym ,że kiedy Daintry to wykształcona dziewczyna, ceniąca sobie niezależność i wolność, to Susan maluje się jako szara myszka, całkowicie zdominowana przez męża. 
Drugim przykładem są dwie dziesięcioletnie kuzynki- Melissa i Charlotta- odpowiednio siostrzenica i bratanica Daintry. Melissa to grzeczna, spokojna i cicha dziewczynka, surowo przestrzegająca zasad dobrego wychowania. Charley to natomiast niefrasobliwa osóbka, mająca własne zdanie, całkowicie oddana cioci Daintry.

   Na uwagę zasługuje też postać lady Ophelii, starszej pani, która to właśnie te przekonania niezależności wbija Daintry do głowy. Nie da się jej nie lubić :)

   Jednak jak postacie kobiece były bardzo udane ( no wyłączając z tego grona matkę Daintry), to męskie grono mnie zawiodło. Przypuszczam, ze z zamierzenia Gideon miał być oszałamiająco przystojnym mężczyzną, który zakocha się w Daintry bez pamięci. Jednak zaserwowano mi po części nudnego faceta, który może i był przystojny, ale jakoś w ogóle do mnie nie przemawiał.
Lord Geoffrey Seacourt, mąż lady Susan- to hmm, chciałam to napisać jakoś delikatnie, ale to jest po prostu świnia. Kretyn. Skończony idiota. Nie chcę spoilerować, ale w związku z nim jest mowa, dlaczego Susan jest tak całkowicie, ślepo oddana mężowi.

   Myślałam, że jeśli okładka jest cudna, to i książka będzie świetna ( oceniając w kategorii: romans). Świetna nie była, ale nie mogę powiedzieć, że jest do niczego , bo bym skłamała. Jest dobra. I tak teraz myślę, że dzięki okładce, postawiłam lekturze tak wysoką poprzeczkę, zapominając, że jest to przede wszystkim romans.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Czytaj dalej

Becca Fitzpatrick-"Cisza"





Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: "Cisza"
Rok polskiego wydania: 2011
Seria: Szeptem #3
Ocena: 10+/10










Jak to jest nie pamiętać nic z ostatnich kilku miesięcy życia? Obudzić się nagle i uświadomić sobie, że po drodze umknął nam kawałek życia?


Nora budzi się na cmentarzu. Nie pamięta po tam tam poszła i dlaczego tam usnęła. Z pomocą przychodzi jej mama, Hank, Vee oraz reszta ludzi, którzy twierdzą ,że jest już wrzesień, a dziewczyna została porwana na 5 miesięcy...

Nie wie o Nefilach, nie zna Patcha, i nikt nie chce jej pomóc przypomnieć sobie wydarzeń z przeszłości.
Jednak bezustannie prześladuje ją hipnotyczne spojrzenie czarnych oczu...

Po przeczytaniu książki, przez kilka dni myślałam i zastanawiałam się jak to by było gdybym to  ja obudziła się pewnego dnia i stwierdziła, że nie pamiętam kilku miesięcy z mojego życia. Nie żeby moje życie było tak ciekawe i ekscytujące; nie ma w nim Patcha ,nie ma Nefilów, ale to jednak dalej moje życie. I tu nagle BUM, a ja nic nie pamiętam. Amnezja. Finito. Straszne nie? 

Jako , że poznałam serię "Szeptem" stosunkowo niedawno, to pamiętałam wydarzenia z poprzednich
części. Jednak jeśli ktoś oczekiwał nawet po kilka miesięcy na ukazanie się nowego tomu, to fajne było to, że razem z Norą przypominał sobie wydarzenia od początku serii. 

W "Ciszy" nie irytował mnie żaden bohater. Co jest naprawdę zdumiewające. Były jakieś tam zgrzyty między mną, a Marcie ,ale to tylko przy specjalnej okazji. Wielki plus.

Akcja może trochę bardziej spokojniejsza niż w "Crescendo", ale ja się na to piszę. Podobało mi się . Tym bardziej, że zło nigdy nie śpi :)
Było dużo Patcha i Nory, jednak nie na tyle, aby powiedzieć : "Już mnie mdli od tego love story".

Z tych trzech przeczytanych przeze mnie tomów serii  "Szeptem" to "Cisza" znajduje się na zaszczytnym pierwszym miejscu. Amnezja, powolne przypominanie sobie faktów, miłość Patcha i Nory, i rewelacyjna końcówka - te elementy składają się na niesamowitą książkę. 

Pani Fitzpatrick spokojnie mogła zrobić z tego trylogię, a nie serię, jednak cieszę się , że na półce czeka ostatnia część , i że to jeszcze nie koniec tej historii.

„-Fajna noc. - Zdjęłam kask i podałam go Patchowi. - Jestem zakochana w twojej pościeli. -Tylko w niej się kochasz? -Nie, w materacu też.”

Czytaj dalej

Liebster Blog Award



Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 10 pytań, otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób(informujesz ich o tym) i zadajesz im 10 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.




Jest to moja kolejna już nominacja. Tym razem zostałam nominowana przez Izę , której bardzo dziękuję za wyróżnienie :D

1. Czy znasz przypadek, gdy film/serial na podstawie książki był lepszy od jej papierowej wersji? Jaki?
Jako, że seriali nie oglądam, pozostały mi tylko filmy, ale takowego sobie nie przypominam. "Igrzyska śmierci" były dobre, a nawet bardzo dobre, jednak książki nie przebiły.
2. W jakiej książce spotkałaś/eś się z najbardziej irytującym głównym bohaterem i kto to był?
W przypadku takich pytań zawsze mam kłopot. Właśnie wtedy mój mózg nie może przypomnieć sobie żadnej książki, która pasowałaby do pytania :(
Chociaż jak tak teraz myślę mogła być to Lexie z "Prawdziwego cudu" N.Sparksa.
3. Wolisz narrację pierwszo- czy trzecioosobową?
Zdecydowanie pierwszoosobową.
4.Czy jest taka książka, której nie przeczytałaś/eś i się tego wstydzisz? Jaka?
Oj, żeby tylko jedna :)
"Ania z Zielonego Wzgórza"- i wszystkie powiązania, cała seria o Harrym Potterze oraz kilka lektur szkolnych. Dużo tego :)
5.Najciekawsza lektura szkolna?
Tutaj się muszę rozdrobnić i podzielić na pewne kategorie:
klasy 1-3: "Dzieci z Bullerbyn", "Piątka z Zakątka"
klasy 4-6: "Mała księżniczka", "Szatan z siódmej klasy"
gimnazjum: "Quo Vadis"
6. W skali 1-10, w jakim stopniu zwracasz uwagę na okładki książek?
8/10
Dla mnie okładka to połowa sukcesu jaki może odnieść książka.
7.Trzymasz się raczej jednego gatunku książek, czy ciągle szukasz czegoś nowego?
Powoli staram się czytać coś  z wielu gatunków, nie ograniczając się tylko do jednego, chociaż efektów powalających nie widać :(
8.Ile książek czeka na przeczytanie w Twojej biblioteczce? Podaj 3 tytuły.
Hmm idąc po kolei to są to:
* J.D Salinger-" Buszujący w zbożu"
*Carola Dunn- "Tajemnica ogrodu zimowego"
*Becca Fitzpatrick-"Finale"
9.Byłaś/eś na jakichkolwiek Targach Książki? Jak to wspominasz?
Niestety nie, mam nadzieję, że uda mi się pojechać w tym roku :)
10. Co Cię najbardziej irytuje w książkach?
Nie lubię obszernych opisów, czegoś co jest zupełnie niepotrzebne ; nieodpowiedniej czcionki oraz literówek w tekście. Boże co za koszmary :D


Bardzo fajne odpowiadało się na pytania Izy, jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Teraz jak widać czas na moje pytania:

1. Twoje ulubione miejsce do czytania to...
2. Wolisz książki kupować, wypożyczać a może idziesz z duchem czasu i wybierasz e-booki?
3. Wyobraź sobie, że daję Ci w prezencie dar podróżowania do książek. Jaką książkę byś odwiedził/a?
Wybierz maksymalnie 3 tytuły.
4. Twoja ulubiona okładka książki to...? ( maks. 3 okładki)
5.Autor, który miał ciekawy pomysł na książkę, ale okazała się ona totalną katastrofą to...? 
6. Czy przy zakładaniu bloga, to jakiś inny blog był dla Ciebie inspiracją?
7. Jeśli spytałabym Cię, o sposób na radzenie sobie z blogowym kryzysem ( brak czasu/ chęci na czytanie/pisanie recenzji) co byś mi poradziła? Znasz jakieś skuteczne sposoby, czy uważasz, że takie momenty najlepiej przeczekać? A może nie zdarzyło Ci się mieć takiego kryzysu?
8. Czy są takie strony internetowe, poświęcone czytaniu, które często i chętnie odwiedzasz? Jakie?
9. "Pokój bez książek, jest jak ciało bez duszy". Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?
10. Wyobraź sobie, że budzisz się 100 lat później, licząc od dnia dzisiejszego. Co znajduje się na Twojej liście do zrobienia/ obejrzenia w tych czasach? 

Moje pytania, są praktycznie czysto książkowe, ale myślę że to nie przeszkodzi nominowanym w odpowiedzi na nie :) I tutaj nagnę troszkę zasady, gdyż nie nominuję 11 blogów, a tylko 3- niedawno poznane z którymi polubiłam się od razu :) Oto one:

http://literary-land.blogspot.com/
http://somethingmorethanbooks.blogspot.com/
http://ksiazki-moim-okiem.blogspot.com/

Wszystkich chętnych, którzy mają ochotę przyłączyć się do zabawy i odpowiedzieć na moje pytania- również serdecznie zapraszam :)

Jestem też ciekawa odpowiedzi Izy, ale zgodnie z zasadami( już jedną nagięłam i wystarczy :P) nie mogę nominować osoby, która mnie nominowała. Ale jeśli znalazłabyś chwilkę czasu, chętnie poczytałabym Twoje odpowiedzi :D


Czytaj dalej

Becca Fitzpatrick- "Crescendo"






Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: "Crescendo"
Rok polskiego wydania: 2011
Seria: Szeptem
Ocena: 8/10






Zakazana miłość.
Cisza przed burzą.
Crescendo.

   Miłość Nory i Patcha kwitnie. Zakochani nie marzą o niczym innym, tylko by te chwile trwały wiecznie. Jednak coś w ich związku zaczyna się psuć. Dziewczyna odkrywa, że jej chłopak ma przed nią tajemnice,
okłamuje ją, wystawia na próbę jej zaufanie. Pod wpływem impulsu zrywa z nim. A gdy się okazuje, że Patch zadaje się z Marcie- jej jedenastoletnim wrogiem, Nora upewnia się, że podjęła słuszną decyzję. Czy aby na pewno?

    Becca Fitzpatrick zdobyła uznanie i rzesze fanów na całym świecie. W wieku dwudziestu czterech lat, za namową męża, zapisała się na kurs pisania. I od tej pory robi to nadal. Wydała niezwykle popularna serię "Szeptem", która od razu zdobyła szczyty The New York Times.

   Akcja powieści nabiera rozpędu właśnie w tej części. Trzyma czytelnika w napięciu i niepewności, do samego końca. Ale nawet wtedy okazuje się, że najlepsze dopiero przed nami- w trzeciej części serii.
Druga część mnie dość zawiodła. Wiele osób właśnie "Crescendo" uważa za najlepszą wśród rodzeństwa, ale mnie czegoś tu brakowało. Za mało Nory i Patcha? Nie to nie to. Miłości  było zupełnie tyle ile powinno.
Może to wątek z Marcie? Czy ja wiem, wkurzała mnie ona, lecz potrafiłam ją po części zrozumieć. Ale to dalej nie to.  Może to po części wina Scotta- który się nagle pojawia znikąd? Bardzo możliwe. Irytował mnie ten chłopak, każdym swoim zachowaniem. Czego by nie zrobił- dla mnie i tak było niedobrze.
No i Nora. Niby powoli zachodzi w niej jakaś tam przemiana, ale to dopiero praktycznie pod koniec. A przez pierwszą połowę książki to porażała mnie swoją głupotą i niezdecydowaniem. Czymś typu: " O mój Boże jak ja go kocham, Marcie jest wstrętna etc." , a za chwilę " Zabiję Patcha no normalnie coś mu zrobię! O matko jak ja go nienawidzę!" To jej kocham/nie kocham było momentami wręcz nie do zniesienia.

   Tak naprawdę to pierwsza połowa książki była marna, mnie spodobała się raczej ta druga połówka. A koniec? Rewelacja. Już wszystko ma być dobrze, zakochani nareszcie będą razem, a nieporozumienia się wyjaśniają, a tu nagle wielkie BUM !
Pani Fitzpatrick potrafi zaskoczyć zarówno pozytywnie jak i negatywnie, gdzie tych pierwszych zaskoczeń jest o wiele więcej. 
No i przecudowna okładka. Tak naprawdę cała seria ma piękne okładki, cieszę się że wydania polskie pozostały przy oryginałach. 

Czytaj dalej

bibliotecznie i nie tylko :) stosik #5

Planowałam dziś dodać recenzję, ale że byłam w piątek w bibliotece to recenzja spadła na dalszy plan.
I nawet nie chodzi mi o same książki, ale o fajną rzecz, którą dostała, a mianowicie:
Moja własna, elektroniczna karta biblioteczna ♥
Jako, że moja biblioteka  idzie z duchem czasu, były tam zmiany i dzięki temu mam swoją kartę :)
Fajna sprawa, naprawdę ;)


Moje nabytki, to tylko 3 książki, gdyż wiem z doświadczenia, że im więcej wypożyczę, tym mniej czytam :)
Agata Christie-"Entliczek pentliczek" oraz "Trzynaście zagadek"- tytuły wzięte w ciemno. Ostatnio na kilku blogach, które czytam pojawiło się dużo pani Christie- więc i ja nie mogłam być gorsza ;))
Amanda Scott-" Niebezpieczne złudzenia"- zauroczyła mnie śliczna okładka i musiałam ją mieć ;)
                                                                     to właśnie ta okładka ;))

to jest hmm chyba poradnik- no tak przynajmniej na okładce pisze. Kupiła mi go mama, a jako krótkowidz, z dość dużą wadą wzroku- zdecydowanie mi się przyda ;) Już nawet coś tam zaczęłam czytać:)

I coś co jest moją obecna zmorą- czyli referat z fizyki. Temat : Neptun. Przepisuję z wikipedii jak leci, od starszyzny szkolnej wiem, że nauczyciel nie patrzy na jakość, a na ilość ;)




Skończyłam czytać "Czarne Wzgórza"- nie zawiodłam się. Zresztą nawet nie podejrzewałam, że może być inaczej. W końcu to Nora Roberts ♥
buziaki :*
Czytaj dalej

...

Prywatnie. Nie mam czasu. Na nic. Wracam do domu około 16, coś zjem, i idę się uczyć. Dziś dopiero przed kilkunastoma minutami włączyłam laptopa, a i tak jeszcze na dziś z nauką nie skończyłam. Za dobrze by było. Zaczęłam recenzję Crescendo i Cisza jednak od ponad tygodnia próbuję ochłonąć po tej drugiej. I chociaż to trudne, to muszę chwilę odczekać, aby zacząć ostatni niestety już tom :(
Nie lubię za dużo narzekać, ale uznałam że należy się tutaj na blogu wyjaśnienie, więc piszę :)
Obecnie czytam coś z dorobku pani Roberts( jakżeby inaczej :)), a mianowicie Czarne wzgórza- nawet jeszcze do połowy nie doszłam.
I to by było chyba na tyle :)
Trzymajcie się cieplutko :*




A i Daria- jeśli to czytasz, to wiedz, że już po raz nie mam pojęcia który, życzę Ci powrotu do zdrowia :**
Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2013

Ech jakoś tak ciężko zabrać mi się do tego podsumowania rocznego, a dokładniej półrocznego ;)
Bo choć na blogu zapomniałam wspomnieć to pamiętałam że 9 grudnia blog obchodził swoją półrocznicę ^^
A już za dokładny tydzień stuknie mu 7 miesięcy ;) Jak ten czas leci ;)

Przed czerwcem nigdy nie liczyłam ile i jakie książki przeczytałam, więc podsumowanie obejmuje czas od właśnie czerwca.
Przeczytałam 47 książek- myślę że to dość dużo ;)
Zdobyłam 52 obserwatorów i ponad 5,600 wyświetleń bloga ;)
Najchętniej czytanym postem był:  LBA - przyznaję- zdziwiłam się ;)
Dalej na podium znaleźli się: "Dom na skarpie" i "Igrzyska śmierci"

Najlepsza książka w 2013 roku? Nie potrafię wymienić jednej. Wielkie wzruszenie było przy czytaniu "Bez mojej zgody", wielkie fajerwerki przy "Igrzyskach śmierci", "Darach Anioła", "Szeptem". Spodobały mi się "52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca".. dużo by wymieniać ;)


Cieszę się, bo dzięki blogowi dostałam szansę wgłębienia się w świat książek. Powoli odkrywam moje ukochane typy i gatunki książek, moich ulubionych autorów czy ulubione serie. Dzięki mojemu blogowi. poznałam wiele innych świetnych blogów, i blogerów( nie osobiście, ale mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni^^)
I choć miałam momenty zwątpienia, i te dłuższe i te krótsze, nie miałam weny na pisanie recenzji, to i tak cieszę się że tu jestem ;) Cieszę się, że kliknęłam tą małą ikonkę "Załóż bloga".
Pamiętam jak pisałam moją pierwszą tutaj recenzję - "Bez mojej zgody". Nie dość, że pisałam ją ręcznie( czego w tym momencie sobie nie wyobrażam), to zeszło mi to naprawdę długi czas, bo chciałam, żeby było idealnie.
Idealnie nie wyszło nie mniej jednak jestem bardzo dumna z tego co udało mi się tutaj stworzyć ;D

Zakończę tutaj cytatem, który według mnie pasuje do każdej sytuacji. Ktoś wie z jakiej to książki?? Nie wątpię ;)

                       "I niech los zawsze Wam sprzyja"                             

Czytaj dalej

Witam w Nowym Roku ! ;)


welcome new year 2014



Happy 2014






Czytaj dalej