Filmowa Dominika: "Pamiętnik", "22 Jump Street", "Gwiazd naszych wina", "Twój na zawsze"

Udostępnij ten post








"Pamiętnik" należy do takich filmów, które wszyscy obok mnie znają, zachwalają, a ja sierotka w środku nie mam nic do powiedzenia. Po pierwszym kilkunastu minutowym podejściu kilka miesięcy temu, odpuściłam, ale w końcu uznałam, ze muszę to obejrzeć. I co? Bez fajerwerków. Historia, która tak wszystkich porusza i zachwyca, przeszła obok mnie obojętnie. Był jeden moment  (po koniec filmu) gdzie się popłakałam, ale to by było na tyle. Opowieść może i piękna sama w sobie, ale realizacja nie do końca mnie przekonała.
(Wyk. Rachel McAdams, Ryan Gosling,; Premiera: 2004 ; Ocena: 6/10)











"22 Jump Street"  zdecydowanie zasługuje na miejsce w rankingu najlepszych filmów roku 2014 w moim subiektywnym odczuciu. Jest to komedia kryminalna, ale więcej tam komedii niż kryminału. Mogłabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest jeszcze lepsza niż jedynka <3 No i tam jest Tatum ♥ Ehh uwielbiam go :)
(Wyk. Channing Tatum, Jonah Hill; Premiera: 2014; Ocena: 10/10)

O "Gwiazd naszych wina" miał powstać osobny post, ale stwierdziłam, że tak naprawdę wszystko zostało już powiedziane.






Podobało mi się. Zapytana o to, co jest lepsze film, czy książka, zacięłam się na kilka sekund. Bo tak naprawdę to obie wersje są świetne. Reżyserzy i aktorzy ( i cała zgraja im podobnych) spisali się na medal i potraktowali widza jako czytelnika i widza jako widza. Zadbali o to, żeby dialogi i sceny były zgodne z książką, a to się chwali. W moich oczach bardzo dużo zyskali. Oby jeszcze więcej takich produkcji! Ale jeszcze bardziej niż dwójka głównych bohaterów, spodobał mi się Isaac- sceny z jego udziałem były po prostu komiczne :D
(Wyk. Shailene Woodley, Ansel Elgort, Nat Wolff; Premiera: 2014; Ocena: 8/10)







Ostatnim filmem, na którego temat mam coś do powiedzenia, to "Twój na zawsze". Polecił mi go filmweb, jako że być może wpasuje się w mój gust. Przeczytałam opis- jak dla mnie, miłośniczki wszelkiej maści romansów i im podobnych bardzo się spodobał. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie główna rola męska. Jak zobaczyłam, to odebrało mi chęci do życia. Pattison. No po prostu tragedia. Ze względu na "Zmierzch" mam okropne uprzedzenia do tego aktora ( do całej trójki głównych w zasadzie). Ale wiecie co? Przełamałam się. Bo uznałam, że kiedyś jednak trzeba. Ludzie dorastają i takie tam. I to była mądra decyzja. Bo film jest naprawdę dobry! A końcówka to w ogóle oszałamia. Pattison dał radę. Jeśli się nie patrzy na niego z profilu ( a takich scen nie ma tak strasznie dużo) to można zapomnieć, że to on. Jednak widać też, że chce on odbudować wizerunek złamany przez "Edułorda". Więcej brutalności i pokazania niegrzecznego chłopca, aniżeli byłoby to potrzebne.
I nie patrzcie na to, że to romans. Bo to błędne założenie. Film skupia się głównie na zdolności przebaczania, radzenia sobie ze stratą i byciem wyobcowanym.
(Wyk. Robert Pattison,Emilie de Ravin; Premiera: 2010; Ocena: 7/10)


Wszystkie zdjęcia pochodzą z filmweb.pl



10 komentarzy :

  1. Pooglądałabym Twójj na zawsze. Gwiazd naszych wina mam za sobą, cudny film, lepszy od książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy z ww. filmów oglądałam, jednak oczywiście moje serce podbiło Gwiazd naszych wina. 22 Jump Street pobija swój poprzednik. Film o wiele lepszy niż część pierwsza, a zakończenie świetne i zabawne:)
    Karlina W. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwiazd naszych wina to film, który sprawił, że wyszłam z kina czerwona jak burak od ciągłego płaczu. 22 Jump Street muszę koniecznie obejrzeć, bo pierwsza część strasznie mi się podobała, a do Twój na zawsze robiłam już kilka podejść, ale jakoś nie mogę się ogarnąć żeby obejrzeć do końca. Pamiętnik oglądałam dawno temu, ale pamiętam tyle, że uroniłam pare łez :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się ekraznizacja "Gwiazd naszych wina" średnio podobała. Jestem ciekawa ostatniej pozycji

    OdpowiedzUsuń
  5. "Gwiazd naszych wina" uwielbiam i pod postacią książki i filmu.
    "Twój na zawsze" miałam obejrzeć ze względu na Roba, ale na razie czasu brak.
    A "22 Jump Street"... Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam! Mega śmieszny, tak samo jak pierwsza część :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam ani jednego z tych filmów. Nawet ,,Gwiazd naszych wina".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także nie, choć mnie również filmweb polecił "Twój na zawsze".

      Usuń
  7. ,,Gwiazd naszych winach oglądałam" ale średnio przypadł mi do gustu, natomiast ,,Twój na zawsze" bardzo mi się podobał - widziałam już 2 razy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, no więc tak. "Pamiętnika" nie widziałam. I nie mam zamiaru tego w najbliższym czasie zmieniać ^^ Mam taką dziwną fazę, że gdy tłumy czymś się zachwycają tak jak to jest ze Sparksem i ekranizacją, to mnie do tego kompletnie nie ciągnie. :)
    "22 Jump Street" miałam oglądnąć w zeszły weekend, ale tak się jakoś dziwnie złożyło, że czasu mi zabrakło. ;( Więc pozostaje mi mieć nadzieję, że jutro się wygrzebię z zaległości szkolnych i uda mi się wygospodarować te dwie godziny. :) Tym bardziej, że jedynka była świetna, genialnie się przy niej bawiłam, więc podejrzewam, że dwójka także mnie urzeknie. :)
    "Gwiazd naszych wina" też mnie nie kusi. Generalnie to Green przeszedł u mnie bez echa, właściwie to "19 razy Katherine" znienawidziłam, bo była tak słabą książką i jakoś nie mam ochoty dalej wgłębiać się w twórczość tego pana, no ale. Zobaczymy. Ekranizację pewnie też kiedyś-tam oglądnę, ale na razie nie. Nie mam... nastroju. :)
    "Twój na zawsze" oglądałam daaawno temu i teraz średnio go pamiętam, ale z tego co wiem, to zakończenie mnie trochę... zdruzgotało ^^ I Pattison nie był najgorszy, więc pewnie mam o tym filmie takie zdanie jak ty. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. "Twój na zawsze" pamiętam do tej pory - końcówka miażdży... "Pamiętnik" oglądałam kilka razy - nigdy mi się nie znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń