Susan Elizabeth Phillips-"Nikt mi się nie oprze'

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: Call me irresistible
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 4/10



  Widzicie tą piękną okładkę, tam na górze? Tak? To dobrze. Nie wiem dlaczego, bo w zasadzie nie jest jakaś szczególna, ale mi się podoba. Mam bzika na punkcie kropeczek to może być raz. Po drugie-ile ja bym dała, żeby mieć odwagę chodzić w takich ustach (uwierzcie próbowałam :D). No i opis, którego tutaj nie widać, a który już Wam przybliżam. To były czynniki, które sprawiły, że sięgnęłam po tę książkę. Jednak w tym wypadku, powinnam była jednak kierować się tytułem. Który nie wrózny nic dobrego.

  Ted to chodzący ideał. Wzorowy mężczyzna, troskliwy, uczynny, czuły, dbający o dobro i zadowolenie każdego. Przykładny burmistrz, kochający syn, konsekwentny człowiek. I mamy Lucy-narzeczoną Teda. Jest też Meg, najlepsza przyjaciółka Lucy, która jest przeciwna jej związkowi z panem "chodząca doskonałość".  Przyjeżdża do Wynette na wesele, a tam niespodzianka-bo wesela nie będzie! Całkowicie spłukana, zdana na łaskę i niełaskę burmistrza, Meg próbuje zacząć prawdziwe dorosłe życie. Jednak w międzyczasie, coś zakwitnie między nią, a Tedem. Czy kobieta sobie z tym poradzi?

  Wiecie co? Już samo to, że Ted "to absolutny ideał" (jak głosi okładka) powinno włączyć mój radar beznadziejności. No bo jak to? Wszystko zrobi perfekcyjnie, nie popełnia błędów, jest doskonały w każdej dziedzinie życia- czy to nie za wiele? No bo gdzie w tym czystym życiu miejsce dla kogoś innego? Co za dużo to niezdrowo. Autorka zdecydowanie przekoloryzowała jego postać, sprawiając tym samym, że książka dłużyła się niemiłosiernie.

  Odniosłam wrażenie, że pani Phillips na siłę chciała stworzyć dwie postaci, kompletnie od siebie różne. Porzuciła materiał bad boya, tworząc little bad girl. Zaaferowana podróżami, nowymi romansami i wkurzaniem rodziców- nie potrafiłam zrozumieć jej zachowania, ani przyczyn jakie się za nim kryły.

  Liczyłam, że "Nikt mi się nie oprze" będzie przypominać moją kochaną "Szczęściarę"od Jill Shalvis. I się zawiodłam. Jill pisze o wiele lepiej, kreśli bardziej realne i wyraziste postacie, nie słodzi tam gdzie nie trzeba. Susan tego brakuje. Dopiero sama końcówka książki była obiecująca, jednak nie na tyle, żeby czytać inne jej książki.

  Czy polecam? Niekoniecznie. Tym, którzy lubią styl pani Phillips- jak najbardziej. Jednak czytam dość dużo romansów i obyczajówek, by powoli zaczynać się rozeznawać. Trzeba się jednak sparzyć, żeby odkryć coś dobrego :))

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Book lovers
Czytam Literaturę Amerykańską

9 komentarzy :

  1. Biorąc pod uwagę Twoją ocenę i opinie raczej nie zdecyduję się na te książkę. Ale okładka rzeczywiście ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie poznałam twórczości tej autorki, ale widzę, że nie powinnam się spieszyć... ewentualnie muszę zacząć od jakiejś innej lektury autorstwa Phillips. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tymczasem zapraszam do wzięcia udziału w Świątecznej Kartce z alicee 16 :) Więcej szczegółów pod tym linkiem http://alawkrainieksiazek.blogspot.com/2014/11/swiateczna-kartka.html ~ Pozdrawiam alicee 16

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znak autorki, ale też nie ciągnie mnie by to zmienić. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie do konca mnie zacheciłas, a przyznam, że spodziewałam się czegoś dość dobrego. Cóż, moze kiedys siegnę, a może zacznę od innej książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki i chyba prędko tego nie zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy mogę Cię zaprosić na wymiankę świąteczną? Super, jeśli dołączysz do zabawy, po Twojej wymiance mam miłe wspomnienia :)

    http://krolowamoli.blogspot.com/2014/11/wymianka-swiateczna.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za info o tym blogu wymiankowym ;) znałam go już wcześniej, ale zupełnie nie przyszło mi do głowy, że mogę podesłać informację. Mam nadzieję, że dołączysz do zabawy :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam autorki, ale jeśli będę miała ochotę na romansidło to pozostanę wierna pani Steel :P

    OdpowiedzUsuń