Jayne Ann Krentz-Droga nad rzeką"

Udostępnij ten post


Oryginalny tytuł: ?
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 7/10


    Lucy trzynaście lat temu wyjechała z Summer River. Teraz wraca, żeby załatwić sprawy spadkowe związane ze śmiercią jej ciotki. To ma być krótka wizyta, jednak dziewczyna nie weźmie pod uwagę pojawienia się Masona, jej anioła stróża z nastoletnich czasów. Dodatkowo miasteczkiem wstrząśnie seria tajemniczych morderstw, a na jaw wyjdą długo skrywane tajemnice...

  To pierwsza od dłuższego czasu powieść Jayne Ann Krentz,którą przeczytałam, gdzie nie występowały żadne zjawiska paranormalne. Tylko romans, sekret sprzed lat oraz zabójstwa w niewyjaśnionych okolicznościach. I chyba troszkę za tym tęskniłam. Bo chociaż uwielbiam te wszystkie paranormalne rzeczy, to jednak od czasu do czasu potrzebuję czegoś typu "Drogi nad rzeką".

  Lucy jest detektywem w dziedzinie genealogii. Poszukuje zaginionych spadkobierców i tym podobne. Przyjeżdża do Summer River i jedno z pierwszych miejsc, do których się udaje to sklep żelazny, w którym pracuje wuj Masona. Jaką niespodziankę przeżywa, kiedy jednak zamiast starszego pana, widzi swojego nastoletniego anioła stróża. I jakie jest nieprzewidywalne to, że na ten sam wieczór umawia się z nim na kolację doremontu domu. Jednak zaskoczeniem dla mnie było to co wydarzyło się podczas tej kolacji. To tutaj akcja zaczyna się rozkręcać ( więc jak widzicie-prawie sam początek) i z każdą kolejną stroną poznajemy więcej faktów, które pomogą nam rozwikłać zagadkę. Z każdą kolejną stroną Lucy pokazuje nam również swój upór, który momentami wydawał się po prostu dziecinny.

  Mason z kolei to człowiek poraniony emocjonalnie. Obwinia się o pewną sprawę, która miała miejsce w jego pracy, i z którą nie potrafi się pogodzić. Ten elementnie wypadł autorce dość przekonywująco. Było to raczej tylko mgliste tło, dla aktualnych wydarzeń.

  Autorka bawiła się ze mną w kotka i myszkę. Wtedy kiedy myślałam, że odgadłam kto jest tym zabójcą, ukazywała fakty, które przedstawiały tę osobę w korzystnym świetle. I tak kilka razy. Ten punkt w zasadzie tyczy się wielu autorów, nie tylko Krentz. Jednak praktycznie pod sam koniec udało mi się rozwiązać zagadkę (i nie podglądałam ;D).

  Książka w moim mniemaniu wypada całkiem nieźle. Nie wyróżnia się na tle innych takich, bo bardzo łatwo ją zgubić, jednak jest nawet dobra. Majsterszyk to to nie jest, bo do ideału dużo mu brakuje, mimo to przyjemnie się czyta, nie pozostawia uczucia niezadowolenia, taki ot-przeciętniak. Nie polecam,ani nie odradzam :)


W pewnych moich słowach dało się wyczuć lekką ironię-nie bierzcie tego na poważnie, bardzo was proszę :)
Aktualnie postów pojawia się mniej, za względu na to, że :
a) uczę się
b) czytam. Dużo czytam :)
c) oglądam. Zaczęłam oglądać serial. Tak-ja, która tyle razy zadeklarowała się, że serialne nie są dla mnie :) Ktoś zgadnie o jakim serialu mówię?
d)dzisiaj mam zamiar odświeżać sobie pamięć serii "Szeptem"-już nie mogę się doczekać ^^

A w najbliższym czasie obiecana recenzja "Onyksu" (tego nie da się napisać bez wielgaśnych emocji ♥), "Kosogłosa" oraz "Nikt mi się nie oprze" :)

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Book lovers
Czytam Literaturę Amerykańską

11 komentarzy :

  1. O, jakież to seriale oglądasz? Ja swoich mam chyba z 5 i próbuję pogodzić ich oglądanie z czytaniem i nauką:) szaleństwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to szaleństwo również trwa :) A oglądam Arrow :))

      Usuń
  2. A kiedyś czytałam książki tej autorki i z tego co pamiętam to bez rewelacji... może kiedyś powrócę do nich ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jakie to seriale :) Sama jestem uzależniona od oglądania seriali, szczególnie produkcji amerykańskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej autorce, ale widzę że ta pozycja zapowiada się nieźle. Może poszukam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka raczej nie dla mnie, ale gratuluję rozwiązania zagadki. A co do serialu, to też go oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię Krentz, przeczytałam sporo jej książek i jeśli chodzi o lekkie, niezobowiązujące lektury, to uważam ją za jedną z lepszych autorek. Po ten tytuł pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej autorki, kto wie, może będzie mi z nią po drodze...
    Jestem zacofana, bo nie wiem co to ten serial Arrow, który oglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tej autorki jedną książkę, była wciągająca, ale nic poza tym, określiłabym bym ją jako poprawna i nic ponadto.

    OdpowiedzUsuń