Colleen Hoover- "Hopeless"

Udostępnij ten post








Oryginalny tytuł: "Hopeless"
Rok polskiego wydania: 2014
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Hopeless #1
Ocena: 10/10








 Wcale nie taka beznadziejna opowieść.

  Znacie to uczucie, kiedy wszyscy wokół zachwycają się książką i każdego kto chce słuchać namawiają do jej przeczytania? Nie mam tutaj na myśli nachalności, ani niczego takiego. Mówię o takim jak najbardziej pozytywnym uczuciu, które się w nas wlewa niespodziewaną falą.
Widzimy okładkę, czytamy opis, czytamy recenzję i mamy ochotę powalić każdego, kto będzie nam stał na drodze do zdobycia upragnionej lektury. Ja to przeżyłam. Pewnie nawet kilkakrotnie. Jednak najbliższym w przeszłości jest uczucie do książki o wdzięcznym tytule -"Hopeless".

  Mamy dwoje młodych ludzi, naznaczonych piętnem porażki, niepowodzenia czy bezradności. Pomagają sobie wzajemnie uporać się z demonami swojego życia, które ich nie oszczędziło. Rodzi się między nimi miłość-powolna i spokojna, której pozwalają dojrzeć, bądź szybka i gwałtowna, która pożera ich w całości. To New Adult. Najświeższy trend w książkach dla starszej młodzieży. 

  "Hopeless" jest jednym z przedstawicieli tego nurtu. Jest to opowieść o Sky i Holderze ( który tak naprawdę Holderem nie jest). Jeśli ktoś mi tutaj wyskoczy z twierdzeniem "to przecież zwykły romans" to nie ręczę za siebie. Bo to coś więcej niż opowieść o miłości. To opowieść o poszukiwaniu samego siebie i własnych pragnień. To opowieść o tym, gdzie tak naprawdę leżą moralne granice człowieka. Czym jest w ogóle ta moralność? To opowieść, która poruszy czytelnika i sprawi, że zacznie zastanawiać się nad tym, jak łatwo zniszczyć człowieka.

Chcę, żebyś ich nie zamykał...bo chcę, żebyś patrzył, jak oddaję Ci ostatni kawałek serca."

  Siedziałam dwa tygodnie i myślałam jak mam ująć w słowa to, co czułam podczas czytania "Hopeless". I nie poradziłam sobie z tym. Przynajmniej jeszcze nie do końca tak jakbym chciała. Dzisiejsza opinia zdecydowanie nie zostanie uznana, za najlepszą w okresie mojego pisania. Myślę, że najwspanialszą rzeczą w tej książce jest to, że każdy czyta te same słowa, każdy zna sens tej historii, a jednak każdy z nas odbiera ją inaczej. Na coś innego może zwrócić uwagę.

  Dla osób, które książki nie czytały, tytuł może wydawać się niepasujący. Jednak uwierzcie mi, nie darowałabym nikomu, jeśliby zmienili ten tytuł. On jest najlepszym określeniem tej książki. Najlepszą recenzją jaką ktoś może napisać, Najlepszym wyznacznikiem rewelacyjności. 

  Colleen Hoover sprawiła, że zakochałam się w jej piórze. Zachwiała moimi przekonaniami i poruszyła mnie do głębi. I chociaż "Hopeless" przeznaczone jest dla tej starszej młodzieży, zdecydowanie polecam ją wszystkim dorosłym. Doceńcie tą opowieść. Doceńcie każde słowo, każdą myśl. Poczujcie ten smutek, tą bezradność, tę beznadziejność. Zrozumcie pojęcie szczęścia.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu
Klucznik
Czytamy Literaturę Amerykańską
Czytamy polecane książki
Book lovers

50 komentarzy :

  1. Już niebawem książka będzie moja i nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo że treściowo jeszcze mnie nie powala :D to okładkę chcę pożreć wzrokiem i zdecydowanie jest to jedna z 23 pozycji mojego książkowego must have :) no a jak już się do niej dorwę to Ci pokaże moją opinię na temat tej pozycji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Masz natychmiast wysłać mi tą książkę w prezencie! :D

      Usuń
    2. O jejku nawet sobie wyliczyłaś te książki ^^ Na opinię będę czekać, jednak będziesz musiała obejść się bez mojego egzemplarza :D Jestem miła i w ogóle, ale żeby aż tak ? :P

      Usuń
  3. Mnie też się bardzo spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem :) Na Złotego Robala nawet zasłużyła, a to zobowiązuje :P

      Usuń
  4. Uwielbiam tę książkę. Jest niezwykła w każdym calu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie raz napalam się na książki - bo opis ciekawy, bo recenzje pozytywne, bo okładka cudna :)
    Ta pozycja też zapowiada się ciekawie, ale jakoś jeszcze nie jestem do niej przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nam się podobają to jest świetnie. Gorzej jak faktycznie się rozczarowujemy :(

      Usuń
  6. Jest w bibliotece, tylko że kolejka długa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się ustawić i cierpliwie czekać :)

      Usuń
  7. Oj znam to uczucie:) Na szczęście Hopeless mnie nie rozczarowało ufff :) Przeczytałam w tamtym tygodniu, ale powiem Ci, że nie wiem kompletnie jak to zrecenzować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie raz to mówiłam i pewnie jeszcze nie raz się powtórzę, ale o najlepszych książkach mówi się najtrudniej :D

      Usuń
  8. Tak, tą książką bombardują ze wszystkich stron :) Ale jak widać nie bezpodstawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wielką ochotę na tę pozycję już od dłuższego czasu. Ajjj to coś dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku nie ciągnęło mnie do tej książki, myślałam, że to jakaś nudna, oklepana historia o miłości, ale czytając tyle pozytywnych recenzji, słysząc tyle zachwytów, stwierdzam jedno: muszę przeczytać. Najlepiej w najbliższym czasie. I wiesz co? Już nie mogę się doczekać tej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam prawie identycznie, a teraz po prostu szukam grosza po każdej kieszeni, żeby tylko sobie ją kupić, okładka, tytuł, recenzje wszystko mówi, że muszę to zrobić, choć wydatków mam tyle co nie miara.
      Doomisia akapit o tytule jest świetny, pisz tak dalej :D

      Usuń
    2. Literatko ja po długich rozmowach z samą sobą, skorzystałam z promocji na znaku i nie żałuję tych 26, 18 zł ( dokładnie pamiętam^^). Przykład najlepiej wydanych pieniędzy :))

      Usuń
    3. Anno- wiem co to za uczucie i myślę, że wiele osób je zna. Trzymam kciuki, żeby się udało no i żeby książka się jak najbardziej spodobała :)
      I bardzo dziękuję za miłe słowa. Bardzo się z nich cieszę :)

      Usuń
  11. Właśnie ją przeczytałam i zrecenzowałam, mam trochę odmienne zdanie, ale to dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle dobrego słyszałam o tej książce, że w końcu muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna osoba, która zakochała się w tej książce! Muszę w końcu po nią sięgnąć, bo nie chcę być do tyłu, a książka strasznie kusi :) Mam nadzieję, że i mnie się tak bardzo spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja także pod wpływem pozytywnych recenzji przeczytałam i żałuję tak wielkiego rozczarowania . Jak dla mnie to historia dla nastolatek , która zaledwie porusza dotkliwy problem , ale jet on dopiero zauważalny po pierwszej połowie książki , a do tego czasu wątek miłosny grał główną rolę .. Rozczarowałam się i tyle .. Jej druga książka - "Slammed" jest znacznie lepsza , porusza (niby) bardziej błahy temat , ale brana jest na poważnie , a nie tak cukierkowo jak w "Hopeless " ;) Chociaż "Hopeless " jak na zwykłą "książkę dla młodzieży" , bo do takiej kategorii jest zaliczana ; jest całkiem fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, mówi się, że o gustach się nie dyskutuje :) Ja zauważyłam w tej książce, coś pięknego i niepowtarzalnego, coś czego w wielu młodzieżowych książkach brakuje. Jak dla mnie jest to niesamowita książka i niesamowita historia :)) A "Slammed" też chcę przeczytać, jak tylko się do niej dorwę :)

      Usuń
  15. Kupiłam ją całkiem niedawno. Teraz czeka w kolejce do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem dość świeżo po tej lekturze i przyznam szczerze, że bardzo pozytywne recenzje podwyższyły moje oczekiwania względem "Hopeless" i trochę zawiodłam się...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja początkowo byłam nieco rozczarowana i zawiedziona, ale im dalej w lekturę, tym bardziej mi się podobała. Ma w sobie coś magicznego, choć przecież z magią nie ma niczego wspólnego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No racja :) Jest niesamowita :) Już nie mogę się doczekać lektury innych książek od pani Hoover :)

      Usuń
  18. Nie jestem do końca przekonana do tej lektury :) Czytałam sporo różnych opinii, zarówno pozytywnych jak i negatywnych i nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji, czy chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hoover jeszcze nie raz nas zaskoczy, jestem tego pewna. Polecam Ci też pozostałe książki autorki, a sama mam nadzieję, że wydawcy będą mieć na uwadze wszystko, co autorka napisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taką nadzieję! Chętnie zapoznałabym się z "Pułapką uczuć", no i z każdą inną, której jeszcze u nas nie wydali :) Po pozytywnych opiniach zwłaszcza "Maybe someday" oraz "Ugly love" :)

      Usuń
  20. Świetna recenzja, świetna książka i świetny blog :) muszę ja przeczytać, czyje teraz dokładnie to samo o czym napisałaś na początku recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jejku dziękuję bardzo ^^ Rewelacyjne uczucie prawda? :)

      Usuń
  21. Uwielbiam tę książkę! Przeczytałam ją w jeden dzień. A tak btw to masz super szablon na blogu :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytałam i również polecam :D

    OdpowiedzUsuń