Tammara Webber- "Tak blisko..."

Udostępnij ten post





Autor: Tammara Webber
Tytuł: "Tak blisko..."
Rok polskiego wydania: 2013
Ocena: 9/10












  Jacqueline jest załamana. Chłopak, z którym chodziła od trzech lat, zrywa z nią z zupełnie błahego powodu. W szkole czeka ją zaliczenie, a w domu samotnie spędzone święta. 
Lucas od dawna obserwuje Jacqueline. Chociaż jej nie zna, to dziewczyna staje się jego inspiracją. 
Połączy ich pewne wydarzenie, w którym Lucas uratuje Jacqueline. I choć oboje staną u progu wzajemnej fascynacji, to rozdzielić ich może dręcząca chłopaka przeszłość oraz przyszłość, której dziewczyna stawia bardzo wysokie wymagania.
Ale czasem najlepsze rzeczy przydarzają się wtedy, kiedy nasze życie znajduje się w kompletnej rozsypce...

  Wiązałam z tą książką bardzo wielkie nadzieje. Zachwalana na praktycznie każdym blogu, z wysoką oceną na lubimy czytać- często takie książki przynoszą największe rozczarowanie. Jednak na szczęście moje najgorsze przeczucia były błędne. "Tak blisko" olśniło mnie swoją banalnością i dołączyło do grona najukochańszych książek.

  Lucas to postać złożona. Tajemniczy, z tatuażami na ciele chłopak, do którego trudno się zbliżyć. Z drugiej strony jeśli już obdarzy cię zaufaniem, to będzie się o ciebie troszczył i dbał, aż do śmierci.  Druga strona jego natury, ten romantyczny Lucas sprawił, że podczas czytania uśmiech mimowolnie pojawiał się na mojej twarzy.Jest to taki bohater, w którym wiele dziewczyn ( w tym także i ja) widziałoby swojego przyszłego chłopaka( chociaż ja w większości książkowych bohaterów widzę tego idealnego faceta, więc nie jestem obiektywna).
  Jacqueline za to jest dziewczyną, która boi się wykroczyć poza znane terytorium. Tkwi w związku z Kennedym  raczej z przywiązania, niż z prawdziwej miłości. Po rozstaniu jej rozpacz także jest jakby wymierzona na wymiar. Nie może być zbyt wielka, no bo zakochania wielkiego też nie było, a za mała też nie, no bo trzy lata razem do czegoś zobowiązują.
Oboje głównych bohaterów łączy lęk przed zaufaniem, lęk przed miłością do drugiego człowieka.

  Sama fabuła nie jest zbyt szczegółowa. Mogłabym nawet powiedzieć, że jest prosta i banalna, bo historii takich jak ta powstało wiele. Z różnym zakończeniem. Jednak Tammara Webber oferuje nam dużą dawkę emocji, dużą dawkę cierpienia i dużą dawkę miłości. Nie znajdziemy tutaj ckliwości typu "żabko, myszeczko, pączusiu". Autorka pokazała nam, że prawdziwa miłość to coś więcej niż buzi na dzień dobry, buzi na dobranoc oraz porcja codziennych sms'ów w liczbie 100. To jest ważne, jednak uczucie kochania drugiej osoby sprowadza się do czegoś więcej. Niby takie zwyczajne, ale jednak tak wiele osób często o tym zapomina. 

"Miłość nie jest brakiem logiki. Jest logiką sprawdzoną i udowodnioną.podgrzaną i wygiętą tak, by wpasowała się w kontury serca"

  Autorka nie złamała mojego serca i nie zostawiła go leżącego w kawałkach na chodniku. Zostawiła je w takiej formie w jakiej było zawsze, jednak z drobną różnicą. Na sercu został ślad, sygnalizujący, że historia Jacqueline i Lucasa na zawsze we mnie zostanie. Mogę zapomnieć szczegóły. Mogą zatrzeć się granice tej opowieści. Jednak będę żyła ze świadomością, że przeczytałam tą książkę. I że ta książka uczyniła mnie szczęśliwą i smutną zarazem. 

A tymczasem czekam na datę 22 października, kiedy to w Polsce wydana zostanie ta sama historia, jednak opowiedziana z punktu widzenia Lucasa. Jeszcze więcej emocji, jeszcze więcej szczęścia. 


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

21 komentarzy :

  1. Ale super, że historia będzie opowiadana z dwóch punktów widzenia. Nie czytałam, ale musi być to ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciekawa-zachęcam do przeczytania :)

      Usuń
  2. Zachęciłaś mnie ostatnim akapitem:) To bardzo ciekawy zabieg - opowiedzenie tej samej historii z dwóch różnych punktów widzenia. Czytałam książki tak skonstruowane, ale jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby takie opowieści rozdzielić na osobne tomy i wydania. Intrygujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie też nie, a Lucas jest taką postacią, że aż trzeba przeczytać jego punkt widzenia :))

      Usuń
  3. Książkę czytałam i podobnie jak tobie, ogromnie mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przeczytać. Szczególnie po takiej ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o tej książce, a Twoja opinia upewniła mnie w tym, że powinnam przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie i muszę to przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurde! Jeżeli książka wywarła na Tobie aż takie wrazenie, to trzeba ją kiedyś przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę mam dość kolejnych banalnych historii, ale ta mnie interesuje, wiec cieszę się, ze Ci się podobała. Tylko ten kolejny chłopak z tatuażami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie mam lekką słabość do chłopaków z tatuażami ^^

      Usuń
  9. Muszę zapoznać się z tą książką , skoro tak ją polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Próbowałam przeczytać, ale... nie dałam rady. Zdecydowanie nie jest to historia dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, no to szkoda, ale wiem, że każdy lubi coś innego :))

      Usuń
  11. Widać, że książka to typowa obyczajówka. Czasami czytam takie powieści, ale rzadko, bo to raczej nie moje klimaty. Może kiedyś się przekonam do tego typu literatury :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i bardzo miło ją wspominam. Nawet nie wiedziałam, że wyjdzie historia opowiedziana z punktu widzenia Lucasa. Z niecierpliwością czekam na tego 22 października :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie książki :) Na pewno przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowała mnie ta książka, wydaje się być ciekawa:)
    Zapraszam do mnie --> MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń